Syn Więźnia Auschwitz: Ani dyrektor Cywiński ani wicedyrektor Kacprzyk nie potrafią odp. na pytania

W internetowej informacji na „Strona główna – Muzeum – Aktualności” z dnia 11.09.2018 r. pojawiła się kolejna informacja – „Informacja Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście”. Informacja ta dotyczy czasowej wystawy o „Roli policji w nazistowskich Niemczech” w Miejscu Pamięci Auschwitz „Porządek i Zagłada”.

Jest też wyjaśnienie, że:

[…] Wystawa „Porządek i Zagłada. Policja w nazistowskich Niemczech” została przygotowana przez Niemiecką Wyższą Szkołę Policji w Münster, na zlecenie Konferencji Ministrów Spraw Wewnętrznych Republiki Federalnej Niemiec i Krajów Związkowych. Kierownictwo projektu: dr Wolfgang Schulte, DHPol Münster dr Detlef Graf v. Schwerin, Berlin.

[…] Przed otwarciem ekspozycji premier Woidke wraz z delegacją złożyli wieniec przy Ścianie Śmierci na dziedzińcu bloku 11, składając hołd wszystkim ofiarom niemieckiego nazistowskiego obozu.

[…] Obozy koncentracyjne, obozy zagłady, okupowana przez nazistowskie Niemcy Europa, Trzecia Rzesza, to wszechobecność munduru. Lśniły we wrześniowym słońcu, uosabiając niemal nieograniczoną moc, mundury niemieckich żołnierzy wkraczających do Polski w 1939 roku. Ludzie w mundurach oczekiwali na deportowanych do Auschwitz ludzi – powiedział podczas otwarcia dyrektor Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście Andrzej Kacorzyk.

[…] Różne były mundury i różny był udział w Zagładzie ludzi w mundurach. Pozostają pytania, ciągle te same i tak niepokojąco powracające. Pytania o rozkaz i granice jego wykonywania. Pytania o gorliwość egzekwowania zbrodniczego prawa. Pytania o granicę posłuszeństwa w ramach hierarchicznej struktury. I w końcu pytanie podstawowe o odpowiedzialność, o chowanie się za pojęciem rozkazu i pełnienia służby – dodał Andrzej Kacorzyk.

[…] Premier Dietmar Woidke podkreślił, że dla niego przyjazd do Miejsca Pamięci Auschwitz jest zawsze czymś bardzo przytłaczającym: – Ogarniają wówczas człowieka myśli o cierpieniach, które spotkały wszystkich, którzy tu ginęli, a także myśli o odpowiedzialności, że dziś musimy zrobić wszystko, aby ta pamięć o tym wszystkim, co zdarzyło się tu setkom tysięcy ludzi z winy Niemiec, cały czas trwała – powiedział.

***

Przepraszam za ten przydługawy wstęp i cytaty, ale rozczula narracja wicedyrektora Kacprzyka, który tak barwnie opisuje mundury nazistów i gorliwość egzekwowania zbrodniczego prawa. Tymczasem ani on ani dyrektor Cywiński, nie potrafią odpowiedzieć na wielokrotnie zadane proste pytanie, gdzie będzie – w którym bloku, miejsce pamięci poświęcone więźniom policyjnym. Chodzi oczywiście o więźniów policyjnych przeważnie z rejencji katowickiej, a więc Polaków – Ślązaków, którzy przez blok 11 przechodzili na rozstrzelanie pod Ścianą Śmierci, a po których eksponaty muzealne wyrzucono z bloku 11 tj. prycze na których spędzali ostatnią noc życia.

Wśród tych więźniów był mój ojciec, wujek i ich koledzy! Oczywiście są pamiątki w postaci galerii zdjęć poszczególnych ofiar hitleryzmu, ale decyzją dyrektora Cywińskiego, dostęp do piętra bloku jest zamknięty i udostępniony tylko nielicznym za specjalnym zezwoleniem dyrektora. A przecież jak chwali się dyrektor, rocznie zwiedza Muzeum ok. 2 miliony zwiedzających po to, by poznać prawdę i pamiątki pozostałe po więźniach – więc dla tej wielkiej liczby zwiedzających ta galeria jest niedostępna. Twarze tych ofiar zakatowanych w KL Auschwitz nie zasługują na wizerunkową prezentację – zetknięcie się z ofiarami rozstrzelanymi pod Ścianą Straceń. Gdzie w tym jest logika? Udostępnienie wejścia na piętro po nieprzyjemnych formalnościach – prośbach o zezwolenie przez rodziny owych ofiar jest upokarzające, a w dodatku Oni znają swoich bliskich. Ale dlaczego nie mają mieć tej możliwości te 2 miliony zwiedzających, którzy przecież przyjeżdżają co podkreślam raz jeszcze – by oglądać pamiątki po ofiarach KL Auschwitz (do których zalicza się także owa galeria zdjęć)! Niestety od 14.06.2018 r. przekłamując fakty historyczne – pokazuje się zwiedzającym, że w salach na parterze bloku gdzie spędzili ostatnią noc przed egzekucją więźniowie policyjni (ok. 5000 ofiar), zamiast prycz – były wyposażone w banery! Tak jest nowocześniej interpretować fakty historyczne!

Ale oto i kolejny powód napisania niniejszego artykułu, a dotyczącego „Informacji Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście”.

Według słownika: Holokaust lub Holocaust to Zagłada Żydów. A więc kolejna informacja dotycząca Muzeum w Oświęcimiu o Konferencji dotyczącej Zagłady Żydów. Kiedy więc doczekamy się konferencji naukowej o więźniach policyjnych? Kiedy w Polsce będziemy z równym pietyzmem i zaangażowaniem urządzali konferencje o Martyrologii Polaków? Może nie jest to trafne porównanie, ale na wzór gorliwości z jaka urządzano miesięcznice smoleńskie, gdzie jest okazana taka sama gorliwość wobec Polaków – ofiar hitleryzmu w KL Auschwitz. Oprócz pamiętnych dat: wyzwolenia więźniów 27. stycznia, pierwszego transportu 14. czerwca do KL Auschwitz, są też inne okazje upamiętniające wydarzenia w KL Auschwitz. Nie znającym historii uświadamiam, że tak jak prowadzono przez hitlerowców Holokaust – Zagładę Żydów, dokonywano Zakłady Polaków według wytycznych Hitlera wygłoszonych dnia 22 sierpnia 1939 r. „Wydałem rozkaz zabijania bez litości i bez miłosierdzia mężczyzn, kobiety i dzieci polskiej mowy i polskiego pochodzenia. Tylko w ten sposób zdobędziemy potrzebną nam przestrzeń życiową… Polska będzie wyludniona i zasiedlona Niemcami”.

Według tych wytycznych, aresztowania Polaków rozpoczęły się już od pierwszych dni wejścia wojsk niemieckich do Polski. Ograniczanie, a następnie likwidacja wszelkich przejawów życia polskiego były podstawowym elementem polityki władz hitlerowskich na obszarze całego kraju. Dla wielu Polaków w gruzach legły nie tylko ich domostwa, legły także ich marzenia – plany na życie. Więzienia lokalne przy utworzonych placówkach żandarmerii czy gestapo a w których znalazły się ofiary terroru hitlerowskiego, były „przedsionkiem” do dalszych cierpień – na jakie skazane były w więzieniach i obozach koncentracyjnych. Tam zaś więźniowie bardzo często umierali już w pierwszych dniach po zatrzymaniu, lub wkrótce po pobycie w ciężkich warunkach obozowego bytu. Dodać do tego należy zbiorowe egzekucje i pojedyncze rozstrzeliwania Polaków pod byle pretekstem!
Jakie więc wobec takich faktów o Zagładzie Polaków a nie tylko Holokauście w okresie okupacji hitlerowskiej 1939-1945, są ustalenia, wytyczne i zalecenia do nauki w szkołach oraz uczelniach – przy tak buńczucznie ogłoszonej „nowej polityce historycznej” przez: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Instytut Pamięci Narodowej, Międzynarodową Radę Oświęcimską, Wojewodę Śląskiego, a przede wszystkim Muzeum KL Auschwitz w Oświęcimiu? Czy na temat więźniów policyjnych ma pozostać tylko na Blogu (autora) a nie publikowane w postaci książki opracowanie dra Adama Cyry. Historia, to ciąg wydarzeń z przeszłości – wydarzeń prawdziwych a nie układanych na potrzeby aktualnie panującej opcji politycznej, to tak dla przypomnienia. Zaznaczam, eksterminacja Polaków nie była mniejsza od Holokaustu wiec MKiDN, IPN powinny o tym pamiętać!

Jerzy Klistała

________________

27.09.2018

http://www.tysol.pl/a24245-Syn-Wieznia-Auschwitz-Ani-dyrektor-Cywinski-ani-wicedyrektor-Kacprzyk-nie-potrafia-odp-na-pytania

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Syn Więźnia Auschwitz: Ani dyrektor Cywiński ani wicedyrektor Kacprzyk nie potrafią odp. na pytania

Możliwość komentowania jest wyłączona.