Prezes Ursusa tłumaczy, jak urzędnicy blokują wejście jego firmy na rynek niemiecki

maxresdefault-1-800x416Fot. YouTube

W rozmowie z portalem Money.pl   —  prezes Ursusa Karol Zarajczyk — wyjaśnił,   — jak w praktyce wygląda próba rozpoczęcia sprzedaży w państwach zachodniej Europy.

Okazuje się, że wbrew pozorom w Unii Europejskiej nie ma wolnego przepływu towarów.

— „Wchodzimy na rynek niemiecki, który jest takim Świętym Graalem.

Zawsze się mówiło, że polski producent z polską marką nie jest w stanie zaistnieć”

– mówił Zarajczyk.

Prezes Ursusa opowiedział o problemach w rozpoczęciu sprzedaży na terenie państw Unii Europejskiej:

Problemy są zdecydowanie natury biurokratycznej i politycznej.

Tutaj napotkaliśmy się na bardzo zaskakujące dla nas sytuacje.

Na rynku francuskim, włoskim czy niemieckim natrafiliśmy na budowanie dodatkowych barier dla wejścia dla naszych produktów.

Polska   jest członkiem strefy Schengen, jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, mamy homologacje, które obowiązują na terenie całej UE, — ale poszczególne kraje mimo, że głoszą, że Unia Europejska to jedność i jest wolny dostęp do rynków   — budują bariery lokalne.

My,  żeby sprzedawać ciągnik w Niemczech, Francji czy we Włoszech — musimy   zdobyć   kilkadziesiąt   dodatkowych   certyfikatów.

Jak wyjaśnił prezes Zarajczyk,   — aby ominąć kłody rzucane pod nogi przez urzędników produkowane w Polsce   — ciągniki rejestruje się w naszym kraju i wywozi jako używane, —  ale z zerowym przebiegiem do Niemiec czy Francji.

***

Money.pl

Maj 20, 2016

Za; http://polskaracja.com/prezes-ursusa-tlumaczy-urzednicy-blokuja-wejscie-firmy-rynek-niemiecki/

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, FINANSE GOSPODARKA, POLITYKA, UNIA EUROPEJSKA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.