Żydzi w Poznaniu

zydowka-ja-ma-w-d-wasza-polske_i-imgur-comi.imgur.com

Żydzi w Poznaniu

Zapoznając się z pamiętnikami Poznańczyków znalazłem wspomnienia Władysława Kontrowicza    m/innymi Dyrektora Bazaru w latach Powstania Wielkopolskiego.

Odnosząc się do słów Mottego o Żydach Poznańskich (w Przechadzkach po mieście) pisze on:

„Widzę, że Motty Żydów dość ostro osądza za ich wrogie stanowisko wobec Polaków.   —  Za moich lat ich złośliwość, agresywność i arogancja była daleko bezczelniejsza.

Za łagodnie pisze o nich w swoich wspomnieniach. —  W zaborze pruskim żyli i tuczyli siĘ krzywdą społeczeństwa polskiego, z jego gospodarczym niedoświadczeniem i wspomagali władze niemieckie w ich usiłowaniach eksterminacyjnych żywiołu polskiego.

Niemcy, —   raczej hitlerowcy, —  źle się żydom wywdzięczyli za ich zaślepioną usłużność”.

Wspomina też Franca Kantorowicza   —  (słynna fabryka wódek) —  w którego biurze ostro egzekwowano zakaz mówienia po polsku (przed I wojną światową!!!! a nie za Hitlera!!!!)  

—  i ujawnia fakt,   —  iż żona Kantorowicza jeszcze po drugiej wojnie (przeżyła bo zdążyła uciec z  Niemiec do USA)   —  pisząc listy do znajomych adresowała je na „Posen”   —  a kraj określając jako „Germania”…

Uch     jaki to gorący kartofel.   —  Cokolwiek się napisze to będzie źle.

Oskarżenie o antysemityzm prawie pewne    ale czy lepsze jest milczenie?

Spróbujmy.

Wydaje   mi się,  że tu nie da się tego opisać bez rozdzielenia dwóch okresów —  I Rzeczpospolitej   —  i okresu zaborów.

Pierwszy okres    licząc od początków Państwa Piastów —  (czyli o wiele więcej niż I Rzeczpospolita).

Jeżeli prawdziwa jest hipoteza,   —  że państewko plemienne Piastów wzbogaciło się na sprzedaży niewolników złapanych podczas podboju sąsiadów   —  to można by powiedzieć,   —  że obchodzimy 1100 lecie przyjaznych kontaktów polsko- żydowskich.

W   X   wieku kupcy żydowscy zajmowali się masowym wywozem niewolników słowiańskich do arabskich państw północnej Afryki i półwyspu pirenejskiego —  (kupcy chrześcijańscy wycofywali się z tego procederu ze względu na niechętny stosunek do niego papiestwa i duchowieństwa).

Jeżeli Piastowie faktycznie maczali palce w tym procederze —  to kontakty handlowe i nie tylko, były wczesne.

—  I z wielką korzyścią dla obu stron.

Powtarzam     jeżeli hipoteza o źródłach bogactwa Polan jest prawdziwa.

Ale poważniej.

W zasadzie od początku istnienia Poznania można domniemywać istnienie kolonii żydowskich na terenie Poznania.

Potem przekształciło się to w zwartą dzielnicę żydowską —  w okolicach dzisiejszej ul. Żydowskiej i kościoła    obecnego    Jezuitów.

Wynikło to z dwóch czynników.

Dążności miasta do ograniczenia ilości mieszkańców żydowskich —  od początku wyłączonych spod władzy instytucji miejskich i komasowania ich na ograniczonym terenie.

Sprzyjało temu też polityka przywódców żydowskich dążących do izolacji swoich rodaków od społeczeństwa chrześcijańskiego.

—  Oba te czynniki wywołały efekt wyodrębnienia się dzielnicy żydowskiej.

Jednak w Poznaniu nigdy nie doszło do utworzenia getta   czyli zamkniętej   fizycznie wyodrębnionej dzielnicy żydowskiej.

Wręcz przeciwnie    często żydzi wykraczali poza przyznane sobie tereny zasiedlenia i zajmowali inne domy    często wynajmowano im domy szlachty.

Problem stosunków Żydzi —  Miasto był dość złożony i mam wrażenie, że kwestie religijne nie odgrywały pierwszorzędnej wagi    choć niewątpliwie były ważne.

Żydzi cieszyli się dość dużym poparciem szlachty, możnowładców wielkopolskich i monarchów.

—  Te ich przywileje mocno kolidowały z ekonomicznymi interesami mieszczan.

Działalność Żydów rozbijała system cechowy, niszczyła handel kupców poznańskich.   —  Walka konkurencyjna była ostra.

Do tego dochodziła dość duża lojalność Żydów względem siebie —  nieraz kosztem interesów miasta.

Te czynniki powodowały coraz większą niechęć pomiędzy Żydami i gojami zamieszkującymi Poznań.

Na tę niechęć nakładały się kwestie nieprawdopodobnego niechlujstwa dzielnicy żydowskiej   —  (tak odnotowują kronikarze a przy znanej niewielkiej higienie tamtych czasów zarzut ten ma swoją wagę)

—  i częste wybuchy pożarów w tej dzielnicy —  pochłaniające także domy chrześcijan  —  potrafiły pochłonąć połowę domów w mieście!!!!!!!.

Dość wspomnieć, że praktycznie wszystkie wielkie pożary Poznania —  (w tym takie które pochłonęły ratusz i nawet zamek Przemysła) —  wybuchły w dzielnicy żydowskiej.

—  Po jednym z takich pożarów cała ludność żydowska uciekła z miasta bojąc się wściekłości mieszczan, którzy stracili cały dorobek swego życia.

Chyba dopiero po dwóch latach na specjalny rozkaz króla mogli powrócić do miasta.

Były to ostre konflikty. —  Jak podbudowano je kwestiami religijnymi to tym bardziej były groźne.

Jednak   mimo   tych   konfliktów      to   właśnie   do   Polski  i także Poznania —  masowo uciekali Żydzi prześladowani w Niemczech czy Hiszpanii.

To w Polsce znaleźli możliwość egzystencji Żydzi wyrzucani z krajów skandynawskich, Rosji, Anglii   —  (mało kto wie, że ostoje tolerancji takie jak np. Norwegia —  długo po prostu zabraniała Żydom osiedlania się u siebie i nie miała problemu).

Jednakże te wszystkie problemy między religijne czy między społecznościami były mimo wszystko kłótniami w rodzinie.

Żydom nie było łatwo (zresztą komu wówczas było łatwo) —  ale jednak ich społeczność się rozwijała i bogaciła.

To w Poznaniu w trakcie rozruchów —  Synagogi były strzeżone przez straże magnatów wielkopolskich.

Sytuacja zmieniła się     a precyzyjniej zaczęła się zmieniać —  w momencie
narastania obcych wpływów w Polsce.

Żydzi   zaczęli   być   postrzegani  jako poplecznicy,   początkowo Szwedów —  a potem Prusaków.

I niestety to zdanie miało uzasadnienie w postawie części tej społeczności.

Może to były niesprawiedliwe zbyt uogólniające oceny    ale nie były całkiem bezpodstawne.

Przyszły zabory.

Trochę danych statystycznych.

W 1794r Poznań liczył 12538 osób   —  w   tym  60% to katolicy, 24% Żydzi a 15% protestanci.

Myślę, że tu wiarę można utożsamić z narodowością   przynajmniej w większości.

Przewaga Polaków zatem zdecydowana.

Około 1815 r    66% mieszkańców to Polacy, 22% Żydzi a 11 % Niemcy.

Przewaga żywiołu polskiego nadal się utrzymuje.

Radykalnie zmienia się obraz po połowie wieku. W Poznaniu w 1867r Polacy to około 38% ludności. 47% to Niemcy i około 15 % to żydzi.

Przewaga Niemców wzrasta.

Jest to może obraz spaczony,    bo znaczna część Żydów wykazywała narodowość niemiecką   —  ale to tylko przesunięcie w ramach tych dwóch grup narodowościowych.

Nastaje okres przymusowej germanizacji i naporu niemczyzny.

Znamy te czasy z historii.   —  To okres hakaty, Wrześni itp.

I co się okazuje.

Odpływ Niemczyzny z wschodnich terenów Rzeszy przyjmuje zastraszające rozmiary.

W 1910 r w Poznaniu mieszka 58% Polaków, 46% Niemców —  a Żydów już tylko 3,6%   —  (ten sam problem co wyżej    Żydzi podawali się za Niemców a zatem wskaźnik Żydów może być zaniżony).

Najlepiej tu widać bezskuteczność polityki germanizacyjnej.

Problem jest oczywiście złożony.   —  To też rezultat odcięcia polskiej ludności od niemieckości poprzez ostrą politykę antypolską, napływu ludności wiejskiej do miast itp.

—  Jednak rezultatem jest powolne odzyskiwanie polskiego charakteru przez miasto.

Na tym tle warto przypomnieć niektóre wspomnienia poznaniaków.

Pisza oni, że do 1848-52 r. w zasadzie Polacy i Niemcy współżyli ze sobą.

—  Następowały towarzyskie, zawodowe czy inne kontakty.

Po tym okresie w związku z nasileniem się polityki germanizacyjnej i szowinizmu niemieckiego —  Polacy i Niemcy żyli w zasadzie obok siebie, mając coraz mniej ze sobą do czynienia.

Jak pisze jeden z absolwentów Marii Magdaleny  

—   „Przez 10 lat mego pobytu w gimnazjum pozostawali dla mnie niemieccy koledzy ludźmi zupełnie obcymi”.

Jakiekolwiek próby współistnienia tych społeczności były niszczone także przez władze niemieckie.

Dość wspomnieć choćby początki piłki nożnej w Poznaniu.

Po decyzji usunięcia z boiska polskiego zawodnika Normandii za odezwanie się po polsku przestano grać z Niemcami i wystąpiono z Południowo-Wschodniego Niemieckiego Związku Piłki Nożnej.

Nowo powstałe drużyny Warty,  Posnani, Pogoni czy Sparty   rozgrywały mecze pomiędzy sobą     ale nie z Niemcami.

Niemcy sami zniszczyli założone przez siebie Towarzystwo Sztuk Pięknych.

Było w nim wielu Polaków,  ale po 1848 r,  gdy zaczęto dyskryminować malarzy polskich   —  wycofali się oni z tego Towarzystwa,  co spowodowało jego upadek.

Takich przykładów można by mnożyć.

Wniosek jest jeden   Wywoływane przez Niemców konflikty narodowe na dłuższą metę działały na ich niekorzyść.

Ironia losu    zanotowana przez jednego z uczniów. 

—  Tylko na jednym polu istniało współdziałanie małych Polaków i Niemców  w niższych klasach.    —  Gdy trzeba było bić Żydów.

Polacy bili ich jako zdrajców   —  a Niemcy bili ich jako podszywających się pod Niemców.

Jednak    jak pisze wspominający   także to współdziałanie z czasem ustało.

Polacy i Niemcy zaczęli żyć oddzielnie.

Oczywiście nie do końca.

Trzeba przecież było pracować, załatwiać sprawy w urzędach, kupować w sklepach  —  choć tu obowiązywało hasło    Kupuj u swego.

Dziwne czasy   po Powstaniu Wielkopolskim problem w zasadzie zaniknął

  Niemcy i niemieccy Żydzi w zdecydowanej większości wyjechali. —  Na ich miejsce napłynął żywioł Polski z Westfalii i innych regionów koncentracji emigracji Polskiej.

Poznań przybrał oblicze w zasadzie jednonarodowe.

Nieliczni pozostali „optanci” czy napływający ze wschodnich terenów Rzeczpospolitej Żydzi   —  tego obrazu nie zmienili.

W okresie międzywojennym żydów w Poznaniu było około 2000 —  z czego znaczna część to spolonizowani Żydzi z centralnej Polski.

—  Ale i oni w głosowaniach do władz swej gminy —  wybierali osiadłych i zgermanizowanych Żydów niemieckich.

Gmina żydowska w okresie międzywojennym popadała w coraz gorsze kłopoty finansowe.  

—   Będąc   małą   grupą  a zarazem dysponując znacznymi obiektami —  nie była w stanie ich utrzymać   —  i zwiększało się jej zadłużenie.

Ucięła to wszystko okupacja niemiecka.

Zapoznając się z pamiętnikami Poznańczyków znalazłem wspomnienia Władysława Kontrowicza   m/innymi Dyrektora Bazaru w latach Powstania Wielkopolskiego.

Odnosząc się do słów Mottego o Żydach Poznańskich (w Przechadzkach po mieście) pisze on:

„Widzę, że Motty Żydów dość ostro osądza za ich wrogie stanowisko wobec Polaków.   —  Za moich lat ich złośliwość, agresywność i arogancja była daleko bezczelniejsza.

Za łagodnie pisze o nich w swoich wspomnieniach.

—  W zaborze pruskim żyli i tuczyli się  krzywdą społeczeństwa polskiego,  z jego gospodarczym niedoświadczeniem —  i wspomagali władze niemieckie w ich usiłowaniach eksterminacyjnych żywiołu polskiego.

Niemcy,  —   raczej hitlerowcy,   —  źle się żydom wywdzięczyli za ich zaślepioną usłużność”.

Wspomina też Franca Kantorowicza    (słynna fabryka wódek) —  w którego biurze ostro egzekwowano zakaz mówienia po polsku —  (przed I wojną światową!!!!   —  a nie za Hitlera!!!!)

  i ujawnia fakt,    iż żona Kantorowicza jeszcze po drugiej wojnie (przeżyła bo zdążyła uciec z Niemiec do USA) —  pisząc listy do znajomych adresowała je na „Posen”  —   a kraj określając jako „Germania”.

Trzeba by jeszcze wspomnieć o nieciekawej roli Rabina Jacoba Egera

—  (przez GW i Gminę żydowską obecnie lansowane jest jego żydowskie imię Akiva – którego w zasadzie nie używał – ot takie drobne przekłamanie).

Był pierwszym Żydem, który dokonał tzw naturalizacji —  tj przyjął niemieckie imię i nazwisko,   —  wykazał się znajomością języka niemieckiego i deklarował lojalność wobec Prus.

Za swym rabinem poszli inni.

Ale to temat na inny elaborat

___________________________

13/11/2011 / Za; http://www.historycy.org/index.php?showtopic=86321

ZOBACZ:

Chanuka 2016!!! – To już nie polska ziemia – to ziemia Polin …..według A. Dudy

Duda składa życzenia Żydom i cieszy się z — „kształtowania pomyślnej przyszłości obu narodów”

was-polakow-nie-bedzie_gajowka-files-wordpress-comgajowka.files.wordpress.com
Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii 1918 - Odzyskanie Niepodległości, ANTYPOLONIZM, HISTORIA POLSKI, I Wojna Światowa, II Wojna Światowa, JUDAIZACJA POLSKI, JUDAIZM - ŻYDZI, POLITYKA, Powstanie Wielkopolskie 1918, ROCZNICE, WALKA Z WIARĄ KATOLICKĄ, ZABORY. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.