„Polakom i psom wstęp wzbroniony”. Historie z Wolnego Miasta Gdańska

Ratusz w Gdańsku, 1939 r. (fot. SSPL/Getty Images)

„W miejscach publicznych nie wolno było używać języka polskiego”, „NSDAP przeprowadziła akcję zniemczania polskich nazwisk”, „polskie szkolnictwo w Wolnym Mieście Gdańsk poddawane było nieustannym represjom” – pisze Anna Pisarska-Umańska na portalu gdanskstrefa.com. Autorka o „mitach” Wolnego Miasta Gdańsk i realiach życia w tamtym czasie.

Jak wskazuje autorka publikacji, Gdańsk „nie był państwem suwerennym”. „Np. nie mógł bez zgody Ligi Narodów zmienić konstytucji ani dowolnie układać stosunki z Polską. Gdyby udało się znieść protektorat Ligi Narodów, Gdańsk stałby się wyłącznie problemem polsko-niemieckim, a Polska miałaby wytrącone instrumenty odwoławcze” – dodaje.

„Gdańszczanom z przygranicznych miejscowości zabroniono wynajmowania lokali na mieszkania i biura inspektorów celnych. Niezastosowanie się groziło podpaleniem gospodarstwa. Bojówki SA napadały i ostrzeliwały polskie placówki graniczne” – wskazuje.

Autorka pisze, że za czasów WMG „dochodziło również do aresztowań, bo policja gdańska twierdziła, że polscy celnicy kolportują ulotki antyhitlerowskie”. „Aresztowano głównie tych celników, którzy mogli przeszkodzić w transportach broni lub w poruszaniu się incognito niemieckim dygnitarzom i agentom” – podkreśla.

Jak zaznacza, polskie szkolnictwo w WMG poddawane było nieustannym represjom”. „Odmawiano wydawania zezwoleń na wynajem budynków na szkoły i przedszkola, nie przyjmowano polskich dzieci do publicznych szkół z polskim językiem wykładowym. Gdzie te dzieci miały się uczyć po polsku?” – pyta.

„NSDAP przeprowadziła również akcję zniemczania polskich nazwisk. Wymyśliła sobie, że jak ktoś nazywa się Cymański, to na pewno jest to spolszczone nazwisko niemieckiego Ziehmann, a Falkowski to Falke. Należy więc te niby stare nazwisko przywrócić. Przygotowano zatem listę 170 nazwisk jako pomoc w tym przywracaniu. To samo z niektórymi miejscowościami. Taka Kłodawa, której nazwa pochodzi od kłody, stała się Kladau. Usunięto polskie herby z ratusza i polskie orły, skąd tylko się dało” – wylicza autorka.

Dalej wskazuje, że w miejscach publicznych nie wolno było używać języka polskiego. „Polacy mieli zakaz wstępu do lokali niemieckich. Byli z nich wyrzucani i policja w takich przypadkach nie interweniowała. Jedna z kawiarni we Wrzeszczu nosiła dumnie szyld: »Polen und Hunde Eintritt verboten« (Polakom i psom wstęp wzbroniony)” – czytamy.

_____________

https://www.tvp.info/43712313/polakom-i-psom-wstep-wzbroniony-historie-z-wolnego-miasta-gdanska /fa, akune 30.07.2019,
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, HISTORIA POLSKI, II Wojna Światowa, III RP, Niemcy, NIEMIECKI HITLERYZM, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POlska w likwidacji, Roszczenia niemieckie, Roszczenia żydowskie, Uncategorized, WYBORY, Zbrodnie niemieckie w Polsce i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.