WYPŁACONE PRZEZ POLSKĘ ODSZKODOWANIA ZA MIENIE POŻYDOWSKIE – JAKUB ZAWADZKI / LONDYN / POLECAM! [+załącznik – zob. Wrocław!]

zydzi-5-jpg-1

ZOBACZ: POWOJENNE ODSZKODOWANIA POLSKI WOBEC ZACHODU – dr Ryszard Ślązak | ►►►WYKAZ UMÓW; USTAW; DEKRETÓW!

***

Przypominamy w związku z aferą reprywatyzacyjną w Warszawie publikowane na naszej stronie opracowanie Jakuba Zawadzkiego o powojennych odszkodowaniach wypłaconych przez Polskę  za mienie pożydowskie pozostawione w Polsce po II Wojnie Światowej.

Łącznie odszkodowania dla obywateli 12 państw wypłacono za  około 22 tysiące pozycji mienia, które było  w 90 procentach pożydowskie.

Za te mienie mimo  wypłaconych przez państwo odszkodowań, — zwraca się obecnie lub wypłaca odszkodowania  po raz drugi, a nawet trzeci.

Zgłaszają się „spadkobiercy”, czy najzupełniej bezczelni oszuści na fałszywych papierach i odzyskują je po raz kolejny.

Obecna afera w Warszawie jest najzupełniej „kłótnią w rodzinie”, której Polacy się jedynie przyglądają. 

Więc narodowcy zamiast dawać się wyprowadzać na manowce przez różnej maści „farbowanych lisów” w rodzaju: Brauna, Winnickiego, Mossakowskiego, Michalkiewicza itp.

— powinni się lepiej zająć dochodzeniem pochodzenia tych, którzy te nieruchomości oddawali i komu je oddawali, — nie tylko w Warszawie — oraz ściganiem oszustów i złodziei. 

Takie działania dadzą znacznie lepsze efekty, niż poświęcanie czasu na przygotowania  do pójścia na przysłowiowe „barykady”,   — albo zajmowania się sprawami mało istotnymi za sugestią podstawianych kolejnych „michników” „kuroniów” itp..

W ubiegłym roku przewodnik wycieczki izraelskiej młodzieży oprowadzając ją w centrum Warszawy przy Pałacu Kultury powiedział po angielsku:

  „za 20 lat to wszystko, będzie wasze”.

***

Jak się Polacy nie obudzą i nie zaczną działać używając metodycznie rozumu, a nie emocji, to do tego dojdzie, ponieważ w Warszawie już zostało wykupione przez obcy kapitał pod przykrywką różnych narodowości ok. 30-40 % nieruchomości razem z gruntem.

Redakcja KIP

Jakub  Zawadzki /Londyn/: Wypłacone przez Polskę odszkodowania za mienie pożydowskie

W polskiej krajowej prasie polityczno-naukowej i na portalu nowy ekran, przeczytałem, — czego nigdy uprzednio w żadnej prasie krajowej ani emigracyjnej nie znalazłem,   —  dwa   niemal  sensacyjne naukowe  artykuły dr Ryszarda Ślązaka o powojennych odszkodowaniach zapłaconych przez polskie powojenne ludowe rządy krajowe aż 12 państwom burżuazyjnego Zachodu.

— Dziesięciu państwom Europy Zachodniej i dwom krajom Ameryki Północnej,   — Kanadzie i Stanom Zjednoczonym.

Odszkodowania te zapłacono i głównie za nędzne w stanie i resztkowe mienie pożydowskie, — nawet to, które przed II wojną światową było mieniem żydowskim  na terenie zbrodniczej III Rzeszy germańskiej, a po zakończeniu tej straszliwej dla Narodu Polskiego i polskiej gospodarki, wojnie

— geograficznie jakby i rzekomo znalazło się na terenach odzyskanych przez Polskę z wiekowej germańskiej niewoli,  —  na ziemiach Zachodnich i Północnych stalinowskiej Polski Ludowej.

Korzystam z tych wielce pożytecznych prac Pana dr Ryszarda Ślązaka, wzorując się na nich.

W stosunku do zawartej w nich tematyki, chcę   i uzupełniająco, w miarę mojej odziedziczonej po Ojcu wiedzy, zabrać głos w Waszych  zasłużonych biuletynach Godność i Pamięć-Głos Kresowian oraz Polsce Wierni, — które czytuję.

— W miarę  moich możliwości publicystycznych   — jak najszerzej w przedmiocie tych publicznych odszkodowań.

Możliwie pełniej, o stanie tych spraw, dla wiedzy i świadomości mojego Narodu, Polaków w kraju i na przymusowej emigracji. 

Zabieram głos w trosce,  —  aby moja Ojczyzna, jej przedstawiciele  w tajemnicy przed Narodem i po raz wtóry  nie zapłacili, — co  już raz hojnie zapłacili,   — nowych i ponownych odszkodowań, za rzekome mienie,

— których  dotychczasową i powojenną zapłatę ukrywali w tajemnicy przed Narodem przez  ponad sześćdziesiąt czy nawet siedemdziesiąt lat.

Zapłacili nędzą żyjącego w terrorze stalinizmu społeczeństwa, bezmiarem obowiązkowych dostaw,   — powszechnym pół darmowym przymusem pracy,

— a nawet krwią patriotycznej młodzieży polskiej zesłanej do niewolniczej pracy i na zagładę na dziesięcioletnie okresy do pięćdziesięciu karnych obozów, rzekomo nie niewolniczych obozów pracy.

Wyrażam to swoje stanowisko, aby moja Ojczyzna,   — Broń Boże, — z uległości czy z naiwności aktualnie rządzących,

— nie zapłaciła powtórnie, tego co już raz zapłaciła i to  kosztem mojego całego Narodu, do którego ja z dumą przynależę.

Żeby nie zapłaciła  ponownie w formie zbiorowej, jakieś  kombinacji kompensacyjnej, czy też indywidualnie w odniesieniu  do i za poszczególne pozycje tego rzekomego mienia, które zostało ujęte w załącznikach pozycji majątkowych do poszczególnych międzypaństwowych umów odszkodowawczych.

Wiedza dotycząca tego narodowego zagadnienia powinna być w powszechnej świadomości mojego Narodu żyjącego w kraju i na rozproszonej po całym świecie dobrowolnej czy przymusowej emigracji.

Żyłem  w mojej ojczyźnie  w okresie stalinizmu i później, doświadczyłem komunistycznego dobrobytu, ich praworządności i demokracji, dbałości o Naród i państwo.

Ta problematyka odszkodowawcza i przywileje materialne przyznawane żydom przez rządzący wówczas reżim nasłany ze Wschodu, była mi rodzinnie znana,   — bo mój ojciec musiał się nią niejako z przymusu zawodowego zajmować.

Zajmował się, aby nas wychować i nie stracić głowy, czy nie siedzieć w lochu.

Zadbał o to,  abym ja w dorosłości nie poszukiwał go  w jakiś wykopaliskach lub został pozbawiony na całe dorosłe życie odnalezienia jego mogiły, 

—  jak na przykład córka generała Fieldorfa, czy córka  rotmistrza Pileckiego i tysiące  innych wojennych i powojennych dzieci polskich,   — którzy do dziś nie znają mogił swoich ojców, nie mogą pomodlić się przy nich, ani złożyć na nich kwiatów i zapalić zniczy.

Chlubnym jest, że kombatanci polscy w kraju, Kresowiacy, w malej liczebności ocaleni z Wołyńskiej czy z  innego wschodniego obszaru państwa Polskiego zagłady dokonanej przez banderowsko-upowskie bandy faszystowsko-kryminalne,   — wydają tak wartościowe i stojące na wysokim poziomie intelektualnym i czystej prawdy historycznej, biuletyny.

Szkoda, że tak trudno dostępne nam żyjącym na trudnej asymilacyjnie emigracji.

  Zagadnienie odszkodowania za rzekome przedwojenne mienie cudzoziemskie i żydowskie w Polsce,   — z winy diaspory żydowskiej, głównie w Ameryce Północnej,   — stało się zagadnieniem politycznym nie tylko w stosunkach polsko-amerykańskich, ale nawet zagadnieniem międzynarodowym.

Środowisko amerykańskiej diaspory żydowskiej reprezentujące żydowski przemysł   pozagładowy,   — prowadzi zaciekłą i antypolską kampanię,  — i jak to jego przedstawiciele publicznie oświadczali,

— że będą Polskę międzynarodowo upokarzali, dotąd, dopóki Polska nie zapłaci  im żądanego kwotowo odszkodowania i to za  nie określone przez nich rzekome mienie pożydowskie w powojennej Polsce.

Zapowiedzieli i prowadzą zaciekle proces upokorzenia mojej Ojczyzny.

Stale to czynią jakby w przestępstwie ciągłym proces międzynarodowego szkalowania Polski   — i to przy rażącej i wszechstronnej biernej, do niedawna, obronie Polski i Polaków,   — w tym również i mnie bo jestem Polakiem,   — w polityce zagranicznej prowadzonej przez polskie władze.

Do tej kampanii antypolskiej poza organizacjami żydowskimi w Ameryce przyłączają się już środowiska  europejskich żydów ortodoksyjnych, a nawet z samego Izraela.

Choć  przyłączają się,   — to nie bardzo wiedzą nawet o jakie roszczenia chodzi.

Czy chodzi tylko o roszczenia z tytułu jakiś pozostałości po tych żydach z części przedwojennej państwa polskiego, które znalazło się w powojennych jego granicach,  

— czy też o jakieś ich pozostałości z przedwojennych obszarów państwa polskiego zagarniętych po wojnie przez pokojowy Związek Sowiecki,

— czy też o jakieś  mienie przedmiotowego roszczenia przedwojennych żydów niemieckich.

Roszczenie do pozostałości po żydach, a położonych w Rzeszy na terenach, które Polska po wojnie odzyskała z wiekowej niewoli i okupacji niemieckiej.

Okupacji,  za którą powinni także zapłacić Polsce po wojnie z tego tytułu odszkodowanie,   — podobnie jak to w niedalekiej przeszłości zapłacili Francji.

   Mienie żydowskie  w Rzeszy,  podobnie jak mienie Polaków i polskich organizacji w Niemcach   — znacjonalizował Hitler jeszcze dużo wcześniej przed napaścią na Polskę we wrześniu 1939 roku.

O które mienie i gdzie położone w tych roszczeniach więc chodzi.

Z analizy różnorodnej prasy żydowskiej i to z rożnych krajów, także i z Izraela, wynika,  — że roszczeniowo i propagandowo chodzi im o te wszystkie trzy obszary,

—  a więc o obszary, które przed wojną były obszarami Rzeszy i o obszary które po wojnie siłą zabrał nam Związek Sowiecki.

Związek Sowiecki uznał przecież,   — że na terenach poniemieckich, które weszły po wojnie w skład państwa polskiego,  

—   wszelkie mienie możliwe i niemożliwe do zdemontowania i przewiezienia,   — jest jego własnością.

Zdemontował go, wywiózł, — inne zniszczył i dodatkowo jeszcze nałożył na Polskę, tak zwane odszkodowanie wyzwolicielskie,   — spłacane między innymi darmowym węglem wydobywanym prze polskich więźniów, a w bardzo krótkim powojennym okresie przez nielicznych jeńców niemieckich.

To i takie stanowisko organizacji żydowskich w Ameryce i innych idących im w sukurs propagandowy, z pewnością byłoby inne,  —  a być może nie byłoby go w ogóle,  

— gdyby rząd USA, choć racz oświadczył,   — że już raz otrzymał od Polski takie odszkodowanie za przedwojenne i ocalałe z wojny  mienie należące przed wojną  do żydów w II Rzeczypospolitej,   — a także żydów niemieckich, a będących już w roku 1960 obywatelami Stanów Zjednoczonych.

Z pewnością też nie było ich tego opartego na usilnej próbie wyłudzenia wrzasku,   — gdyby gmina żydowska w Polsce w przeszłości,  lub obecnie oświadczyła,

—  za jakie i za które mienie przedwojennych żydów w Polsce lub przedwojennych żydów niemieckich, otrzymali po II wojnie światowej odszkodowanie, rekompensatę, czy zwrot w naturze.

Mogli i powinni byli oświadczyć jakie i które mienie pożydowskie zostało objęte międzypaństwowymi umowami odszkodowawczymi  z dwunastoma państwami ówczesnego Zachodu.

  Państwo polskie w ramach tych umów zapłaciło za wszelkie pożydowskie mienie przedwojenne   — i to pełne wartościowo odszkodowanie pieniężne.

Pełne wartościowo tak,  aby przedwojenny jego właściciel lub jego spadkobierca posiadający obywatelstwo kraju,  z którym taka umowa została zawarta,

—  mógł w tym kraju za wypłacone mu odszkodowanie nabyć własność na odpowiadającym wartościowo powojennemu  stanowi w  kraju pobierającym od Polski  to odszkodowanie.

Dziwnym zbiegiem okoliczności jakoś takiego oświadczenia nigdy dotychczas i nigdzie nie znalazłem,   — ani na stronach rządu USA

— ani na stronach społeczności żydowskiej  w Polsce — ani w żadnym innym kraju,   — również w Izraelu.

Zaskakującym i dziwnym jest,  —  że powojenne liczne zwroty w Polsce mienia ocalałym od hitlerowskiej zagłady żydom lub ich spadkobiercom   — i to zwroty w naturze,  — później masowo odsprzedawanego Polakom przez tych żydów, którzy wyjeżdżali/emigrowali z Polski do Izraela i w świat zachodni,  

— jest również ukrywane przed krajową i zagraniczną opinią publiczną.

Dla mnie żyjącego na Zachodzie jest to trudne do zrozumienia.

Skoro zwrócono,   — to dlaczego jest to przemilczane i tu i tam.

Prawdą jest,   — że po wojnie z Polski emigrowali częściowo przedwojenni  żydzi polscy, którzy przeżyli okrutną wojnę na terenie okupowanej mojej ojczyzny, Polski,   — choć głównie emigrowali żydzi nasłani nam przez maszerującą na Polskę sowiecką armię czerwoną.

Jakoś do ojczyzny Lenina i jego systemu sprawiedliwości społecznej nie chcieli emigrować i wracać,  

— choć do Polski przybyli z niego dla budowy i utrwalania w Polsce sowieckiego systemu sprawiedliwości społecznej,   — a Związek Sowiecki  w jego propagandzie zwany  był wówczas nadzieją ludzkości.

Nie słychać też o wypłaconych im po wojnie w kraju odszkodowaniach, czy o powojennych przywilejach materialnych żydów w Ludowej Polsce z czasów tak zwanej żydokomuny.

To także i znów jest z  jakąś zaciekłością o znamionach  zatajane — i to także  przez żydów  w przeszłości współrządzących Polską, członków ówczesnych powojennych polskich krajowych rządów ludowych.

Rząd amerykański zawarł taką umowę odszkodowawczą z Polską, która ostatecznie została przez Polskę spłacona w roku 1981 gotówkowo, — choć w systemie ratalnym,  

— a także przez potrącenie przez Amerykę wartości ówczesnych 18 ton złota, które Niemcy zrabowali instytucjom polskim i ludności polskiej już w pierwszym roku okupacji,   — a które odebrali im po wojnie Amerykanie i mieli go zwrócić Polsce.

Potrącili go przy ustalaniu ostatecznej kwoty do zapłaty odszkodowania ujętej w tejże umowie odszkodowawczej.

Wartość zapłaconego odszkodowania Ameryce jest więc wyższa o ówczesną wartość tych 18 ton polskiego złota.

Wartości tego złota nie podano wówczas do wiadomości publicznej

— choć ostateczne ustalanie jego ceny rynkowej następowało jeszcze w roku 1961 i 1962   — i to jeszcze po zawarciu tej umowy odszkodowawczej.

Ostateczne ustalenie jego wartości i przyjęcie jej do końcowego rozliczenia umowy odszkodowawczej miało być przedmiotem dodatkowego protokołu uzupełniającego do tejże umowy.

— Ostatecznego stanu tej sprawy nigdy nie poznałem po opuszczeniu mojego kraju.

Z tych to właśnie powyższych względów nie wiem, czy rządowi Stanów Zjednoczonych, — głównie ich Sekretarzowi Stanu, do którego spłaty tych odszkodowań i z tej umowy, były bezpośrednio przez Polskę kierowane,

— zarzucić nieuctwo w tej kwestii,  —  czy też celowy zanik pamięci, lub też tylko złą wolę i hipokryzję w stosunku do tego swojego, rzekomo najwierniejszego sojusznika w Europie.

Sojusznika, którym sami Amerykanie się przechwalają, że nie mają innego kraju którego Naród jest  tak proamerykański, jak Naród Polski.

Jak ja w tym wszystkim mogę być mądrym, jaką mam zająć postawę i w obronie Ojczyzny i w stosunku do  Ameryki.

  Elementem składowym tejże umowy odszkodowawczej były wykazy wszystkich rodzajów mienia objętego odszkodowaniem.

— Oddzielnie wykazy mienia majątkowego, /nieruchomości z ocalałą infrastrukturą, którą wówczas po wojnie wyceniano. — Wyceny dokonywał rzekomo wspólny zespól ekspertów polskich i amerykańskich/

Praktycznie   strona   polska   na   polecenie   krajowych   władz politycznych, — sowieckich przedstawicieli w KC rządzącej partii   — przyjmowali wszystko co   przedstawiała   strona  amerykańska, — mająca te dane od osób żądających tego odszkodowania.

Z zasady przyjmowano charakter działki  jako miejskiej.   —  Skoro miejska, to znaczy zabudowana,   — choć po wojnie był w większości na nich gruz.

Skoro w mieście — to kiedyś będzie zabudowana   — i tak też wpisywano do tych zestawień, załączników.

— Prawdopodobnie wiele z nich do dziś nie jest zabudowanych, co moi kochani Rodacy powinni obecnie sprawdzić.

Były  —  i to oddzielne — wykazy mienia instytucjonalnego i indywidualnych osób fizycznych, oddzielne wykazy akcji i udziałów w przedwojennych spółkach prawa handlowego funkcjonujących na przedwojennym obszarze państwa polskiego.

Zostały   przyjęte  do odszkodowania nawet należności sklepów żydowskich od Polaków i polskich instytucji na moment wybuchu wojny i zajęcia Polski przez obu okupantów,   — a także inne nieuregulowane zobowiązania obywateli i państwa polskiego wobec tej mniejszości na dzień wybuchu wojny 1 września 1939 roku.

Do umowy odszkodowawczej i do zapłat odszkodowania Ameryce przyjęto np. jako inne,   — także zakupione w okresie przedwojennym przez tę mniejszość narodową papiery wartościowe wyemitowane przed wojną przez Skarb państwa polskiego,   — a nawet przez inne instytucje państwowe.

— Można by wstępnie powiedzieć,   — że niemal ze wszystkich tytułów jakie mogły wystąpić w otwartej gospodarce rynkowej przedwojennej Polski.

Być może, że innych już nie jestem w stanie wymienić, bo o nich nie przechowały się dostępne dla mnie materiały,  lub do których dotychczas nie miałem dostępu, a które z pewnością znajdują się w posiadaniu polskich centralnych czy innych instytucjach państwowych.

To one ostatecznie mogą i powinny posłużyć do pełnego i ostatecznego wyjaśnienia  tych zapłaconych przez Naród w okresie powojennej biedy i ubóstwa powszechnego  odszkodowań.

    Słysząc zewsząd o atakach na Polskę ze strony żydowskich organizacji w Ameryce   — byliśmy na emigracji niezmiernie zdziwieni biernym uprzednim stanowiskiem władz polskich.

Trwało to raczej do czasu oświadczenia ministra Sikorskiego, który parokrotnie oświadczał,  —  że po wojnie rządy Bieruta i jego następców uznały w tajemnicy przed Narodem indywidualną własność żydów niemieckich z czasów III Rzeszy   — i bezprawnie zapłaciły za nie odszkodowania i to do tylu państw odmiennego im, zwalczanego przez nich  systemu politycznego Zachodu.

Z drugiej strony   — przez cały okres komunistycznego panowania w Polsce nie chciały uznać i nadać prawa własności własnemu Narodowi, mieszkańcom powojennym na tych prastarych ziemiach polskich.

Co za paradoks dziwnej suwerenności władzy w suwerennym kraju.

Z takiego stanowiska ludowych władz w Polsce cieszyli się Niemcy, głównie rewizjoniści wszelkiej maści, a nawet pewne kręgi polityczne, — określając Polskę jako państwo na kółkach przesuwane przez mocarzy.

Parokrotnie byłem w Niemczech w ostatnich latach i wypytywałem o ich stanowisko w kwestii tych odszkodowań wypłaconych przez Polskę za przedwojenne mienie żydów niemieckich.

Większość rozmówców znała ten temat i twierdziła, że to Moskwa decydowała, a nie Bierut czy Gomułka, — dziwiąc się,  

—  że jednym i to nie swoim obywatelom — przyznaliście prawo do własności,   — a innym, własnym   — tego odmawialiśmy i to przez tyle lat, w dodatku do tego co sami wypracowali.

Powinniście to wreszcie ostatecznie rozwiązać,   — a nie dostarczać pretekstów do atakowania was i to przez tych co dostali, nawet bezprawnie dostali.

— Jakoś w pokoju zapominacie o obronie samych siebie.

Czy ci moi rozmówcy mają rację pozostawiam to do oceny Rodakom.

  Dostrzegam więc potrzebę zajęcia przez polskie władze ostatecznego stanowiska odrzucającego te ponowne, bezzasadne roszczenia

— i poinformowanie krajowej i międzynarodowej opinii publicznej o tym zamiarze ponownego wyłudzania odszkodowań od Polski przez  organizacje żydowskie działające w Stanach Zjednoczonych.

Skoro organizacje  żydowskie w Polsce milczą w tej sprawie, — to można domniemać, że bardzo silne lobby żydowskie w Polsce, bezpośrednio jest zainteresowane wyłudzaniem różnego rodzaju majątku, czy środków finansowych od państwa polskiego   — dla wzrostu swojej siły w oddziaływaniu na polskie władze,

— i  z tych to właśnie względów podjudzają żydowskie organizacje w Ameryce do takiego właśnie oddziaływania na Polskę.

Z  jeszcze z innego,  głębszego, skrywanego przed krajową i międzynarodową opinią publiczną   — stanowiska żydowskich organizacji w Ameryce, — presją oddziaływania na Polskę, 

—  jest wyciskane ciche i zwiększające się  osadnictwo żydowskie w Polsce.

Do tego zadania jakby się przygotowywały działające w Polsce żydowskie firmy developerskie skrycie szykujące bazę osadniczą,

— a o polskie wizy i o polskie obywatelstwo stara się poważna liczba żydów z rożnych krajów, ze Wschodu i z Zachodu   — blokowo militarnie  rozumianego.

W tych urojonych roszczeniach żydowskich nie może chodzić o wszelkiego rodzaju odszkodowanie za jakiekolwiek mienie położone czy występujące  na terenach przedwojennej Rzeszy,  — a które po wojnie weszły w skład terytorialny państwa Polskiego,  —  ani też o mienie z terenów które po wojnie zagarnął sobie Związek Sowiecki.

Za znacjonalizowane przez III Rzeszę  mienie żydowskie powojenne Niemcy zapłaciły narodowi żydowskiemu odszkodowanie, — natomiast mienia polskiego, ani organizacjom polonijnym, ani Polakom zamieszkałym w Niemczech

— władze niemieckie dotychczas nie zwróciły i nie wypłaciły im odszkodowania,   — ani też za niego nie wypłaciły za nie odszkodowania państwu polskiemu.

Natomiast   rządy powojennej Polski Ludowej  — i to począwszy od roku 1947 — w tajemnicy przed rzekomo własnym narodem wypłaciły odszkodowanie za mienie niemieckie pożydowskie, mienie po żydach niemieckich,

— które położeniowo i geograficznie znalazło się po wojnie na terenie Zachodnich i Północnych Ziem Odzyskanych przez Polskę.

Powojenne organizacje żydowskie w Polsce i rządowe środowisko żydowskie w Polsce znało dokładnie całość sprawy,   — były o tym przez partię informowane, a nawet wykazy te były im i w tajemnicy przed krajową opinią publiczną przekazane, — za które i jakie mienie pożydowskie zostaje wypłacone odszkodowanie rządowi USA i rządom poszczególnych innych państw, z którymi takie umowy zostały podpisane.

Prasa krajowa w przeszłości nawet donosiła, że w Izraelu są prowadzone księgi wieczyste dla nieruchomości mienia pożydowskiego, — choć nie wiemy czy położonego w granicach przedwojennych czy w już powojennych państwa polskiego.

Skoro tak,  to znaczy że posiadali i posiadają informacje o każdym rodzaju mienia ujętego w załącznikach do tych umów odszkodowawczych i za poszczególne   ich   pozycje,   za  które moja Ojczyzna zapłaciła odszkodowanie.

Z jednej strony od razu po wojnie żądano odszkodowania,  kiedy państwo nie miało suwerenności,   — a po upływie wielu lat kiedy państwo odzyskało wolność i suwerenność

—  już od innych władz żąda się na nowo odszkodowania, potwierdzając jakby, [że] Polska po wojnie nie była Polską.

  Fakt wypłaty odszkodowania przez Polskę za mienie żydów niemieckich umknął uwadze organizacji żydowskich w Ameryce, a nawet rządom Stanów Zjednoczonych Ameryki i to od roku 1960, od momentu otrzymywania za nie odszkodowania.

Co gorsze   — umknął także wszystkim polskim rządom powojennym i to niemal do roku 2011,   — w którym to roku  po raz pierwszy nasz minister spraw zagranicznych, Pan Radosław Sikorski oświadczając publicznie — stanął na  stanowczym stanowisku,

— że za przedwojenne mienie pożydowskie Polska już raz,  —  i to we wczesnym okresie powojennym   — zapłaciła takie odszkodowania.

Zapłaciła  za wszelkie mienie przedwojenne żydów będących  po wojnie obywatelami tych państw lub kolonii tych państw bądź obszarów od nich zależnych, z którymi takie umowy odszkodowawcze zostały przez Polskę podpisane i odszkodowania zostały w ich ramach ostatecznie zapłacone.

Temu i takiemu stanowisku obecnemu polskiemu ministrowi spraw zagranicznych należy udzielić wszechstronnego i publicznego poparcia w kraju i na emigracji.

Z tego też miedzy innymi względu niniejszą pracą zabieram głos — i to za Waszym, Szanowni Kresowi Kombatanci   — pośrednictwem.

Piszący Polacy, osoby publiczne w kraju i na emigracji — powinni także publicznie udzielić poparcia Panu ministrowi Sikorskiemu, który stanął w słusznej obronie Narodu i państwa,  

— czego żaden z jego poprzedników,  —  choć byli żydowskiego pochodzenia tego nie zrobił, — a ich stanowisko byłoby, być może bardziej słyszalne i odczuwalne w diasporze żydowskiej, niż obecnego Pana ministra.

Jestem wreszcie dumny,   — że Pan minister odważnie zajął tak słuszne, prawe i ostateczne stanowisko państwa.

Jednak amerykańscy roszczeniowcy nie zaniechali upokarzania Polski, i nie wycofali się z tych urojeń i żądzy łatwego i ponownego wzbogacenia się na narodzie i państwie polskim.

Jak już wymknęło się niesprecyzowane roszczenie zbiorowe na i od państwa, — to z pewnością będą, a równocześnie i szerzej już próbują, —  indywidualnie wyłudzić   jakieś   korzyści 

— choćby przez różnorodne kombinacje, a być może i przez różnorodne dalsze matactwa roszczeniowe podstawianych rzekomych wiecznie żyjących spadkobierców.

Miało to już parokrotnie w Polsce miejsce, o czym szeroko donosiła prasa ogólnokrajowa i regionalna w kraju, a nawet prasa emigracyjna z niektórych krajów, nie tylko zachodnioeuropejskich.

W Polsce powojennej obowiązywał system powszechnej własności państwowej i z tego względu prowadzenie ksiąg wieczystych przestało powszechnie obowiązywać, a w szczególności w odniesieniu do własności państwowej.

Niemniej w okresie do roku 1950 księgi wieczyste jeszcze w obszarze centralnej Polski, w którym powszechnie występowały indywidualne gospodarstwa rolne   — zwyczajowo jeszcze aparat administracji terenowej księgi te prowadził.

Gorzej było w innych rejonach kraju,   — a już całkowicie nie zaprowadzono ich na odzyskanych Ziemiach Zachodnich i Północnych.

Niemniej polscy przedwojenni eksperci gospodarczy, którzy przeżyli i mogli jeszcze  pracować w administracji bierutowskiej czy jeszcze w latach 60-tych — zalecali fakultatywnie,  

— aby wszystkie pozycje nieruchomości za które, jako za mienie pożydowskie i za  inne instytucjonalne mienie przedwojennych właścicieli objęte zapłatą odszkodowania, i przechodzące na własność skarbu państwa — miało zapisy ewidencyjne, że jest to własność skarbu państwa.

Jednak należy przypuszczać, że nie wszystkie pozycje majątkowe za które zapłacono odszkodowanie mogą mieć takie w przeszłości dokonane wpisy, że jest to własność skarbu państwa.

    Z tego to względu mogą występować przypadki fałszywego zwrotu danej nieruchomości lub wypłacenia za nią po raz drugi odszkodowania, — tym razem już jako osobie fizycznej czy bezprawnie reaktywowanej w nazwie  rzekomo przedwojennej spółce.

Z tego to względu przy wszelkich roszczeniach należy wykazać daleko idącą ostrożność i pewność dokumentacyjną,   — że dana nieruchomość nie została objęta odszkodowaniem lub zaraz po wojnie nie została sprzedana nowemu nabywcy, do której teraz może zgłaszać roszczenia również pierwotny jej właściciel i zbywca.

Zbywanie nieruchomości w okresie powojennym często nie miało charakteru dokumentacyjnego, tylko ustny,   — bo handel ziemią dla osób indywidualnych był prawnie zakazany.

Natomiast po roku 1970 co prawda jeden rolnik mógł zbyć ziemię drugiemu, jeżeli państwo nie zabrało mu jej w ramach pierwokupu, i po cenach określanych przez państwo, czyli niemal darmowych.

   Dla   uzupełnienia   treści   niniejszego mojego głosu   —   proszę   redakcję   o   zamieszczenie wykazu pozycji majątkowych ujętych w załączniku do polsko-amerykańskiej umowy odszkodowawczej,

— a wskazanych na terenie kilku obecnych województw odzyskanych od Niemiec Ziem Zachodnich.

Za te wszystkie pozycje ujęte w przedłożonym wykazie, posiadające numerację amerykańską   — powojenna Polska Ludowa zapłaciła odszkodowanie rządowi Stanów Zjednoczonych.

Wszystkie te pozycje stały się wyłączną własnością skarbu państwa i we wszelkiej ewidencji powinny mieć zapis o własności skarbu państwa.

   Jeżeli zdarzyły się takie przypadki, że któraś pozycja nie ma takiego zapisu, — to z mocy prawa taki zapis powinien być natychmiast uzupełniająco dokonany,   — a o ile wiem,   — nadzór nad własnością skarbu państwa w Polsce sprawuje przecież specjalnie do tego powołany minister wraz ze swoim aparatem administracyjnym.

Jeżeli te pozycje z powodu powojennego bałaganu i różnorodnych zmian organizacyjnych w powojennej polskiej gospodarce czynionych przez dyktatorską, rządzącą partię komunistyczną, z jakiś powodów nie są własnością skarbu państwa,  

— to powinny być bezwzględnie odzyskane,   — i nie mogą być z przesłanek poza prawnych, choćby z intencji oszustwa, komukolwiek zwracane.

Jakub Zawadzki

Odszkodowania 1

odszkodowania 2

odszkodowania 3

odszkodowania 4

odszkodowania5

odszkodowania 6

odszkodowania 7

odszkodowania 8

odszkodowania 9

odszkodowania 10

odszkodowania 11

odszkodowania 12

odszkodowania 13

odszkodowania 14

odszkodowania 15

odszkodowania 16

odszkodowania 17

JAKUB ZAWADZKI / LONDYN /

9 września 2016

Za;  http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/09/wyplacone-przez-polske-odszkodowania-za-mienie-pozydowskie-3/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii AFERY PRAWA, ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, ARCHIWUM 25-LECIA 1989-2014, Bieda, Eksmisje, HISTORIA POLSKI, HISTORIA WSPÓLCZESNA, Holokaust, II Wojna Światowa, III RP, IZRAEL, JUDAIZACJA POLSKI, JUDAIZM - ŻYDZI, KAPITALIZM, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POlska w likwidacji, PRL, Roszczenia wobec Polski, Roszczenia żydowskie, SPOŁECZNO-POLITYCZNE, USA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „WYPŁACONE PRZEZ POLSKĘ ODSZKODOWANIA ZA MIENIE POŻYDOWSKIE – JAKUB ZAWADZKI / LONDYN / POLECAM! [+załącznik – zob. Wrocław!]

  1. Pingback: Usunąć szkodnika z polskiego rządu | Justice4Poland

Możliwość komentowania jest wyłączona.