Chodziliście na smyczy przez wszystkie te lata?

frasyniuk-borusewicz-rulewski———————————————————————————————————————————————————–

Fakty są proste i nie podlegają dyskusji : — komunistyczny zbrodniarz Czesław Kiszczak dożył późnej starości wolny, chociaż za to, co zrobił Polakom, powinien zgnić w więzieniu. — Fakty są proste i nie podlegają dyskusji: Kiszczak miał do końca dokumenty, których mieć nie powinien.

Czy to układa się w spójną całość?   — Tak, to dla zwykłego człowieka dysponującego zwykłym doświadczeniem życiowym układa się absolutnie w spójną   całość.  —  I   to  w taką,   której   udowadniać  nikomu nie musi, bo i po co.   — On to wie dla siebie i basta.

Co on wie, taki zwykły Polak, po tym, jak wdowa po Kiszczaku chciała handlować teczką tajnego współpracownika „Bolka”?  

— Otóż po tym wszystkim wie on,   — że komuniści w 1989 roku wcale nie przestali rządzić.

Przeciwnie, wtedy dopiero zaczęli rządzić prawdziwym majątkiem, prawdziwymi pieniędzmi i prawdziwymi spółkami.

Przez lata hodowali sobie część opozycji, która miała ich, komunistów, uwiarygodnić potem w oczach opinii publicznej i wmówić ludziom, że ci komuniści to się zmienili i że trzeba im wybaczyć, i że są nawet honorowi.

Ta wyhodowana opozycja pomogła komunistom pokroju Kiszczaka przejść żywą nogą przez Morze Czerwone przemian.

Ta wyhodowana opozycja nie potępiała komunistów, nie żądała lustracji sędziów i prokuratorów, nie chciała procesów zbrodniarzy,  —  bo na część z nich komuniści pokroju Kiszczaka mieli i mają teczki hańby.

Jakie teczki?

Ano takie, w których czarno na białym widać,   — że niby-bohaterowie byli zwykłymi   donosicielami,  kapusiami, denuncjatorami, łajdakami i że za swoje świństwa byli wynagradzani.   — Mogli seryjnie wygrywać w totka albo po prostu podpisywać kwity po odebraniu pieniędzy za donosy na kolegów.

I ci sprytni komuniści pokroju Kiszczaka – wie to sobie zwykły człowiek i nie ma potrzeby udowadniania nikomu – szantażując część tej naszej niby-bohaterskiej elity,  —  urządzili nam III RP po swojemu, na swoich zasadach i na swoich warunkach.

— Na przykład takich, że niby była wolność gospodarcza, ale ściśle koncesjonowana przez dawne służby albo przez przyjaciół służb.

— Że sądy były oczywiście niezawisłe,   — ale niektórzy sędziowie mieli swoje teczki, to i część wyroków była mniej niezawisła.

I mam w tym miejscu pytanie do tych wyhodowanych przez komunistów opozycjonistów:  — długo chodziliście na smyczy służb?   — Dalej chodzicie?

I mam w tym miejscu prośbę do tych, którzy mają teczki od wdowy po Kiszczaku i dostęp do innych.   — Posprzątajcie wreszcie.   — Od 1989 roku minie wkrótce 27 lat.

To najwyższy czas,   — żebyście raz i porządnie posprzątali po komunistach.

Do czysta.

***

Sławomir Jastrzębowski • Super Express

fot. Jacek Herok/newspix.pl, Polskie Radio/fronda.pl, Jacek Nowacki/bydgoszcz24.pl

18 Luty 2016

Za; https://wzzw.wordpress.com/2016/02/18/%e2%96%a0%e2%96%a0-chodziliscie-na-smyczy-przez-wszystkie-te-lata-%e2%96%a0%e2%96%a0/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii "Solidarność", 13 grudnia Traktat Lizboński, 4 czerwca 1989, ARCHIWUM 25-LECIA 1989-2014, HISTORIA POLSKI, III RP, JUDAIZACJA POLSKI, Magdalenka, OKRĄGŁY STÓŁ, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, PRL. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.