Chcesz dostać odznaczenie od prezydenta Dudy? To proste. Zobacz jak to zrobił Dawid Wildstein

Autor art. zapomniał dodać, że Wildstein jest żydem i jako taki jest nawet nietykalny.

Pamiętamy, kiedy Wildstein dokonał próby zabójstwa lub ciężkiego uszkodzenia ciała na jakimś tam goju warszawskim, który cudem uciekł spod ciosu zadanego butelką.

Wildstein jako żyd nie został ukarany przed sądem i teraz może swobodnie świnić w TVP.

Red GW

==============

Prezydent Andrzej Duda podczas poniedziałkowej uroczystości w przeddzień 73. rocznicy Powstania Warszawskiego odznaczył jego uczestników oraz osoby zasłużone utrwalaniu pamięci o tym zrywie.

Za zasługi w działalności na rzecz upamiętniania prawdy o najnowszej historii Polski Srebrnym Krzyżem Zasługi został odznaczony m.in. Dawid Wildstein.

Czym zasłużył się Dawid Wildstein?

Wildstein kilka lat temu poszedł do Muzeum Powstania Warszawskiego i Muzeum Historii Żydów Polskich z pomysłem projektu pt. —  „Warszawa Miasto Dwóch Powstań”.

Ów projekt polegał na cyklu debat o dwóch warszawskich powstaniach podczas II wojny światowej – Powstaniu Warszawskim i Powstaniu w Gettcie.

Muzea się zgodziły, MPW dało lokal i odbył się cykl debat, które prowadził Dawid Wildstein.

Na każde spotkanie dyskusyjne przychodziło kilkanaście / kilkadziesiąt osób.

I za to pan Dawid został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi.

Do odznaczenia oficjalnie zaproponowało pana Dawida Muzeum Powstania Warszawskiego (red. GW)

Piękna inicjatywa.

Proszę jednak przez chwilę pomyśleć o dziesiątkach polskich historyków i badaczy, którzy odbywają setki takich spotkań rocznie i przekazują wiedzę o wciąż nieznanych kartach naszej historii pro bono.

Proszę pomyśleć o dziesiątkach różnych oddolnych organizacji, które organizują spotkania, debaty i rożne uroczystości patriotyczne i żadne z nich Krzyża Zasługi nie otrzymała.

Nie chcąc antagonizować nikogo z panem Wildsteinem nie wymienię ani organizacji ani zasłużonych głosicieli prawdy historycznej, ale każdy zna przynajmniej jedną taką osobę lub grupę.

Z całym szacunkiem dla pana Dawida Wildsteina, ale czy to aby nie jest odznaczenie na   wyrost?  

Czy każda władza musi odznaczać swoich a nie tych, którzy bez względu na nią i bez oglądania się na państwowe pieniądze, pracują na rzecz upamiętniania prawdy o najnowszej historii Polski motywowani tylko walką o prawdę?

Czy to nie jest dewaluacja państwowych odznaczeń?

Media oburzały się na odznaczenie ministerialne, które otrzymał swego czasu od   MON   Antoniego   Macierewicza pan Bartłomiej Misiewicz.  — Teraz nawet tak zajadła w krytyce pisowskich rządów „Gazeta Wyborcza” milczy.

A czym to się różni? Tylko tym, że pan Misiewicz nie zajmował się tematyką żydowską ani nie ma żydowskich korzeni. Przynajmniej nic o tym nie wiadomo.

http://wolnosc24.pl/2017/08/04/chcesz-dostac-odznaczenie-od-prezydenta-dudy-to-proste-zobacz-jak-to-zrobil-dawid-wildstein/

========

– Pijany Wildstein przewrócił stolik i uderzył Wasiukiewicza butelką w głowę, a potem próbował to samo powtórzyć ze szklanką.

Wasiukiewiczowi otworzyła się rana na głowie i popłynęła krew. Po chwili zakrwawiony był też Wildstein, który pokaleczył się szklanką, chcąc ponownie uderzyć swoją ofiarę.

Doszłoby do gorszych rzeczy, gdyby obecny na miejscu klient lokalu, który siedział obok, nie powstrzymał Wildsteina.

Żona Wasiukiewicza pomagała mężowi i starał się zrobić zdjęcie. Wtedy rzucił się na nią kolega Wildsteina, który razem z nim uczestniczył w popijawie.  — Jego z kolei powstrzymałem już ja, ponieważ zdążyłem dobiec na miejsce

– relacjonuje reżyser Jerzy Zalewski, bezpośredni świadek zajścia. 

(ale elita rozbójnicza polskojęzyczna… m.j)

Po zakończeniu Marszu Niepodległości na błoniach przed Stadionem Narodowym, członek Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego, Jerzy Wasiukiewicz wraz ze swoją żoną udał się do Śródmieścia, na posiłek.

Wasiukiewicz miał obandażowaną głowę z powodu rany, jakiej nabawił się robiąc   zdjęcia   policyjnej   akcji   na rondzie de Gaullea.

Ich wybór padł na jeden z lokali przy pl. Zbawiciela.  —  W lokalu przy jednym ze stolików wraz ze znajomymi siedział dziennikarz Gazety Polskiej Codziennie, Dawid Wildstein.   —  Towarzystwo obficie raczyło się alkoholem.

Po wejściu Wasiukiewiczów, którzy usiedli przy jednym ze stolików, Wildstein zaczął bardzo głośno wyrażać swoje opinie o działalności członka Ruchu Narodowego.

Ten ostatni nie reagował na zaczepki.

Świadkiem tych zdarzeń był znany m.in. z produkcji „Historii Roja” reżyser, Jerzy Zalewski.

–   W  pewnym momencie Wildstein wstał i poszedł do toalety z butelką w ręku. Po wyjściu z toalety dosiadł się do stolika Wasiukiewiczów i zaczął ich wyzywać.

Wasiukiewicz  powiedział do niego:  —   „Idź stąd człowieku” – odpowiedź   nie   spodobała   się redaktorowi GPC, ponieważ w następnym momencie rzucił się na działacza Ruchu Narodowego.

– Pijany Wildstein przewrócił stolik, uderzył Wasiukiewicza butelką w głowę, a potem próbował to samo powtórzyć ze szklanką.

Wasiukiewiczowi otworzyła się rana na głowie i popłynęła krew. Po chwili zakrwawiony był też Wildstein, który pokaleczył się szklanką, chcąc ponownie uderzyć swoją ofiarę.

Doszłoby do gorszych rzeczy, gdyby obecny na miejscu klient lokalu, który siedział obok, nie powstrzymał Wildsteina.

Żona Wasiukiewicza pomagała mężowi i starała się zrobić zdjęcie. Wtedy rzucił się na nią kolega Wildsteina, który razem z nim uczestniczył w popijawie.

Jego z kolei powstrzymałem już ja, ponieważ zdążyłem dobiec na miejsce

– mówi Jerzy Zalewski.

Jeden z gości obecnych w lokalu ściągnął na miejsce policjantów, od których roiły się wczoraj okolice pl. Zbawiciela.

Funkcjonariusze zatrzymali Dawida Wildsteina i na tym awantura się zakończyła.

Warto jednak zapytać – dlaczego do niej doszło?

Wydaje się, że powodem są liczne publicystyczne spory pomiędzy Wasiukiewiczem a Wildsteinem w ostatnim czasie. 

Radaktor GPC, znany z ostrego, nierzadko chamskiego języka, widocznego w internetowych wpisach, przekroczył tym razem jednak nie tylko granice przyzwoitości.

Dopuścił się fizycznej napaści na rannego człowieka, która tylko dzięki interwencji innych gości lokalu nie zakończyła się, jak twierdzi Jerzy Zalewski, ciężkim pobiciem Wasiukiewicza i jego żony.

Komentarz:

Wydaje się, że Dawid Wildstein uległ amokowi, który sam od dłuższego czasu nakręca. Ten amok widoczny jest w atakach na Ruch Narodowy, insynuacjach i kłamstwach jakie można czytać m.in. na łamach Gazety Polskiej Codziennie czy portalu Fronda.

Głównym powodem jest pryncypialne stanowisko narodowców w sprawie Kresów Wschodnich.  

—  W kontekście polityki zagranicznej Ruch Narodowy formułuje stanowisko oparte o polski interes narodowy a zarazem krytyczne wobec wspierania banderyzmu na Ukrainie i kultu ludobójczej formacji UPA.

Bierze w obronę m.in. takie postacie jak ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Dla centroprawicowych mediów skupionych wokół PiS jest to pretekst do nieustannych ataków na środowiska narodowe i najbardziej kuriozalnych zarzutów w stylu „agenci Putina”.

Słusznie Rafał Ziemkiewicz nazwał ostatnio ten około-pisowski festiwal nienawiści „nową michnikowszczyzną”.

Wczorajszy bandycki napad redaktora GPC na działacza Ruchu Narodowego i jego małżonkę tylko to potwierdza.

______________

AK

Foto: youtube.com/Gazeta Polska VD

http://mysl24.pl/spoleczenstwo/1959-pijany-wildstein-zaatakowal-rannego-narodowca.html

Pijany Wildstein zaatakował rannego narodowca

5 się 2017

Za; http://gazetawarszawska.com/judaizm-islam/6110-chcesz-dostac-odznaczenie-od-prezydenta-dudy-to-proste-zobacz-jak-to-zrobil-dawid-wildstein

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, III RP, JUDAIZACJA POLSKI, NAZIZM, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, Ruchy Narodowo-Radykalne, SPOŁECZNO-POLITYCZNE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.