Skandal! Lewackie organizacje pomagają przerzucać tysiące uchodźców. Dlaczego to robią? | POLECAM!

pap_20160829_1h8-696x401PAP/EPA.

Szlak morski między wybrzeżem Libii a Sycylią i południowymi Włochami to w tej chwili najbardziej masowy kierunek przemytu ludzi.

— Po faktycznym zamknięciu szlaku bałkańskiego to w tej chwili najbardziej popularna linia przerzutu uchodźców do Europy.  W linii prostej to jednak ponad 300 mil morskich. W dodatku Morze Śródziemne to bardzo niespokojny akwen. Każdy kto płynął promem czy jachtem turystycznym po tych wodach wie jak niebezpieczna jest tu żegluga.

W dodatku nie jest tajemnicą, że przybysze z Afryki wypływają z wybrzeża Libii na słabej jakości łodziach czy wręcz na zwykłych pontonach, w żadnym wypadku nieprzystosowanych do wyprawy morskiej na taką odległość.

Czy jest więc możliwe bezpieczne osiągnięcie celu dysponując takim sprzętem? Oczywiście nie.

A jednak wielu z nich osiąga upragniony cel. Jak? Wyjaśnienie jest proste.

Jak informuje holenderska fundacja Gefira, — na libijskich wodach terytorialnych stale operuje kilkanaście nowoczesnych statków pełnomorskich należących bądź działających na zlecenie europejskich organizacji pozarządowych.

Przemytnicy ludzi rozporządzają nie najlepszymi technicznie jednostkami pływającymi, słabymi pontonami, które są w stanie wypuścić się w morze na nie więcej niż kilkanaście kilometrów,

—  co jednak wystarcza, by któryś z 11 statków należących do licznych pozarządowych organizacji, a oczekujących w odległości 8-12 mil morskich od libijskiego wybrzeża,   — przejął ten ludzki towar.

Migranci są zabierani na pokład jeszcze na libijskich wodach terytorialnych   (tj. 12   mil   morskich   od  brzegu)  —  i zamiast trafiać do   Zarzis   w   Tunezji, do portu, który znajduje się w odległości 60 mil, — przewozi się ich całe 275 mil aż do Włoch.

Autorzy raportu nie są w stanie jednoznacznie określić intencji, jakimi kierują się lewicowi aktywiści organizując ten proceder.

Dwie jednostki podejmujące uchodźców należą do organizacji MOAS mającej swą siedzibę na Malcie.   — W tym wypadku można domniemywać, że wyspiarze z Malty chcą po prostu nie dopuścić, by uchodźcy trafili na Maltę.

Co kieruje pozostałymi organizacjami jest tajemnicą.

Wśród nich znajdują się tak znane firmy jak francuska fundacja Lekarze bez granic czy niemiecka Life Boat.

Autorzy raportu domniemają, że mogą się kierować względami etycznymi.

Nie wykluczają jednak również, że za tym procederem stoi po prostu biznes.

— Koszt wyczarterowania statków, opłacania załóg czy utrzymania specjalistycznego personelu jest horrendalny. Trudno uwierzyć, że organizacje typu NGO są w stanie finansować to wszystko ze swych szczupłych środków.

Sprawa wygląda o tyle dziwnie, że ci profesjonalni przemytnicy ludzi tracą zainteresowanie swymi podopiecznymi natychmiast po przewiezieniu ich do miejsca docelowego i odstawieniu na ląd.

Przybysze z Afryki są pozostawieni sami sobie, bez środków do życia i najczęściej trafiają ostatecznie na ulice Rzymu, Paryża czy do obozów pod Calais.

Wszytko to wygląda raczej na jakiś nowoczesny handel żywym towarem, a nie akcję humanitarną.

Poniższy film pokazuje jak wygląda ruch morski na gorącym odcinku Libia-Sycylia-Kalabria:

Co ciekawe, Bruksela rozpięła nad tymi organizacjami pozarządowymi ochronny parasol – wydano specjalne regulacje prawne, które zwalniają z jakiejkolwiek odpowiedzialności „organizacje pomagające ratować uchodźców na Morzu Śródziemnym”.

Wszystkie te pozarządowe organizacje twierdzą, że pragną jedynie ratować ludzkie życie i jednocześnie zapraszają dziennikarzy na pokład swoich statków, by robili zdjęcia i pisali dla prasy historie na temat ludzkich tragedii, pokazując filmy tonących Afrykanów, zwiedzeni obietnicą lepszego życia za morzem, stręczonego im przez przemytników i wspomniane organizacje.

Większość przybywających z Afryki migrantów nie spełnia kryteriów, na podstawie których można by im nadać status azylanta w Europie.

Pozarządowe organizacje, dźgające nas w oczy wysokimi pobudkami moralnymi, porzucają tych ludzi na włoskim wybrzeżu mając przy tym „czyste sumienie”, że oto dokonały czegoś dobrego.

Jednostki pływające na służbie pozarządowych organizacji operujące u wybrzeży libijskich (źródło: gefira.org)

PhoenixPhoenix jest jednym z dwóch statków MOAS. Jest on regularnie obecny na wodach terytorialnych Libii. Zarejestrowany w Belize, w Ameryce Południowej.

Właścicielem jednostki jest Malta, która żywi w ten sposób nadzieję na skierowanie strumienia imigrantów od siebie do Włoch.

Topaz ResponderTopaz Responder, 51-metrowa jednostka ratownicza, mająca na wyposażeniu dwie szybkie motorówki. Statkiem rozporządza także MSF.

To jeden z trzech promów, które mogą przewozić jednorazowo setki ludzi. Jednostka zarejestrowana na Wyspach Marshalla .

IuventaIuventa jest zarejestrowana w Holandii i należy do niemieckiej organizacji pozarządowej Jugend Rettet.
Golfo AzzurraGolfo Azzurro to jednostka, z której korzysta holenderska Boat Refugee Foundation.

Golfo Azzurro pływa pod panamską banderą. Boat Refugee Foundation wynajmuje jednostkę za symboliczną opłatą.

DignityDignity 1 pływa pod panamską banderą.

Przypuszczamy, że jednostka należy do Médecins Sans Frontières.

Bourbon ArgosjpgBourbon Argos, jednostka organizacji Lekarze bez Granic.

Jeden z trzech statków, przy pomocy których przerzuca się ludzi z mniejszych jednostek pływających do Włoch. Obecnie pływa pod banderą Luksemburga.

AquariusAquarius to jedna z wielu jednostek w dyspozycji organizacji Lekarze bez Granic.

Pływa pod banderą Gibraltaru.

Vos HestiaVos Hestia jednostka poszukiwawcza i ratownicza, wynajmowana przez organizację charytatywną Save the Children, i, —  jak wiele statków należących do pozarządowych organizacji, —  podporządkowana jest włoskiej straży przybrzeżnej.
AstralProactiva Open Arms rozporządza Astralem.

Wielokrotnie obserwowaliśmy Astrala na libijskich wodach terytorialnych. Jednostka regularnie znikała ze stron AIS.

Sea Watch 1AMS Sea-Watch I należy do pewnej berlińskiej organizacji.

Ściśle współpracuje z WatchTheMed, — międzynarodową organizacją, której celem jest zniesienie granic w Europie oraz zapewnienie wolnego i swobodnego napływu ludzi na kontynent.

Sea Watch 2jpgMS Sea-Watch I należy do pewnej berlińskiej organizacji.

Ściśle współpracuje z WatchTheMed, — międzynarodową organizacją, której celem jest zniesienie granic w Europie oraz zapewnienie wolnego i swobodnego napływu ludzi na kontynent.

AudurjpgAudur pływa pod holenderską banderą.

—  Nie wiadomo, do kogo jednostka należy.

Sea EyeMS Sea-Eye należy do Sea-Eye-eV.

Michael Buschheuer z siedzibą w Regensburgu, w Niemczech, wraz z rodziną i przyjaciółmi założyli organizację non-profit Sea-Eye e.V.

SpeedySpeedy to szybka jednostka należąca do -Eye-eV. 

Została ona skonfiskowana przez rząd libijski.

SpeedyMinden należy do niemieckiej organizacji LifeBoat.

Jednostka jest obecnie zarejestrowana w Niemczech.

Czytaj też: Merkel odwraca kota ogonem w sprawie imigrantów. Nie przeprasza. Nie przyznaje się do winy

Przez

Marek Skalski

7 grudnia 2016

http://wolnosc24.pl/2016/12/07/skandal-lewackie-organizacje-pomagaja-przerzucac-tysiace-uchodzcow-dlaczego-to-robia/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii APELE - KOMUNIKATY, Handel ludźmi, HISTORIA WSPÓLCZESNA, III Wojna Światowa?, ISIS, ISLAM, Multikulturalizm, Niemcy, NOWY PORZĄDEK ŚWIATA, POLITYKA, UNIA EUROPEJSKA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.