Dlaczego państwo narodowe – ?

Z Programu WPS  – https://programwps.wordpress.com/ tekst z 2005 r.

Posiadanie własnego narodowego Państwa jest wartością samą w sobie,

a  cytując za JPII   —  ,,jest naszym być i naszym mieć”. *

Od 1989 r. byliśmy świadkami wielu kampanii wyborczych, w których polityczni i medialni kuglarze, poczynając od tzw. lewicy, a kończąc na tzw. prawicy, fundowali nam – za nasze pieniądze – spektakl politycznych popisów aktorów o dość wątpliwej elokwencji.

Występy tzw. polityków nigdy nie zawierały żadnych poważnych odniesień do rzeczywistych problemów Polski i Polaków. Dlatego tych kilka uwag należy poświęcić najistotniejszym problemom, których omówienia powinniśmy zawsze żądać od tzw. politycznych liderów partyjnych oraz od rządu i sejmu.

Aktualna sytuacja społeczno polityczna naszego kraju, a także troska o jego przyszłość, o przyszłość następnych pokoleń Polaków, winny nas w końcu zdeterminować do powierzenia władzy ugrupowaniom narodowym – nacjonalistycznym.

Powinniśmy przywrócić prawidłowy kierunek odbudowy i rozwoju kraju brutalnie przerwany w 1926 r. przez zamach majowy.

Dlaczego państwo narodowe – ?

Każde wybory do Sejmu RP winny obligować partie polityczne do przedstawiania poważnych programów gospodarczych i politycznych dla kraju.

Z kolei Wyborca, któremu drogi jest los własnej Ojczyzny powinien zastanowić się nad tym, co musi zawierać każdy taki program i na jakie ważne pytania musi odpowiadać.

Według danych GUS —  80% społeczeństwa żyje dziś na granicy minimum socjalnego,   — te 80% nie posiada również żadnych oszczędności.

Nie mamy już własnego systemu bankowego, zniknął majątek produkcyjny, szybko wyprzedawany jest majątek komunalny, stałego zajęcia nie ma 52 % ludności   w     wieku     produkcyjnym,     przeżywamy   demograficzną   zapaść,  — niepokojąco rośnie emigracja zarobkowa, ograniczana jest produkcja rolna  —   (do 2015r. zlikwidowano już 700 tys. gospodarstw rolnych   z   istniejących   w 1990r. 1,95 mln),   — maleją realne dochody ludności,   — rośnie zadłużenie zagraniczne oraz tzw. dług publiczny państwa, od 1995 r. rośnie systematycznie ujemne saldo Produktu Narodowego Brutto (Mały Rocznik Statystyczny GUS 2007 r. str. 461),   — degradacji ulegają wszystkie struktury państwa, itd. – wszystkie te dane można znaleźć w rocznikach statystycznych i w opracowaniach niezależnych ekonomistów, a nawet członków PAN. Państwo Polskie drąży dziś śmiertelnie wyniszczająca choroba.

Diagnoza tej choroby powinna być zawarta w programach wszystkich partii i być taka sama.

Tymczasem w większości programów nie ma jej w ogóle lub jest bardzo powierzchowna.

Znany jest również cel funkcjonowania państwa – powinien być znany, a zatem i metoda leczenia jego choroby, zapisana w programach, winna być podobna i pozbawiona ideologicznej retoryki.

Renegocjacja Traktatu Akcesyjnego

Każdy program musi rozpoczynać się rzetelną analizą polityczną i prawną aktualnej wewnętrznej sytuacji i międzynarodowej pozycji Polski.

Należy w nim uwzględnić i zbilansować wszystkie straty, zagrożenia i ewentualne korzyści wynikające z przynależności do UE na obecnych warunkach oraz po ewentualnej, ale niezbędnej renegocjacji Traktatu Akcesyjnego (T.A.), jak też z opuszczenia jej struktur i z ewentualnego odrzucenia i przyjęcia traktatu konstytucyjnego UE (aktualnego lub innego), legalizującego budowę globalnego UE-państwa (Przyp. 1.).

Uwaga!   — Zarówno traktat akcesyjny do UE, jak i traktat lizboński (tzw. konstytucja UE)   nie są zgodne z polską ustawa zasadniczą,   — czyli z aktualną Konstytucją RP.

Wszelkie działania przyszłych narodowych władz Polski muszą uwzględniać wszystkie polityczne korzyści, ale także i zagrożenia związane z: 1. odrzuceniem tych traktów, 2. z ich renegocjacją, 3. z pozostawieniem stanu aktualnego.

Oczywiste jest, że dla dobra Narodu i Państwa w danej sytuacji politycznej należy wybrać wariant optymalny.

Niniejszy tekst pozostawia tę kwestię otwartą.

W części dotyczącej gospodarki program partii (później rządu) musi zawierać dokładne oszacowanie wszystkich czynników produkcji, jakimi jeszcze dziś dysponujemy i również uwzględnić przynależność do UE, bezwzględnie konieczną renegocjację T.A., jak i opuszczenie jej struktur.

Dopiero wtedy będzie można konstruować optymalny plan rozwoju politycznego, społecznego i gospodarczego państwa.

Nie powinien on być wypadkową kompromisu partii rządzących.

Nie może też podlegać jakimkolwiek racjom ideologicznym.

Ideologizacja nauki, w tym wypadku ekonomii, jest niebezpiecznym przestępstwem. Powinien to być program oparty na rzeczowych analizach i przesłankach społeczno-ekonomicznych — (w ogóle na naukowych i zdroworozsądkowych),   — uwzględniający pewne warianty zależne od możliwych zmian w politycznej sytuacji zewnętrznej.

Zawsze  natomiast nienaruszone mają pozostać podstawowe filary państwa, — to jest człowiek, rodzina, naród, społeczeństwo, prawo uwzględniające zasady humanizmu – szacunek dla każdego człowieka.

Na nich opiera się przecież realizacja społecznego programu i budowa państwa, które musi służyć człowiekowi, rodzinie, narodowi i społeczeństwu.

Obowiązkiem państwa jest, więc zapewnienie wszystkim godnych warunków życia i rozwoju duchowego, intelektualnego, kulturalnego, a także bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego, — czemu służyć ma dbałość państwa narodowego o taki rozwój gospodarczy, który umożliwi spełnienie powyższych warunków.

Państwo musi brać aktywny udział w inspirowaniu, kształtowaniu i kontrolowaniu wszystkich procesów społecznych i gospodarczych nie naruszając przy tym podstawowych praw i wolności obywateli.

Do tego jest ono powołane i temu ma służyć, jest dobrem wspólnoty narodowej i społecznej.

Nie dla liberalizmu gospodarczego

Liberalne nawoływania do zmniejszania budżetów narodowych, do ograniczania i eliminacji państwa z obszarów sterowania i kontrolowania procesami gospodarczymi, do ograniczania wszystkich wydatków socjalnych i społecznych   —  (w  oświacie, kulturze, nauce, ochronie zdrowia, zasiłkach), — co w efekcie prowadzi do pozbawienia społeczeństwa ochrony ze strony państwa i ograniczenia popytu, — a w konsekwencji uniemożliwienia prawidłowego rozwoju, są przestępstwem przeciwko człowiekowi i społeczeństwu.

Przestępstwo to kamuflowane hasłami wolnościowymi (,,wolny rynek”, ,,wolny handel”, ,,wolna konkurencja” itp.)   — umożliwia rodzimym mafijnym strukturom rządzącym i światowej oligarchii finansowo-gospodarczej zawłaszczanie majątku Narodu i czerpanie niezasłużonych zysków z ludzkiej pracy.

Nie ma dziś państwa, którego obywatele nie płaciliby zwiększających się podatków z tytułu rosnących długów budżetów państw.

Podatki te w rzeczywistości trafiają do światowej finansjery, która udziela państwom kredytów na lichwiarski procent.

Dyktat niezależnych od władz państwa banków (oligarchii finansowo-gospodarczej świata) — niszczy gospodarki i społeczeństwa, prowadząc nieuchronnie do światowego kryzysu o trudnej do przewidzenia skali.

Dyktat ten także uniemożliwia w Polsce powstanie i rozwój, a w pozostałych państwach Zachodu powoduje regres, tzw. klasy średniej, która jest motorem postępu i rozwoju gospodarczego.

Taki stan jest rezultatem pozbawienia rządów prawa kontroli oraz mocy decyzyjnych w najważniejszej dla funkcjonowania Państwa sferze, jaką jest polityka pieniężna.

W Polsce po 1989 r. skutecznie zablokowano powstanie klasy średniej wyniszczając tzw. prywatną inicjatywę istniejącą w dobie socjalizmu, która mogła stanowić naturalny zaczyn dla jej powstania — (eliminacja polskiej przedsiębiorczości jest stałą, immanentną cechą III RP).

Zapominają o tym „postępowi” liberalni politycy,   — a w wolnościowym zapędzie wypisują na swoich sztandarach oprócz „wolnego rynku” i inne wolnościowe hasła ekonomiczne — nie zdając sobie sprawy z ich wzajemnie wykluczających się sprzeczności lub,   — co bliższe prawdzie, — zwyczajnie nas oszukują.

 Własne suwerenne państwo

Sprawą zasadniczą, o pierwszorzędnym znaczeniu, jest odpowiedź na pytanie, —  czy chcemy posiadać własne Narodowe Państwo?

O ile pytanie to jest w ogóle uprawnione,   — bo przecież przekreślamy nim sens walki milionów Rodaków, którzy oddali życie za Ojczyznę i podważamy w nim prawo przyszłych pokoleń Polaków do posiadania własnego państwa?

Więc już samo stawianie tej kwestii jest niejako przestępstwem, które z mocy Konstytucji i prawa RP winno być ścigane.

Pytanie to, nabiera jednak szczególnego znaczenia w obliczu procesów globalizacji i przyjętego traktatu konstytucyjnego UE (traktatu lizbońskiego).

Przyjęcie konstytucji UE, oznacza naszą zgodę na pojawienie się na arenie międzynarodowej nowego podmiotu prawa międzynarodowego – globalnego UE-państwa.

Jego nieodłączną już częścią będzie obszar istniejącego jeszcze dziś Państwa Polskiego.

Jednak snucie jakichkolwiek analogii, dla uspokojenia własnego sumienia, między obszarem Polski w UE-państwie, a obszarem np. województwa należącego do Polski jest dalece nieuprawnione.

Województwa i ludzie je zamieszkujący są w Polsce traktowani w zasadzie równoprawnie, nawet teraz, gdy Państwo Polskie i jego struktury są poddane celowej degradacji.

Nie można jednak oczekiwać równoprawnego traktowania państw członków UE-państwa pod rządami Komisji Europejskiej, nie pochodzącej z demokratycznych wyborów i przed nikim nie ponoszącej żadnej odpowiedzialności — (podobnie jak KC KPZR z okrutnego okresu żydo-bolszewickich rządów – czy UE nie jest, zatem recydywą zbrodniczego, żydowskiego systemu?).

Nierówność w traktowaniu wynika z różnicy poziomów gospodarek państw członków UE   i   z ich  obecnej pozycji międzynarodowej oraz z liczby ludności.

Europejska solidarność w ramach UE jest hasłem bez treści, przeznaczonym dla zdezorientowanych społeczeństw.

Już teraz widać dyskryminację jej nowych członków.

Np. polscy rolnicy otrzymują zaledwie od 14% – 25% tych dopłat, które otrzymują rolnicy ,,starej” UE w ramach tej samej polityki rolnej i przy zrównanych już kosztach produkcji.

Czym to grozi naszemu rolnictwu, łatwo przewidzieć.

A jest to tylko jeden z wielu przejawów dyskryminacji, która jest politycznie wpisana w struktury UE.

W tzw. Radzie UE im mniejsze i słabsze gospodarczo państwo, tym mniej posiada głosów, choć racjonalizm polityczny i gospodarczy (i jakieś minimum sprawiedliwości) nakazywałyby przyznanie każdemu państwu po jednym głosie.

Z tej jednej tylko zasady obowiązującej w Radzie UE wynika, iż wyrównywanie szans rozwoju jest całkowicie wykluczone, a cała polityka UE podporządkowana najsilniejszym (głównie Niemcom i Francji).

Władcy UE-państwa nigdy nie uwzględnią naszych żywotnych interesów.

Jest to nawet nie możliwe technicznie i ekonomicznie, będziemy przecież tylko jakąś cząstką (w dodatku zanikającą) tej globalnej struktury.

Należy też postawić pytanie,   —   jak   i z czego odtworzymy Państwo Polskie po upadku UE-państwa?

Upadek ten jest możliwy zarówno teoretycznie, jak i praktycznie, a będzie logiczną konsekwencją totalitarnych rządów syjonistycznej międzynarodówki i prawdziwy narodowy polityk musi go kalkulować.

Ekonomiczny sens członkostwa w UE

To   w   okresie  przed akcesyjnym do UE „zniknęło” 80% naszego przemysłu — (zamiast rozwoju i wyrównywania poziomów  gospodarczych)   —  i to nie po to, żeby teraz unijni władcy podjęli decyzję o jego odbudowie, likwidując tym   samym   dochody i miejsca pracy w ,,starej” UE, do której Polska przez 15 lat hojnie te miejsca pracy eksportowała, likwidując je u siebie.

Rozszerzanie UE było m.in. pomysłem na jej gospodarczą stagnację.  —  Miało ją przełamać przejęcie rynków zbytu w nowych krajach członkowskich.

I mimo ich przejęcia regres trwa nadal.   —  Przywódcy unijnych państw dalecy są   od   wyciągnięcia wniosku   (myślenie kategoriami narodu i państwa zostało wyeliminowane), że winę za ten stan rzeczy należy przypisać zasadom liberalnego żydowskiego kapitalizmu i globalizacji.

Pierwszy rok członkostwa w UE był dla naszej gospodarki korzystny, tak twierdzą przedstawiciele wszystkich partii (!).

Swój pogląd opierają na porównaniu naszej składki do budżetu UE z płatnościami dla nas z tegoż budżetu.

Całkowicie przy tym zapominają o naszych płatnościach w ramach UE w takich pozycjach jak:   —  ochrona granicy wschodniej, badania naukowe, składki bankowe, ogromne inwestycje w ochronie środowiska naturalnego wymuszone Traktatem Akcesyjnym   —   (pieniądze za wykonawstwo płyną do UE, w wyniku obowiązkowych przetargów i z braku naszych firm)

– suma tych płatności znacznie przewyższa naszą składkę do budżetu UE.

Zapominają także, że unijne płatności dla Polski są rozłożone w czasie.

Powoduje to, że jesteśmy płatnikiem netto do UE.

Wg premiera Marcinkiewicza   —  (przemówienie w sejmie 01.2006) —  za lata 2004 – 2005 otrzymaliśmy z UE 3,4% wszystkich płatności.

TVP w lipcu 2007 r. poinformowała, że   —  z przyznanych nam 13,5 mld euro na lata 2004 – 2006 otrzymaliśmy 4,5% tej kwoty – nikt do tej pory nie przedstawił bilansu naszych wszystkich wpłat do UE i wypłat z UE.

Społecznej uwadze umyka fakt, że wpłaty tylko do budżetu UE stanowią ok. 1% PKB, a wypłaty z UE  —   (po uwzględnieniu wszystkich naszych kosztów i kosztów utrzymania ogromnej administracji UE)   —  oscylują w granicach tego samego procenta, z której to kwoty, jak do tej pory otrzymaliśmy zaledwie powyższe 4,5%.

Trudno dopatrzyć się w tym sensu chyba, że jest się politykiem z okrągłostołowego, antypolskiego nadania.

Ci politycy zapominają również o całym gorsecie ograniczeń, limitów i nakazów likwidowania naszych przedsiębiorstw (Przypis 2.).

Wszystko to skutecznie uniemożliwia nam rozwój w każdej dziedzinie funkcjonowania państwa.

Powstaje dość oczywiste pytanie:  —   jaki jest sens wpłaty składek do budżetu UE skoro, otrzymujemy z powrotem „te same” pieniądze (Przypis 3.) —  tylko pomniejszone o przynajmniej dwukrotnie pobrane prowizje banków (przelewy tam i z powrotem) – graniczy to przecież z absurdem?

Celem autentycznym, lepiej lub gorzej realizowanym, bloku państw socjalistycznych   —  (Polska była członkiem tego bloku do 1989 r.)   —  i każdego z osobna był rozwój gospodarczy.

Wszystkie dawne państwa socjalistyczne – słowiańskie, które są dziś członkami UE podlegają niespotykanej w dziejach degradacji gospodarczej, a co zatem idzie, degradacji w każdej sferze swego funkcjonowania.

Naszym być i mieć jest państwo narodowe

Jeżeli uznamy jednak, że posiadanie własnego narodowego Państwa jest wartością samą w sobie,  —   ,,jest naszym być i naszym mieć”*, —  bo nikt nigdy nie zadba lepiej o nasze narodowe i wszystkich Polaków sprawy niż własne narodowe państwo,   —  to wtedy potrzebny nam będzie polski, narodowy program społecznego i gospodarczego rozwoju kraju.

Tak, więc sprawą zasadniczą i pierwszoplanową programu każdej pro polskiej – pro narodowej partii, uczciwie i poważnie traktującej sprawy Narodu, winno być umacnianie i rozwój struktur narodowego i suwerennego Państwa Polskiego.

Trzeba przywrócić państwu polskiemu kontynuację, tak brutalnie przerwaną II wojną światową oraz kolonizacją przez syjonistyczny Zachód po 1990r.

Nie chodzi tu o powrót do rządów typu sanacyjnego.

Dziś czas najwyższy na partie narodowo-ludowe.  —   Chodzi o powrót do budowy polskiego państwa narodowego.

Przypomnijmy:   —  w wyniku wojny od 1944 r. narzucona z zewnątrz, żydowska   dyktatura budowała zniewolone komunizmem struktury państwa – PRL, podległe ZSRR.

Zainstalowanie żydo-bolszewickich władz w 1944r. w Polsce przez ZSRR było oczywistą konsekwencją podległości struktur Podziemnego Państwa Polskiego  —   (wrogiego w stosunku do ZSRR),  —   żydo-sanacyjnym władzom w Londynie oraz aliantom zachodnim, czyli żydowskiej finansowej międzynarodówce.

Polska nie istniała jako samodzielny byt państwowy ani w planach żydowskiego Zachodu, ani w planach żydo-bolszewi, która Polskę widziała jako republikę ZSRR   —  (czyż nie jest to zastanawiająca zbieżność żydowskich stanowisk -?).

Nienawiść do Polski i Polaków została więc ta sama.

Po odsunięciu w 1956r. żydowskiego elementu z kierowniczych funkcji w państwie, lata 1956 – 1980 były okresem ograniczonej budowy narodowego i niemal suwerennego Państwa Polskiego, ale jednocześnie okresem dynamicznego rozwoju gospodarczego.

Największy postęp nastąpił w latach 1970 – 1980.

Polska znalazła się wtedy wśród jedenastu wysoko rozwiniętych państw świata.

W wyniku agenturalnej współpracy hierarchów Kościoła oraz części spec. służb   PRL   —  (głównie   jednak   elementu   żydowskiego   w tych służbach) —  z podobnymi służbami kilku państw Zachodu oraz Izraela doprowadzono do upadku ekipę E.Gierka i do wyhamowania rozwoju gospodarczego w Polsce.

Powstałą w 1980 r. z agenturalnej inspiracji „Solidarność” musiała ratować stanem wojennym 13.12.1981 r. antypolska (ponownie żydowska) junta gen. Jaruzelskiego-Kiszczaka, —  ponieważ antypolska agentura zaczęła tracić w „Solidarności” wpływy.

W 1989 r. żydowska junta dobrała sobie z pośród własnych agentów w NSZZ ,,Solidarność” rozmówców i zasiadła z nimi przy tzw. ,,Okrągłym stole”.

Rezultatem rozmów był przełom – „transformacja ustrojowa” 1989 roku.

W istocie rządzący dokonali podziału władzy między sobą i stworzyli sobie możliwości przejmowania majątku narodowego.

Dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa i poparcia taką samą możliwość stworzono światowej oligarchii finansowej i żydowskim korporacjom także z Europy zachodniej, głównie z NRF.

—  (To przy pomocy naszych pieniędzy i z inspiracji żydowsko-„komunistycznych” władz funkcjonuje większość istniejących od 1989 r. do dziś partii politycznych nie reprezentujących polskich narodowych interesów.)

Wybierane po 1989 r. w kolejnych wyborach władze, głosami tylko części wyborców   —  (przy frekwencji w wyborach ok.50%), —  czyli zawsze zdecydowaną mniejszością uprawnionych do głosowania obywateli, —  mogą w świetle zapisów Konstytucji RP reprezentować Naród.

Natomiast, ani Konstytucja RP,   ani  jakikolwiek kodeks prawny obowiązujący w Polsce nie daje przedstawicielom władzy prawa do zbycia cudzej własności – majątku Narodu.

Taki proceder w demokratycznym państwie musi być uznany za nielegalny.

Po  1989 r kolejne rządy podporządkowały Polskę USA i UE (rządy PiS: USA i UE, rządy PO: UE i USA).

Wszystkie partie polityczne zasiadające w sejmie RP wysługują się światowemu syjonizmowi i Izraelowi.

Odpowiedzialni za obalenie polskiego PRL w 1980r., a po 1989 r PRL-bis, oraz ich potomkowie   —  muszą być raz na zawsze pozbawieni wpływu na politykę, gospodarkę i na sprawy publiczne.

Wymaga tego od nas dbałość o żywotne interesy Narodu i Państwa Polskiego.

Polski Dom Ojczysty, żeby trwać, musi mieć zdrowe, narodowe fundamenty.

Pozytywy PRL

Z ekonomicznego punktu widzenia trzeba docenić to, co PRL wniósł pozytywnego do polskiej gospodarki.

Są to:

  • reforma rolna (przeprowadzona jednak celowo źle – zbyt mała powierzchnia gospodarstw – miało to uniemożliwić niezależnym rolnikom konkurencję z sektorem państwowych gospodarstw rolnych),
  • nacjonalizacja dużych i kosztownych gałęzi przemysłu i ich rozwój,
  • nacjonalizacja banków,
  • likwidacja rozwarstwienia społeczeństwa ze względu na poziom dochodów, likwidacja bezrobocia oraz wysoki poziom nauczania —  (pomijając niefortunną socjalistyczną indoktrynację) widoczny w szkolnictwie podstawowym, średnim i na wyższych uczelniach technicznych.

Poziom nauczania w PRL często przewyższał to, co oferowało szkolnictwo w bogatych krajach Zachodu.

O dzisiejszym poziomie nauczania powiedzieć już tego niestety nie można, jego poziom z każdą reformą jest celowo skutecznie obniżany.

Rozkradziona gospodarka narodowa

W 1989 r. rozpoczęła się w Polsce tzw. transformacja ustrojowa, —  przejście od socjalizmu do kapitalizmu – niestety do XIX wiecznego i liberalnego (majątek narodowy przeszedł nielegalnie w ręce obcego kapitału).

Do 1989 r. zasoby pieniężne ludności stanowiły równowartość tylko dóbr konsumpcyjnych.

Cały majątek narodowy był własnością państwa socjalistycznego,   —  czyli od 1945   do    ok. 1956 r. i od 1980 do 1989 r.   znajdował  się w rękach żydowskich „komunistów”   —  (dziś to, co z niego pozostało jest własnością też żydowskich, ale już liberałów).

Wszelkie decyzje dotyczące tego majątku podejmowała wyłącznie żydowska władza.

Wytworzony przez społeczeństwo w systemie socjalistycznym majątek narodowy nie posiadał pokrycia w zasobach finansowych kraju.

Stan ten nie uległ również nigdy zmianie po 1989 r.

Poprzez celowe rozkręcenie spirali inflacyjnej —  (tzw. plan Balcerowicza) —  dodatkowo  jeszcze wydrenowano obywateli z oszczędności, a Państwo Polskie z zasobów dolarowych —   (wysoki kurs dolara, 1 $ = 9500 zł, przy oprocentowaniu bankowym 80% i więcej – „sukces” żydo-bolszewickiego planu Balcerowicza).

Tak,   więc społeczeństwo polskie celowo pozbawione środków finansowych —  (oprócz niezbędnej konsumpcji) —  całkowicie wyłączono z procesów transformacji ustrojowej i z prywatyzacji majątku narodowego, który samo wypracowało, a z którego zostało podstępnie wywłaszczone.

Nie mogło przecież wziąć udziału w prywatyzacji swojego majątku pozbawione środków finansowych.

Brak środków finansowych i brak zgody Narodu na procesy prywatyzacji to niewątpliwe formalne i prawne podstawy do odzyskiwania majątku narodowego.

Dopełnieniem przestępczego charakteru procesów prywatyzacji jest także brak legalności władzy po 1989 r.

Nowe narodowe władze muszą koniecznie wypracować formę reprywatyzacji pozostałego jeszcze majątku i uwłaszczyć Naród, a nielegalnie ,,sprywatyzowany” odzyskać.

Stan   obecny   gospodarki   polskiej   w telegraficznym skrócie:

  • banki polskie – przeważnie w rękach „niemieckich”  —   (międzynarodowego żydostwa),
  • media (prasa, radio, tv) – należą do „Niemców” —  (głównie do miedzynarodowego   żydostwa),  
  • sektor paliwowo-energetyczny – (w znacznej części należy do kapitału zachodniego),  
  • polski przemysł zbrojeniowy – do USA,
  • nasze ziemie zachodnie wykupują firmy z Niemiec!

Polsce zostało jeszcze ok. 20% majątku produkcyjnego.

Kolejny rozbiór Polski -?

Tak, to prawidłowe skojarzenie.

Jednak gospodarkę, —  tak jak rzeczy, przedmioty po zniszczeniu —  można odbudować,   rozbudować, rozwijać i unowocześniać, nie stanowi to większego problemu – jeszcze (na razie) dysponujemy odpowiednio wykształconymi, doświadczonymi zawodowo ludźmi.

Trudność   największą   stanowi,  przy całkowitym braku polskich narodowych mediów, odbudowa świadomości i właściwych postaw społeczeństwa.

Ekonomia ma służyć społeczeństwu

Liberalna polityka gospodarcza jest przestępstwem. Potwierdza ten fakt racjonalne, naukowe (nie ideologiczne!!!) i uczciwe podejście do procesów ekonomii oraz czysto ludzki humanitaryzm.

Widać to zresztą doskonale na przykładzie Polski.

Coraz większa część społeczeństwa,   —  dziś to aż 80%, żyje w pogłębiającym się ubóstwie, a tylko niewielka grupa ma się coraz lepiej – można mówić o feudalizacji stosunków społecznych.

Nie inaczej jest w krajach bogatych, jest to niestety rezultat procesów globalizacji.

Dlatego walka z nimi jest bezwzględnie konieczna, jeżeli chcemy utrzymać liczebność naszego Narodu i umożliwić Mu dalszy rozwój.

Musimy również doprowadzić nie tylko do uczciwej lustracji politycznej, ale do ukarania wszystkich złodziei i paserów-prywatyzatorów majątku narodowego oraz do konfiskaty zagrabionego przez nich mienia.

Lustracji winna być poddana również hierarchia Kościoła Katolickiego w Polsce, ponieważ ma ogromny wpływ na społeczność katolików i na jej społeczne i państwowe postawy, na polityczną świadomość.

Musi nastąpić całkowite odwrócenie filozofii gospodarczej.

Nie można już dłużej powiększać bezrobocia, ograniczać produkcji, likwidować polskich państwowych i prywatnych producentów —   (to celowa likwidacja klasy średniej)   —  przez ograniczanie popytu (taka jest polityka niezależnego od rządu i sejmu NBP),  

—  zwiększając jednocześnie obciążenia podatkowe biedniejącemu społeczeństwu, żeby ratować budżet państwa przed finansową zapaścią i wypłacać nienależny haracz międzynarodowym lichwiarzom.

Obciążenia podatkowe ukryte w podatkach pośrednich (VAT – 75% trafia do UE, akcyza itp.)  —   rosną z tytułu bezsensownego zadłużania kraju, członkostwa w UE (wpłata składek), upadku firm (przez co ubywa podatków dla budżetu od tych firm i ich pracowników), powiększającej się krajowej administracji i szybko rosnącej unijnej, jednocześnie obniża się opodatkowanie podmiotów zagranicznych (dominujących już w naszej gospodarce) – jest to ogromne marnotrawstwo środków finansowych.

Zaciągane przez Polskę długi zagraniczne nie służą rozwojowi gospodarczemu (budowie nowych polskich zakładów, zakupom technologii).

Są przeznaczane na wypłaty odpraw pracownikom likwidowanych całych gałęzi gospodarki i na zakup importowanych dóbr —  (np. import guzików do ubrań na kwotę 45 mln $ rocznie, importujemy również żwir!), surowców energetycznych i energii elektrycznej   —  (to wyjątkowy skandal i absurd) oraz na spłatę wcześniejszego zadłużenia.

Znaczna część tego zadłużenia przyrasta z powodu lichwiarskiego oprocentowania.

NBP utrzymuje nad wartościowy kurs złotego (taka sytuacja miała miejsce również   po   1926 r.   na żądanie żydowskiej finansjery USA i Wlk.Brytanii), —  tłumacząc to korzyściami dla Polski przy spłacie naszych zobowiązań (kredytów), płaceniu składek do UE i opłacalnością importu.

Tłumaczenie to tylko w części jest sensowne ekonomicznie, ponieważ z tego samego powodu ponosimy znacznie większe straty w wyniku nieopłacalności naszego eksportu, naszej produkcji i wzrostu opodatkowania społeczeństwa (maleje popyt wewnętrzny!).

Należy zdewaluować złotego do poziomu zdecydowanie zwiększającego opłacalność eksportu i własnej produkcji przy jednoczesnym zablokowaniu zbędnego importu.

Importować należy tylko to, czego w danym momencie nie jesteśmy w stanie wytworzyć w kraju oraz te dobra, których produkcja nie jest opłacalna z ekonomicznego, a także ze społecznego punktu widzenia.

W przypadku kolizji tych stanowisk winno decydować dobro społeczne, które w uczciwym i racjonalnym rachunku ekonomicznym —  (uwzględniającym więcej parametrów niż tylko natychmiastowy zysk) musi być zawsze ważniejsze i ma to też sens ekonomiczny.

Konieczny bilans czynników produkcji

Jak wspomniano we wstępie niezbędne jest przeprowadzenie rzetelnego szacunku czynników produkcji  —   (czyli naszego obecnego stanu posiadania).

Funkcjonowanie gospodarki państwa można przyrównać do ogromnego przedsiębiorstwa (koncernu) rolno-przemysłowego.

Dlatego obejmując kierownictwo takiej firmy musimy znać stan zapasów materiałowych, stan zużycia maszyn i narzędzi, znać wielkość rzeczywistą produkcji i całkowitych zdolności produkcyjnych, zapotrzebowania na energię, stan całego majątku trwałego, wielkość zatrudnienia i kwalifikacje zatrudnionych pracowników, możliwość zatrudnienia w przyszłości oraz kondycję finansową przedsiębiorstwa. —  To są podstawowe dane do sporządzenia planu gospodarczego.

Należy określić, które gałęzie gospodarki narodowej (jakie przemysły) powinny być bezwzględnie państwowe, a które podlegać uspołecznieniu.

Ze względów strategicznych do państwa należeć powinna energetyka (jako całość), przemysł, ciężki, obronny, transport lotniczy i kolejowy, telekomunikacja, system bankowy.

Własność uspołecznioną należy wprowadzać —   (na wstępie przekształceń, głównie z powodu wielkiej biedy społeczeństwa, będzie to własność państwowa)   —  w poczcie polskiej, transporcie morskim, rzecznym, górnictwie, przemyśle stoczniowym oraz w przemyśle samochodowym.

Należy także dążyć do jak największej dekoncentracji właścicielskiej (kapitałowej).

Tam gdzie procesy technologiczne na to pozwalają należy również dążyć do dekoncentracji produkcji.

Współczesny postęp technologiczny stwarza taką możliwość bez ponoszenia uszczerbku w wielkości i jakości produkcji, a efektem tego może być zmniejszenie bezrobocia i równomierne uprzemysłowienie kraju, co ma również znaczenie strategiczne.

Należy jednocześnie dążyć do upowszechnienia własności prywatnej —  (niniejszy tekst nie ma na celu omówienia metod i sposobów realizowania tego procesu),   —   żeby  każdy obywatel mógł korzystać nie tylko z dochodów z pracy, ale i z zysku od posiadanego kapitału.

Przedsiębiorstwa zniszczone, rozkradzione, wyprzedane trzeba odbudować i odzyskać, na ile to możliwe, na drodze prawnej (prywatyzacje były nielegalne).

Musimy przywrócić utracone przemysły (a także ich polską własność):

—  hutniczy, maszynowy, obrabiarkowy, elektromaszynowy, elektrotechniczny, włókienniczy, transport morski, rolno-spożywczy i przetwórczy, połowowy, papierniczy, budowlany (w tym cementownie), cukrowniczy, spirytusowy, farmaceutyczny – to te najważniejsze.

Zasadą generalną w osiąganiu dochodów w gospodarce jest produkcja i sprzedaż (eksport) produktów wysoko przetworzonych (czyli mało surowca, a dużo włożonej pracy).

Ze względu na strefę klimatyczną, w jakiej położony jest nasz kraj nie wolno nam dopuścić, żeby utrwalił się obecny stan gospodarczy Polski, —  czyli przysłowiowej ubogiej afrykańskiej kolonii dla bogatej UE, dla której biedni Polacy stanowią niemal darmową siłę roboczą.

Biedni, głodni, bez pracy i nadziei na lepsze jutro nie przetrwamy w naszej strefie  klimatycznej – powyższą konstatację należy traktować bardzo poważnie.

_________________

Przyp. 1. Niezależnie od tego, czy jesteśmy zwolennikami, czy przeciwnikami naszego członkostwa w UE w dwóch kwestiach powinniśmy prezentować identyczne stanowisko:

kwestia I. konieczność renegocjacji T.A., który musi nam gwarantować ekonomiczną i polityczną opłacalność tego członkostwa nie naruszając przy tym naszej suwerenności gospodarczej i politycznej;

kwestia II. jako członek UE musimy doprowadzić do zawarcia z NRF traktatu gwarantującego nienaruszalność naszych obecnych granic zachodnich, regulującego sprawy roszczeń i odszkodowań wojennych (Niemcy nam ich nie wypłaciły) oraz ustanawiającego równy status mniejszości polskiej w Niemczech i niemieckiej w Polsce.

Obydwie kwestie można osiągnąć zawieszając i tym samym blokując wszystkie konsultacje dotyczące budowy UE-państwa do momentu pozytywnego uregulowania w/w dwóch kwestii. Jest to możliwe do osiągnięcia wyłącznie wtedy, gdy wybierzemy i ustanowimy w Polsce polskie narodowe rządy – to nasze „być, albo nie być”.

Przyp. 2. Z informacji napływających w 2005r od naszych parlamentarzystów w UE wynika, że większość środków na badania naukowe będzie przeznaczona dla placówek naukowych spełniających unijne wymogi, a są to uczelnie i instytuty najbogatszych państw UE. Potwierdza się, więc to, o czym była mowa na konferencji poświęconej nauce w UE, która odbyła się w Bristol (Wlk. Brytania) w marcu 2003r (biuletyn informacyjny AGH z Krakowa 04.2003 r) – że Polsce wystarczy tylko kilka wyższych uczelni.

Przyp. 3. Ze względu na obowiązujące w UE procedury płatności, środki finansowe w ramach tzw. Funduszy Strukturalnych i Spójności za pierwszy rok naszego członkostwa będą nam wypłacane do roku 2009 i 2010 (za następne lata członkostwa analogicznie) – materiały UKIE ,,Polska w UE – Nasze warunki członkostwa”, str.52. Wszystkie nasze płatności na rzecz UE muszą być dokonane z końcem każdego roku, a wypłaty z budżetu UE za miniony rok realizowane są w latach następnych – wynika z tego jednoznacznie, że nasza składka (ok. 1% PKB) za pierwszy rok członkostwa to bezpowrotnie stracone pieniądze i czysty zysk UE, który osiągnęła przyjmując nowych członków.

Dariusz Kosiur

***

* Przyszłość Polski zależy od was i musi od was zależeć. To jest nasza Ojczyzna.   —  To  jest nasze „być” i nasze „mieć”.

—   I nikt nie może pozbawić nas prawa, ażeby przyszłość tego naszego „być” i „mieć” nie zależała od nas.

przemówienie JPII do młodzieży zgromadzonej na Westerplatte, 12 czerwca 1987 roku.

Za; https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/06/22/dlaczego-panstwo-narodowe/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii "Solidarność", 13 grudnia Stan wojenny, 13 grudnia Traktat Lizboński, 1968 Marzec, 1970 Grudzień, 4 czerwca 1989, AFERY PRAWA, ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, ARCHIWUM 25-LECIA 1989-2014, Bieda, Eksmisje, Emigracja, Fundacja Batorego, HISTORIA POLSKI, III RP, JUDAIZACJA POLSKI, KAPITALIZM, Magdalenka, OKRĄGŁY STÓŁ, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POlska w likwidacji, PRL, Roszczenia wobec Polski, Roszczenia żydowskie, SPOŁECZNO-POLITYCZNE, WYBORY. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Dlaczego państwo narodowe – ?

  1. halina1954 pisze:

    http://www.holywar.org/
    Warto poczytać.

Możliwość komentowania jest wyłączona.