Zakłamany do szczętu przekaz. Prezydent z premierem z Solidarnością na ustach i kordony policji odgradzające ich od większości prawdziwych bohaterów tamtych wydarzeń,

Zakłamany do szczętu przekaz. Prezydent z premierem z Solidarnością na ustach i kordony policji odgradzające ich od większości prawdziwych bohaterów tamtych wydarzeń, którzy nie „przebywali w hali”, tylko z obu stron stoczniowej bramy. Notable prawią o Solidarności, ale w istocie zagrzewają swój elektorat do solidarności z obecną władzą.

Podziały wśród ludzi i w rodzinach tak głębokie, jak w czasie pierwszej Solidarności i stanu wojennego, tylko że teraz wywołują je rządzący, którzy pozują do roli kontynuatorów tamtego oporu przeciwko autorytarystom, a w istocie sami wprowadzają autorytaryzm. Istny Orwell.

Tak nie wygląda kraj, w którym chce się żyć, gdy pamięta się z osobistego doświadczenia, jak Solidarność obudziła nadzieję na Polskę wolną, niepodległą, demokratyczną, praworządną, sprawiedliwą, szanującą prawa i swobody obywatelskie. I jak ta nadzieja się spełniła, choć szanse wydawały się marne. Zwycięstwu pomogły odwaga i determinacja tych, którzy pokojowo walczyli dalej, choć było ich coraz mniej.

Tamtej Solidarności nie ma, dosłownie i metaforycznie. Jest wielki czarny dół, w którym konają ideały. Tańczą nad nim upiory i kukły, a pisowski lud bije brawo.

Wałęsa wychodzi z kościoła

Lech Wałęsa opuścił świątynię w Gdańsku, gdy głos miał zabrać prezydent Duda. Pierwszy demokratycznie wybrany prezydent odrodzonej Polski słusznie nie chciał słuchać, co ma do powiedzenia z okazji kolejnej rocznicy porozumień sierpniowych jego czwarty z kolei następca.

Wychodzącego z kościoła Wałęsę odprowadzają wzrokiem dygnitarze obozu obecnej władzy. Na ich twarzach grymas zaskoczenia i niechęci. Czemu się dziwią? Zrobili, co mogli, by podzielić Polaków na „sorty” i pozwolić na pastwienie się nad człowiekiem, który zrobił, co mógł, by niektórych z nich wprowadzić do polskiej polityki.

Mężczyźni z napisem „Solidarność” na plecach ruszają usunąć zdjęcie Wałęsy z bramy Stoczni Gdańskiej, w której przewodził on historycznemu strajkowi torującemu drogę do powstania ruchu Solidarności i 15 miesięcy wolności. W dzienniku telewizyjnym TVP długie minuty wylewania pomyj na Wałęsę. Abp Głódź wręcza prezesowi TVP „pierścień prawdy”. Prezes IPN porównuje obrady okrągłego stołu do Jałty.

W Gdańsku obywatelskie i państwowe obchody rocznicy. Te pierwsze, jak tamte z lat stanu wojennego, kiedy za Solidarność ludzie nie kwapili się już wychodzić masowo na ulice. Ale jak już wyszli, to się nie bali pokazać, co myślą o ówczesnej władzy. Te drugie – jak akademie ku czci władzy pisowskiej i kościelnej.

https://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2018/09/01/walesa-wychodzi-z-kosciola/?nocheck=1

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii "Solidarność", III RP, JUDAIZACJA POLSKI, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POlska w likwidacji, SPOŁECZNO-POLITYCZNE, Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Zakłamany do szczętu przekaz. Prezydent z premierem z Solidarnością na ustach i kordony policji odgradzające ich od większości prawdziwych bohaterów tamtych wydarzeń,

  1. werka pisze:

    POLACY zapamiętajcie sobie do końca życia!!!!! NIGDY NIE BYŁO POLSKIEJ SOLIDARNOŚCI- TO BYŁI ŻYDZI I CIA WRAZ Z KLEREM!!!!! Robotnicy byłi tylko mięsem armatnim do łatwego przejęcia władzy i mówienie ,że walczą z komuną, walczą o „wolną polskę” . Zobaczycie za kilka lat co się będzie działo…..raz zdobytej władzy nie oddadzą!!!! Może i powróci stan wojenny…….

  2. KOJAK pisze:

    Zawsze mowilem ze ten PIS to sa odrazajace plugawe syjondstyczne bandziory ! Miernota zenujaca i prymityw Duda ! Morawiecki tuman wystruqany z banana na przywodce !

  3. KOJAK pisze:

    PACHOLKOWIE ZYDOWSCY DUDA I MORAWIECKI ,WIDAC SA POD OCHRONA SERWISU ! NALEZY IM SIE CZESC I CHWALA ! PRAWDA JAK ZA CZASOW KOMUNY ! -,,BOISZ SIE PRAWDY, JUZ JESTES NIEWOLNIKIEM !-,,

Możliwość komentowania jest wyłączona.