TTIP – Zniewalanie wolnym handlem |POLECAM!

890cf344bd886b2237724368a1a8abe8

__________________________________________________________________________________________

Zadziwiające  jest, że sprawa negocjowanej właśnie transatlantyckiej umowy o wolnym handlu UE-USA, zwanej w skrócie TTIP, przechodzi na prawicy niemal bez echa.

Środowiska,   które   rysy  na suwerenności potrafią dostrzec nawet w nazwach ulic, —  są zupełnie ślepe na zagrożenia jakie niesie dla niej dyktat zagranicznych korporacji.

Jak widać   polska — rzekomo niepodległościowa prawica —  jest w stanie przełknąć   każde zniewolenie, — byle tylko zapakować je w ładną paczkę, nakleić   na   nią   znaczek   ze   Stanów  —  i   nazwać wolnym rynkiem.

Podczas gdy polscy prawicowcy wciąż zajęci są ściganiem i obalaniem komuny,   —  korporacyjni   lobbyści  przy stole negocjacyjnym spokojnie robią   swoje,  — zapewne   zadowoleni,   że   ci,   którzy powinni się najbardziej rzucać, zabrali swoje rzeczy i przenieśli się na plac zabaw.

Zresztą     przykład   idzie   z  góry –   prawicowy   kandydat   na   prezydenta   — Andrzej Duda   —  zapytany   o   TTIP   przez  znaną dziennikarkę  

— odpowiada,   — uwaga,   — że należy… współpracować z USA.

Zaiste, głęboka przenikliwość.

Od   razu   widać, że czołowi polscy politycy pierdołami się nie zajmują.

Jak tak dalej pójdzie, to rzeczywiście nasi przedstawiciele nie będą mieli już wpływu na nic innego, jak tylko na nazywanie ulic, parków i skwerów oraz nadawanie honorowego obywatelstwa.

Całą resztą zajmą się podmioty zagraniczne,   — zresztą niekoniecznie prywatne – w końcu polską specjalnością stało się „prywatyzowanie” przedsiębiorstw poprzez sprzedaż ich zachodnim spółkom państwowym (vide sektor telekomunikacyjny).

Pomimo,  że o TTIP wiadomo niewiele,   —   jedno wiadomo niemal na pewno – umowa ta wprowadzi mechanizm, za pomocą którego przedsiębiorstwa będą mogły pozywać państwa przed trybunały arbitrażowe (ISDS), —  np. w sytuacjach,   gdy   krajowe  legislatury wprowadzą przepisy, które ograniczą im zyski.

Inaczej mówiąc,   — gdyby przypadkiem tubylcom znad Wisły zechciało się podnieść oskładkowanie umów cywilnoprawnych,   — zawsze będzie można ich postraszyć procesem.

Nie tak dawno francuski koncern Veolia pozwał Egipt za to, że ten podniósł płacę minimalną, przez co wzrosły koszty pracy.

— A przecież nie po to się inwestuje grube miliardy w dalekiej Afryce, żeby potem jeszcze godnie płacić roszczeniowym Arabom.

Podobnych sytuacji w niedalekiej przeszłości było mnóstwo.

Gdy paliwowy Occidental zaczął łamać miejscowe prawo,   — Ekwador odebrał mu koncesje na wydobycie ropy w tym kraju.

— Za ten niecny czyn został przez koncern pozwany.   — Przegrał – musi wypłacić   Occidentalowi   ponad   2 miliardy dolarów.

Philip Morris natomiast pozwał Urugwaj za to, że ten zaczął wprowadzać przepisy antynikotynowe.

Jak widać mechanizm ISDS otwiera przed firmami niemal nieskończone możliwości wpływania na krajowe przepisy.

Przecież w wielu przypadkach sama groźba procesowania się już może skutecznie  zniechęcić decydentów do wprowadzania ustaw propracowniczych lub chroniących krajowych producentów.

Po pierwsze, wynik arbitrażu może być różny,   — a po drugie i tak trzeba będzie ponieść całkiem spore koszty, które przy ISDS   — przeciętnie wynoszą 8 mln dol.,   — płynąc szerokim strumieniem z kieszeni podatników  — do portfeli kasty prawników specjalizujących się w prawie międzynarodowym.

No więc po co się narażać?

Lepiej lwa nie drażnić – elektoratowi można przecież wcisnąć kilka głodnych kawałków  o wymogach współczesnej gospodarki, wolności gospodarczej i tym podobnych.

Ewentualnie zawsze jeszcze można przypomnieć tym szczególnie namolnym, —  że   w   pewnej nadmorskiej gminie ostała się ulica Hanki Sawickiej.

W związku z ekspansją wolnego handlu i kolejnymi umowami handlowymi, w których ISDS jest zawarty,   — liczba spraw przed trybunałami arbitrażowymi zaczęła rosnąć błyskawicznie.

Nic dziwnego, firmy z całego świata zaczęły ochoczo korzystać z tego znakomitego dla nich narzędzia.

Od 2000 roku liczba takich spraw wzrosła… 10-krotnie.

A rok 2012 był pod tym względem rekordowy.

Australijczycy pewnie nawet nie podejrzewali, że z pozoru niewinna umowa handlowa z Hong-Kongiem   — skończy się dla nich pozwem od Philipa Morrisa, który właśnie na tą umowę się powołał, gdy nie spodobało mu się antynikotynowe prawo z Antypodów.

Teza mówiąca, że wolny handel przynosi zyski i ożywienie gospodarcze,

— ma   w   sobie   mniej   więcej   tyle   samo  prawdy,   — co twierdzenie, że Liga Mistrzów przynosi duże zyski europejskim klubom.

Owszem przynosi, ale na przykład na pewno nie polskim.

Gdy jeden z naszych klubów zaczął w końcu po latach nieśmiało pukać do drzwi  Champions League,   —  to   okazało   się, że na ostatnie kilka minut, gdy mecz już był jednoznacznie rozstrzygnięty, — wszedł nieuprawniony zawodnik,   — więc   dalszą okazję do zarabiania dostała wyraźnie gorsza drużyna   ze  Szkocji, która pieniędzy ma dużo więcej niż mistrz naszego kraju.

I tak jak w Lidze Mistrzów naprawdę duże pieniądze zarabiają ci, którzy mają ich już krocie,   — tak na wolnym handlu zyski zgarniają głównie ci, którym i tak już się przelewa.

— A im ktoś bogatszy, tym na wolnym handlu lub grze w Lidze Mistrzów zgarnia większą kasę.

Jasne, zdarzają się niespodzianki, ale umówmy się – raczej potwierdzają regułę.

Wystarczy zerknąć na efekty, jakie umowy handlowe przyniosły krajom słabszym gospodarczo,   wśród których „brylują” państwa Ameryki Łacińskiej,   — szczególnie podatne na wolnorynkową ideologię i recepty konsensusu waszyngtońskiego.

Decydenci meksykańscy pewnie plują sobie w brodę w związku z tym, że podpisali Północnoamerykański Układ o Wolnym Handlu (NAFTA).

Gdy wielkie farmy z USA wpadły na meksykański rynek, — momentalnie przejechały się po tamtejszych gospodarstwach rolnych niczym walec.

—  W samym meksykańskim rolnictwie zniknęło aż bagatela 1,6 miliona miejsc pracy.   — Kolejne 600 tysięcy ubyło tam w stosunkowo dobrze płatnym przemyśle.

Mając na względzie fakt, że nasze rolnictwo jest również dosyć rozdrobnione, — możemy   się   jedynie   domyślać  potencjału zniszczeń, jakie może przynieść temu sektorowi naszej gospodarki TTIP.

Co   ciekawe i wielce znamienne,   — obecnie głównymi orędownikami wolnego handlu   — są kraje najbardziej zamożne, które w przeszłości, gdy ich gospodarki dopiero się rozwijały, broniły się przed wolnym handlem praktykami   tak protekcjonistycznymi, że z naszego punktu widzenia jawią się wręcz jako absurdalne.

Gdy swego czasu chiński przemysł bawełniany zaczął zagrażać brytyjskim producentom wełny,  —  po prostu wprowadzono na Wyspach… zakaz noszenia bawełnianych koszul.

—  Mniej   więcej  w tym samym okresie ustanowiono przepisy, według których towary importowane spoza Europy mogły być przywożone na terytorium Wielkiej Brytanii jedynie na brytyjskich statkach.

Statki   pływające   pod   zagraniczną   banderą  mogły zapomnieć, że zawiną do   jakiegokolwiek   brytyjskiego portu (łącznie z koloniami) z importowanym towarem dajmy na to z Ameryki Południowej.

XIX-wieczny prezydent USA — Andrew Jackson, — dziś uznawany przez niektórych   za  „ojca wolnorynkowego kapitalizmu”, — cofnął licencję pewnego banku, gdyż… 30 proc. udziałów mieli w nim zagraniczni inwestorzy.

—   Tymczasem  dziś fakt, że ok. 60 proc. całego naszego sektora bankowego jest w rękach zagranicznych — nikogo specjalnie nawet nie dziwi.

Kolejny amerykański prezydent — Ulysses Grant   — w obliczu nacisków na zniesienie  barier handlowych, wnoszonych notabene ze strony wyżej opisanej Wielkiej Brytanii,   —  łaskawie   obiecał, że USA otworzą się na wolny handel w ciągu najbliższych… 200 lat.

Dziś   — zarówno USA, jak i Wielka Brytania   —  pouczają   biedniejsze  od nich kraje   — jak opłacalny jest wolny handel.

Nic dziwnego, dla nich opłacalny będzie na pewno.

Silne zachodnie firmy dysponujące przewagą kapitału i organizacji pracy, z łatwością zmiażdżą krajową konkurencję podporządkowując sobie całe sektory gospodarki,   — tak chociażby jak meksykańskie rolnictwo.

Dodatkowo   — zawsze mogą wyłożyć trochę dolarów na lokalnych pożytecznych   idiotów   z   rozmaitych  instytutów lub fundacji, którzy jadąc na pasku kolonizatorów upowszechniać będą idiotyczne wolnorynkowe idee.

Tylko, że gdy gospodarki silnych ekonomicznie krajów same były na wczesnym etapie rozwoju, — roztoczony miały nad sobą parasol ochronny doktryny  „przemysłów raczkujących”,   — co pozwoliło im spokojnie wzrastać.

Teraz tego spokojnego wzrostu innym odmawiają, wmawiając im jeszcze, że czynią to dla ich dobra.

Na 130 oficjalnych spotkań, jakie odbyła Komisja Europejska w związku z TTIP,   —   aż 119   było spotkaniami z lobbystami koncernów.

— Wystarczy zerknąć na te dane, żeby przekonać się w czyim interesie będzie podpisanie transatlantyckiej umowy handlowej.

KE zorganizowała również ogromne konsultacje społeczne, w których udział wzięło aż 150 tysięcy Europejczyków.

  — Sprzeciw wobec różnym proponowanym rozwiązaniom w TTIP wyraziło… 97 proc. z nich.

Na nic jednak się to zda – pani komisarz ds. handlu Cecilia Malmstrom już zapowiedziała, że wynik konsultacji w żaden sposób nie wiąże Komisji.

Polskich decydentów pewnie to nawet nie dziwi – w końcu oni mają spore doświadczenie chociażby w wyrzucaniu do kosza obywatelskich projektów ustaw podpisanych czasem przez miliony Polaków, nawet bez jednego czytania w Sejmie.

Gdy jeszcze weźmiemy pod uwagę niezwykłą tajność, jaka rozciąga się nad negocjacjami,   — to musimy jednoznacznie stwierdzić, że

—  TTIP to kpiny z demokracji i suwerenności państw członkowskich.

A najlepsze jest to, że sami to sobie z uśmiechem na ustach zafundujemy.

_________________________________

24-03-2015

Za; http://jagiellonski24.pl/2015/03/24/zniewalanie-wolnym-handlem/

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, CETA - TTIP, FINANSE GOSPODARKA, FINANSJERA ŚWIATOWA, GLOBALIZM, III RP, JUDAIZACJA POLSKI, KAPITALIZM, MASONERIA, NOWY PORZĄDEK ŚWIATA, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POlska w likwidacji, SPOŁECZNO-POLITYCZNE, TOTALITARYZM, UNIA EUROPEJSKA, USA, Wlk. Brytania. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.