Spór o Apel Pamięci. Kulisy negocjacji z MON i prośba Hanny Gronkiewicz-​Waltz o dodanie Władysława Bartoszewskiego

macierewicz_zukowski_pw_625 1PAP / Tomasz Gzell

Maria Dmochowska, rzecznik prasowy Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej opisała WP kulisy negocjacji powstańców z MON

Okazało się, że — AK-owców było na sali zaledwie kilku, — a przedstawicieli związków, o których nigdy nawet nie słyszeliśmy,   — było ok. 20

— relacjonuje

Osiągnięte   w   wyniku   rozmów   porozumienie   nie   wszystkim przypadło do gustu

Kolejną sporną   kwestią  —  jest  prośba o dodanie do Apelu Pamięci Władysława Bartoszewskiego

My się w to nie mieszamy.  — Dla nas sprawa jest zamknięta i powiem szczerze, że   — mamy już dosyć tego całego zamieszania i ciągłych sporów

—  przekonuje z kolei Eugeniusz Tyrajski, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich

Wciąż nie widać końca sporu przed uroczystościami z okazji 72. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Do tej pory wszystko rozbijało się o to,   — czy podczas Apelu Poległych będą wspominane również ofiary katastrofy smoleńskiej.

W poniedziałek doszło do spotkania ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza ze środowiskami kombatanckimi.

Po długich rozmowach uzyskano kompromis.   — Podpisany został wspólny tekst Apelu Pamięci,   — który zostanie odczytany zamiast Apelu Poległych.

— Ma być w nim wspomniane m.in. nazwisko prezydenta Lecha Kaczyńskiego, z którego inicjatywy powstało Muzeum Powstania Warszawskiego.

—  W   apelu   zostanie   przywołana   pamięć o Lechu Kaczyńskim i o tych,   którzy zadbali o to, by Powstanie przeszło do narodowej spuścizny

  — poinformował szef MON, który dodał również, że   — podczas apelu zostanie wymienione nazwisko Ryszarda Kaczorowskiego.

W tym momencie sprawa wydawała się ostatecznie zamknięta, — ale kilka godzin później prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz poinformowała o wystosowaniu do MON pisma,   — w którym prosi o dołączenie do Apelu Pamięci Powstańca Władysława Bartoszewskiego.

Decyzja miała zostać podjęta po konsultacjach ze Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej oraz Związkiem Powstańców Warszawskich.

CoNsT9yWEAAVth0 2 https://twitter.com/hannagw/status/757568484838694912/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw

Szef biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marek Magierowski ocenił, że decyzja warszawskiego ratusza jest   „dolewaniem oliwy do ognia”.

Mieszane odczucia i kulisy rozmów

Wirtualna Polska zwróciła się do ŚZŻAK oraz ZPW z prośbą o komentarz do prośby Hanny Gronkiewicz-Waltz wystosowanej do szefa MON.

—   Prezes   ŚZŻAK   Leszek   Żukowski  zgodził się na wystosowanie pisma do MON ws. Władysława Bartoszewskiego  —  i poparł tę inicjatywę.

— Stoimy na stanowisku, że skoro mają być wspomnienia na Apelu Pamięci,   — to nie mogą one mieć charakteru politycznego, a kombatancki, powstańczy, ogólnopolski.

W ten kontekst wpisuje się Władysław Bartoszewski, który dbał o upowszechnianie wiedzy o Powstaniu Warszawskim oraz brał w nim udział.  

— Zbierał materiały na temat AK  —   i  to w czasach, gdy ludziom się to nawet nie śniło.  — Później oddał je narodowi i stanowią teraz wielki skarb.

Dlatego w ewentualnym włączeniu go do Apelu Pamięci nie widzimy żadnej obrazy czy dolewania oliwy do ognia.

Nasz Związek nie traktuje Apelu jako działań politycznych. Taka była zawsze postawa Armii Krajowej

  tłumaczy w rozmowie z WP Maria Dmochowska, rzecznik prasowy Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Nasza   rozmówczyni   zwraca  również uwagę, że   osiągnięty w poniedziałek kompromis pomiędzy szefem MON a kombatantami został w pewnym stopniu zmanipulowany i wymuszony.

Podkreśla także, że    na sali było zaledwie kilku AK-owców,   a resztę osób stanowili   przedstawiciele   związków,   o   których   nigdy nawet nie słyszeli.

—  Podczas rozmów staraliśmy się nie dopuścić do tego, by kogokolwiek dopisać do Apelu.

W   tej chwili środowiska weteranów Powstania Warszawskiego dzwonią do nas i mają poczucie, że kompromis był błędem.

—  Podczas negocjacji byliśmy jednak w zdecydowanej mniejszości.

Na   25  osób na sali tylko 3 obstawały przy naszym stanowisku. W takich okolicznościach zostało wynegocjowane porozumienie, a nam pozostał po nim ogromny żal

  mówi Dmochowska i dodaje:

—   Kombatanci   zachowali   się   godnie,  gdyż są to ludzie z wielką klasą.   — Wykorzystano to i wynegocjowano kompromis, który jak słyszę z rozmów z kombatantami, nikogo nie zadowala.

W odmiennym tonie o osiągniętym porozumieniu wypowiada się jednak Eugeniusz Tyrajski,   uczestnik Powstania Warszawskiego oraz wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, który osobiście brał udział w rozmowach z Antonim Macierewiczem.

—  Z naszej   strony ten kompromis był tym, na co można było się zgodzić.

Osoby, które dopisano do Apelu, miały związki z Powstaniem Warszawskim.

—  Lech   Kaczyński   był   inicjatorem  powstania muzeum PW.

Nie można mówić, że po osiągnięciu porozumienia pozostał żal.

Dostałem nawet wiele telefonów oraz sms-ów, w których ludzie chwalą nas za wyjście z twarzą z tej sytuacji

 tłumaczy WP Tyrajski, który przyznaje jednak, że w rozmowach uczestniczyło niewiele osób, które brały czynny udział w powstaniu.

—  Było nas tam czworo  —   ja, Zbigniew Galperyn, Leszek Żukowski oraz   Wojciech Militz. 

Być   może   jeszcze dwie panie, które tam były,   — a których nie znam, też brały udział w Powstaniu Warszawskimi.   — Reszta osób na pewno nie

 wylicza wiceprezes ZPW i dodaje:

—  Może   trochę  wykorzystano to, że jesteśmy ludźmi z klasą, ale prawda jest taka, że kompromis polega na ustępstwach z obu stron.

Co   ciekawe   —   Eugeniusz   Tyrajski  przyznaje, że   nic nie słyszał o tym, by   warszawski   ratusz konsultował z ZPW sprawę dołączenia śp. Władysława Bartoszewskiego do Apelu Poległych.

—   Pierwsze   słyszę   o   tym,   by   ktoś   z   nami konsultował tę decyzję.

O tej prośbie dowiedziałem się dzisiaj z mediów, więc trudno mi coś mówić na ten temat.

My się w to nie mieszamy.   — Dla nas sprawa jest zamknięta i powiem szczerze, że  

— mamy już dosyć tego całego zamieszania i ciągłych sporów.

Gdy szliśmy na poniedziałkowe spotkanie z szefem MON,   — to wiadome było, że trzeba pójść na pewne ustępstwa.

Osobiście jestem zadowolony, że było one aż tak małe.   — MON poszedł na większe, więc po osiągnięciu porozumienia uznaliśmy tę sprawę za zakończoną

  kończy wiceprezes ZPW.

***

Przemysław Dubiński

Czytaj również: MON podjął decyzję ws. włączenia Władysława Bartoszewskiego do Apelu Pamięci

akt. 27.07.2016, 08:46

Za; http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019393,title,Spor-o-Apel-Pamieci-Kulisy-negocjacji-z-MON-i-prosba-Hanny-Gronkiewicz-Waltz-o-dodanie-Wladyslawa-

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, III RP, JUDAIZACJA POLSKI, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, POLITYKA, POlska w likwidacji, Powstanie Warszawskie, PROTESTY, ROCZNICE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.