Jak PiS pokochał TTIP

Politycy PiS są twardzi i bezkompromisowi.   — O Polskę będą walczyć do końca w przeciwieństwie do polityków innych ugrupowań: zdradzieckich   i   sprzedanych   Niemcom   (PO)   lub  międzynarodowej (i żydowskiej)   finansjerze   (.Nowoczesna),   —    pisowscy   chcą się jawić   jako   zdolni   do   reprezentowania   interesów   ekonomicznych   (i potrzeb emocjonalnych) większości społeczeństwa.

Jednym z fundamentów sukcesu politycznego każdej partii jest jej zdolność do wytworzenia spójnej opowieści o samej sobie. — Taka narracja musi być odbiciem potrzeb, emocji, lęków i marzeń wyborców, do których partia kieruje swój przekaz.  

— Miarą atrakcyjności oferty jest przede wszystkim to, w jakim stopniu potrafi uwieść obywateli.

Niemiecki  filozof polityki Carl Schmitt powiedział kiedyś,   — że realną władzę posiada ten, kto potrafi kontrolować emocje.

Ekipie Prawa i Sprawiedliwości się to w ostatnich latach udawało. — Partia w swoim języku komunikowania politycznego odnosiła się przede wszystkim do zaspokajania u wyborców potrzeb bezpieczeństwa i odbudowy wspólnoty.

Kluczowymi pojęciami w jej opowieści są: “racja stanu”,   — która leży na sercu politykom PiS bardziej niż pozostałym, “polski interes”, — o który podwładni Jarosława Kaczyńskiego walczyć będą twardo oraz “dobro narodu” — jako nadrzędny imperatyw.

Politycy PiS są twardzi i bezkompromisowi.

O Polskę będą walczyć do końca w przeciwieństwie do polityków innych ugrupowań: — zdradzieckich i sprzedanych Niemcom (PO) lub międzynarodowej (i żydowskiej) finansjerze (.Nowoczesna),

— pisowscy chcą się jawić jako zdolni do reprezentowania interesów ekonomicznych (i potrzeb emocjonalnych) większości społeczeństwa.

Największym zagrożeniem dla suwerenności polskiej gospodarki jest obecnie umowa o Transatlantyckim Partnerstwie na rzecz Handlu i Inwestycji,

—  czyli w skrócie TTIP.

W pracach nad nią uczestniczą zespoły reprezentujące Departament Skarbu USA i Unię Europejską.

— Projekt dokumentu został utajniony, przebieg negocjacji również.

TTIP zakłada m.in. zniesienie norm bezpieczeństwa, większości regulacji chroniących środowisko, konsumentów i obywateli — oraz umożliwienie korporacjom pozywania państw za “zagrażające im obecnym i przyszłym zyskom”   — zmiany w ustawodawstwie.

— Mówiąc w skrócie – jest to neoliberalny projekt transnarodowego kapitału, realizowany przez jego politycznych wykonawców.

Prawo i Sprawiedliwość,   — a także Andrzej Duda   — podczas kampanii wyborczych w 2015 roku zapewniali obywateli,

— że   nie  pozwolą na podporządkowanie Polski żadnym mechanizmom, które uderzyłyby w interes ekonomiczny obywateli.

Do takich politycy PiS zaliczali m.in. TTIP.

Po wygranych wyborach ekipa Kaczyńskiego przez dłuższy czas podtrzymywała swoje stanowisko w tej sprawie.

– Musimy zabezpieczać możliwość właściwego dochodu naszym rolnikom,   —  a   wpuszczenie   nieograniczonej ilości żywności ze Stanów Zjednoczonych, gdzie produkcja inaczej wygląda, są inne warunki,  —  jest dla nas bardzo niekorzystne

– grzmiał minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

Rząd wyrażał również obawy o kondycję polskiego przmysłu chemicznego i obniżenie norm żywności.

Wypowiedzi Andrzeja Dudy i Beaty Szydło, pytanych o tę sprawę, — stawały się jednak z czasem coraz bardziej lakoniczne i asekuranckie.

Przełom nastąpił w ubiegłym tygodniu, kiedy do Polski zawitał szef amerykańskiej agencji ds. handlu Michael Froman – jeden z głównych orędowników umowy, a także członek zespołu negocjacyjnego ze strony USA.

— Spotkanie z przybyszem zza oceanu sprawiło,   — że politycy PiS szybko zmienili zdanie w kwestii paktu.

Minister spraw zagranicznych — Witold Waszczykowski   — podczas dzisiejszego wystąpienia w Sejmie przedstawił priorytety polskiej polityki zagranicznej na rok 2016.

Wśród nich było pełne poparcie dla TTIP.

– W relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, nasze partnerstwo w coraz większym stopniu obejmuje wymiar gospodarczy, współpracę energetyczną,   — a także obiecujący obszar innowacji i rozwoju wysokich technologii.

Polsko-amerykańskie relacje gospodarcze są elementem partnerstwa ekonomicznego Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi, które mamy zamiar rozwinąć z korzyścią dla wszystkich stron w ramach Transatlantyckiego Partnerstwa na rzecz Handlu i Inwestycji

– mówił szef polskiej dyplomacji.

Poparcie dla TTIP stawia rząd PiS w jednym szeregu z Ryszardem Petru i innymi politycznymi wykonawcami interesu wielkiego kapitału.

O ile jednak lider .Nowoczesnej od początku z entuzjazmem wypowiadał się o umowie,   — to partia Jarosława Kaczyńskiego,   — której filarem wiarygodności politycznej miała być “prospołeczność”,

— sprawiała wrażenie sceptycznej i zdolnej do stawienia oporu zapędom międzynarodowych korporacji.

Akceptacja TTIP pokazuje,  —  jak fasadowy i iluzoryczny wymiar ma „socjalny” rzekomo charakter obecnego rządu.

—  Zmiana   stanowiska jest znaczącą niespójnością w autonarracji politycznej, którą PiS zdołał przekonać do siebie znaczną część społeczeństwa.

Kiedyś Leszek Balcerowicz powiedział,   — że należy działać szybko, “zanim społeczeństwo się zorientuje”.

Miejmy nadzieje,  —  że tym razem polskim obywatelom nie zabraknie refleksu.

————————————————–

Autorstwo: Piotr Nowak
Źródło: Strajk.eu

30.01.2016

http://wolnemedia.net/gospodarka/jak-pis-pokochal-ttip/

Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, FINANSE GOSPODARKA, FINANSJERA ŚWIATOWA, GLOBALIZM, III RP, JUDAIZACJA POLSKI, NOWY PORZĄDEK ŚWIATA, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, POLITYKA, POlska w likwidacji, TTIP, UNIA EUROPEJSKA, USA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.