Celowo zapomniany obóz zagłady Polaków. Skala terroru była tam przerażająca!

W Polsce, na Mazowszu, w Forcie III w Pomiechówku istniał obóz koncentracyjny, w którym zginęło ok. 65 tys. osób. — Tym razem głównie Polaków, a nie Żydów.

— To także szczególne miejsce martyrologii polskiego duchowieństwa.

Owszem, byli tu także bestialsko mordowani Żydzi z getta nowodworskiego czy warszawskiego,   — a ich głównym oprawcą był kapo, Żyd, o nazwisku Majloch, — ale tym razem to nie oni byli główną nacją zgładzoną przez Niemców.

125e4605764911a65f000c422ece37a5_XL***

Skala terroru była tu podobna do takich obozów jak KL Majdanek, jednak o miejscu kaźni w Forcie III w Pomiechówku przez lata nikt nie mówił, — co idealnie wpisywało się w zawłaszczanie zagłady przez jeden tylko naród.

Anonimowość miejsca ma jeszcze inne źródła.   — Po wojnie obiekt forteczny wchodzący w skład Twierdzy Modlin należał do wojska i był objęty tajemnicą wojskową.

Nie bez znaczenia jest też fakt,   — że poza nieliczną obsadą gestapowców, na forcie   — torturami, gwałtami (był tam osobny barak gwałtów) i eksterminacją zajmowali się volksdeutsche z Nowego Dworu Mazowieckiego, kolonii Modlin i okolic,   — których rodziny do dzisiaj tam zamieszkują.

Temat zapomnianego obozu wciąż wydaje się dla wielu niewygodny, —  jednak napisy martyrologiczne wyryte na ścianach nie zostały zatarte i krzyczą o pamięć…

Fort nie jest miejscem turystycznym.

Przez lata stacjonowało tu w PRL-u Ludowe Wojsko Polskie.

Później zorganizowano na rozległym terenie fortyfikacji magazyny wojskowe.

Zabytek  —  (wpisany do rejestru dopiero w 2006 r.!)   — do dzisiaj należy do Agencji Mienia Wojskowego.

Tajemnicze miejsce okala drut kolczasty.

Nie widać tu pielgrzymek turystów, nie ma biletów wstępu, sklepu z publikacjami i pamiątkami.

Kilku pracowników ochrony strzeże zapomnianego obozu zagłady, którego historia mogłaby stanowić pomnik polskiej martyrologii,   — jednak nie stanowi…

Od lat trwają rozmowy pomiędzy Agencją i gminą Pomiechówek na temat przejęcia miejsca przez samorząd.

Pozostaje pytanie,   — czy władze lokalne posiadają środki na urządzenie terenu zgodne z duchem tego miejsca  

— oraz czy mają taki program i jakie są szczegóły planów,   — takich jak otworzenie na forcie współczesnego cmentarza komunalnego?

– pytał Stefan Fuglewicz, wieloletni pracownik Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków i ekspert zabudowy fortecznej Twierdzy Modlin podczas niedawnej wizji lokalnej w forcie Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego „Exploratorzy.pl”.

Tego dnia pasjonaci z Mazowsza i ich goście za zgodą AMW w towarzystwie m.in. wójta gminy Pomiechówek Dariusza Bieleckiego i dr. Piotra Oleńczaka z Urzędu Wojewódzkiego, historyka, który zajmuje się kwerendą dotyczącą obozu w Forcie III w Pomiechówku,

— zapowiedzieli przed kamerami MSHE,   — że zapomniane miejsce powinno stać się obszarem misji archeologicznej, programu upamiętniającego, wspartego nie tylko przez samorząd,   — ale również przez jednostki centralne.

Chyba dzisiaj jest najlepszy ku temu czas.

Obóz koncentracyjny w Pomiechówku   — to historycznie jeden z fortów Twierdzy Modlin, wzniesiony w ramach budowy pierwszego pierścienia fortów w latach 80. XIX w.

To największy tego typu fort wśród licznych modlińskich budowli fortecznych.

Fort w kształcie trapezu posiada koszary szyjowe, dziedzińce, kazamaty, poterny (przejścia podziemne), fosy, a całość okolona jest dzisiaj drutem kolczastym.

Obiektu strzeże ochrona (wcześniej wojsko) i pewnie dlatego tylko tu zachowała się krata forteczna i wszystkie pancerne drzwi, na których do dzisiaj widać ślady po kulach.

Na ścianach,   — zwłaszcza jednej,   — widoczne są ślady egzekucji, a pociski dalej tkwią w murach.

W roku 1915 fort znajdował się na głównym kierunku niemieckiego natarcia, — walki o niego przypadły już na okres wygasania rosyjskiego oporu, — jednak druga wojna wycisnęła na miejscu swoje wyjątkowo krwawe piętno.

We wrześniu 1939 r. fort obsadzali żołnierze 32. Pułku Piechoty,   — wspierani przez działa pociągu pancernego „Śmierć”.

Atakowany przez Niemców obiekt, wsparty żołnierzami gen. Thomme z Armii Łódź, bronił się do końca, czyli do kapitulacji Twierdzy Modlin.

W 1940 r. Niemcy zaczęli ściągać tu wysiedlanych mieszkańców północnego Mazowsza.

Nie wiadomo, jaka była skala śmiertelności w pierwszym etapie zbrodniczej działalności hitlerowców.

Według Michała Grynberga, zajmującego się zawodowo martyrologią żydowską,   — więzieni tu byli także Żydzi, przez 2 miesiące, a celem ich izolacji była eksterminacja.

Później to tu nowodworskie Gestapo urządziło więzienie karno-śledcze.

Następnie, w 1942 r. zorganizowany został na miejscu obóz koncentracyjny na dużą skalę.

Ostrożny w analizach różnych przytaczanych liczb dr Oleńczak pisał:

Według szacunków specjalistów przez mury katowni przewinęło się w czasie wojny około 100 tys. ludzi.

— Zginęło prawdopodobnie 50 tys., w tym kilkanaście tysięcy Żydów.

W obozie mordowano głównie Polaków,   — a czynili to najczęściej nie Niemcy, ale okoliczni volksdeutsche.

Za to w przypadku Żydów   — niechlubną rolą zasłynął żydowski kat o nazwisku Majloch.

Z początkowej fazy funkcjonowania mechanizmu śmierci w forcie przytaczane są też często martyrologiczne obrazy prześladowania duchowieństwa.

— Widziałem,   jak   pewnego  dnia przywieziono grupę księży katolickich

– zeznawał po wojnie Feliks Skolasiński.

Wkrótce usłyszałem potworne jęki i ujadania sfory psów. — Następnego dnia palono strzępy kapłańskich szat

– mówił.

Z kolei Wiktoria Karaszewska opowiadała po wojnie,   — że

— na dziesięć cel jedna była kobieca.   — Przywożono również do obozu dzieci razem z zakonnicami.

Co się z tymi dziećmi stało?   — Nie wiem.

Zakonnice zostały zamordowane.   — Dzieci pewnie też, gdyż zwyczajowo topiono je w dołach kloacznych

– wspominała po wojnie.

Warunki w obozie były przerażające, a maltretować więźniów mógł każdy.

W zatłoczonych koszarach pamiętających czasy cara Mikołaja II, na ziemi lub w wodzie ludzie leżeli bokiem,   — jeden obok drugiego (inaczej nie wystarczyłoby dla nich miejsca); „odpoczywali”, zalegając na betonie w całkowitej ciemności.

Osobny barak przeznaczono do gwałcenia kobiet.

Egzekucje wykonywano w różny sposób.   — Niektórzy umierali na skutek tortur, inni z głodu, — najczęściej jednak rozstrzeliwano i wieszano na szubienicy.

Obóz w Pomiechówku mogę krótko określić jako jedną z największych katowni i najbardziej ohydne miejsce zbrodni, jakie istniało podczas okupacji na terenie III Rzeszy i terenach zagarniętych przez wojska niemieckie.

— Stwierdzam to z całą odpowiedzialnością.

Podczas okupacji przeszedłem aż przez 5 obozów hitlerowskich – Pomiechówek, Oświęcim, Mauthausen, obóz w Jugosławii i Neumark.

Katownia w Pomiechówku pod każdym względem była najgorsza. W najbardziej zwyrodniały sposób faszyści niemieccy znęcali się nad więźniami

– wspominał Władysław Grylak, były więzień obozu.

– Więźniów mordowano masowo, bez jakichkolwiek podstaw, w sposób szczególnie wyrafinowany i zwyrodniały.

W Pomiechówku było również najgorsze wyżywienie i najgorsze warunki sanitarne

– dodawał były więzień.

— Przeżyłem Pomiechówek, Stutthof i roboty na terenie Niemiec. W Pomiechówku były najcięższe warunki

– zeznawał Kazimierz Baniak.

Po Powstaniu Warszawskim masowo przywożono tu żołnierzy Armii Krajowej.

Jednak po wkroczeniu Armii Czerwonej Niemcy zacierali ślady zbrodni.

Zwłoki palono i zalewano wapnem.

Do dzisiaj widać na terenie fortu długie zagłębienia – masowe mogiły, które tylko częściowo były po wojnie ekshumowane.

Ile szczątków i ton prochów skrywa do dzisiaj miejsce, które powinno nazywać się tak, jak na to zasługuje – KL Pomiechówek?

Nie wiadomo.

Mieszkańcy wspominali, że przed wycofaniem się hitlerowców smród palonych ciał i kłęby popiołu były tak duże, że osadzały się na okolicznych domostwach w Pomiechówku.

Członkowie MSH „Exploratorzy.pl” apelują do środowisk akademickich o objęcie fortu programem badawczo-ekshumacyjnym.

Po latach w końcu może i obóz koncentracyjny, — gdzie mordowano głównie Polaków   — doczeka się wieloletnich badań archeologicznych, jakie np. prowadzone są od dawna w Treblince.

Apelujemy do środowisk archeologicznych – zainteresujcie się Fortem III w Pomiechówku

– mów Piotr Pałys z MSHE.

– Pytaniem otwartym pozostaje też podnoszona czasami kwestia późniejszej katowni na terenie obozu, którą dla członków podziemia antykomunistycznego miało zorganizować tu NKWD.  —  Ten trop będziemy weryfikować

– dodaje Pałys.

Dr Piotr Oleńczak przypomina,   — że większość niemieckich katów obozowych dożyła późnej starości, nie nękana wyrokami sądowymi.

Co ciekawe,   — okoliczni pół-Niemcy po wojnie mieli często służyć nowym, czerwonym panom,   — a nawyk kolaboracji wyćwiczyli już w II Rzeczpospolitej (w Nowym Dworze Mazowieckim na skrzyżowaniu obecnych ulic Sukiennej i Wybickiego od początku lat 30. odbywały się spotkania mieszkańców należących do V kolumny).

Dla lokalnych rodzin, których nazwiska zapisały się na czarnych kartach katowni,   — temat podnoszenia masowych zbrodni w Forcie III wciąż jest wiszącym w powietrzu wyrzutem sumienia.

Obóz  koncentracyjny  w Pomiechówku swoim rozmiarem terroru, a zwłaszcza jego wyjątkowo perfidną formą,  

— stawia go w jednym szeregu z innymi obozami koncentracyjnymi, z tą różnicą,  — że tu ginęli głównie Polacy i tylko ten obóz jest tak bardzo zapomniany i anonimowy.

Czasami myślę też o pewnej pozornie nieznacznej różnicy…

W   Oświęcimiu   czy   Treblince   więźniowie  byli osadzeni w barakach; — czasami spoglądali na wolność przez drut kolczasty; — innym razem się na niego rzucali…

Tu, poza dwoma minutami wyjścia na wrzącą zupę ze zgniłych liści kapusty, osadzeni, stłoczeni do granic możliwości, leżeli jeden obok drugiego na betonie w całkowitych ciemnościach.

Wyprowadzeni na śmierć, mogli co najwyżej podbiec do wysokiego muru Carnotta i czekać na pocisk…

– mówi Sławomir Kaliński, regionalista z Nowego Dworu Mazowieckiego.

Tekst ukazał się na łamach tygodnika Warszawska Gazeta.

Napisane przez  Robert Wit Wyrostkiewicz

Za; https://wirtualnapolonia.com/2016/06/08/celowo-zapomniany-oboz-zaglady-polakow-skala-terroru-byla-tam-przerazajaca/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, HISTORIA POLSKI, Holokaust, II Wojna Światowa, III RP, JUDAIZACJA POLSKI, JUDAIZM - ŻYDZI, Miejsca Męczeństwa Polaków, Niemcy, NIEMIECKI HITLERYZM, OBOZY KONCENTRACYJNE, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, Polska, POlska w likwidacji, PRL, SPOŁECZNO-POLITYCZNE, TOTALITARYZM, UB-NKWD, Zbrodnie komunistyczne, Zbrodnie niemieckie w Polsce. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.