„Smoleńsk” to w ogóle film Krauzego? – „Nie ja rozdawałem role, nie byłem dyrygentem”

krauze-681x407fot. Kino Świat

Okazuje się, że Antoni Krauze wcale nie był dyrygentem podczas tworzenia filmu „Smoleńsk”.  —  Nie są to żadne domysły mediów. — Sam reżyser przyznaje to wprost.

Dlaczego producent przejął realizację filmu? 

Antoni Krauze udzielił wywiadu Gazecie Prawnej. — Podczas rozmowy przyznał,   — że nie był dyrygentem filmu i nie dobierał obsady. — Nie miał też wpływu na wiele innych decyzji.

Krauze nie wie   — dlaczego w napisach końcowych pojawiło się nazwisko kuzyna braci Kaczyńskich.

Reżyser przekonuje też,   — że scena, w której ofiary katastrofy witają się z oficerami wymordowanymi w Katyniu nie była jego pomysłem,

— ale   —  „film bierze na siebie”.

Okazuje się,   — że duży wpływ na film miał producent,   — czyli Maciej Pawlicki, który kandydował do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości.

– Podczas pracy nad tym filmem nie ja byłem dyrygentem, nie ja rozdawałem role.   — Bardzo szybko rolę dyrygenta przejął producent filmu

– powiedział.

Krauze przekonuje,   — że postać dziennikarki wzorował na Katarzynie Kolendzie Zaleskiej.

– To ona jest autorką tych strasznych słów: — Prawda już została ustalona, żadne fakty jej nie zmienią.

— To, co wtedy powiedziała, jest szczytem podłości 

– powiedział.

___________________________________

Autor: Wiadomości Pikio

Wrz 9, 2016

Za; http://pikio.pl/smolensk-to-w-ogole-film-krauzego-nie-ja-rozdawalem-role-nie-bylem-dyrygentem/

Ten wpis został opublikowany w kategorii FILMY - MUZYKA, III RP, KATASTROFA SMOLEŃSKA, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, POLITYKA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.