Krok do przodu z obsesją w tle – Sejm RP, idąc w ślady Senatu, przyjął w końcu uchwałę: 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.

jan niewinski 2Jan Niewiński w roku 2013 w Sejmie podczas debaty na temat zbrodni UPA na Wołyniu

Z wielkimi bólami, i nie w terminie,   —  co wynikało z kompromitujących stronę polską ustaleń ze stroną ukraińską (związanych ze szczytem NATO w Warszawie – co ujawnił szef parlamentu Ukrainy Parubij),

— Sejm RP, idąc w ślady Senatu, przyjął w końcu uchwałę, którą możemy uznać wreszcie za spełnienie oczekiwań pokoleń Polaków – przede wszystkim Kresowian.

Uchwała Sejmu podjęta 22 lipca 2016 r. nazywa nareszcie ludobójstwo ludobójstwem, oddaje hołd pomordowanym, — ale także ustanawia 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.

Czekaliśmy na to 27 lat.

Nie sposób się z tego nie cieszyć.

Trzeba podziękować 432 posłom, którzy głosowali za uchwałą.

—   Byli   to   posłowie  ze wszystkich klubów.   — Nikt nie był przeciw, a tylko 10 wstrzymało się od głosu 

— w tym m.in.

Marcin Święcicki (PO), Katarzyna Lubnauer i Jerzy Meysztowicz (Nowoczesna).

Pozostali w liczbie 18 nie głosowali,  — co oznacza przeważnie nieobecność.

— Wśród tych byli m.in.

Antoni Macierewicz, Witold Waszczykowski (PiS), Stefan Niesiołowski (PO), Michał Kamiński i Jacek Protasiewicz (niezależni).

Podziękowania należą się wszystkim posłom,   — jednak główną rolę polityczną, przy wszystkich zastrzeżeniach, co do postawy liderów tej partii oraz pełnej świadomości istnienia w niej silnego fanatycznego skrzydła proukraińskiego   — (w istocie probanderowskiego),   — klucze do uchwały leżały,  — jak pisałem wcześniej,   — w rękach PiS.

Po wielu trudnościach i fatalnych wypowiedziach samego prezesa Kaczyńskiego, ministrów Sellina i Macierewicza   — (do czego jeszcze wrócę),

— uchwała została przyjęta i to w kształcie, który jest rażącym odejściem od projektu ustawy PiS,   —  za to w wielkim stopniu zbliża się do projektów Kukiz ’15 i PSL oraz postulatów Kresowian.

Tak czy inaczej, oddajmy jednak PiS-owi, że bez jego decyzji sprawa by ponownie ugrzęzła.

Należy podkreślić sukces tych wszystkich, którzy od momentu ogłoszenia projektu ustawy PiS, zdecydowanie odrzucali jego konstrukcję i sformułowania, mające zamydlić odpowiedzialność szowinistów ukraińskich i – zgodnie z niedawnym wywodem Sellina – przerzucić odpowiedzialność na ZSRR/Rosję.

Dziś możemy powiedzieć głośno – rację mieli ci, którzy twardo walczyli o to, o co zawsze Kresowianom chodziło, a nie ci, którzy chcieli poprawiać ideologiczny wykwit pisany pod określoną tezę.

—  To się udało,  nawet jeżeli zdajemy sobie sprawę z niedoskonałości przyjętej uchwały.

Główne jej wady są dwie – ograniczenie czasowe do lat 1943-45,   — podczas gdy postulatem Kresowian zawsze były lata 1939-47.

— Ma to istotne znaczenie zwłaszcza jeżeli chodzi o okres powojenny.

Pamiętajmy o żywej w PiS tezie o nowej okupacji Polski po 1944 r., o wydawnictwach i publikacjach internetowych IPN — uwzględniających straconych banderowców jako ofiary systemu totalitarnego na równi z ofiarami polskimi,   — również o negatywnej ocenie Operacji „Wisła”.

Oby zawężenie dat nie było podyktowane podobnymi przesłankami.

Druga wada przyjętej uchwały  —  to zupełnie nie pasujące do reszty nawiązanie do teraźniejszości i to – naturalnie, niestety – w typowym dla PiS propagandowym stylu.

Zdanie

— „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża solidarność z Ukrainą walczącą z zewnętrzną agresją o zachowanie integralności terytorialnej”

nie ma nic wspólnego z tematem uchwały i tak do niej pasuje, jak pięść do nosa.

— [Cieszmy się, że przynajmniej nie wrzucono do niej katastrofy w Smoleńsku – admin]

Wspomnijmy   dziś   również   niektórych spośród tych, którzy nie doczekali tej chwili,  

— począwszy od Jędrzeja Giertycha,   —  faktycznego   inicjatora badań zbrodni ukraińskich szowinistów, — poprzez pionierów okresu PRL Henryka Cybulskiego, Edwarda Prusa,   — aż po Aleksandra Kormana, — szczególnie zasłużonego – Ukraińca z wyboru – Wiktora Poliszczuka,   — wreszcie, płk Jana Niewińskiego (na zdjęciu).

Wspomnijmy także o zmarłym właśnie Włodzimierzu Odojewskim, który tematykę zbrodni ukraińskich poruszył w kilku swoich powieściach.

Nie możemy tracić z pola widzenia faktu, że uchwała nie jest końcem walki, ale jej kolejnym etapem.

Historia i jej upamiętnienie mają ogromne znaczenie, — ale najważniejszą sprawą dla nas i dla naszych dzieci jest powstrzymanie odrodzonego nacjonalizmu ukraińskiego na współczesnej Ukrainie.

Nie wzywam do gwałtownych ruchów.

Polska musi mieć choć elementarne relacje z każdą Ukrainą z trzech zasadniczych powodów:  —  żyjącej tam mniejszości polskiej, miejsc martyrologii oraz ogromnego polskiego dziedzictwa kulturowego.

Ale to nie oznacza, że mamy być bezsilnym obserwatorem banderowskiego odrodzenia.

Są metody dyplomatyczne, rachunki zysków i strat, które można przedstawić drugiej stronie, wreszcie, można i należy szukać sojuszników na świecie.

— Ale   do   tego wszystkiego warunkiem koniecznym   —  jest całkowita rewizja polityki wschodniej zwłaszcza jeżeli chodzi o miejsce i rolę w niej Ukrainy.

Trudno oczekiwać takiej zmiany u ludzi dotkniętych rusofobią, — niemniej jednak,   PiS   odpowiadając   pozytywnie   na  głos milionów swoich wyborców, — postawił sam siebie w trudnej sytuacji wobec własnej linii politycznej.

Poroszenko, Deszczyca i Komisja SZ parlamentu Ukrainy już zareagowali nerwowo a przecież należy oczekiwać raczej nakręcenia spirali a nie odwrotnie.

Tym,   co   jest   szczególnie   groźne, bo znajduje od dawna poklask w Polsce, — jest ukraińska narracja o – użyjmy skrótu myślowego – Wołyniu.

To  narracja, która mówi z jednej strony o polskiej winie i odpowiedzialności a z drugiej przerzuca winę ukraińską na ZSRR,   — głosząc tezę, tak o inspiracji sowieckiej, jak i o sprawstwie oddziałów NKWD przebranych za UPA.

Niestety,   w   polskich kręgach rusofobicznych teza o inspiracji i winie głównej ZSRR/Rosji jest wysoce popularna.

Służy nie tylko zaspokojeniu potrzeby utrzymania permanentnej postawy antyrosyjskiej, ale i umniejszeniu winy ukraińskiej, jako wynikającej z poduszczenia, omamienia, oszukania itd.

Niestety,   — w nurt ten wpisał się minister Antoni Macierewicz, który stwierdził   w TVP Info, że

— „prawdziwym wrogiem, tym, który rozpoczął i który użył część sił nacjonalistycznych do tej straszliwej zbrodni ludobójstwa jest Rosja.

— Tam jest źródło tego straszliwego nieszczęścia”.

Nie miejsce tu na przypominanie oczywistości, że ruch nacjonalistyczny ukraiński to wykwit polityki germańskiej, najpierw austriackiej, a potem niemieckiej.

O  wiele bardziej przykre jest to,  —  że w tym samym mniej więcej czasie, kiedy p. minister wypowiadał słowa żywcem wzięte z narracji neobanderowskiej,  

— w Internecie można było obejrzeć film, w którym Ukraińcy z Kijowa   „ubolewali” nad przemianowaniem ul. Moskiewskiej na ul. Bandery w Kijowie, gdyż jest to

—  „dolewanie oliwy do ognia. — Przez Polskę przetacza się fala antyukraińskiej   histerii,  umacniają się środowiska radykalne związane z Moskwą”.

I dalej, że

—  „otwarty konflikt na Wołyniu rozgorzał po pojawieniu się partyzantki radzieckiej i było to decydującym czynnikiem, który przyczynił się do zbrojnej eskalacji konfliktu”.

Nie   mówię   już,   —   że   drugi   fragment   wpisuje   się   idealnie w wypowiedź Macierewicza, —  z tym, że ta ostatnia jest dużo bardziej kategoryczna,   — ale spójrzmy na fragment pierwszy.

Czyż nie rozpoznajemy w nim codziennie nas otaczającej retoryki polskiego frontu wyznawców „wiary ukrainnej”?

Szczególnym wyrazem obsesji filoukraińskiej jest działalność na facebooku niejakiego Marcina Reya, prowadzącego profil V Kolumna Rosyjska w Polsce.

Owo indywiduum nie tylko, że w sposób całkowicie dowolny, a nawet – dla niego – lekki, łatwy i przyjemny,  

— ohydnie szkaluje kogo popadnie, posługując się kłamstwem, konfabulacją i nadinterpretacją, — tylko dlatego, że szkalowani ośmielają się mieć inne od niego zdanie w sprawie polityki polskiej i nie popadają w delirium na sam dźwięk słowa „Rosja”,  

— to jeszcze jest równocześnie promowany przez środowiska cokolwiek zaskakujące pod względem ideologicznej proweniencji.

Dotychczas znany był m.in. ze współpracy z Frondą i Gazetą Polską,

— tytułami i środowiskami stanowiącymi w Polsce ideologiczne zaplecze neokonserwatyzmu   amerykańskiego,   —   a   przypadku   Frondy   — (czy ktoś jeszcze pamięta, że p. Terlikowski był szefem pisma LPR „Racja Polska”?)   —   także religijnego nurtu judeochrześcijańskiego.

Tymczasem tekst Reya „Kto z Przemyśla robi punkt zapalny”,   — ukazał się na stronie… racjonalista.pl,

— skupiającej ateistów i wolnomyślicieli,   — delikatnie mówiąc, dalekiej od Kościoła, a co dopiero od stojącej na pograniczu fanatyzmu Frondy!

Szkoda czasu na prostowanie wypocin tego pana.

O wiele lepsze byłyby pozwy.

Warto jednak wskazać na jeden punkt – nazywa on nieżyjącego płk Jana Niewińskiego „byłym funkcjonariuszem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Bieszczadach”.

To zdanie wytycza najlepiej panareyowy horyzont myślowy…

Adam Śmiech
http://mysl-polska.pl

Za; https://marucha.wordpress.com/2016/07/23/krok-do-przodu-z-obsesja-w-tle/#more-59450

***

Odpowiedzi: 13 to “Krok do przodu z obsesją w tle”

Marcin said

2016-07-23 (sobota) @ 12:26:32

Uchwała to nie ustawa ale dobre i to. Powinna jeszcze zawierać zakaz propagowania symboliki, ideologii upainskiej, organizacji i osob które sie na nią powoluja oraz podwazanie faktu rzezi wolynskiej powinno byc karane pierdlem lub dożywotnim wydaleniem na upaine.

Podolak said

2016-07-23 (sobota) @ 12:42:38

To co dziś polscy Posłowie „wyszykowali” w Sejmie (oprócz nielicznych) to jest kuriozum.
Sprawcy rzezi Polaków, ukraińscy kaci, ich postawa sankcjonowana jest ukraińską ustawą, ale ustawą, a ofiarom czystek ukraińskich nacjonalistów OUN-UPA i kolaborantów niemieckich faszystów na ziemiach II Rzeczpospolitej, ofiarom ludobójstwa, Posłowie polscy w polskim Sejmie zafundowali jakieś małoznaczące sejmowe oświadczenie – uchwałę.
Wstyd, i hańba.
I chciałbym dodać, że nie jestem żadnym sowieckim agentem.

RomanK said

2016-07-23 (sobota) @ 13:31:04

Oczywiscie wstyd..do uchwaly sejmowej nei mozna wydac przepisow zakazujacych krzewienia kultu banydtow i ludobojcow..dlatego gloryfikacja uchwaly…zeby odwocic uwage ze nei ma rangi Ustawy. Taki Sejm..jaki jest….ja na niego nie glosowalem.

Adam Ryglowski said

2016-07-23 (sobota) @ 13:36:35

Panie Podolak – i Pana ,i mnie obszczekają trolle, albo myślący kategoriami M.W. z .W.M.
To miejsce , na Wiejskiej , tak jak i cała warsiawka od 1921 było i jest „MIEJSCEM TREFNYM ” dla Polaków .
Czy ktoś pamięta wybory pierwszego Prezydenta II RP . Prezydenta wybierali posłowie i senatorzy , a nie plebs . Kandydatem Polaków , od pierwszego , do piątego głosowania był P. Zamojski (stan stały – ponad 43% za ). Pozostałe partyjki przekazywały głosy przeciw Zamojskiemu . Na końcu chłopki (którym pier…ło się w czerepach o nacjonalizacji dóbr KK) podparły kandydata WSZYSTKICH MNIEJSZOŚCI (socjaliści , itd… )
Potem było z górki – sam „dziadek ” zaczął porządzać z tylnego siedzenia .

ZOSTAŁO ZAMORDOWANYCH/ ZARŻNIĘTYCH PONAD PÓŁ MILIONA POLSKICH OBYWATELI , NIE PRZEZ NAJEŻDZCĘ HITLEROWSKIEGO , TYLKO PRZEZ TŁUMY AZJATYCKIEJ dziczy.
To dziś jest „akt założycielski ” – państwa ukrów.
Takie prawa są tam montowane .

Nemo said

2016-07-23 (sobota) @ 14:39:35

” Nikt nie był przeciw, a tylko 10 wstrzymało się od głosu w tym m.in. Marcin Święcicki (PO), Katarzyna Lubnauer i Jerzy Meysztowicz (Nowoczesna). Pozostali w liczbie 18 nie głosowali, co oznacza przeważnie nieobecność. Wśród tych byli m.in. Antoni Macierewicz, Witold Waszczykowski (PiS), Stefan Niesiołowski (PO), Michał Kamiński i Jacek Protasiewicz (niezależni).”

Zacytuję raz jeszcze:
„Wśród tych byli m.in. Antoni Macierewicz, Witold Waszczykowski (PiS), Stefan Niesiołowski (PO), Michał Kamiński i Jacek Protasiewicz (niezależni).”

Dziękuję; nie mam więcej pytań

Adam Ryglowski said

2016-07-23 (sobota) @ 15:27:03

Ad6) – P. NEMO .
Wywalany przez bandę kaczorów , v-ce premier Św. P . Andrzej LEPPER – stwierdził ,:
JAK NIE WIADOMO O CO CHODZI , TO WIADOMO O CO CHODZI .

nazwiska (? – prawdziwe , nie pseudonimy ), kontakty (!!!)

A Kamiński i Protasiewicz – NIEZALEŻNI !!!!
Dobrze , że konie nie czytują ze zrozumieniem takich żarcików , bo by popadały ZE ŚMIECHU.

peacelover said

2016-07-23 (sobota) @ 15:59:57

pamietajmy o projekcie „JUDOPOLONIA i ZYDOBANDERA” i kto…
te projekty popycha…?!!!!!

Isia said

2016-07-23 (sobota) @ 18:27:03

… zgadzam się z moimi szanownymi przedmówcami … tak okrutne ludobójstwo, ze względu na szacunek dla około pół miliona Ofiar a także skutki prawne, powinno bezwzględnie być uregulowane ustawą ( najwyższym rangą spośród wszystkich aktów prawnych ) … i obejmować lata 1939 – 1947 ( jakoś mało mówi się o zbrodniach m.in. na żołnierzach polskich w 1939r. … ) … a sprawcami byli zwyrodnialcy ( a nie nacjonaliści !!! ) ukraińscy kierowani przez żydobanderowców ze zbrodniczych organizacji występujących pod nazwą OUN i UPA …

… słowa … nacjonalista, nacjonalizm mają pozytywne znaczenie … nie powinniśmy nobilitować ukraińskich zbrodniarzy i morderców … żydów Banderę, Szuchewycza etc. … używając zwrotu ukraińscy nacjonaliści …

… sprawcy tych okrutnych zbrodni byli obywatelami polskimi … mordowali na terytorium polskim ( zwłaszcza pod okupacją niemiecką ) i głównie ludność narodowości polskiej ( choć także przedstawicieli innych nacji… ) …

głupi Wania said

2016-07-23 (sobota) @ 19:17:03

Otwórzmy oczy.

Ile to lat zabrało czynnikom oficjalnym, aby z wielkimi oporami wykrztusić, że tragedia Wołynia to nie było zacne odrobaczanie, przepraszam, odpolaczanie cywilizacji, ale ludobójstwo (to było więcej niż ludobójstwo).

Plunięto kolejny raz w twarz Polsce, polskości i Polakom. No dobrze, juz dobrze, macie to wasze wyczekiwane stwierdzenie, ze UPy was mordowali, a nie usuwali.

Ale nie należy oczekiwać normalności od rządu, którego przedstawiciele piłowali ryje na majdanie: „Sława rezunam”.

O, nie, prosze Was. „Talk is cheap”. Semantyka nic nie kosztuje. Tak to nie może być. Nie można być usatysfakcjonowanym z takiego zakończenia (ich zdaniem) sprawy. Ma być czynne potępienie sprawców, całej ideologii banderyzmu na równi z niemieckim nazizmem, prawny surowy zakaz jakiejkolwiek demonstracji neobanderyzmu, ukraińskości, cofnięcie przywilejów dla Ukraińców w Polsce, wydalenie etnicznych wrogów, udostepnienie indywidualnym Polakom narzędzi do samoobrony i sami wiecie, co jeszcze. Ponadto, owe prawa mają byc konsekwentnie egzekwowane.

Równocześnie należy wyrazić najwyższe uznanie i hołd tym nielicznycm Ukraińcom, których bandersyny pomordowali za pomoc czy tylko za sympatie propolskie, na ręce ich potomków, bo przecież ichni rząd takiej deklaracji nie przyjmie.

Po zastanowieniu, stwierdzam, że powyższy tekst jest niepotrzebny, bo mądrzy i bez niego wiedzą, o co chodzi, a mniej mądrym i tak wszystko jedno.

Może ci mniej mądrzy wcale nie są tacy głupi…

gosc said

2016-07-23 (sobota) @ 20:38:18

„Każdy, kto był Polakiem miał zostać unicestwiony”
Dlaczego? Na to pytanie daje odpowiedź Dr Lucyna Kulińska.
Odnosi się także do mordów kapłanów i milczącego KK.

„Każdy, kto był Polakiem miał zostać unicestwiony”

Dr Lucyna Kulińska czujemy się zdradzeni przez PiS. Ukraiński szowinizm!!!!!

·  mazurekjanekm said

2016-07-23 (sobota) @ 22:06:24

Cala ta uchwala knesejmu spreparowana zostala w zgodnie z talmudyczna pseudo-logika z ktorej na samym koncu nic nie wynika..a Goje sie juz ciesza i klaszca… !…. Jak p. Gajowy wczesniej skomentowal…”uchwała nie niesie za sobą żadnych skutków prawnych”….Zwykla hucpa dla zmyly.

jasiek z toronto said

2016-07-23 (sobota) @ 22:34:57

Re: 11 Mazurekjanekm

to jest wlasnie skutek naszego narodowego sk…rwienia poprzez zydowsko-talmudyczny establiszment usadowiony nie tylko w „osrodkach masowego razenia” ale glownie w polsko-jezycznym „kneSejmie”…
======================
jasiek z toronto

http://polskawalczaca,com

Maćko said

2016-07-23 (sobota) @ 22:43:51

Maly krok do przodu. Czy bedzie nastepny? Nie od razu Rzym zbudowano…
+++
Przeciwko były kluby: Platformy Obywatelskiej oraz Ruchu Palikota, a także koło Inicjatywa Dialogu tworzone przez byłych posłów RP. Przeciw głosował też Tadeusz Iwiński z SLD oraz dwóch posłów niezrzeszonych: Piotr Chmielowski i Ryszard Kalisz.
Wstrzymało się dwóch posłów PO: Arkadiusz Litwiński i Andrzej Kania, a także niezrzeszony Ryszard Galla.
Ostatecznie przegłosowana przez Sejm uchwała określa zbrodnię mianem „czystki etnicznej o znamionach ludobójstwa”.
+++
http://wpolityce.pl/polityka/161822-przeczytaj-i-zapamietaj-lista-poslow-ktorzy-zaglosowali-przeciwko-uznaniu-rzezi-wolynskiej-za-ludobojstwo

Przeczytaj i zapamiętaj! Lista posłów, którzy zagłosowali przeciwko uznaniu rzezi wołyńskiej za LUDOBÓJSTWO

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii APELE - KOMUNIKATY, III RP, Miejsca Męczeństwa Polaków, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POlska w likwidacji, Sejm, SS Galizien, Ukraina, UPA-OUN, Wołyń, Zbrodnie ukraińskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.