Szycht: Przeprośmy „Ukraińców” za to, że żyjemy

4c08bfbd3d4ae7381aa4a8146462a617Katarzyna Gójska-Hejke. Fot. youtube.com

„Nieznajomość podstawowych faktów, wysłuchanie tylko jednej strony, pewność siebie, brak pokory i w końcu napisanie na tej podstawie tekstu sugerującego polskiemu rządowi kierunek działań.

Jakkolwiek by to nie zabrzmiało – tak właśnie wygląda najnowszy tekst Katarzyny Gójskiej-Hejke na tematy ukraińskie, opublikowany w Gazecie Polskiej”

– pisze w tekście „Przeprośmy „Ukraińców za to, że żyjemy” na łamach portalu Prawy.pl red. Aleksander Szycht.

Na stronach portalu Prawy.pl   — Aleksander Szycht przypomina cytat Katarzyny Gójskiej-Hejke, która stwierdziła, że

—  „z jednej strony czeka nas ciężki proces debaty z Ukraińcami, z drugiej mamy świadomość znaczenia budowania niepodległego ukraińskiego państwa i działań Kremla nakierowanych na niweczenie obu tych procesów. ”

„Nie ma żadnej debaty z Ukraińcami” – podkreśla Szycht.

—  „Jest sprzeczność z interesów z nacjonalistami ukraińskimi, którzy nie tylko zdobyli ogromne wpływy,   — ale wręcz na wielu szczeblach rządzą Ukrainą.

Mają ambicję, by ich podejście stało się podejściem wszystkich Ukraińców.

— Dokładnie na to samo liczyli wszyscy ci,   — którzy demontowali przez lata państwo polskie, na przekształcenie polskiej świadomości”.

Zdaniem Szychta,   poglądy nacjonalistyczne nie są tożsame z poglądami ukraińskimi,   jednak   nacjonaliści ukraińscy dążą do tego, aby tak było.

„To właśnie w tym trzeba im przeszkodzić i tego też się boją, gdy sprawy krytyki ich zbrodniczych idoli wychodzą u nas za głośno.

Ich echo może bowiem dojść na Ukrainę i nie pozwolić kształtować społeczeństwa na antypolskim nacjonalizmie.

Czy zatem ukształtowanie się Ukrainy na antypolskim nacjonalizmie jest na korzyść Rosji czy nie?

— A może jest na korzyść Polski?

Nie ma znaczenia, że nacjonaliści ukraińscy Rosjan nie lubią. — Wszelkie zdarzenia,   które   Rosja  mniej lub bardziej racjonalnie w oczach Europy uzna za godzące w siebie

– zostaną energicznie przez nią wykorzystane i to nie powinno zaskakiwać”.

„Antypolskość tegoż nacjonalizmu, która jest znacznie większa niż antyrosyjskość   — (wojna zamazuje dla oczu niektórych te proporcje)

— będzie z kolei powodem,  —  dla którego część Polaków odetchnie z ulgą mówiąc:  —  „a dobrze tak sukinsynom””

– zauważa Szycht.

Zdaniem Szychta ws. incydentów w Przemyślu, Gójska-Hejke skoncentrowała swoją krytykę nie na prowokacyjnym zachowaniu Ukraińców, ale na kontrmanifestantach.

Jej zdaniem

w Przemyślu został zaatakowany marsz Ukraińców upamiętniających żołnierzy Petlury – sojuszników Rzeczypospolitej”.

Szych przypomniał,   że na cmentarzu w Przemyślu-Pikulicach

pochowani są również upowcy, zaś petlurowcy „są pretekstem i propagandową zasłoną dymną”   — dla ich odwiedzania.

„Co roku na takich marszach – ich maszerującym uczestnikom ukraińska orkiestra wojskowa umila czas piosenkami UPA.

— Można tam usłyszeć   — „Czerwoną kalinę”, czy „Lenta za Lentoju”.

— Co roku pojawia się czerwono-czarna, banderowska kolorystyka.

Nie inaczej było teraz, tak ze strony orkiestry, jak i nacjonalisty ukraińskiego, który z taką koszulką się kontrprotestującym napatoczył.

— I zerwanie tej koszulki, to najpoważniejszy incydent jaki miał miejsce

– pisze Szycht.

Dodawał też, że  

  na marszu obecne były banderowskie odznaczenia z podobizną Romana Szuchewycza, a tłum krzyczał prowokacyjnie: „Sława Ukrajini i Herojam Sława”.

„Pani redaktor nie wspomniała też o okrzyku jednego z maszerujących „Jeszcze Polska nie zginęła, ale musi zginąć”.

Ten człowiek nie został ukarany, dlaczego o to się nie dopomina?

— To najwyraźniej nie pasuje do wizji bandyckiego napadu. — Nie pasuje też zachowanie Światosława Szeremety, nacjonalisty ukraińskiego w randze ministra, który odgrażał się Mirosławowi Majkowskiemu (…).

Zachowanie niegodne osoby tej rangi,   — ale słoma z butów ukraińskich nacjonalistów na ukraińskich stanowiskach ministerialnych – nie jest bynajmniej niczym nowym.

— I za te zachowania,  —  jak to ilustruje pani redaktor – pani premier Beata Szydło   — winna dzwonić do Kijowa i przepraszać.

Przepraszanie za to,   że   nam coś złego nacjonaliści ukraińscy zrobili jest zapewne najdoskonalszą formą polskiej polityki, którą mogliby postulować ukraińscy nacjonaliści.

— I tu właśnie najlepiej wychodzi wątpliwa wiarygodność autorki – w odniesieniu do demonstrowania żalu wobec Kresowian – długo oczekujących publicznego wypowiedzenia prawdy”

– pisze autor.

„Katarzyna Gójska-Hejke stawia pytania,   na   które niewątpliwie trzeba jej odpowiedzieć,   — a niektóre z jej odpowiedzi trzeba sprostować.

— Świetny przykład:  —  „Jak posłowie PiS zamierzają realizować teraz swoje plany spotkań z ukraińskimi odpowiednikami, by tłumaczyć im potrzebę uznania prawdy historycznej?”.

Otóż spotkania z „ukraińskimi” odpowiednikami nie mają najmniejszego sensu,   — bo ich przebieg jest przeciwskuteczny.

Odpowiednicy   polskich   polityków, albo są ukraińskimi nacjonalistami,   albo  są pod ich mocnym wpływem, — lub się ich po prostu boją.

Efektem jest fakt,   — że to oni próbują wpływać na Polaków. —  I mają w tym pewne sukcesy.

— Wystarczy wymienić Marszałka Marka Kuchcińskiego, który uległ Andrijowi Parubijowi, byłemu członkowi Narodowosocjalistycznej Partii Ukrainy   —  i  przesunął uchwalenie uchwały sejmowej, dotyczącej zbrodni UPA – na po szczycie NATO, zamiast przed szczytem”

– stwierdza Szycht.

—————————————————

Czytaj więcej na portalu Prawy.pl.

Przeczytaj również: Gazeta Polska chce przepraszać Ukraińców za kontrmanifestację w Przemyślu

Prawy.pl / Kresy.pl

Środa, 20 lipca 2016

Za; http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/szycht-przeprosmy-ukraincow-za-to-ze-zyjemy

Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, III RP, Kresy Wschodnie, Miejsca Męczeństwa Polaków, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, POLITYKA, POlska w likwidacji, Roszczenia ukraińskie, SS Galizien, Ukraina, UPA-OUN, Zbrodnie ukraińskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.