Włochy: Apokaliptyczne sceny / Prasa: Wenecja może stać się demograficzną pustynią

fot. PAP/EPA/ANDREA MEROLA BEST QUALITY AVAILABLE

Wenecja, która ucierpiała w ostatnich dniach w wyniku rekordowej powodzi, może zamienić się w pustynię demograficzną. Zwraca się na to uwagę w dniach dyskusji na temat przyszłości miasta, gdzie nadzwyczaj wysoki przypływ wywołał ogromne zniszczenia i straty.

Miasto, którego duża część znalazła się pod wodą, a obecnie stoi w obliczu groźby kolejnej wysokiej fali, przeżywa od lat inny dramat – wyludnienie. Przypomniał o tym dziennik „Avvenire”, przytaczając dane wskazujące, że co roku wyjeżdża stamtąd na zawsze tysiąc mieszkańców; codziennie średnio trzy osoby.

To najlepiej świadczy o tym, jak bardzo krucha i bezbronna wobec wody jest Wenecja. Realną groźbą, przed jaką stoi jej ludność, to samotność ludzi starszych i ucieczka młodzieży. W rezultacie może stać się „wyludnioną perłą” – zaznacza gazeta. Obawy te nasiliły się właśnie teraz, gdy tysiące osób poniosły ogromne straty, ponieważ zalane zostały ich domy, firmy, warsztaty, sklepy, punkty usługowe, lokale gastronomiczne.

Według prognoz do roku 2028 będzie tam coraz mniej rodzin z dziećmi, a pozostaną przede wszystkim ludzie starsi, powyżej 80. roku życia.

Przypomina się inicjatywę miejscowego stowarzyszenia Venessia, które w marcu 2008 roku zainstalowało na ulicy licznik mieszkańców. „Wtedy w historycznym centrum ich liczba wynosiła 60 tysięcy, dzisiaj jest ich 52 tysiące” – powiedział szef organizacji Matteo Secchi.

Przyznał, że turyści najczęściej pytają wenecjan: „Zostajecie czy i wy stąd wyjedziecie?”.

W dniach zmagań ze skutkami powodzi przytacza się też alarmujące prognozy organizacji pozarządowej Climate Central, według których Wenecja zostanie całkowicie zalana do 2050 roku.

Trwa tam zatem prawdziwa walka o przyszłość miasta – podkreślają komentatorzy we włoskich mediach.

_________

17 lis 2019

https://www.deon.pl/swiat/wiadomosci-ze-swiata/wlochy-prasa-wenecja-moze-stac-sie-demograficzna-pustynia,650073

Apokaliptyczne sceny w Wenecji. Plac Św. Marka i bazylika pod wodą [FOTO]

fot. PAP/EPA/ANDREA MEROLA BEST QUALITY AVAILABLE

Zalany ponownie plac Świętego Marka w Wenecji został zamknięty w piątek. Decyzję podjął burmistrz miasta w związku z nadejściem kolejnej wysokiej fali przypływu. Ma ona osiągnąć poziom około 160 centymetrów. To o 10 cm więcej niż zapowiadano.

(fot. PAP/EPA/ANDREA MEROLA BEST QUALITY AVAILABLE)

Fala powodziowa w Wenecji była tak wysoka, że woda wdarła się do bazyliki świętego Marka oraz krypt. Zdarzenie to z całą pewnością spowoduje szkody w liczącej ponad 1000 lat bazylice – powiedzieli eksperci, cytowani przez włoskie media. Zalane zostały między innymi nowe marmury, które niedawno wymieniono.

(fot. PAP/EPA/ANDREA MEROLA BEST QUALITY AVAILABLE

„Staramy się ograniczyć szkody, bo nie mamy systemu ochronnego, kiedy woda jest tak wysoka” – podkreślił zarządca dóbr świątyni inżynier Pierpaolo Campostrini. Jak ocenił, sprzęt i urządzenia, jakimi dysponuje, nie są wystarczające w takim przypadku.

(fot. PAP/EPA/ANDREA MEROLA BEST QUALITY AVAILABLE)

„Wenecja została rzucona na kolana” – ocenił burmistrz miasta. Pod wodą, która osiągnęła rekordowy poziom 187 centymetrów, najwyższy od 53 lat. znalazło się 80 proc. miasta.

(fot. PAP/EPA/ANDREA MEROLA BEST QUALITY AVAILABLE)

„Byliśmy o krok od apokalipsy, od katastrofy” – powiedział zarządca inżynier Pierpaolo Campostrini. Woda wdarła się z impetem do świątyni, zalewając posadzki i tłukąc szyby. Zalana jest krypta. Campostrini zaznaczył, że poważny niepokój budzi to, że stojąca tam woda może naruszyć trwałość kolumn, podtrzymujących bazylikę. Rekordowo wysoka zawartość soli w wodzie, w której zanurzone są fundamenty, kolumny, balustrady, posągi i inne fragmenty architektury może okazać się straszliwym zagrożeniem dla nich i spowodować, że „postarzeją się w błyskawicznym tempie”- twierdzą konserwatorzy zabytków i historycy sztuki.

(fot. PAP/EPA/ANDREA MEROLA BEST QUALITY AVAILABLE)

Patriaracha Wenecji, arcybiskup Francesco Moraglia powiedział Radiu Watykańskiemu, że nie może być ona tylko „miastem dla turystów”, ale przede wszystkim powinna być miastem dla jego mieszkańców. „Musimy przemyśleć sprawę turystyki. Nie chcemy nikogo wykluczać i zamykać przed kimkolwiek bram miasta. Jednak 28 milionów turystów rocznie na tym delikatnym i kruchym obszarze to za wiele” – dodał metropolita.

(fot. PAP/EPA/ANDREA MEROLA BEST QUALITY AVAILABLE)

Życie w mieście jest sparaliżowane kolejny dzień z rzędu. Wstrzymano ruch wszystkich tramwajów wodnych, czyli podstawowego środka transportu. Są problemy z dostawami niektórych artykułów żywnościowych i kolejny dzień z rzędu zamknięte będą wszystkie szkoły.

(fot. PAP/EPA/ANDREA MEROLA BEST QUALITY AVAILABLE)

Na szczęście osłabł porywisty wiatr scirocco, który był jedną z przyczyn powodzi, a ciśnienie atmosferyczne rośnie. To zaś oznacza, że ryzyko ponownego zalania miasta jest znacznie mniejsze. Nie maleje natomiast napływ turystów do miasta, którzy niezrażeni kryzysem powodziowym wysiadają ze statków wycieczkowych i wyruszają na zwiedzanie brnąc w wodzie i robiąc zdjęcia w tej wyjątkowej scenerii. Dokumentują skalę zniszczeń.

_____________

https://www.deon.pl/swiat/wiadomosci-ze-swiata/apokaliptyczne-sceny-w-wenecji-plac-sw-marka-i-bazylika-pod-woda-foto,649191,galeria,8

Burmistrz Wenecji: straty po powodzi to setki milionów euro

(fot. PAP/EPA/ANDREA MEROLA)

Setki milionów euro wynoszą straty w Wenecji, zalanej przez rekordową wysoką wodę przypływu – taki wstępny bilans przedstawił w środę burmistrz Luigi Brugnaro. Woda wtargnęła na 80 proc. obszaru miasta.

Powódź jest rezultatem rekordowego poziomu tzw. acqua alta, która we wtorek osiągnęła 187 centymetrów, czyli najwięcej od ponad pół wieku.

Trwa usuwanie i wstępne szacowanie szkód, które – jak podkreślają lokalne władze – są gigantyczne i niewyobrażalne.

Na konferencji prasowej burmistrz Brugnaro oświadczył: „Szkody są olbrzymie. Mówimy o setkach milionów euro”.

Odnotował, że poważnie uszkodzonych jest pięć tramwajów wodnych, które są podstawowym środkiem transportu.

Brugnaro zauważył, że sytuacja jest zbliżona do tej z katastrofalnej powodzi w 1966 roku, gdy woda sięgała prawie 2 metrów.

Odnosząc się do skali obecnych zniszczeń burmistrz oznajmił: „Tu nie umiera Wenecja, tu umiera kraj”.

Lokalne władze i politycy z całych Włoch apelują o jak najszybsze ukończenie realizacji wielkiego systemu zapór przeciwpowodziowych Mose, którego budowa stale się przedłuża i jest wstrzymywana.

„Gdyby był system Mose, uniknięto by tego nadzwyczajnego przypływu” – ocenił burmistrz.

Ogromne zniszczenia są w położonej w pobliżu Canal Grande bazylice świętego Marka. W jej krypcie zmierzono 1,2 metra wody. Większość udało się już wypompować.

Uszkodzone są grobowce patriarchów, a także inne zabytki i posadzki.

To pierwszy tak wysoki przypływ od 53 lat – podkreśla administracja bezcennej świątyni, liczącej ponad 1000 lat. Jak zaznaczono, tym razem woda nie wpłynęła od strony przedsionka, ale wdarła się przez okna.

Premier Włoch Giuseppe Conte oświadczył, że sytuacja w Wenecji jest „dramatyczna”.

Trwa także usuwanie szkód w Materze na południu Włoch, tegorocznej Europejskiej Stolicy Kultury, która została we wtorek zalana w wyniku gwałtownych ulew. Sytuacja wraca tam do normy.

______________

https://www.deon.pl/swiat/burmistrz-wenecji-straty-po-powodzi-to-setki-milionow-euro,647187

(fot. depositphotos.com)

Fot. Depositphotos

Ten wpis został opublikowany w kategorii APELE - KOMUNIKATY, HISTORIA WSPÓLCZESNA, KARY BOŻE, KATASTROFY, KOŚCIÓŁ KATOLICKI, KULTURA, Powodzie, SZTUKA, Włochy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Włochy: Apokaliptyczne sceny / Prasa: Wenecja może stać się demograficzną pustynią

  1. Joanna Żyła pisze:

    Straszna tragedia…

Możliwość komentowania jest wyłączona.