Wojska USA to poważne zagrożenie dla Polski

b_360_240_16777215_00_images_62cb049811fbcd39e72c57065To jest horrendalna łatwowierność i naiwność, — a nawet karygodna głupota, 

— żeby myśleć, że amerykańskie wojsko jest właśnie instalowane w Polsce dla obrony Polski i Polaków przed kimkolwiek.

Jest zupełnie odwrotnie – są   po   to,   aby  stabilizować   obecną   sytuację w naszym Państwie.

Sytuację korzystną dla wrogów Polski jako niepodległego państwa i Narodu Polskiego, jako narodu suwerennego.

Jeżeli   wojsko amerykańskie miałoby kogoś bronić, —  to właśnie tych naszych   wrogów,   co nas już od lat niszczą, pozbawiają własności i warunków do pomnażania posiadania i rozmnażania się,   — a nawet warunków do godziwego przeżycia,

— pozbawiają wolności zarówno na drodze ekonomicznej, jak przez instalowanie w naszym kraju ich namiestnikowskich, zaborczych, okupacyjnych władz z instalowaniem i podtrzymywaniem mumii demokracji.

Amerykanie zawsze stają po stronie swojego interesu – stawanie po stronie moralności to owszem – ale w ustach ich propagandzistów i jako żądanie wobec tych,  co stoją na drodze amerykańskiej ekspansji.

Obrońcy tej mumii z KOD już są niepotrzebni, bo teraz będzie jej broniła armia USA. 

— Będzie broniła tak, jak broni jej w połowie państw świata, które przez to wzrastają w dobrobycie, wolności, sprawiedliwości, moralności, bezpieczeństwie i pokoju.

Żeby   chcieć   kogoś bronić, a więc podejmować ryzyko przelewania krwi, oraz poświęcenia życia,   — to już trzeba miłości, trzeba najgłębszych związków między narodami.

A narody, w przeciwieństwie do szowinizmów, np. narodowego, mają zdolność wchodzenia w takie związki.

Tylko czy weszły?

Czy w ogóle miały coś do powiedzenia?

Czy relację między narodami polskim i amerykańskim można nazwać miłością, a więc i służebnością wzajemną?

Bo to, że rządy coś sobie wykoncypują, czy jeden drugiego skorumpuje, to jeszcze nic nie znaczy.

Sondaże opinii publicznej,   głoszące,  że „ponad 50%” ich uczestników popiera instalowanie wojsk amerykańskich   — też nic nie znaczy – wiemy co warte są te badania.

Głosem narodu jest dopiero referendum narodowe, a tego nie było.

W związku z tym mamy do czynienia z manipulacją opinią publiczną i spiskiem   antynarodowym w randze sprzedania nas w niewolę.

Oczywiście jak się pozwolimy sprzedać,   — bo bez naszej zgody to się zrobić nie da.

Bo to naród jest władzą, a nie sprzedawczyki i antypolitycy w randze władz państwowych. 

—   Władze państwowe są tylko od zarządu bieżącego dobrami wspólnymi narodu.

To  naród jest tu władzą zwierzchnią – tylko on tu może decydować o do spraw fundamentalnych, ustrojowych i przyszłościowych.

Bo   naród   jest   właścicielem państwa i naród jest i musi być odpowiedzialny i moralny.

Naród musi patrzeć w przyszłość, bo naród to nie tylko ci, co dziś decydują,

— ale   i   ci, co już odeszli,   —  ale i ci, co przyjdą w sposób naturalny, a którym   winniśmy przekazać ich dziedzictwo w stanie nie gorszym jak go sami   otrzymaliśmy,  

—   jak  każdy z nas go otrzymywał, kiedy już stawał się dość dojrzałym, by być odpowiedzialnym.

Odpowiedzialnym za swoją wspólnotę i siebie nawzajem.

Bo naród to społeczność ludzi odpowiedzialnych z tytułu bycia wspólnotą.

Wspólnotą nie tyle etniczną, co wspólnotą wartości.

Wartości duchowych – ludzkich, narodowych i religijnych.

Wspólnotą kultury i cywilizacji oraz typowej dla nich moralności jako bazy dla ładu życia publicznego w państwie.

Do rzeczywistej walki „o wolność waszą i naszą” trzeba miłości braterskiej między narodami.

– Miłości,   która  zdolna jest do umierania za wspólne wartości, zaczynając od sprawiedliwości wspólnotowej z odpowiedzialnością za choćby najdalej idące   skutki podejmowanych decyzji, wzajemnymi:   — wolnością, równością i braterstwem – zawsze branymi pod uwagę razem i w związku harmonijnym.

Tu   nie chodzi tylko o umieranie w imię jakiejś abstrakcyjnej „wolności waszej i   naszej”, —  tych  którzy to mówią i ich adresatów,  —  bo to zwykle jest   już   wskutek  lewackiej propagandy

— odbierane jako „prawo do wolności”, — „wolności” jako indywidualnej swawoli,    —  a   nie   „wolności waszej i naszej najpierw naszych narodów”, w tym i niepodległości państw i suwerenności narodów – wolności przede wszystkim do tego, co dobre moralnie.

Chodzi o „wolność waszą i naszą”   — jako jedną z podstawowych naszych wartości,   z której płynie nasza suwerenność   i  odpowiedzialność za wszystko co dotyczy naszego bytu wspólnotowego, a przy nim indywidualnego.

Co do tej   „wolności amerykańskiej”   — to jest jeszcze jedna a bardzo, a to bardzo wielka groźba.

Otóż władze amerykańskie finansują swoje tajne operacje głównie z tajnych dochodów ze sprzedaży narkotyków, głównie z Afganistanu.   — Potrzebują więc rynków zbytu.

Każda baza wojskowa im taki rynek otwiera.

– A według zawartej umowy   — w ich sprawie żadnym polskim sądom podlegać nie będą.

Raczej  zapowiada się, że będzie jak z wszelkiego typu wojskami okupacyjnymi – to nam będą groziły ich sądy.

Czy damy radę ich upilnować?

W   walce   o   „wolność   waszą   i   naszą   Polacy   mają   zasługi   – zwłaszcza za   sprawą   generałów   Kościuszko i Pułaski,   — a Amerykanie?

— Teheran, Jałta, Poczdam, Norymberga,   — uznawanie kolejnych sowieckich ekip okupacyjnych.

Teraz   się   jeszcze  dowiadujemy,   że  —  podobno   w   czasie   II   WŚ   w   USA tak   jak   i w Anglii   — były obozy koncentracyjne dla Polaków.

— Chodziło o tych źle się wypowiadających o ZSRR.

Nie tylko,   że nas sojusznicy zdradzili, to jeszcze nie pozwolili o swoją wolność walczyć.

Dlaczego   mamy   sądzić,   że teraz   będą   lojalni, jak za dotychczasowe zdrady nie ponieśli jeszcze konsekwencji?

Do  tego popieranie UE zdecydowanie antypolskiej, — a służącej głównie skrajnie wrogim Polsce Niemcom.

Do   tego   ciąganie  polskich żołnierzy po międzynarodowych awanturach USA   –   wcale   nie „za wolność waszą i naszą”,  —  a w imię interesów – i to nawet   nie tyle USA,   —  co  korporacjonistów-syjonistów globalistów, których cele są zdecydowanie antypolskie, a z którymi władze USA się już spoiły.

Czy nowy prezydent USA,   — choćby najlepszy,   — jest to w stanie zmienić?

Czy nie trzeba do tego jedności narodu?

Jeszcze się mówi, o walce „za wolność i demokrację”.

Tylko,   że   w   wydaniu   amerykańskim wolność i demokracja — to są już mumie bez im właściwej treści.

Są to fasady, zza których realizowany jest liberalizm moralny oznaczający uprzywilejowanie dla wszelkiej niemoralności,   — w tym nieodpowiedzialnego luzactwa i tolerancji zła, kłamstwa oraz głupoty w warunkach bezkarności, czyli swawoli w miejsce wolności.

Zarazem postępuje sprowadzanie demokracji z rangi sprawiedliwości wspólnotowej   do   „demokracji   dnia wyborów”,   — po którym już się odbywa   dyktatura   — „demokratycznie wybranej władzy”, — a więc z praktycznym pozbawieniem narodu głosu.

Są to fasady sugerujące trwającą jeszcze władzę narodu,  bez której nie ma demokracji,   — a zza fasad swoje rządy sprawuje oligarchia, sprawują najgorsi faszyści – szowiniści ideologiczni zmierzający do pełni władzy korporacjonistów-syjonistów-globalistów.

To Amerykanie swoimi groźbami usiłują wymuszać, czy narzucać władzom państwowym całego świata swoje warunki ich funkcjonowania — prowadzące do wasalizmu tych władz i faktycznego zniewalania ich narodów.

Szczepionki amerykańskich korporacji są w Polsce coraz bardziej obowiązkowe  i przymusowe,  —  choć   nie   tylko,   że   nie   są   skuteczne,   — a szkodzą, trują i osłabiają, kancerują i ubezpładniają.

Ten   przymus,   który  po wasalsku wprowadzają „polskie” władze „wybiegając przed orkiestrę”,   — bo   jako   jedyni w świecie,   —  jest na miarę sterowanego ludobójstwa.

To że są przymusowe, to dowód, że Amerykanie robią z nas wielki obóz koncentracyjny,   w   którym  robią bezpłatne i w ogóle bezkarne eksperymenty medyczne,   —  i   to  na koszt samych ich ofiar,

— bo przecież to, że nie płacimy za szczepionki bezpośrednio — wcale nie znaczy,   że   państwo   nie  ściągnie   sobie   tych   pieniędzy   w   inny   sposób, — choćby   przez  podwyżki jakichś artykułów, czy VAT  —  bijący głównie w resztki polskiej przedsiębiorczości i w polskich pracowników płacących podatki w Polsce  — , co nas jeszcze dodatkowo niszczy.

Czy ktoś w tym wszystkim myśli poważnie o narodach, jeśli faktyczna siła narodów jest od II WŚ planowo osłabiana,   — a w tej chwili są one już niszczone?

Ileż to mamy organizacji i ruchów autentycznie narodowych?

A partii politycznych”?

– A przecież powinny być wszystkie!!!

*Polityczne   –   znaczy służebne narodowi przez dbałość o jego dobro wspólne, —  w tym państwo.

Tymczasem wyrastają siły „polityczne” (faktycznie antypolityczne) – obok narodowych, więc antynarodowe,   — w tym obrońcy antynarodowej mumii demokracji, czyli fasady demokracji

— zza której faktycznie realizowany jest szowinizm ideologiczny korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu,  

— w   imię   którego   narody   i ich państwa skazywane są na zagładę, po to, aby   grupka oligarchii   –   góra   20   milionów   do   7   miliardów   ludzkości — miałaby   zostać   „nadludźmi”   nad zniewolonymi,   — w randze bydła — masami.

Jak wielki to absurd – horrendalna łatwowierność i naiwność, — a nawet głupota, 

— żeby   myśleć,   że   Amerykańskie   wojsko jest w Polsce dla obrony Polski i   Polaków przed kimkolwiek w sytuacji, kiedy Amerykanom brak nawet elementarnej życzliwości dla Polaków i Polski, która niby miałaby być broniona.

Niby   chcą   nas   bronić,  a   jednocześnie   robią   selekcję tych, którzy mogliby do USA pojechać pod pretekstem udzielania wiz.

Tym sposobem od wielu, wielu lat drenują nasz kraj z ludzi najlepiej wykształconych, najuczciwszych, najbardziej inteligentnych i zaradnych życiowo.

To nie tylko kwestia kosztów, czy jakich międzypaństwowych rozrachunków wyrównawczych, ale i przestępstwo korupcji – po podkupywanie najlepszej naszej młodzieży.

To przede wszystkim działalność antypolska przez pozbawianie nas potencjalnych elit narodowych.

Tylko bezmyślny nie rozumie, że to również werbowanie antypolskiej agentury  i   „kupowanie” polskich tajemnic państwowych.

Gospodarczych też.

Czemu tak tragicznie spadł poziom polskiej wynalazczości?

Czemu jeszcze niszczą polskie szkolnictwo reformami narzucającymi polskiej młodzieży swoich wzorców hodowli niewolników?

Gdyby nas łączyła przyjaźń międzynarodowa,  to by to trzeba nazwać zdradą.

W sytuacji kiedy nie łączy i nic nie zapowiada, że połączy,   — jest to akt wrogości, akt faktycznej wojny, choć środkami niemilitarnymi.

Czy można tych, co prowadzą z nami wojnę,  wzywać do obrony nas przed kimkolwiek?

Zdradą za to jest wchodzenie w układy z USA na tak bardzo nierównych i nieuczciwych warunkach.

I nic a nic nie wskazuje, żeby to się miało zmienić na lepsze.

USA już przestały funkcjonować jako naród, a więc zbiorowość kierująca się przynajmniej moralnością i systemem ludzkich wartości.

Przestały kontrolować swoje władze przedstawicielskie, które praktycznie swój mandat do sprawowania bieżącego zarządu państwem biorą od korporacji prywatnych, zwłaszcza banksterskich, — a nie od narodu amerykańskiego.

W praktyce w USA jest więc oligarchia — (a uwzględniwszy niemoralność i satanizm dotychczas rządzących,  to nawet patokracja),   — a nie demokracja.

Do tego klasa średnia, — ostoja kapitalizmu i demokracji — jest bezwzględnie niszczona przez korporacje prywatne, zwłaszcza banksterstwo i ich prawnictwo odcięte od sprawiedliwości i ludzkich wartości, a nastawione jedynie na zysk za wszelką cenę.

– To   już tylko cywile wtłoczeni w kierat służebności korporacjom prywatnym, oraz wojskowi,  jako tylko armia najemników – indywiduów wyszkolonych w ślepym posłuszeństwie na morderców – automatów bez ludzkich   uczuć  i sumienia;   — w ślepym posłuszeństwie nie pozwalającym na odmowę wykonania rozkazu niemoralnego;   — w ślepym posłuszeństwie bestiom w ludzkiej skórze.

W   państwach   podbitych   przez  starożytny Rzym,  stacjonowały jego legiony – głównie po to, aby egzekwować narzucane na te państwa rujnujące je haracze według narzuconych im traktatów.

Czy   dzisiaj   przybywające  wojska USA mogą być czymś więcej,  jak te legiony,   — jak już mają zagwarantowaną bezkarność i zachętę, by „czuć się jak u siebie w domu”?

MIARKA.NEON24PL.NEON24.PL
http://dziennik-polityczny.com

Rozmawiałem w Polsce z pewną panią – wierzącą i praktykującą katoliczką, osobą po wyższych studiach, z gruntu szlachetną i dobrą.

Po wysłuchaniu mej filipiki na temat amerykańskiej agresji na świecie, na temat kłamstw medialnych o Rosji, na temat tysiąca baz amerykańskich rozrzuconych po całym globie, powiedziała:   — „To dobrze, że te bazy są”.
Admin

za: http://marucha.wordpress.com/2017/02/10/wojska-usa-to-powazne-zagrozenie-dla-polski/#comment-652445


od mg: takie  —  „myślenie” jak u tamtej pani dowodzi skuteczności propagandy żydowskiego okupanta 😦

Za; https://7777777blog.wordpress.com/2017/02/10/wojska-usa-to-powazne-zagrozenie-dla-polski/

ZOBACZ:

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, Bieda, CETA - TTIP, FINANSE GOSPODARKA, FINANSJERA ŚWIATOWA, GLOBALIZM, HISTORIA WSPÓLCZESNA, III RP, III Wojna Światowa?, NOWY PORZĄDEK ŚWIATA, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POlska w likwidacji, UNIA EUROPEJSKA, USA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.