Szef polskiej jednostki komandosów nie żyje. Samobójstwo?!

635911252392081641płk. Sławomir Berdychowski nie żyje.

Miał zaledwie 48 lat a przed nim rysowała się przyszłość w generalskim mundurze.

Były komandos GROM i dowódca jednej z elitarnych polskich jednostek płk. Sławomir Berdychowski nie żyje.

— To   była   jasna   gwiazda  na firmamencie GROM-u. — Obserwowałem go, jako dowódcę jednostki specjalnej AGAT. — To był wyróżniający się osobowością żołnierz

—  mówi Fakt24.pl Janusz Walczak, znajomy nieżyjącego pułkownika.

Jego kariera przebiegała niemal wzorcowo jak na komandosa. —  W latach 1992-2007 wielokrotnie pełnił funkcje instruktora i kierownika selekcji do GROMU.

—  Równocześnie przez kilka lat był Instruktorem i Komendantem Kursu Operatorów Zespołów Bojowych JW GROM.

Później piął się po szczeblach kariery.

Został Szefem Oddziału Planowania i Koordynacji Szkolenia w Dowództwie Wojsk Specjalnych.

W maju 2011 r. został wyznaczony na stanowisko Dowódcy Jednostki Wojskowej AGAT.

Znał się dobrze z byłym szefem GROM generałem Sławomirem Petelickim.

—  Razem brali udział w operacji na Haiti, potem służył we Wschodniej Slawonii w latach 1995-96, a także misji ISAF w Afganistanie, gdzie od sierpnia 2008 do lutego 2009 r. dowodził IV zmianą Zgrupowania Sił Specjalnych.

Absolwent  Special Warfare Training Center and School w Fort Bragg w Karolinie Północnej.

—  Posiadacz prestiżowego amerykańskiego „noża zielonych beretów” – „YARBOROUGH”   o   numerze 1007,   —  a także honorowym członkiem the 1st Special Forces Regiment Sił Specjalnych Armii USA.

Był pierwszym dowódcą nowej jednostki specjalnej Agat.

Niedawno  ukończył kurs generalski, który traktowany jest jako przepustka do dalszych awansów, —  np. w strukturach dowodzących w NATO.

—  Przed śmiercią był w dyspozycji Inspektoratu Wojsk Specjalnych, jako zaplecze kadrowe.

Jak mówią jego koledzy —   rysowała się przed nim świetlista kariera.

Jego śmierć przyjęto z niedowierzaniem.  

—  Wedle informacji jego kolegów —   specjalsów,   —  popełnił samobójstwo

– czytamy na polskatimes.pl

  Postrzegany był przez nas wszystkich jako bardzo ułożony, stabilny psychicznie facet.   —  Był oficerem jak za sanacji, dystyngowanym

—   wylicza jeden z kolegów.

Inny dodaje:

  — Pracowaliśmy razem, to był facet z jajami, potrafił samodzielnie podjąć decyzję.   —  Żołnierze dostawali od niego w kość, ale po to, żeby wyrobić w sobie żelazną wytrzymałość i nabrać pokory.

635911251803641644 2——————————————————————————————————————–

DRE,polskatimes.pl / 15.02.2016 /Za; http://www.fakt.pl/militaria/samobojstwo-plk-slawomira-berdychowskiego, artykuly,611115.html

Tajemnicza śmierć dowódcy komandosów. Ujawniamy nowe fakty

635911252392081641Płk. Sławomir Berdychowski PAP

Twórca i pierwszy dowódca jednostki specjalnej Agat, płk Sławomir Berdychowski (†48) zginął podobnie jak jego dobry przyjaciel Sławomir Petelicki (†66 l.).

Wszystkie dowody wskazują, że było to samobójstwo.

– Wiadomo tylko, że śmierć nastąpiła w ubiegłą środę w jego mieszkaniu w warszawskiej dzielnicy Wesoła

– powiedział nam płk Grzegorz Skrzypek z Prokuratury Wojskowej.

Pułkownik zginął od strzału w głowę.  

— Z informacji, które zebrał Fakt wynika, że  był wtedy na urlopie. 

To   był   jeden   z   najbardziej   z   utalentowanych  polskich żołnierzy. – Na palcach jednej ręki mogę policzyć ludzi takich jak on

– mówi nam gen. Roman Polko (53 l.) o zmarłym 

Bliższe okoliczności śmierci twórcy i pierwszego dowódcy elitarnej jednostki specjalnej Agat i byłego komandosa GROM-u   — nie są na razie znane,

— podobnie jak przyczyny, które pchnęły go do tak strasznego kroku.

Jego kariera przebiegała niemal wzorcowo.

W latach 1992-2007 wielokrotnie pełnił funkcje instruktora i kierownika selekcji do GROM-u.

– Bardzo uczciwy i pryncypialny człowiek. — Był świetnym i wymagającym metodologiem. — Dzięki temu potrafił świetnie wyszkolić swoich podopiecznych

– wspomina, Roman Polko, który wtedy dowodził GROM-em.

Później Berdychowski piął się po szczeblach kariery. — Został szefem Oddziału Planowania i Koordynacji Szkolenia w Dowództwie Wojsk Specjalnych.

W maju 2011 r. został wyznaczony na stanowisko dowódcy jednostki wojskowej Agat.

— Ludzie, którzy go znali podkreślają, że był wzorem żołnierza. – Kariera stała przed nim otworem

– podkreśla Polko.

— Niedawno ukończył kurs generalski.

Tym bardziej trudno uwierzyć, że zdecydował się na samobójstwo.

– Jeśli popełnił samobójstwo,   —  to była to zimna kalkulacja, że nie ma już innego wyjścia

– uważa Polko.

Dlaczego miałby to zrobić?

Niektórzy twierdzą, że jego nieustępliwość mogła się spotkać z niechęcią wśród wysoko postawionych wojskowych.

— Nie wyklucza się też spraw rodzinnych, — ale na prawdę przyjdzie nam jeszcze poczekać.

————————————————-

MC, Dre

15.02.2016

Za; http://www.fakt.pl/polska/dowodca-polskich-komandosow-zastrzelil-sie,artykuly,611316.html

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii AFERY PRAWA, APELE - KOMUNIKATY, HISTORIA WSPÓLCZESNA, III RP, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POlska w likwidacji, USA, WOJSKO POLSKIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.