Lider mniejszości ukraińskiej: Żołnierze Wyklęci mają krew na rękach.

c2f732619097c88bab9b5186f72afbc8  ***

W wywiadzie dla ukraińskiego portalu — przewodniczący Związku Ukraińców w Polsce Petro Tyma narzeka na sytuację swojej grupy etnicznej pod rządami Prawa i Sprawiedliwości oraz krytykuje uhonorowanie na szczeblu państwowym Żołnierzy Wyklętych.

Portal „Ukrainskaja Prawa” wysłał swojego dziennikarza na rozmowę z Tymą do  —  „stolicy polskich Ukraińców”,  —  jak napisano o Przemyślu.

We wstępie do wywiadu pisze się o

—  „pogorszeniu wzajemnych stosunków”  —  po  —  „powrocie do władzy Prawa i Sprawiedliwości”,   — „jednak większość Ukraińców [miejscowych] mówi o tym tylko nieoficjalnie”

– twierdzi portal.

Sam Tyma nie jest zadowolony z nowej sytuacji politycznej.

Podkreśla, że kandydaci powiązani z mniejszością ukraińską w Polsce kandydowali z list Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej   — i żaden z nich nie dostał się do Senatu.

Skarży się na sejmową Komisję Mniejszości Narodowych i Etnicznych, która nie chciała się zebrać na apel Związku Ukraińców po zniszczeniu pomników ku czci UPA,   — co Tyma nazywa „zniszczeniem ukraińskich mogił i pomników”.

Jak twierdzi   — reakcja polskiej władzy  

„pokazuje, że nie jest ona zainteresowana w obniżeniu stopnia przeciwieństw międzyetnicznych”.

Uznaje,   —   że  likwidacja nielegalnych pomników ku czci UPA — to „prowokacje sił prorosyjskich”, które grożą bezpieczeństwu Polski.

— Wśród tych sił wymienia tylko nieliczną organizację Obóz Wielkiej Polski.

Lider ukraińskiej mniejszości mówi też o  —  „silnym etniczno-narodowym kierunku” polskich środków masowego przekazu.

Krytykuje upamiętnianie „Żołnierzy Wyklętych”, — mówi o „przestępstwach tego podziemia wobec mniejszości narodowych”.

Chwali rządy Platformy Obywatelskiej za to, że

— „nie określały na państwowym poziomie bohaterami ludzi na których rękach była krew”.

W charakterze przykładów rzekomej zbrodniczości „Żołnierzy Wyklętych” Tyma wymienia Józefa Kurasia „Ognia” i Zygmunta Sznedzielarza „Łupaszkę”.

Tyma twierdzi, że wśród polityków rządzącej partii,

—  „kierowników mediów i urzędników niższego szczebla są ludzie z jawnie antyukraińskimi poglądami”,   — obok frakcji pro-ukraińskiej.

„Do tej pory nie wiadomo, która frakcja zwycięży”

– uznaje Tyma.

Jarosława Kaczyńskiego ocenia jako „pragmatycznego” i nastawionego na współpracę z Ukrainą   — ale „niemało” jest w obozie władzy ludzi „nieprzyjaznych”.

Jako zwolennika popierania Ukrainy i Ukraińców wymienia posłankę Małgorzatę Gosiewską,   — jako „nieprzyjaznych”   — przewodniczącego Komisji Łączności z Polakami za Granicą Michała Dworczyka oraz senatora Jana Żaryna.

Tyma twierdzi,   — że ustanowienie Dnia Męczeństwa Kresowian 11 lipca będzie powodować coroczny „wybuch histerii antyukraińskiej”.

Jest zdziwiony, że

— „przestępstwa niemiecki, sowieckie i nacjonalistów ukraińskich będą stawiane na jednym poziomie”.

Uważa,   — że także film „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego może „wywołać falę nastrojów antyukraińskich”.

Jednocześnie wzywa do „dialogu” podkreślając,  —  że polskie elity polityczne nie odstąpią od kwestii historycznych we wzajemnych relacjach.

„Trzeba szukać punktów stycznych”

– radzi ukraińskim politykom.

eurointegration.com.ua/kresy.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, HISTORIA POLSKI, HISTORIA WSPÓLCZESNA, III RP, JUDAIZACJA POLSKI, JUDAIZM - ŻYDZI, Kresy Wschodnie, Miejsca Męczeństwa Polaków, MOWA NIENAWIŚCI, NAZIZM, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POlska w likwidacji, Roszczenia ukraińskie, SS Galizien, Ukraina, UPA-OUN, Zbrodnie ukraińskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.