Rodzina „Ognia” odpowiada Kukizowi

zolnierze-wykleci-jpg1

„Żołnierze Wyklęci zapłacili najwyższą cenę i żadna kontrowersyjna akcja nie zmieni ich znaczenia w kształtowaniu prawdziwego patriotyzmu”

_________________________________

148751399515168494180foto: Filip Błażejowski/Gazeta Polska

– Pan Kukiz postawił znak równości między ludźmi, którzy zabijali kobiety,   starców  i niewinne dzieci, — a człowiekiem tracącym w brutalny sposób ponad 70-letniego ojca,   młodą   żonę   i 2,5 letniego syna oraz cały dobytek rodzinny. — Człowiekiem, który karał w swoim oddziale niesubordynację i samowolę swoich żołnierzy

– powiedział portalowi pressmania.pl Bartłomiej Kuraś Kania, członek rodziny   legendarnego  żołnierza antykomunistycznego podziemia mjr. Józefa Kurasia „Ognia”.

To komentarz do wpisu, który lider Kukiz’15 zamieścił na swoim facebookowym profilu.

Tekst Pawła Kukiza rozpoczyna się tak:

Jeśli domagamy się od Ukraińców weryfikacji podejścia do UPA (a należy to zrobić jak najszybciej), to najpierw powinniśmy rzetelnie przyjrzeć się naszym Wyklętym„.

Według niego,

takie postaci jak Bury czy Ogień są – mówiąc bardzo delikatnie – kontrowersyjne„.

148751399515168394180-jpg2

Na   portalu   Pressmania   ukazał  się wywiad z Bartłomiejem Kurasiem Kanią,   —   który po wpisie lidera Kukiz’15 poprosił go o spotkanie…

Niestety, ze strony pana Kukiza nie doczekałem się żadnej odpowiedzi.

Od ponad 30 lat w okolicy rocznicy śmierci „Ognia” środowiska lewicowe oraz związane z „Gazetą Wyborczą” uaktywniają się.

—  (…) lata komunistycznej propagandy zrobiły swoje.

Ludzie   mieli   znienawidzić  to, co polskie.   — Mieli być zaprogramowani na nienawiść do tych, którzy nie chcieli się sprzedać.

— Polskość miała z założenia być zniszczona.

Sam się zastanawiałem, co może kierować Panem Kukizem.  — Jako polityk głosi zacne poglądy, lecz trzeba przy tym pamiętać, że jest również człowiekiem.   — A ludzką rzeczą jest błądzić

–   mówi   Bartłomiej   Kuraś   Kania,   którego   ojciec   był   młodszym   bratem „Ognia”.

Na Podhalu pamięć o Józefie Kurasiu jest żywa, pośmiertnie został awansowany do stopnia majora przez szefa MON Antoniego Macierewicza.

—   Stopień   majora   Józefowi   Kurasiowi został nadany w kwietniu 1946 roku.

Obecnie ze względu na brak dokumentów pisanych — pan minister potwierdził nadanie stopnia majora.

Pamięć o „Ogniu” na Podhalu jest bardzo żywa. — Od 12 lat cyklicznie odbywa się 3 dniowy rajd dla młodzieży szlakami jego Żołnierzy Wyklętych.

Coraz więcej osób wśród młodych Podhalan się z nim utożsamia.

— Są dwa pomniki poświęcone jego pamięci i kilka tablic.

Krzyczą   ci,   którzy   mają   bród   za   paznokciami,  a ich przodkowie nie wpisali się niczym innym jak zwykłą zdradą w historię podhalańskiej ziemi.

Kolejną ważna inicjatywą był pierwszy w Polsce bieg narciarski Żołnierzy Niezłomnych, który odbył się 17 lutego tego roku, — a na starcie stawiło się 100 uczestników z podhalańskich szkół.

Wiele   mniejszych  imprez jest organizowanych przez cały rok. — A to już o czymś świadczy

  mówi Bartłomiej Kuraś Kania i przypomniał represje na swojej rodzinie:

Cała rodzina objęta była specjalną „opieką”.

Lata komuny spowodowały, że ciosy spadające na bliskich były przyjmowane z otwartą przyłbicą.   I jestem w stanie to zrozumieć.

Natomiast w nas młodych,   w 4 pokoleniu   nie ma na to przyzwolenia.

Jeżeli chodzi o miejscowych pieniaczy o tyle nie robi to na nas wcale wrażenia,   bo każdy zna ich rodowód.

A   jeśli   chodzi   o polityka „prawicy” jest to taki pierwszy przypadek, z którym się spotykam.

Więc próbuję podjąć wysiłek, by pan Kukiz zauważył jak płynie z nurtem propagandy Michników, Wałachów czy Kuroni

– mówi członek rodziny „Ognia”.

Będę próbował wszystkim dostępny środkami dotrzeć do pana Kukiza.

— Jako poseł na Sejm RP ma obowiązek spotykać się z obywatelami.

Jeżeli tego nie zrobi,   — będzie w szerokim spektrum odbiorców widziany jako pospolity tchórz. 

— (…) Nie ma na to zgody   — by imię oficera WP było szargane, przez niedouczonych   ludzi  karmiących się propagandą.

Liczę na jego osobistą refleksję nad słowami   — i przyrównaniem „Ognia” do UPA, którego bandy dotarły aż na Podhale, a oddziały „Ognia” z nimi walczyły od Szczawnicy po Beskid Sądecki.

Pan Kukiz postawił znak równości między ludźmi, którzy zabijali kobiety, starców i niewinne dzieci,   — a człowiekiem tracącym w brutalny sposób   ponad   70-letniego  ojca, młodą żonę i 2,5 letniego syna oraz cały dobytek rodzinny.

Człowiekiem, który karał w swoim oddziale niesubordynację i samowolę swoich żołnierzy. 

Nie wierzę w to, że Kukiza stać na przeprosiny, więc tego nawet nie oczekuję

– podsumował zachowanie Kukiza rozgoryczony Bartłomiej Kuraś Kania.

______________________________________

19.02.2017

Za; http://niezalezna.pl/94180-rodzina-ognia-odpowiada-kukizowi

Zobacz:

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii 1 Marca Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych", APELE - KOMUNIKATY, Białostockie - Obława augustowska, HISTORIA POLSKI, III RP, JUDAIZACJA POLSKI, Kresy Wschodnie, Miejsca Męczeństwa Polaków, PAWEŁ KUKIZ - RUCH, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, Podhale, POLITYKA, POlska w likwidacji, PRL, Rodzina Żołnierzy Wyklętych, Roszczenia wobec Polski, UB-NKWD, Zbrodnie komunistyczne, Zbrodnie sowieckie, Zbrodnie ukraińskie, Żołnierze Wyklęci. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.