I TY ZOSTANIESZ ANTYSEMITĄ – Krzysztof Baliński |POLECAM!

„Co do lasów przypomnijmy  —   w marcu 2008 r. w N. Jorku  na tajnym spotkaniu z przedstawicielami organizacji żydowskich, w tym ADL, Tusk obiecał rozwiązanie problemu restytucji mienia żydowskiego poprzez sprzedaż lasów państwowych.

Ujawnił to przedstawiciel ADL Michael Salberg, a potwierdził sam Tusk w kwietniu 2014 w Jerozolimie.”

adl.jpg 1Wiele dyplomatycznych wizyt w Warszawie przemija niepostrzeżenie, jak na przykład ta Jonathana Greenblatta, dyrektora Ligi Przeciwko Zniesławieniu, — czwarta już w tym roku inspekcja przedstawiciela organizacji żydowskiej z USA w resorcie ministra Waszczykowskiego.

Gospodarz nie mógł się gościa nachwalić,  —  jaki to z niego wielki przyjaciel, jak to wspiera Polskę w obronie prawdy historycznej.

Komunikat rzecznika MSZ o tym epokowym wydarzeniu dużo mówi o

„szczególnym charakterze partnerstwa polsko-izraelskiego”,  

— nic natomiast o szczególnym partnerstwie Waszczykowskiego z amerykańskimi Żydami.

Nowojorska Liga Przeciwko Zniesławieniu to zbrojne polityczne i propagandowe   ramię   loży   masońskiej   Zakonu  Synów Przymierza   — (jej pełna oficjalna nazwa to The Anti-Defamation League of B’nai B’rith),

—  ma oddziały w 42 krajach,

—  na promocję żydowskich interesów wydaje rocznie 55 milionów dolarów  

 — i bezwzględnie tropi wszelkie przejawy wrogości wobec Żydów w każdym zakątku świata, od Alaski po Birobidżan,.

W   książce    —    „Nigdy   więcej?:   Zagrożenie  nowego   antysemityzmu”  — b. dyrektor ADL Abraham Foxman wyznał:

„Jestem przekonany, że obecnie stoimy przed wielkim zagrożeniem bezpieczeństwa narodu żydowskiego,   —  takim  jak   w   latach   30., jeśli nie większym”.

Wg   Elie   Wiesela,   —   „świat zmienił się w ostatnich 2000 lat, a pozostał tylko antysemityzm, jedyna choroba na którą nie znaleziono leku”.

„Choroba” jest przy tym nieracjonalna i bezprzyczynowa, — bez żadnego związku z tym, co Żydzi robią,   — i tym co nie-Żydzi o nich myślą.

Inny prominentny lider ADL Elan Steinberg mówi wprost:

Musimy to jasno zrozumieć,  —  antysemityzmu nie wywołują Żydzi, on jest wywoływany przez antysemitów.

Jest nim więc jakakolwiek krytyka Żydów.

— Definicję poszerzono o krytykę Wall Street, Hollywood i Izraela, a wobec oponentów stosowana jest stara, sprawdzona metoda propagandy rodem z Kremla   —  narracja   o   „faszystach”.

Żydowskie Gestapo

Liga

— uważana jest powszechnie za największą prywatną agencję szpiegowską w USA,   — coś na kształt firmy wynajętej przez obce państwo.

W celu promowania żydowskich interesów chętnie ucieka się do „brudnych sztuczek” —   nasyła   szpiegów,  infiltratorów i prowokatorów do obozów, zarówno   żydowskich   jak   i   nieżydowskich,   które nie zgadzają się z jej programem.

Dysponuje ogromną bazą danych o politykach, pisarzach, aktywistach, wydawcach, blogerach, — a nawet zwykłych obywatelach, — dla ich zastraszania, demaskowania, szantażowania i skutecznego uciszania.

Jedną ze stosowanych technik jest — „edukacja” funkcjonariuszy służb specjalnych i policji,  —  tj. przekonywanie, aby uznawali nielubiane przez ADL organizacje za  niebezpieczne.

Nazwa Ligi i jej cele są sprzeczne.  

Bowiem,   jak   na   ironię,     — jedną    ze  stosowanych przez nią metod  jest publiczne zniesławianie tych, których ADL uznaje za wrogów.

bnaibrith-sml.jpg 2W   swe   propagandowe   (jeśli nie agenturalne) akcje — wciąga media innych krajów.

Ujawniło to oświadczenie loży Polin, polskiej odnogi B’nai B’rith, — w którym Andrzej Friedman zalecał dziennikarzom w Polsce,   — by lansowali opinię, iż państwa arabskie wykorzystują w walce z Izraelem 

  „wzorce propagandy hitlerowskich Niemiec”.

Metodę taką widać w głębokim zaangażowaniu „Washington Post”, piórem Applebaumów w krytykę PiS.

Nawiasem mówiąc,   — czy działalność Loży Polin, znajduje się w sferze zainteresowań polskich służb specjalnych?  

— Bo wydaje się, że powinna. 

ADL w Ameryce to totalna destrukcja — siła napędowa dekryminalizacji sodomii i aborcji oraz promocji rasowej różnorodności.

— „Pluralistyczne społeczeństwo Ameryki jest w sercu żydowskiego bezpieczeństwa”

—  pisał Abraham Foxman.

Kampania ADL pod hasłem —  „różnorodność jest naszą siłą”   — odniosła wielki sukces.

Amerykańscy politycy i pedagodzy, praktycznie wszystkie media, powielają instrukcje ADL,  —  a opornych przedstawiają jako nienawistników, ignorantów i… antysemitów.

W niezwykłym, a raczej kuriozalnym przemówieniu na zlocie z okazji 100-lecia Ligi,   — wiceprezydent Joe Biden przyznał,   — że „ogromna” i „nietypowa” rola ADL w amerykańskich mediach i kulturze

— była najważniejszym czynnikiem we wprowadzeniu głównych zmian kulturowych i politycznych w ostatnim stuleciu.

— „Założę się, że 85 procent tych zmian, czy to w Hollywood czy w mediach jest dziełem liderów żydowskich”.

Dokładnie 3 tygodnie po tym „porywającym” przemówieniu Biden zadeklarował:

— „Nie można mówić o ruchu praw obywatelskich nie mówiąc o żydowskich jeźdźcach wolności”.

ADL nie czuje się jednak komfortowo, gdy mówią o tym nie-Żydzi.

Wg niej jedynym pewnym znakiem, że ktoś jest antysemitą,   — to gdy zgadza się, że Żydzi mają zbyt dużą władzę.

Idea   multi-kulti,   —  tj.   promowanie   każdej  kultury bez względu na stopień jej zacofania i barbarzyństwa   — oraz poniżanie cywilizacji białego człowieka   — to  też wymysł ADL.

Jedna z przedstawicieli tej mafii oświadczyła nawet:

— „biała rasa jest nowotworem na ciele ludzkości”.

ADL z szyderczą satysfakcją zachęca wszelkie męty Trzeciego Świata do osiedlania się w USA;   — jest zawsze pierwsza w piętnowaniu nawet najmniejszych prób kontroli napływu imigrantów.

Jednocześnie twardo wspiera zasadę

—  „Izrael tylko dla Żydów”.

Gdy władze Izraela nie wpuściły na swój teren kilkunastu afrykańskich imigrantów,   — pozostawiając ich na pastwę słońca i pustyni przed granicznymi  zasiekami z drutu kolczastego,   — minister spraw wewnętrznych oświadczył:

—   „afrykańska   imigracja   stanowi   zagrożenie   dla  żydowskiej natury państwa Izrael”.

Tak więc pluralizm dla nie-Żydów, a nacjonalizm dla plemiennych ziomków

— (wyobraźmy sobie reakcję ADL, gdyby podobna wypowiedź padła z ust polityka polskiego.

Czy   nie żądałaby od delikwenta publicznego harakiri lub co najmniej tarzania się w błocie?).

Nie przeszkadzało to Jonathanowi Greenblattowi gwałtownie zaatakować Donalda Trumpa za wypowiedź o imigrantach muzułmańskich.

Zarzucił mu też, że nie wyrzekł się poparcia lidera czarnych muzułmanów, którego zbrodnią jest głoszenie:

— Trump jest jedynym liderem, który stanął przez społecznością żydowską i powiedział   — nie chcę waszych pieniędzy.

Zawsze gdy człowiek powie to tym, którzy kontrolują politykę Ameryki, oznacza   —  nie możecie mnie kontrolować.

Greenblatt   zażądał   od  Trumpa, aby przestał używać zwrotu „America First”,   — bo ma antysemicką konotację, — bo przed wojną używali go Amerykanie zarzucający Żydom, że stanowią zagrożenie interesów USA.

Trump naraził się też ADL stwierdzeniem;

— „najpierw zadbamy o nasz kraj, zanim będziemy się przejmować wszystkimi innymi na świecie”.

I ty zostaniesz antysemitą

cenzura internetu.jpg 3Skutecznym orężem, a raczej pokazem paranoi w   postrzeganiu świata,

— jest sporządzany przez ADL tzw. Przegląd antysemityzmu na świecie (Global Index of anti-Semitism).

W tegorocznym donosi, —   że   27   procent   dorosłej  populacji świata,   — tj. przeszło miliard ludzi jest głęboko zainfekowanych postawami antysemickimi.

Tylko w Europie na 332 mln dorosłych mieszkańców  —  79 mln to antysemici.

Najwyższy poziom antysemityzmu jest w Polsce — poglądy antysemickie wyznaje 14 mln.

Na pocieszenie odnotujmy,  —  że  paskudniejsi są mieszkańcy krajów arabskich i muzułmańskich.

Tam 80,  —  a w takiej Gazie nawet 93 proc. populacji to antysemici.

Antysemitą   jest także Jens Stoltenberg,  —  sekretarz generalny NATO, bo gdy był premierem Norwegii nie reagował na składane w jego obecności antyizraelskie wystąpienia.

Europejską stolicą antysemityzmu jest Malmö,   — dlatego że jej mer skrytykował   Izrael   za   zbombardowanie  Gazy.

— Antypolskie  wyczyny ADL to nie nowość. Ich wyliczenie zajęłoby cały numer „WG”.

I tak ADL skrupulatnie odnotowała:

—  „gdy   50   tysięcy   ludzi  protestowało przeciw polityce PiS, ta skrajnie prawicowa formacja zareagowała kontrdemonstracją i transparentem wyśmiewającym obrońców demokracji jako Komitet Obrony Żydokomuny.

Mniej więcej w tym samym czasie we Wrocławiu tłumy popierające PiS krzyczały o depolonizacji Wrocławia i Żydach wykupujących wrocławskie kamienice.

Podczas demonstracji przeciw relokacji uchodźców podpalono kukłę chasydzkiego Żyda trzymającego flagę UE,

— tłum krzyczał  —  Bóg, Honor, Ojczyzna,   — a PiS tego nie potępił”.

Swe spostrzeżenia ADL opatrzyła komentarzem:

— „Od przejęcia władzy w Polsce przez PiS   — antysemickie wystąpienia narastają.

Ksenofobia i bigoteria widoczna w wypowiedziach członków rządu i zachowaniu podczas prorządowych demonstracji sprawiają,

— że obserwatorzy polskiej sceny politycznej są pesymistami co do perspektyw praw cywilnych w Polsce”.

Przyznać   trzeba,   że   spotkania ministra Waszczykowskiego z amerykańskim Żydami  — nigdy nie są wolne od akcentów komicznych, co trzeba uznać za plus w tej całej ponurej tematyce.

Gdy Waszczykowski wyrażał wdzięczność Greenblattowi za

—  „wspieranie Polski w obronie prawdy historycznej”,

ADL odwdzięczała mu się następnego dnia komunikatem prasowym, w którym wyrażała oburzenie,   — że na zwołanej przez prezydenta Dudę konferencji

— „przedstawicielom polskich muzeów i instytucji kultury mówiono o konieczności wzmacniania patriotyzmu i zwalczania narracji zawstydzających Polskę”,

— a minister kultury uznał, że budowa tożsamości narodowej jest ważnym komponentem PiS-owskiej filozofii rządzenia”.

Dla ADL   —  antysemityzmem  są pogróżki ministra kultury pod adresem tych, którzy „zniesławiają Polskę”.

I pomyśleć,   — że dzień wcześniej Waszczykowski

— „wyraził wdzięczność za włączenie się Ligi w kampanię mającą na celu wyeliminowanie z przestrzeni publicznej używania tzw. wadliwych kodów pamięci,  

— a   w   maju br.,   innemu   Żydowi   dziękował za wspieranie Polski przeciwko tym, którzy nazywali obozy koncentracyjne „polskimi”.

Na tropie spiskowca

jp.jpg 4ADL   oskarżyła Antoniego Macierewicza o antysemickie komentarze na antenie „znanego z antysemityzmu Radia Maryja”.

Szef   Ligi    —    Jonathan  Greenblatt — w liście do Beaty Szydło pisał:

— Ufamy, że nie pozwoli nikomu o takich przekonaniach być członkiem rządu (…)  —  jego wypowiedzi świadczą o głębokim  i jadowitym antysemityzmie”.

Organa   prasowe  ADL do oskarżeń dorzuciły zarzut —  wyznaje teorie spiskowe   utrzymując,   — że sześciu polskich ministrów spraw zagranicznych,   — w tym dwóch Żydów,   — to sowieccy agenci.

Wstydliwą   chorobę   Macierewicza  ma też potwierdzać głębokie przekonanie, że Smoleńsk to zamach Putina.

Inna   przypadłość   —  jest   znany  z czyszczenia wojskowych służb specjalnych z komunistycznych i rosyjskich złogów.

Wg filii ADL w Warszawie,   — tj. powiązanego z lewackim ekstremizmem stowarzyszenia  —  „Nigdy więcej”:

— nastały smutne czasy dla polskiej i europejskiej demokracji, jeśli promocja teorii spiskowych jest wynagradzana wysokimi stanowiskami.

Tropienie „antysemity” Macierewicza ma długą historię.

Już w 2007 r. ADL   zarzucała   mu,   że   większość nazwisk z jego listy agentów pokrywa się z   — tzw. „listą polskich Żydów”.

Zapowiedź Piotra Glińskiego o stworzeniu

— „Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniu, która będzie prezentować własną   narrację,   — że byliśmy krajem i narodem pokrzywdzonym przez historię”,

oburzyła Andrew Srulevitcha, dyrektora ADL ds. międzynarodowych

—   „pomysł   stworzenia  instytucji, która będzie broniła dobrego imienia   Polski  nie jest nowy.  —  To jest część ich kampanii.

To wszystko jest emocjonalne, fałszywe, smutne i potwierdza tendencje rządu PiS, populistyczne, prawicowe, ksenofobiczne, na skraju antysemityzmu”.

Nawiasem mówiąc,   — Polonia amerykańska miała kiedyś swój Polish-American Anti-Defamation Committee,   — ale tylko do czasu gdy ADL kategorycznie zabroniła używania tej nazwy.

W liście do Waszczykowskiego,   — Greenblatt wyraża oburzenie komentarzami   minister oświaty Anny Zalewskiej — o pogromach w Jedwabnem i Kielcach.

W komunikacie prasowym ADL z 11 lipca, — a więc z tego samego co wychwalający Greenblatta komunikat MSZ dnia, czytamy:

„Reżim nazistowski nie miał monopolu na morderczą antysemicką nienawiść (…)

—  przyjechaliśmy do Jedwabnego, aby pokazać solidarność ze społecznością żydowską w Polsce, która zmaga się z narastającym antysemityzmem.

75 lat  po Jedwabnem antysemityzm jest ciągle niepokojącym zjawiskiem współczesnej Polski (…)

—  Anna Zalewska powinien przestać być ministrem”.

Przypomnijmy   tu,  —  że   12   września   2006   ukazało się obwieszczenie ADL   — (której filię Polin reaktywowano w Warszawie kilka tygodni wcześniej).

Co w nim było?

—  A no,   —  że Lepper wykazuje antysemickie fobie,   — Giertych nie nadaje się na ministra,   — bo w kanonie lektur szkolnych umieścił antysemickie dzieła,

— i na koniec zalecenie: — z koalicji usunąć Samoobronę i LPR, bo niedopuszczalne, żeby w kraju członkowskim UE funkcjonowały ksenofobiczne i rasistowskie partie.

Czy to czegoś nie przypomina?

Nawiasem mówiąc,   —  reaktywowana loża Polin na pierwszy plan umieściła sobie uciszenie Radia Maryja   — i restytucję mienia żydowskiego, czyli grabież Polski.

nie chc by poprawny.jpg 5Pierwszym, który zaprotestował przeciwko przemysłowi holokaustu,   — czyli ordynarnemu żerowaniu na odszkodowaniach dla ofiar,

— był prof. Norman Filkenstein.

Pisał, że uzyskane z tego tytułu pieniądze zawsze lądują na dziwnych kontach dziwnych organizacji.

Jeden z gości Waszczykowskiego na zarzut zareagował w typowy dla żydowskiego gestapo sposób:

—  „Zupełnie   nie zdajecie sobie sprawy, kim jest Filkenstein. To trucizna,   — nienawidzący żydostwa Żyd,   — to najgorsze plugastwo”.

My   sprawę   sobie   zdajemy.  —  Ale   z   tego, że dla szmalu nie cofną się przed niczym.

Można wpaść w osłupienie, kiedy odkrywa się ich zarobki.

W czerwcu br. nowojorski „Forward” opublikował listę płac szefów organizacji żydowskich w USA,  —  Abraham Foxman rocznie zarabiał przeszło 687 tysięcy dolarów.

Najbardziej bezwzględny był jednak  Kenneth Białkin, który kierował ADL przed Foxmanem,   — ten wyciągał rocznie ponad 1 milion.

Wielce zabawnie z ich perspektywy wyglądać muszą politycy w Polsce,

—  którzy nagminnie mylą stosunki polsko-amerykańskie ze stosunkami polsko-żydowskimi,  —  na   wyścigi   konkurują   o ich względy

—  i nie zdają sobie sprawy,   — że chodzi o sprzedaż lasów państwowych i wypłacenie miliardów

— oraz że połajanki Greenblatta będą coraz częstsze,   — a metody bezwzględne i gangsterskie.

Na koniec pytanie:  — w kontaktach przedstawicieli amerykańskich organizacji żydowskich z Waszczykowskim dominuje kwestia roszczeń majątkowych, a częstotliwość wizyt dowodzi, że komuś się bardzo spieszy.

— O czym zatem naprawdę rozmawiał z Greenblattem 11 lipca?

Czy dał odpór żądaniom spłaty 65 mld?

—  A  może decyzja w tej sprawie już zapadła   —   i   wymyślana   jest  formuła o dobrej zmianie wobec tych z Nowego Jorku?

PiS nie zrobił audytu, nie wyjaśnił, co w kwestii rabunku Polski wyczyniał Tusk,   — do czego się zobowiązał,   — i jego powinnością powinno być wyjaśnienie sprawy oraz rozliczenie winnych, a nie układanie się z mafią.

Nawiasem mówiąc, — jeśli plany wyprzedaży majątku publicznego nie wyczerpują znamion zdrady stanu,   — to co je wyczerpuje?

Co do lasów przypomnijmy —  w marcu 2008 r. w N. Jorku  na tajnym spotkaniu z przedstawicielami organizacji żydowskich,   — w tym ADL,

—  Tusk  obiecał rozwiązanie problemu restytucji mienia żydowskiego poprzez  sprzedaż lasów państwowych.

Ujawnił to przedstawiciel ADL   — Michael Salberg,   — a potwierdził sam Tusk w kwietniu 2014 w Jerozolimie.

Czy to przypadek,   —  że   dla   ADL w sylwetce ministra polskiego rządu ważny jest tylko stosunek do kukły Żyda, a nie żydokomuny i agentów Moskwy?

Czy ministra Waszczykowskiego nie dziwi, — że dla „dbającego” o bezpieczeństwo Polski Davida Harrisa   —  członkostwo   Polski   w   NATO liczy się tylko,

— bo  —  „zabezpieczy   zagrożone   prawa    Żydów  i innych mniejszości”?

Przy okazji szczytu NATO dużo mówiono o zagrożeniach z południa Europy i ze strony Rosji.

Czy jednak koncentrując uwagę na Putinie i islamistach, — nie ignorujemy zagrożeń zza Oceanu,   — nie   dostrzegamy,   że   —   jak pisał St. Michalkiewicz

—  „Judejczykowie zachodzą nas od tyłu”?

Koncepcja oparcia bezpieczeństwa Polski na sojuszu z amerykańskimi Żydami jest złudna,   — bo o sprawy polskie nie upomną się, jeśli Putin zagwarantuje, że nie utrąci interesów Izraela na Bliskim Wschodzie.

Złudne są też korzyści z rozmów Waszczykowskiego ze Srulewiczem i Greenblattem,  —  skoro systematycznie i metodycznie podsyła ich do Warszawy Ryszard Schnepf,   — członek loży B’nei B’rith, — czyli praktycznie funkcjonariusz ADL.

Sprawę gmatwa dodatkowo to, — że w imieniu rządu z „przemysłem holokaustu”   —  rozmawia minister znany ze skrajnie filosemickich poglądów.

PiS   uważa,   — że   zdobył   poparcie Polaków, — bo z apatii wyrwał ich Smoleńsk.

A   nam   się  wydaje, że dlatego,   — bo nie chcieli sprzedaży naszych lasów,

—  i że ciągle tkwi w nich duży potencjał buntu wobec każdego przekrętu politycznego, każdej złej nominacji.

Krzysztof Baliński

(tekst ukazał się w „Warszawskiej Gazecie 4 sierpnia 2016)

Opublikowano: poniedziałek, 08, sierpień 2016 16:14

Za; http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/komentarz-polityczny/7811-7811

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, ARCHIWUM 25-LECIA 1989-2014, Bieda, CHAZARIA, HISTORIA POLSKI, Holokaust, III RP, IZRAEL, JUDAIZACJA POLSKI, JUDAIZM - ŻYDZI, KOMUNIZM, Liga Przeciwko Zniesławieniu (ADL), PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POlska w likwidacji, Roszczenia żydowskie, UB-NKWD, USA, Zbrodnie komunistyczne, Zbrodnie żydowskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.