Polska: Nie dla współpracy z miastami czczącymi UPA

bandera-681x396Organizacje kresowe zwróciły się do władz ustawodawczych i wykonawczych RP z wnioskiem o wprowadzenie prawnego zakazu zawierania umów partnerskich z miastami gloryfikującymi organizacji winnej zbrodni ludobójstwa OUN-UPA.

List sygnowany przez znanych działaczy kresowych i liczne organizacje został skierowany do prezydenta RP Andrzeja Dudy, premier Beaty Szydło, marszałków Sejmu i Senatu oraz przewodniczących wszystkich klubów zasiadających w Parlamencie.

Jego autorzy przypominają, że władze poszczególnych miast nie zawsze świadome podpisują umowy partnerskie z zagranicznymi miejscowościami, w których gloryfikowani są ludobójcy Narodu Polskiego czy zbrodniarze wojenni.

Jak podkreśla dr n. med. Zbigniew Kopociński ze 105. Kresowego Szpitala Wojskowego w Żarach, członek Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich — ważna jest świadomość przy podejmowaniu decyzji o partnerstwie, której nierzadko brakuje samorządowcom.

– Praktyka ostatnich lat pokazuje, że nie wszyscy polscy samorządowcy są na tyle świadomi, wykształceni i uczciwi, by nie czynić rzeczy niegodnych, za jakie uważa się bratanie z gloryfikatorami morderców naszych krewnych na Kresach Wschodnich

– mówi NaszemuDziennikowi.pl dr Zbigniew Kopociński.

Autorzy listu jako przykład wskazują Kraków,   — którego rada miasta za miasto  partnerskie obrała sobie Kijów, w którym główne ulice noszą nazwiska   osób odpowiedzialnych za ludobójstwo ludności polskiej — jak Stepan Bandera czy Roman Szuchewycz   — i gdzie znajdują się pomniki tych zbrodniarzy.

Podobna sytuacja dotyczy Lwowa, obecnie wręcz zaśmieconego banderowskimi symbolami.

–  Czy radni Krakowa podpisaliby taką umowę, gdyby współczesna Rada   Berlina   wystawiła   pomnik  Hitlerowi, a w centrum miasta byłby Adolf Hitler Platz?

– pytają retorycznie Kresowianie.

Dodają, że dla wielu z nich, którzy stracili bliskich w wyniku zbrodni OUN-UPA,   nie   ma żadnej różnicy między ludobójcą niemieckim, sowieckim a ukraińskim,   —  tym  bardziej nie mogą zrozumieć relatywizowania zbrodni i   dzielenia   ofiar   na te „lepsze” — zastrzelone niemiecką czy sowiecką kulą — i   te „gorsze”   — zatłuczone banderowską siekierą.

– Gdy polscy radni w ten sposób traktują ofiarę życia naszych krewnych, czujemy się obywatelami drugiej kategorii, choć to Kresowiacy ponieśli największe straty i zawsze stali przy Bogu i Ojczyźnie.

Szczególnie bolesne, gdy to samorządowcy z miast i powiatów zamieszkiwanych obecnie w większości przez Kresowian — z powodu nieświadomości, niedostatków wiedzy historycznej, bywa z powodów czysto materialnych,   — podejmują decyzje o podpisywaniu umów partnerskich bez wcześniejszej weryfikacji ukraińskich partnerów

– piszą autorzy listu.

Podają więcej przykładów polskich miast, które „współpracują” z ukraińskimi,   — m.in. Zieloną Górę (woj. lubuskie)   — i cały powiat nowosolski (miejsce ekspatriacji ludzi z tarnopolskiego czy lwowskiego),

— którym nie przeszkadza, że „bratni” Iwanofrankiwsk (dawniej Stanisławów) jawnie gloryfikuje zbrodniarzy Banderę czy Szuchewycza.

Podkreślają, że priorytetem polskiej polityki zagranicznej jest dobro własnego narodu,

— tym bardziej rodzinom ofiar zbrodni OUN-UPA, ukraińskiej 14 Dywizji SS-Galizien trudno byłoby uwierzyć, iż priorytetami polskiej polityki zagranicznej  jest przemilczanie i zakłamywanie ludobójstwa ludności polskiej dokonanego przez Ukraińców lub nawet gloryfikacji osób odpowiedzialnych za te masowe mordy.

Choć   –   jak   twierdzą – postawa niektórych polskich polityków pozwala mieć w tym względzie uzasadnione wątpliwości.

Dlatego proszą najważniejsze organy w Polsce o pilną rewizję dotychczasowego prawa i dokonanie odpowiednich zmian.

– Zwracamy się z gorącą prośbą o dokonanie w trybie pilnym odpowiednich zmian w przepisach wykonawczych zobowiązujących władze samorządowe w przepisach wykonawczych zobowiązujących władze samorządowe,   — aby przed podpisaniem umowy partnerskiej z obcą miejscowością

—  dokonały   jej   weryfikacji  pod kątem gloryfikacji ludobójców Narodu Polskiego,   — jednocześnie zobowiązując polskie placówki dyplomatyczne do udzielania niezbędnej pomocy

– czytamy w petycji.

W ocenie autorów listu   — konieczne jest także określenie jasnego i czytelnego zakazu zawierania takich umów lub nakaz ich wypowiedzenia w przypadku stwierdzenia faktu gloryfikacji ludobójców Narodu Polskiego przez konkretny samorząd.

Jako przykład godnej postawy wymieniają Nową Sarzynę z woj. podkarpackiego, której radni 26 września 2016 r. zawiesili umowę o partnerstwie z miastem Dolina na Ukrainie, które nadało tytuł Honorowego Obywatela Stepanowi Banderze.

– Szkoda, że nie wszyscy samorządowcy dysponują tak pozytywnie rozwiniętym poczuciem patriotyzmu,   — część – niestety – nie rozumie problemu.

Stąd nakaz prawny nakładający obowiązek przyzwoitego zachowania przywróciłby właściwy porządek rzeczy i pozwoliłby uniknąć zawierania umów partnerskich z samorządami gloryfikującymi zbrodniarzy polskiej ludności na dawnych kresach RP

– zauważa dr Zbigniew Kopociński.

______________________________

Za: naszdziennik.pl/

2 lutego 2017 10:59/Za; http://xportal.pl/?p=28300

ZOBACZ:

15-metrowy pomnik Rzezi Wołyńskiej stanie w Jeleniej Górze?… Nie wiadomo, czy pomnik stanie w mieście – „jest on zbyt dosłowny, zbyt drastyczny” !

Pomnik polskich ofiar na Ukrainie wciąż sprofanowany. Nikt nie ma zamiaru go wyczyścić?

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, HISTORIA POLSKI, III RP, Kresy Wschodnie, Miejsca Męczeństwa Polaków, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, POLITYKA, PROTESTY, Roszczenia ukraińskie, SS Galizien, Ukraina, UPA-OUN, Wołyń, Zbrodnie ukraińskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.