Czy Polska zyska na umowie swapowej z Ukrainą?

cb307e0db77ca67422b499f47b982dd6 Podpisanie umowy swapowej pomiędzy NBP i NBU. Fot. twitter.com /@ ADeshchytsia

Podpisana umowa swapowa pomiędzy Polską a Ukrainą to jedno z ważniejszych wydarzeń w polskiej polityce wschodniej w ostatnim czasie.

— Mimo tego, że większość szczegółów pozostaje nieznana, a dostępne informacje są bardzo skromne,   — portal Kresy.pl przyjrzał się umowie zawartej pomiędzy bankami centralnymi Polski i Ukrainy.

We wtorek Narodowy Bank Polski podpisał tzw. ramową umowę swapową z Narodowym Bankiem Ukrainy.

Wcześniej o tym, że tego rodzaju umowa zostanie zawarta, informowano m.in. przy okazji niedawnej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Kijowie. To wówczas publicznie padła kwota 4 mld złotych.   — Nie było jednak wiadomo, o jaką dokładnie umowę chodzi.

W jednym z wywiadów mówił o tym również minister Krzysztof Szczerski, który sprecyzował, że chodzi o umowę pomiędzy bankami centralnymi Polski i Ukrainy.  

— O tym, że sprawa dotyczy umowy swapowej,   — dowiedziano się w zasadzie w dniu jej podpisania.

Swap, czyli co?

Transakcja swap polega na wymianie pewnej sumy pieniędzy między dwoma bankami centralnymi.   — Odbywa się to po określonym kursie i na określony okres. 

„Z finansowego punktu widzenia transakcja ta składa się z dwóch kredytów:   — jeden bank centralny udziela kredytu w swojej walucie drugiemu bankowi centralnemu   — i równocześnie otrzymuje kredyt od tego drugiego banku centralnego w jego walucie”

– tłumaczył niedawno na łamach „Rzeczpospolitej” członek zarządu NBP, prof. Andrzej Raczko.

Umowa podpisana we wtorek dotyczy kwoty miliarda dolarów.   — Prace nad nią trwały już od lutego tego roku.(2015)

Jak wyjaśnia dyrektor biura prasowego NBP Przemysław Kuk,   — kwota ta – czyli   w   przeliczeniu   ok.   4 mld  złotych (a zarazem ok. 23,6 mld hrywien), — to górny limit umowy.

Podpisanie umowy nie oznacza jednak, że jakieś środki finansowe zostały już wymienione.

— W ramach umowy   — Ukraińcy mogą uzyskać od Polski kredyt w złotych, w zamian jednocześnie NBP otrzyma kredyt nominowany w ukraińskich hrywnach,   — w ramach czego obie strony wymieniają się oprocentowaniami.

— „Za pociągniętą walutę ‘płaci się’ w oprocentowaniu danej waluty”

– tłumaczy Przemysław Kuk.

W pewnym uproszczeniu, w takim przypadku rozliczenie polega na spłacie różnicy odsetek pomiędzy oprocentowaniami.

— „Zgodnie z umową swapową,   — w momencie „pociągnięcia” waluty umawiamy  się na odkup po ustalonym kursie”

– mówi Kuk.

Podobne umowy z Ukrainą podpisały również Szwecja i Chiny.

Umowa została zawarta na okres sześciu miesięcy.

Oznacza to, że w tym czasie Ukraina może liczyć na pozyskiwanie złotówek w zamian za ich równowartość w hrywnach.  

— Może ona zostać jednak przedłużona.   — W tym czasie może dojść do różnej liczby działań finansowych.   — Ich łączna wartość nie może jednak przekroczyć ustalonego limitu – tj. miliarda dolarów.

Kwestia ryzyka

Obecnie, podstawowa stopa procentowa NBP wynosi 1,5%, — z kolei na Ukrainie: 22%.

— Jednak w przypadku tego rodzaju działań dochodzi jeszcze kwestia tzw. ryzyka kursowego.   — Dotyczy to szczególnie hrywny,   — która od czasu Majdanu bardzo straciła na wartości, a jeszcze na początku roku doszło do gwałtownego tąpnięcia jej notowań.

Choć obecnie sytuacja została, jak się wydaje względnie opanowana, — to nie można wykluczyć, że w obecnej sytuacji gospodarczej Ukrainy w ciągu najbliższych miesięcy nie dojdzie do wahnięć kursu hrywny. — W tym również do spadku jej wartości.

Choć w przyszłym roku Bank Światowy prognozuje 2-proc. wzrost gospodarczy na Ukrainie,   — to jednocześnie spadek PKB w tym roku ma wynieść łącznie nawet 12 proc.

— Ratingi dotyczące Ukrainy również znajdują się na bardzo niskim poziomie, a jej obligacje notowane są jako śmieciowe.

Ze względu na to, że ukraińska gospodarka jest słabsza od naszej, większe ryzyko ponosi Polska.

Przemysław   Kuk podkreślił jednak,   — że umowa została tak skonstruowana, żeby to ryzyko,   — w tym także kursowe,   — minimalizować.

Dodaje również, że w czasie negocjacji ryzyko walutowe zostało przeanalizowane.

Kuk zauważa,   — że pomijając kwestię ryzyka kursowego, z uwagi na wyższy poziom stóp procentowy na Ukrainie niż w Polsce,   — to umowa byłaby dla Polski pozytywna.

Jednak tego rodzaju ryzyko istnieje i należy się z tym liczyć.

— „Tak jak przy każdej transakcji finansowej, jeśli coś jest wyżej oprocentowane, to jest zawsze bardziej ryzykowane”

—  powiedział.

Jak zaznacza,   — umowa podpisana pomiędzy NBP a NBU jest obwarowana pewnymi dodatkowymi warunkami.   — Te jednak nie zostały podane do publicznej wiadomości.

„Każdy kredyt jest obarczony ryzykiem.   — Jest to kwestia tego, na ile to ryzyko zostało wycenione w tym kredycie i w warunkach jego udzielenia”

– powiedział prezydent Centrum im. Adama Smitha, Andrzej Sadowski.

Zaznaczył jednak,   — że w tym przypadku podane informacje są dość skromne, przez co trudno komentować, jaki faktycznie potencjał ma ta umowa dla Polski.

Co z tego wynika?

Pozostaje kwestia tego,   — jak umowa pomiędzy NBP a NBU wpłynie na pozycję Polski względem Ukrainy   — i na jaki zysk można w takim układzie liczyć.

— „Tego rodzaju kredyt to element realizacji polityki danego państwa”

– komentuje Andrzej Sadowski.

— „To, na co taki kredyt ma być przeznaczony,   — zależy od szczegółów umowy”

– dodaje ekonomista.

Warunki te nie zostały jednak podane do publicznej wiadomości.

Co prawda prof. Belka mówił podczas konferencji prasowej o możliwości pozytywnego wpływu tej umowy na polskich przedsiębiorców,   — m.in. poprzez wykorzystanie „polskich” hrywien na specjalnym koncie w celu zakupu przez nich ukraińskich towarów.

— Stąd jest to obecnie jedynie pewna możliwość, — nie wynika to bowiem z treści umowy.

NBP zaznacza, że podpisano na razie umowę ramową.   — Tym samym nie oznacza to, że doszło już do jakichś transakcji.

Ponadto, może ona jeszcze zostać doprecyzowana.

— „Możemy mieć nadzieję,   — że jest to działanie realizowane w interesie Polski.   — Zwykle pożyczki udzielane przez rząd za pośrednictwem banku centralnego, lepiej lub gorzej, realizowały politykę w tym zakresie”

– uważa Andrzej Sadowski.

Zdaniem Kuka,   — dzięki umowie miałaby zostać pogłębiona współpraca gospodarcza pomiędzy Polską a Ukrainą.

Przypomniał przy tym,   — że   prezes   NBP   Marek   Belka   i   gubernator NBU Wałerija Hontarewa mówili,   — że na zawartą umowę należy patrzeć jak na chęć wspierania Ukrainy przez Polskę  —  i „eksportu stabilności”.

Zaznacza,   — że swap walutowy pomaga Ukrainie stabilizować sytuację finansową,

— zaś   polski   złoty trafia do   — „elitarnego klubu walut, które pełnią rolę waluty rezerwowych czy quasi-rezerwowej”.

„Do   tej   pory   to   NBP   podpisywał umowy swapowe z innymi bankami centralnymi, aby „importować” stabilność.  

— Teraz „eksportujemy” stabilność – podobnie jak EBC, czy inne wiodące banki centralne”

—   tłumaczy.

Zdaniem Andrzeja Sadowskiego z CAS,   — władze Ukrainy mają szansę dokonania fundamentalnej zmiany systemu gospodarczego swojego kraju, a także wyeliminowania korupcji poprzez wprowadzenie wolności gospodarczej.

— „Korupcja jest konsekwencją regulacji, które przyjmuje rząd, a Ukraina jest krajem, w którym jest ich wyjątkowo dużo oraz braku niezależnego i sprawnego wymiaru sprawiedliwości”

– uważa ekonomista.

Dodaje również,   — że Ukraina ma potencjał,   — by tak jak niegdyś Polska, — rozwijać się w tempie dwucyfrowym.

Zauważa,   — że posiadanie jako sąsiada kraju rozwijającego się i będącego partnerem gospodarczym Polski, na podobnych zasadach gospodarki rynkowej,   — jest korzystniejsze, niż w przypadku kraju, w którym problemy stanowią przeszkodę we współpracy gospodarczej.

— „Lepiej,   żeby kraje i ich obywatele doświadczali dobrobytu u siebie na miejscu, — niż mieliby go szukać tysiące kilometrów od miejsca urodzenia”

– stwierdza Sadowski.

***

Marek Trojan / Kresy.pl

Czwartek, 24 grudnia 2015
Za; http://www.kresy.pl/publicystyka,analizy?zobacz/czy-polska-zyska-na-umowie-swapowej-z-ukraina-
Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii FINANSE GOSPODARKA, FINANSJERA ŚWIATOWA, III RP, KAPITALIZM, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, POLITYKA, Ukraina, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.