Posłowie PiS pod naciskiem z Ukrainy zrezygnowali z ustawy o 11 lipca. Będzie uchwała

poroszenko_polska-300x192Nie sposób nie odnieść wrażenia, że w polskiej polityce coraz więcej do powiedzenia mają neobanderowskie władze Ukrainy.

To pod ich naciskiem posłowie PiS zrezygnowali z ustawy o uznaniu 11 lipca Dniem Pamięci Ludobójstwa na Kresach, —  zastępując ją uchwałą, która zapewne zostanie przyjęta przez Sejm i odtrąbiona jako sukces.

Warto podkreślić, — iż uchwała jest aktem rangi niższego rzędu i nie pozwala bazować pod względem prawnym na arenie międzynarodowej na oficjalnym terminie ludobójstwo,  —  z czym nie byłoby problemu w przypadku ustawy.

Ustawa jest funkcjonującym prawem i nie pozwala wysyłać na uroczystości trzeciorzędnego garnituru polityków.

Pozwala przy tym na wysuwanie roszczeń.

— Dlatego nacjonaliści ukraińscy mogą łatwiej przełknąć uchwałę.

W uchwale sejmowej po 65. rocznicy Rzezi Wołyńskiej napisano, — że zbrodnia ta musi zostać przywrócona do pamięci i świadomości Narodu polskiego.   — Uchwała była następnie ignorowana, bo nie była prawem.

Większość posłów wydaje się nawet nie wiedzieć, w czym jest problem, włącznie z posłami PiS, którzy do Sejmu dostali się m.in. dzięki wsparciu środowisk kresowych, obiecując im godne upamiętnienie ludobójstwa.

— Tę obietnicę złamano pod naciskiem ukraińskich nacjonalistów, spadkobierców ideologii Dmitra Doncowa.

O intencjach PiS najlepiej świadczy fakt,   — iż przez trzy miesiące trzymali projekt ustawy ugrupowania Kukiz’15, który w zasadzie był najlepszym z dotychczas złożonych projektów,

—  ponieważ – w przeciwieństwie do projektów autorstwa PiS – zawiera jasne określenie mordów dokonanych przez OUN-UPA mianem „ludobójstwo”.

PiS użył sformułowania „ludobójstwo” jedynie w uzasadnieniu do ustawy, którą później zdegradował do rangi uchwały, 

  — podczas gdy uzasadnienie nie jest nawet publikowane w Dzienniku Ustaw, już nie mówiąc o tym, że nie ma żadnej mocy prawnej.

Co ciekawe,   — podczas wtorkowego posiedzenia połączonych Komisji Łączności z Polakami za Granicą oraz Komisji Kultury i Środków Przekazu

— poseł Michał Dworczyk (PiS), który zaproponował zupełnie świeżą uchwałę o 11 lipca,   — absolutnie nie zamierzał tłumaczyć się ze swojego postępowania.

Ustawa, a nie uchwała,   — potrzebna jest dlatego, że jest to zbrodnia odgórnie przemilczana,

— czyli znacznie gorzej niż w przypadku „Operacji Polskiej” NKWD, która wprawdzie jest nieznana, ale informowanie o niej w III RP nie było odgórnie zwalczane.

Swoją drogą rząd Prawa i Sprawiedliwości,   — podobnie zresztą, jak i jego posłowie   — wszem i wobec kreują się na formację patriotyczną.

Jaki to patriota, który męczenników własnego narodu chce zepchnąć w historyczny niebyt tylko dlatego, że wydaje mu się, iż ma polityczny plan i pod naciskiem sił Polsce wrogich?

***

22 czerwca 2016

Za; http://prawy.pl/32957-poslowie-pis-pod-naciskiem-z-ukrainy-zrezygnowali-z-ustawy-o-11-lipca-bedzie-uchwala/

Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, III RP, Kresy Wschodnie, PAWEŁ KUKIZ - RUCH, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, POLITYKA, POlska w likwidacji, Roszczenia ukraińskie, Sejm, SS Galizien, Ukraina, UPA-OUN, Wołyń, Zbrodnie ukraińskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Posłowie PiS pod naciskiem z Ukrainy zrezygnowali z ustawy o 11 lipca. Będzie uchwała

  1. HKW pisze:

    Widocznie karłowaty Kaczyński nie potrafi wyżej ‚podskoczyć”…..

Możliwość komentowania jest wyłączona.