1 listopada. UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

JA JESTEM ZMARTWYCHWSTANIE I ŻYCIE — KTO WE MNIE WIERZY NIE UMRZE NA WIEKI

Ale choćbyśmy my,  albo  Anioł z nieba głosił wam ponad to, cośmy wam głosili  —  niech będzie przeklęty. (Gal. 1,6-9)

1-listopada-cierpienie-smierc-rzeczy-ostateczne-nk-pl†††

Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie (J 11,25)

A kiedy już to, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzież jest, o śmierci, twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień? Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo. Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

(1 Kor 15,54-57)

„Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki”.

(J 11,25n)

Dzięki Chrystusowi śmierć chrześcijańska ma sens pozytywny. (…)

Istotna nowość śmierci chrześcijańskiej polega na tym, że przez chrzest chrześcijanin już w sposób sakramentalny „umarł z Chrystusem”, by żyć nowym życiem.

— Jeśli umieramy w łasce Chrystusa, przez śmierć fizyczną wypełnia się to „umieranie z Chrystusem” — i dopełnia w ten sposób nasze wszczepienie w Niego w Jego akcie odkupieńczym.

(KKK 1010)

— Spójrz, mój drogi, od jakiego niebezpieczeństwa mógłbyś się uwolnić, jakiego pozbyć się strachu, gdybyś zawsze żył w bojaźni i pamiętał o śmierci.

Staraj się żyć tak, abyś w godzinie śmierci mógł się raczej cieszyć niż lękać.

Ucz się teraz umierać dla świata, abyś już zaczął żyć z Chrystusem. Ucz się wszystko od siebie odsuwać, abyś już wolny mógł podążać do Chrystusa.

Oczyść się przez pokutę, abyś mógł już teraz żyć w niezachwianej ufności.

(Tomasz à Kempis, O naśladowaniu Chrystusa, I, 23, 6, Warszawa 1994, s.56)

Im dłużej żyjemy, tym bardziej zbliżamy się do śmierci. — Jest to nieunikniona rzeczywistość w życiu każdego człowieka.

Czyż więc życie z całym bogactwem jego doświadczeń i możliwości, z jego niewyczerpanymi perspektywami rozwoju, miałoby mieć tak absurdalne znamię, które wskazuje tylko na ostateczną zagładę i starcie z powierzchni ziemi? Doświadczenie religijne stawia tutaj absolutny i radykalny protest.

— „Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk”

(Flp 1,21).

Zysk, jaki św. Paweł ma tutaj na myśli, to jeszcze pełniejsze życie w Chrystusie.

(W. Stinissen OCD, Ja nie umieram – wstępuję w życie, Poznań 2002, s.5)

My jesteśmy zwykle tak bardzo przywiązani do życia tu na ziemi, że gdybyśmy nie podlegali prawu przemijania, — to najprawdopodobniej w ogóle nie zależałoby nam na tym, by kiedyś w pełni zjednoczyć się z Bogiem. (…)

Choroba więc, a także starzenie się przeżywane w duchu wiary mogą prowadzić do zupełnego zdania się na Boga.

Gdybyśmy w naszym doświadczaniu prawa przemijania ludzkiego życia modlili się modlitwą zawierzenia, — wówczas nasza komunia życia z Maryją mogłaby przeniknąć do najgłębszych pokładów naszego życia.

I wtedy to Matka Boża przyjmowałaby w nas i za nas wszelkie symptomy prawa ziemskiego przemijania jako dar i szczególną łaskę;

— to Ona w nas i za nas dźwigałaby krzyż naszego cierpienia i umierania, a w Niej i przez Nią sam Chrystus.

(Zawierzyć się Maryi, s.187n)

†††

Za http://rrn.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=49:kto-we-mnie-wierzy-to-choby-umar-y-bdzie-j-1125&catid=31:spotkania-centralne&Itemid=41

Ten wpis został opublikowany w kategorii WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.