Powstaje muzeum „Żołnierzy Wyklętych”… i… UPA??? – Arkadiusz Karbowiak powołany na dyrektora – KOLEJNY ANTYPOLSKI PISOWSKI SKANDAL

ZOBACZ KIM JEST Arkadiusz Karbowiak

Skandal w Opolu! Wiceprezydent Arkadiusz Karbowiak twierdził, że naziści nie popełniali zbrodni

PHOTO: EAST NEWS/AKG-IMAGES National Socialism: Concentration camps. Auschwitz (near Oswiecim, Poland), after its liberation by Soviet troops on 26 January 1945:-A group of children who survived the camp.-Photo, circa January 1945.

„Hańba! Człowiek, który twierdzi, że proces zbrodniarzy hitlerowskich w Norymberdze to „zbrodnia dokonana w majestacie prawa”,  — jest urzędnikiem samorządowym. I to nie byle jakim. Arkadiusz Karbowiak (42 l.) pomimo swoich przerażających poglądów spokojnie piastuje urząd wiceprezydenta Opola”.

***

Informacja własna za „Do Rzeczy”  nr 20/171 16-22 maja 2016 — W HOŁDZIE ŻOŁNIERZOM WYKLĘTYM str. 64-66

Powołany na dyrektora budowy muzeum Arkadiusz Karbowiak — jak sam wyznaje w wywiadzie udzielonym Piotrowi Zychowiczowi w „Do Rzeczy” — najmniejszą sympatią darzy WIELKIEGO POLSKIEGO PATRIOTĘ I BOHATERA   — powtarzając wierutne ukraińskie kłamstwa

— „Porucznika Józefa Bissa „Wacława”. Był to żołnierz, który zapisał bohaterską kartę historii w trakcie okupacji, ale który w marcu 1945 r. dokonał w Pawłowicach masakry 365 narodowości ukraińskiej. Jest to to postać historyczna, do której podchodzę z dużą rezerwą.”

W założeniach programowych mówi o współpracy z ośrodkami zagranicznymi mającymi też „swoich żołnierzy wyklętych” upamiętniającymi partyzantów walczących z Sowietami, w tym m.in. na Ukrainie… — ludobójczą Ukraińską Powstańczą Armię…  ? —  innych nie mają…

I znowu — na dyrektora muzeum PiS powołuje  bardziej przyjaciela neo-banderowców niż Polaków – jak wynika z jego wypowiedzi… — podobnie jak na ambasadora na Ukrainie:  Jan Piekło – zobacz kogo PiS zrobił ambasadorem na Ukrainie |POLECAM!

Zresztą   nazwa   tego   muzeum  — tak naprawdę jest bardzo pojęciowo pojemna — bo brzmi: Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów politycznych PRL.

Kim naprawdę był porucznik Józef Władysław Bliss „Wacław” — zobacz całą prawdę o tym WIELKIM ŻOŁNIERZU: http://www.2wojna.pl/tekst-021.html

Tu zamieszczam tylko fragment j.n

Jan Lucjan Wyciślak: Józef Biss – Historia polskiego żołnierza

480-tekst021z001 1Józef Władysław Biss, „Wacław”, 1913-1977 /Brak informacji o autorze i źródle pochodzenia. Via autor artykułu.

„… w IPN istnieją dowody,   — że J. Biss podpisywał przepustki na opuszczenie Pawłokomy, mieszkającym tam 3 marca 1945 r. Ukraińcom.

Wg obecnie prowadzonego śledztwa na pomniku w Pawłokomie jest autentyczne jedynie 65 nazwisk tamtejszych ofiar,  — pozostałe 301 nazwisk są to nazwiska zmyślone przez ukraińskich intencjodawców wykonania pomnika.

Niestety wyżej wymienione dowody IPN próbuje utajniać.”

480-tekst021z002 2 Patent oficerski J.W. Blissa / Archiwum rodzinne via autor artykułu.

We wspomnieniach żołnierzy podziemia czytamy:

„w nocy /5 na 6 styczeń 1945/ w Kraczkowej… rozległy się strzały w różnych stronach wsi….  grupa funkcjonariuszy NKWD chciała aresztować w nocy wyznaczone osoby ale napotkała zbrojny opór… cała wieś jest otoczona…stopniowo koncentrycznie zbliżali się do zabudowań… przed kościołem zgromadzono dużą grupę mężczyzn pilnowanych przez uzbrojonych żołnierzy…. w Kraczkowej opór miejscowej ludności trwał dzień i noc,…

Próba nasza /wspomnienie Bissa/odciążenia oblężenia wsi przez wykonanie okrążenia domostwa zajętego przez dowództwo/NKW D-SMIERSZ / i obrzucenia obiektów granatami, nie udała się.

Posiadane przez nas granaty produkcji radzieckiej po prostu nie eksplodowały, a ogień z automatów był za słaby by zniszczyć nieprzyjaciela…. wycofaliśmy się zanim wieś kompletnie spacyfikowano

Straty były tam duże… aresztowanych około setki…zgromadzonych uformowano w kolumnę i piechotą /28 osób/popędzono w kierunku Rzeszowa”

/J Węgierski — Armia Krajowa na zachód od Lwowa, P Chmielowiec-Urząd Bezpieczeństwa w Łańcucie/.

19.01.1945 rozkazem komendanta Armii Krajowej gen. Leopolda Okulickiego nastąpiło rozwiązanie i tym samym likwidacja AK .

3 marca 1945r na prośbę likwidowanej przez oddziały UPA ludności Pawłokomy   zapewnił resztką swojego poakowskiego oddziału /40 ludzi/ militarną osłonę tej wsi zapobiegając skutecznie pogromowi jej polskich mieszkańców przez stacjonujące w pobliżu oddziały UPA podczas gdy miejscowi ludzie dokonywali osądu działań ukraińskich na swoim terenie. „…

przybyłe do Pawłokomy oddziały starały się uzyskać od przebywających tam mieszkańców członków UPA wiadomości: gdzie znajdują się uprowadzeni ostatnio Polacy.

Okrążający wieś oddział „Wacława” osłaniał jedynie stronę wschodnią na wypadek gdyby Ukraińcom z Pawłokomy przyszła odsiecz UPA, ponadto mieli też za zadanie blokować ewentualną ucieczkę upowców ze wsi.

Było kilka takich prób przerwania się przez pas okrążenia ze strony banderowców.

Jednego uciekającego z bronią na pewno zastrzelono, a drugiego prawdopodobnie , kilku z bronią w ręku złapano.   Byli to dawni policjanci ukraińscy w służbie niemieckiej, a obecnie w służbie UPA.

Kilkuosobowa grupa z oddziału „Wacława” dokonała rewizji na wieży cerkiewnej, gdzie znaleziono łuski od naboi i metalową taśmę od CKM.

Przypadkowe podpalenie dwu domów ukraińskich w pobliżu cerkwi pozwoliło stwierdzić,   że broń, a szczególnie amunicję i granaty mieli Ukraińcy ukryte w prywatnych budynkach mieszkalnych.

Podczas pożaru tych dwu domów kanonada rozrywających się pocisków karabinowych i granatów wskazywała, że było ich tam sporo.

Podczas rozmów z Ukrainkami dowiedziano się, że UPA posiada bunkry „gdzieś na wzgórzach niedaleko Pawłokomy. Tam mają się ukrywać upowcy, tam mają magazyny żywności, broni i amunicji.”

Tę informację potwierdził również zatrzymany w Dylągowej Ukrainiec z dokumentami na nazwisko Teofil Szpak.   Ale nie potrafił określić gdzie bunkry są.

Nie   mogąc otrzymać informacji o zabranych ze wsi w styczniu Polakach oddzielono wszystkich mężczyzn, którzy byli lokalnymi członkami i współpracownikami UPA w wieku od 17 do 75 lat.

Wszystkie kobiety z dziećmi pod eskortą wyprowadzono ze wsi w kierunku Piątkowej, tam zwolniono i kazano im iść na Ukrainę.

Wypędzone ukraińskie kobiety z dziećmi udały się ze skargą do sowieckiego komendanta wojennego w Sanoku.

Wkrótce wysłany został oddział NKWD, który dokonał w połowie kwietnia 1945 roku w Dynowie i jego rejonie aresztowania 282 Polaków podejrzanych o udział w akcji odwetowej w Pawłokomie.”

(JLWyciślak – Zwycięstwo Pawłokomy„)

29 V 1945r miał pecha, gdy zakładał oficerskie buty po wieczornym myciu nóg (czekano by był bez broni) został w leśniczówce w rejonie Zmysłówki pod Żołynią na wskutek donosu zaskoczony i aresztowany przez oddziały NKWD.

Był więziony w Rzeszowie przy ul Jagiellońskiej 17 i przesłuchiwany w ciężkim śledztwie.

Skazany   4 września  1945r ,przez Wojskowy Sąd Rejonowy wyrokiem syg.G 405/45 na karę 2 lat więzienia i 3 lat pozbawienia praw publicznych .

Po ponownym śledztwie Sąd Najwyższy w Warszawie w dniu 2. października 1945r podwyższył wyrok skazując go na karę 7 lat więzienia za czyny :

” że jako dowódca terrorystycznej bandy posiadał nielegalnie pistolet, uchylał się od służby wojskowej ,posługiwał się fałszywymi dokumentami i składał fałszywe zeznania„.

W wyniku amnestii wyrok skrócono potem do 3 lat.

Po odbyciu wyroku i wyjściu z więzienia ponownie aresztowany /akta Sr161/51   za   przynależność   „do   bandy Edwarda Cieśli” na terenie Opola, pobity w śledztwie otrzymał wyrok kolejnych 8 lat,   przebywał od 25.01 1951 do 26.04.1955r w ciężkim więzieniu w Strzelcach Opolskich.

W 1992 roku wyrok Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie stwierdziły nieważność powyższych orzeczeń.

Nigdy w żadnym śledztwie nie wykazano dokonywania przez Józefa Bissa jakichkolwiek mordów czy to na Ukraińcach, milicjantach, działaczach komunistycznych lub wojsku.

Po   wyjściu z więzienia w roku 1955 pracował w Opolu nad odbudową polskich ziem zachodnich.

23 X 1950 r. Józef Biss wraz z Edwardem Cieślą dokonali akcji ekspropriacyjnej na kasjera spółdzielni „Granit” w Dzierzkowie pow. Jawor konfiskując 110.154 zł.

1 listopada 1950 r. Cieśla wraz z Bissem badali możliwość dokonania kolejnego napadu na kasjera PGR w Wojanowie pow. Jelenia Góra z czego jednak po wstępnym rozpoznaniu zrezygnowano.

Należy podkreślić, że jako obiekt napadów brano pod uwagę przedsiębiorstwa państwowe.   Były to działania wywołane rozkazem dotyczącym potrzeby tworzenia oddziałów Ruchu Oporu Armii Krajowej.

Opolskie losy Józefa Bissa obrazują częściowo fragmenty listu napisanego przez jego najbliższą rodzinę :

„Po odbyciu wyroku miał świadomość, że jest stale śledzony, dlatego z domu wychodził zawsze w towarzystwie żony.

W dniu, kiedy miał zamiar zapytać się o możliwość pracy w PKS-ie mieszczącym się wówczas przy ul. Ozimskiej róg Katowickiej    teść nie zjadł  śniadania (co prawdopodobnie uratowało mu życie).

Przed wejściem do biurowca była portiernia, gdzie przed wejściem do budynku trzeba było okazać dokument tożsamości.   Teść pochylił się lekko do przodu chcąc prawą ręką wyjąć z lewej kieszeni marynarki (na wysokości piersi) portfel z dokumentami, jednocześnie wykonując lekki obrót.

Zdążył jeszcze zobaczyć swojego prześladowcę, wycelowany (z bardzo bliskiej odległości) w swoją stronę pistolet (prawdopodobnie odrzucił też ręką broń uniemożliwiając drugi strzał).

Został  postrzelony w brzuch (postrzelenie „zaczynało się w płucach  bok,   przechodziło   obok   serca   a   wylot   kuli   był   na wysokości żołądka  bok po prawej stronie.

Później cały incydent został przedstawiony jako próba aresztowania i „samoobrona” funkcjonariusza   (prawdopodobnie Ukraińca w służbie UB) w rzeczywistości strzelano bez ostrzeżenia do bezbronnego człowieka).

Nieopodal przy ul. Katowickiej jest Szpital Chirurgiczny. Dr Chołejko wykonał operację bez ewidencjonowania (prawdopodobnie  nie była prowadzona „normalna” dokumentacja leczenia) pacjenta.

(Dziadek był leczony w szpitalu pod nadzorem  bez możliwości odwiedzin osób bliskich i bez poinformowania rodziny piszą współcześni).

Po jakimś czasie (liczonym raczej w miesiącach) został przewieziony do aresztu, gdzie był torturowany, ostatecznie został osądzony (Wojskowy Sąd Rejonowy w Opolu) i skazany na 8 lat więzienia za przynależność do „bandy Edwarda Cieśli”.6)

Postanowieniem SW w Opolu z roku 1991r. wyrok unieważniono, w roku 1992 przyznano synom odszkodowanie}.

Teść nie powiedział kim był zamachowiec, po prostu zrelacjonował wydarzenie.

Mimo moich nalegań i pytań czy było to UB czy inne zbrodnicze elementy  milczał.

Znając Jego osobowość, przypuszczam, że nie chciał powiedzieć, by w bliskich nie wzbudzać nienawiści, która przecież zawsze jest obosieczna.

Wiem, że matka Teściowej była Ukrainką, że Teść uczył w szkole ukraińskie dzieci, mam też świadomość, że jako polski żołnierz, oficer czuł się zobowiązany, był zobowiązany przysięgą chronić polską ludność przed tym co jej groziło.

Był zawsze człowiekiem honoru.

Po „odwilży” w 1956 roku proponowano Mu wysokie stanowisko w Komitecie Wojewódzkim PZPR.   Warunkiem było zapisanie się do partii.   Odmówił.

Zmarł w Opolu 30 września 1977 r.”

Na koniec warto dodać,   że w IPN istnieją dowody,   że J. Biss podpisywał przepustki na opuszczenie Pawłokomy, mieszkającym tam 3 marca 1945 r. Ukraińcom.

Wg obecnie prowadzonego śledztwa na pomniku w Pawłokomie jest autentyczne jedynie 65 nazwisk tamtejszych ofiar,   pozostałe 301 nazwisk są to nazwiska zmyślone przez ukraińskich intencjodawców wykonania pomnika.

Niestety wyżej wymienione dowody IPN próbuje utajniać.

Jan Lucjan Wyciślak — tekst autorski

Przypisy

1) Melchiora Wańkowicza pt. Dywizja Jeż.

2) Mapy zamieszczone w książce pt. „ Armia Karpaty”.

3) Jerzy Węgierski, Armia Krajowa na południowych i wschodnich przedpolach Lwowa, Kraków 1994, s. 166-167. Warto zaznaczyć, ze w zeznaniach z 1945 r. Biss przesunął datę wstąpienia do ZWZ na okres 1941/1942 już we Lwowie nie chcąc obciążać się działalnością skierowaną bezpośrednio przeciwko okupantowi sowieckiemu w rejonie Kołomyi.

4) J. Węgierski, op. cit. s.168.

5) J. Węgierski, op. cit., s.168.

6) Rozkazy W i N polecały odtwarzanie struktur AK na Ziemiach Zachodnich – przyp. JLW.

***

Za; Jan Lucjan Wyciślak: Józef Biss – Historia polskiego żołnierza / http://www.2wojna.pl/tekst-021.html

emjot

Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, HISTORIA POLSKI, II Wojna Światowa, III RP, IPN, Kresy Wschodnie, Miejsca Męczeństwa Polaków, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POlska w likwidacji, Polskie Państwo Podziemne 27 wrze 1939, PRL, Roszczenia ukraińskie, UB-NKWD, UPA-OUN, Zbrodnie ukraińskie, Żołnierze Wyklęci. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.