Proukraiński publicysta wzywa do milczenia o kresowym ludobójstwie

745d9cc8a550d6f416f18aed4ee06d5cAndrzej Szeptycki, youtube.com

Na portalu periodyku „Nowa Europa Wschodnia” 

Andrzej Szeptycki wzywa do ulegania ukraińskim warunkom

— niepodejmowania na poziomie politycznym tematyki zbrodniczej, antypolskiej działalności OUN-UPA.

Szeptycki odnosi się do apelu przewodniczącego ukraińskiej Rady Najwyższej Andrija Parubija.

Były przywódca Samoobrony Majdanu zażądał na posiedzeniu Polsko-Ukraińskiej Grupy Parlamentarnej, —  aby Polska nie poruszała historycznych zagadnień związanych z działaniami Ukraińskiej Powstańczej Armii wobec Polaków,   — o czym pisaliśmy już na łamach naszego portalu.

W swoim komentarzu Szeptycki uznaje, że

— „Każdy naród ma prawo do własnej pamięci i polityki historycznej”.

Zrównuje przy tym polską pamięć o Armii Krajowej z gloryfikowaniem przez Ukraińców UPA 

— „Ukraińcy mogą czcić bojowników o niepodległość swojego kraju”

—  jak to ujmuje.

Twierdzi, że

—  „nie można zmusić kogoś, zwłaszcza na poziomie politycznym, do zmiany swoich wspomnień”.

Twierdzi, że w przypadku Ukrainy nie uda się powtórzyć „niemieckiego modelu”,   — czyli skruchy i rozliczenia historycznych win,   — do czego Ukraińcy,   jak przyznaje sam Szeptycki,   — nie są gotowi.

Publicysta zrównuje nawet fakt gloryfikowania przez uraińskie elity zbrodniczych formacji OUN-UPA, z wprowadzeniem przez Polskę wiz wobec obywateli Ukrainy w 2003 roku, — tak jak wymagała tego od nas Unia Europejska, do której wówczas wchodziliśmy.

W kategoriach dobrodziejstwa opisuje fakt, że 

— „Ukraina nie czyniła z tego casus belli”.

Próbuje równoważyć polskie pretensje o politykę historyczną Ukrainy, sugerując złą

„sytuację ukraińskich migrantów w Polsce”.

Szeptycki uznaje, że ze wzgledu na sytuację geopolityczną

— „wydaje się koniecznością” „odroczenie”   — stawiania kwestii kresowego ludobójstwa „na poziomie politycznym”.

Posuwa się nawet do zrównywania gloryfikacji ruchu banderowskiego z próbami uczczenia jego ofiar

— „Politycy i działacze społeczni, — również ci będący z zawodu historykami,   — powinni unikać wzajemnych prowokacji.

Rajd imienia Stefana Bandery, sejmowa uchwała o zbrodni wołyńskiej, propozycja Narodowego Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian: — to tylko kilka przykładów”

— pisze Szeptycki.

Uznaje, że przeszłość należy pozostawić naukowcom, historykom.

***

new.org.pl/kresy.pl

Wtorek, 17 maja 2016

Za; http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/proukrainski-publicysta-wzywa-do-milczenia-o-kresowym-ludobojstwie

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, ARCHIWUM 25-LECIA 1989-2014, HISTORIA POLSKI, HISTORIA WSPÓLCZESNA, III RP, Kresy Wschodnie, Miejsca Męczeństwa Polaków, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POlska w likwidacji, Roszczenia ukraińskie, SS Galizien, Ukraina, UPA-OUN, Wołyń, Zbrodnie ukraińskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Proukraiński publicysta wzywa do milczenia o kresowym ludobójstwie

  1. HKW pisze:

    A wiec kolejny dowód na to skąd pochodzi banda UPA, skoro nawet Niemcy okazali więcej skruchy.
    Tylko bestie bez sumienia nie maja skrupułów.
    Mordercy UPA to bestie rodem prosto z piekła!

Możliwość komentowania jest wyłączona.