CUD RÓŻAŃCOWY – Wspomnienie z Powstania Warszawskiego

forumdlazycia Tradycji Katolickiej

CUD  RÓŻAŃCOWY

Wspomnienie z Powstania Warszawskieg

Był pierwszy dzień sierpnia 1944 r. Szłam ul. Senatorską do swojej cioci, mieszkającej w Śródmieściu. W momencie, gdy żegnałam się przy istniejącej do dziś, kapliczce, już prawie przy pl. Bankowym – rozległ się przeciągły terkot karabinu maszynowego. Obok mnie upadł zabity mężczyzna, ktoś został ranny. Od tej chwili, z różnych części miasta, zaczęły dochodzić odgłosy strzelaniny i pojedynczych wybuchów.

Jakoś tak, mimowolnie, uklękłam przed kapliczką i zaczęłam się modlić. Po chwili chwyciły mnie czyjeś silne ramiona i wciągnęły do bramy pobliskiej kamienicy.

 —  Czy pani oszalała?! – Nie wie pani, co się dzieje?

Jeszcze nie wiedziałam. Ale zmroziło mnie jedno tylko słowo: powstanie…

View original post 927 słów więcej

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.