Ideologia NSZ bardzo bliska nazistowskiej – pisze opozycyjny portal białoruski

3f827b5e5e0709fb1e5af39087b9fd32 kierunki.info.pl

Jeden   z   głównych białoruskich opozycyjnych portali Biełorusskij Partizan — ostro wystąpił przeciw Marszowi Żołnierzy Wyklętych, jaki za tydzień odbędzie się w Hajnówce.

Organizatorem II Hajnowskiego Marszu Żołnierzy Wyklętych są miejscowi narodowcy oraz struktury Obozu Narodowo-Radykalnego.

— W 21-tysięcznej Hajnówce 26,5 proc mieszkańców stanowią etniczni Białorusini.

W okresie powojennym ludność białoruska, chętniej niż polska przyjęła komunistyczny   reżim,  —  tym bardziej, że jeszcze na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow,  w latach 1939-1941   — Podlasie należało do Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej   — i do dziś nie brakuje wśród białoruskich działaczy i publicystów, takich, którzy uważają je za „białoruskie ziemie utracone”.

Własnie na tym tle doszło do konfliktów między powojennymi „żołnierzami wyklętymi” a Białorusinami na Podlasiu w latach 40 XX wieku.

Na wieść o Hajnowskim Marszu Żołnierzy Wyklętych redaktor  Biełorusskiego Partizana   — Dmitrij Gałko   — wzywa tytułem swojego artykułu by — „bronić Białorusinów Podlasia przed ultraprawicowcami”.

Gałko podkreśla, że być wdzięcznym Polsce za wspieranie białoruskiej opozycji nie oznacza,   — że trzeba „milczeć w spornych kwestiach”.

Taką sporną kwestią jest według niego właśnie Marsz ku czci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce  — „zamieszkanej w większości przez ludność białoruską”   —   jak w wbrew prawdzie pisze białoruski portal.

Według Gałki   — w czczeniu powojennego podziemia zbrojnego nie byłoby niczego   kontrowersyjnego   gdyby   nie   to,   —  że  jego częścią były Narodowe Siły Zbrojne — „swoją ideologią bardzo bliskie nazizmowi, chociaż także z nazistami one walczyły”.

Według białoruskiego opozycjonisty to właśnie

— „w [skład] NSZ wchodziła 3 Brygada Wileńska, którą dowodził Romuald Rajs „Bury”, która wsławiła się czystkami etnicznymi na Podlasiu”.

Gałko demonstruje zatem oczywistą ignorancję co do podstwowych faktów historycznych,   —  bowiem   działająca  na Wileńszczyźnie 3 Brygada Wileńska była oczywiście integralną częścią Armii Krajowej,   — zaś wywodzący   się   z   niej  Rajs „Bury” — nie był jej dowódcą, lecz dowodził jedynie  1 kompanią wchodzącą w skład tej brygady.

—   Sama 3 Brygada Wileńska AK nie funkcjonowała na Podlasiu, bo została rozbita przez Sowietów w lipcu 1944 po operacji „Ostra Brama”.

Natomiast w regionie tym odtworzony został inny legendarny oddział wileńskiej AK   —    5   Brygada Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” — i to właśnie do niej dołączył w maju 1945 Rajs „Bury”.

Jednak we wrześniu 1945 roku „Łupaszka” rozwiązał Brygadę, a Rajs dołączył do innej organizacji,   — tyle, że nie były to Narodowe Siły Zbrojne tylko Narodowe Zjednoczenie Wojskowe.

— W jego ramach „Bury” podjął działania przeciw komunistycznym służbom bezpieczeństwa i aparatowi partyjnemu, a także ich konfidentom na Podlasiu.

Działana te często dotyczyły etnicznych Białorusinów, — ponieważ na terenie powiatu bielskiego liczniej niż Polacy angażowali się oni w poparcie reżimy stalinowskiego. 

Komitet   Powiatowy   PPR   w   Bielsku   na koniec 1944 r. liczył 212 działaczy, z których 144 była narodowości białoruskiej —  jak wynika z ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej.

W czasie tych działań oddział NZW pod dowództwem Rajsa „Burego” doprowadził do śmierci 47 cywilnych Białorusinów, — w tym nieletnich, — we wsiach Zaleszany, Zanie i Szpaki.

Warto też dodać, że w reakcji na te wydarzenia miejscowi duchowni prawosławni przygotowali apel do władz sowieckich w Moskwie i Minsku, podpisany przez część miejscowych Bialorusinów,

— o „wzięcie w opiekę ludności prawosławnej zamieszkującej Białostocczyznę”

Poza oczywistymi przekłamaniami co do faktów historycznych, — publicysta Biełorusskiego   Partizana  —  komentując inicjatywę II Hajnowskiego Marszu Żołnierzy Wyklętych pisze

—  „popieranie czy  usprawiedliwianie,  także ich dzisiejszych stronników ze strony Białorusinów,   — byłoby masochizmem.

Nie mniejszym niż sławienie niemieckich nazistów czy sowieckiego NKWD.

Powołuje się na cytaty z „Gazety Wyborczej” — w których straszy się „nacjonalizmem”   i   „ruchami antystemowymi”.

Na zakończenie swojego artykułu — Gałko wzywa do zorganizowania w Hajnówce   konferencji,   „okrągły stół”   — z udziałem miejscowych Białorusinów,   — który zająłby się kwestiami historycznymi.

16807052_1547709408591666_5108244128720720448_nbelaruspartisan.org/kresy.pl

Niedziela, 19 lutego 2017

Za; http://www.kresy.pl/wydarzenia,bialorus?zobacz/ideologia-nsz-bardzo-bliska-nazistowskiej-pisze-opozycyjny-portal-bialoruski

Skomentuj:

Wojmir:

19.02.2017 13:19
Stolicą utworzonej przez Stalina tzw. Zachodniej Białorusi była Łomża- szanowny autorze, a gdyby linia podziału Ribbentrop-Mołotow biegła wzdłuż Odry to z pewnością byłby nim starożytno-białoruski Poznań. I takie sa „prawa białoruskie” na rdzennych ziemiach polskich. Wydumane, nieprawdziwe, co ostatnio nawet stwierdzili rzecznicy Putina, ze Białoruś i Ukraina to sztuczne twory, bez korzeni etniczno-historycznych. A wracając do tematu. To banda białoruskich komunistów zamordowała w lesie, w Puszczy kaprala, działka ppanc Barwiaczonka, jedynego żołnierza RP walczącego samotnie na ulicach miasta Hajnowka z kolumną pancerną wojski niemieckich w kampanii wrześniowej 1939roku. Wstyd mi za Wikipedię, że zamieszcza fałszywy i zmanipulowany przebieg zdarzeń związanych z jego śmiercią. Nie dostanie już ode mnie 1% z podatku, właśnie za to kłamstwo. Bo historie kaprala Barwiaczonka znam z osobistych relacji świadków, a najważniejszym z nich była kobieta, mieszkanka wsi Budy, bo to ona znalazła go przy leśnej drodze blisko wsi Budy. Widziała uciekających sprawców, było ich kilku. Kapral Barwiaczonek został zakłuty widłami i bagnetami, otrzymał ciosy w plecy, w momencie gdy przewijał sobie, opatrywał, zraniona nogę. Miał zdjęty but Wśród sprawców prawdopodobnie było dwóch Skiepków i Bujko, kto jeszcze? Być może oddział kaprala Barwiaczonka i przebywał w tym czasie we wsi Lipiny, ale nigdy nie przeszedł droga z Lipin do Białowieży przez Budy. Według relacji mieszkańców Bud nie pojawił sie tam ani jeden polski oddział, bo oddaliby nieprzytomnego rannego pod ich opiekę a nie ukrywaliby po chatach przez dwa tygodnie az zmarł nie odzyskawszy przytomności. A był szukany przez szpicli i musieli go ukrywać, przenosić z chaty do chaty. To bandy takich Skiepków i Bujkow mordowały pojedynczych, rozproszonych polskich zołnierzy, to tacy jak oni wydawali żydobolszewii Polakow na smierć i wywózki na Sybir, donosili, kolaborowali z żydobolszewia i to takim właśnie Rajs „Bury”, Łupaszka i inni w imieniu Rzeczypospolitej wymierzali należną sprawiedliwość, bo mieli do tego pełne prawo. Myślicie pobolszewickie potomki, ze jak pomarli naoczni świadkowie, to nikt więcej nie zna prawdy. To się mylicie. Wstyd mi za ciebie, białorusinie J.K (prawdziwy komunisto), że aż tak ci przeszkadzał grób tego kaprala, który spoczął w tej ziemi, na której zginął za Polskę. Jakąż głęboką nienawiść musisz żywić do Narodu i Państwa Polskiego i twoi pobratymcy.

jaro7:

19.02.2017 15:03
Zbrodnia w Brzostowicy Małej – zbrodnia na miejscowej ludności polskiej, dokonana przez bojówkę komunistyczną[potrzebny przypis] złożoną z Żydów i Białorusinów we wsi Brzostowica Mała (koło Grodna), po agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 (dokładna data popełnienia zbrodni nie jest znana, wiadomo jedynie, że stało się to we wrześniu 1939). Przyjmuje się, że zginęło wówczas ok. 50 osób, w tym właściciele ziemscy mieszkający w majątku Brzostowica Mała – hrabia Antoni Wołkowicki z żoną Ludwiką, miał ponieść śmierć także jego szwagier ppłk inż. Zygmunt Wojnicz-Sianożęcki[1], a także wójt, sekretarz i kasjer gminy oraz miejscowi listonosz i nauczyciel, dnia 22 września 1939 roku inż. Witold Boretti, właściciel majątku Parchimowce i inż. Joachim Leśniewicz, właściciel majątku Zajkowszczyzna (obaj są pochowani w jednym grobie na cmentarzu w Brzostowicy Wielkiej)[2][3]. Akcją kierował specjalny Komitet Rewolucyjny w Brzostowicy Wielkiej, którego przewodniczącym był Motyl Żak. Mordu dokonała banda składająca się z Żydów i Białorusinów, którą dowodził żydowski handlarz Zusko Ajzik. Zabójstwa odznaczały się szczególną brutalnością – Wołkowiccy mieli ręce skrępowane drutem, zmuszani byli do jedzenia wapna i zakopani żywcem[4]. Morderstwa miały podłoże etniczne i klasowe, a ich celem była eliminacja polskiej inteligencji i urzędników. we wsi Bobiy’ (powiat Lida) miejscowi chłopi białor. zamordowali w czasie snu w nocy 17/18 IX 1939 ok. 40 żołnierzy KOP-u, którzy cofali się od granicy sow.; zwłoki zakopano bez mogiły na terenie późniejszego kołchozu Chołodowo: w latach 70., w czasie wykopów pod silos, odkiyto kości pomordowanych, które zaraz zasypano; oficjalnie oznajmiono kołchoźnikom, że chodzi o kości poległych 1920: po rozpoczęciu agresji sow; skomuni-zowani Białorusini ze W’si Obuchowo (powiat Grodno). wymordowali ok. 20 Polaków, gł. osadników poi. – swoich sąsiadów; „dogorywających dobijano lydlów-kami i motykami”; hr. M. Krasiński z majątku Bojary (powiat Grodno) aresztowany został 20 IX 1939 razem z administratorem Sopotnickim i ekonomem Adamczewskim przez „mil icję” z czerwonymi opaskami; tegoż dnia zostali oni zamordowani, a ciała ich wrzucono do przydrożnego row’u; jednocześnie zostało zamordowanych 6 in. Polaków; zamordowany został również syn administratora Sopotnickiego, Wacław, student Uniw. Stefana Batorego w^ Wilnie; komun. bandy mordowały także duchownych, m.in. ks. B. Korna, proboszcza parafii Mikielewszczyzna (powiat Grodno) oraz ks. .1. Kryńskiego, proboszcza parafii Zelwa (powiat Wołkowysk); Białorusini wymordowali również wielu ziemian poi., m.in. w Brzosto-wicy Małej (pow. Grodno) zamordowano A. Wołko-wickiego z żoną oi*az jej bratem; tłuczono ich kołami, owinięto w drut kolczasty i jeszcze żywcem zakopano w jamie na kartofle; w majątku Kuniłowo k. Lachowicz (pow. Baranowicze) zamordowano 3 osoby z rodziny Przygodzkich; w majątku Dzieszkowice (powiat Słonim) zamordowane zostały M. i K. Jehołkowskie (matka i córka) oi*az R. .lehołkowski (syn Klaudii); w majątku Dobromil (powiat Szczuczyn Nowogródzki) K. Klukowski, wyrzucony z majątku, wkrótce potem został zamordowany przez bandę białoruską.

Wojmir:

19.02.2017 15:54
Dokładnie tak było. To co podałeś to tylko odosobnione przykłady. Ale takie działania i zachowania i żydów i białorusów były powszechne. Eksterminacja i ludobójstwa na ludności polskiej. Ten, kto wie, może się jedynie dziwić Rajsowi „Buremu” dlaczego tak mało wymierzył tej sprawiedliwości oprawcom Polaków.

dany:

19.02.2017 13:42
No bez jaj… Od kiedy to niby Hajnówka nie jest etnicznym miastem białoruskim? Południowo-wschodnie Podlasie było zasiedlone przez plemiona wschodniosłowiańskie na długo przed rozpoczęciem zasiedlania przez Polaków. To że teraz Białorusini nie są większością to efekt tego że część boi się lub wstydzi przyznać do swej narodowości, a także tego że w okresie międzywojennym i po II WŚ do miasta masowo przybywało wielu Polaków do powstających tam firm przemysłu drzewnego. Drażnienie spokojnej mniejszości Białoruskiej może (nie daj Boże) dać powód dla agresji Rosji na Polskę która wstawi się ponownie za mniejszością prawosławną a tego chyba nie chce nikt…

Wojmir:

19.02.2017 15:09
I tu się mylisz, normalnie ” z jajami”. Do rozbiorów Rzeczypospolitej nikt nigdy nie słyszał aby na tych ziemiach mieszkali jacyś białorusini! Do 1240 roku ziemie te, w tym okolice Hajnówki, zamieszkiwali Jaćwingowie, Dregowicze – grodzisko niedaleko Zbucza, przy drodze z Hajnówki do Bielska Podlaskiego oraz Bużanie. Jaćwingowie byli Bałtami, a Dregowicze i Buzanie Rusinami wchodzacymi w skład Rusi Kijowskiej. Po 1240 roku, po najeździe Złotej Ordy Ruś przestała istnieć jako państwo, mieszkańcy wybici lub uciekli i rozproszyli się. To dotknęło także Bużan i Dregowiczów, przestali istnieć. W ich spalonych grodach, takich jak ten nieopodal Zbucza znaleziono groty strzał mongolskich najeźdźców. To są fakty. Po rozbiorach carska Rosja prowadząc bardzo aktywną politykę rusyfikacji i depolonizacji Kresów przeniosła nazwę sztucznie od Rusi Białej, czyniac pewien obszar po Rzeczypospolitej jako Białoruś. Natomiast etnicznie obszar Rusi Białej leży na północny-wschód od rzeki Dźwiny, za granicami obecnej Litwy.

Wojmir:

19.02.2017 15:30
Aha, i jeszcze jedno, bo mi umknęło w mojej wypowiedzi. Współcześni tzw. białorusini, zwłaszcza mieszkający w Polsce na siłę chcą się podpiąć pod korzenie etniczne historycznych Dregowiczów, ale pięć wieków luki od 1240 roku do rozbiorów Rzeczypospolitej skutecznie im to uniemożliwia. A więc są jakąś blizej nieokresloną mieszanką etniczną bez korzeni etniczno-kulturowych, historycznych, powstała w wyniku rusyfikacji i depolonizacji Kresów Rzeczypospolitej.

Adinocka:

19.02.2017 16:26
Byłem na marszu rok temu. Dodam jeszcze, że mieszkańcy wioski Zanie (spacyfikowana przez „Burego”) w 1939 wymordowali tabor sanitarny wycofującej się jednostki Wojska Polskiego. Jednym z oficerów był prawosławny i etniczny Białorusin Jurasow „Wiarus” (bezpośrednio dowodził najkrwawszą pacyfikacją), podobnie jak cześć żołnierzy bygady NZW. Poniżej wklejam link do uczciwego podsumowania tego co wiemy i czego nie wiemy na temat śmierci białoruskich cywilów w wyniku akcji żołnierzy „Burego” autorstwa wielkiego autorytetu w zakresie polskiego kresowego podziemia, wręcz lodołamacza badań naukowych w tym zakresie dr Krajewskiego: http://podziemiezbrojne.blox.pl/2016/03/Kpt-Bury-a-Bialorusini-czesc-13.html

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii 1 Marca Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych", ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, Białoruś, Białostockie - Obława augustowska, HISTORIA POLSKI, HISTORIA WSPÓLCZESNA, II Wojna Światowa, III RP, JUDAIZACJA POLSKI, Kresy Wschodnie, Miejsca Męczeństwa Polaków, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POlska w likwidacji, PRL, Roszczenia wobec Polski, Ruch Narodowy, SPOŁECZNO-POLITYCZNE, UB-NKWD, Zbrodnie komunistyczne, Zbrodnie sowieckie, Żołnierze Wyklęci. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.