Czapki Ostaszkowskie – Chcieli po sobie zostawić ślad, by o nich nie zapomnieć

Czapki  Ostaszkowskie,

Chcieli   po sobie zostawić  ślad,   by o nich nie zapomnieć

 Hamburg 12 wrzesień 2015

kwiecień-maj 1940

Ofiary 1Ofiary2 Obóz w Ostaszkowie jako jeden z trzech symbolicznych obozów „Zbrodni Katyńskiej” 1940 roku

posiada dwa oblicza nierozerwalnie z sobą splecione w eksodusie polskiej tożsamości.

Z  chwilą wkroczenia Armii Czerwonej na ziemie polskie z 4 na 5 stycznia 1944 — rozpoczęła się wobec Polaków trzecia faza radzieckich represji.

— Rozbrajanie wszystkich ugrupowań konspiracyjnych odbywało się pod pretekstem oczyszczania zaplecza frontów.

Brały w tym udział oddziały Wojsk Wewnętrznych NKWD Ochrony Tyłów Armii Czerwonej i kontrwywiadu wojskowego „Smiersz”.

Do maja 1945 roku uwięziono 50 tyś. obywateli polskich. — Wśród nich internowano 25 tys. żołnierzy Armii Krajowej i innych organizacji podziemnych.

Jednym   z   głównych   obozów   —  był   obóz filtracyjny w Ostaszkowie nr 41 w obwodzie kalinińskim.   —  Mieścił się na wyspie Stołbnyj na jeziorze Seliger w zabudowaniach poklasztornych.

—  Należał do Zarządu kompleksu obozów w samych przedmieściach Ostaszkowa.

Tu też znajdował się czasowo frontowy /2FB/ obóz przesyłowy Nr.45 /FPPL/

Przejmowanie wszystkich aresztowanych obywateli polskich i wywożeniu ich do Łagrów   —  było efektem umowy podpisanej przez PKWN 26 lipca 1944 roku / przed Powstaniem Warszawskim/

—  w której poddano jurysdykcji sowieckiej polską ludność w strefie granicznej operacji wojennych.

Do Ostaszkowa skierowano trzy transporty —  od 8 listopada 1944  —  formowane w więzieniu w Białymstoku,  —  około 2,9 tyś. internowanych.

Ofiary3 KOP —   podstępnie rozbrajani i zabijani we wrześniu 1939 roku

Jednym z uwięzionych był Ryszard Reiff  —   /autor książki „Gra o życie”/Google/

A oto jego relacja do kamery:

„W Łagrze Nr.45 w Ostaszkowie umieszczono 3000 żołnierzy. Władze radzieckie nie kryły specjalnie faktu,   —  że   w   1939 roku   przebywali tu oficerowie polscy   —  i wszelki słuch o nich zaginął.

„Ostaszków” to ogromny kompleks obozów.  —  Ten,  w którym trzymano oficerów był na wyspie.   —  Również Polacy w 1944 roku siedzieli też w tym baraku, gdzie byli ci oficerowie.

…..I tam odkryli rzecz niezwykłą….  —  otóż pod podłogą w baraku znaleziono nieprawdopodobną ilość czapek…

—  otóż oni,   —  jedyny ślad,   —  ci oficerowie, —  zresztą nie tylko oficerowie tam byli,  —   i leśnicy, policjanci, żołnierze pogranicza, wywiadu itd. ……

—  ….wszyscy swoje CZAPKI zostawili tam pod podłogą w baraku w Ostaszkowie.

Ci co odkryli,  —   opowiadali jak podłoga zbutwiała załamała się

— i nagle te wszystkie czapki tam zobaczyli…    

—  Te czapki wszystkie, jako swój ślad jedyny zostawili…

Musieli te deski podnosić i te czapki upychali…..”.

Maria Stefanowicz z d. Czajkowska – łączniczka przy tajnej radiostacji zabrana została sprzed domu z siostrą Anną Rećko, będącą również w konspiracji Armii Krajowej.

—  Zdradził je Żyd    Smoła,   —  który też był związany z radiostacją AK.

Znalazły   się   w   grupie   384   kobiet   więzionych w 1944 roku w Ostaszkowie.   —  Na wyspie w oddali widać było klasztor.

W jej relacji czytamy:

……..”W czasie remontu baraku pod podłogą znaleziono czapki i orzełki wojskowe…

W barakach pod pryczami widniały polskie nazwiska i stopnie wojskowe.  —   Pisane, albo wydrapane.

—  Najwięcej napisów znajdowało się w budynku szpitalnym.

To przedmioty po polskich oficerach, którzy zginęli w „Katyniu”…

Chcieli po sobie zostawić ślad” ……../

…..i …  tu zadanie dla IPN   i   ROPWIM …/

Ofiary4Gdy ty śpisz kraju strzeże ktoś tu by cię nikt nie zbudził ze snu”

W opracowaniu o obozie nr. 41  w Ostaszkowie i podobozów Pana Dariusza Roguta czytamy:

”W podobozie w którym umieszczono Polaków było dziewięć baraków mieszkalnych.W kilku z nich(nr 1,5,7)znaleziono wojskowe orzelki i czapki polskie z 1939 roku /Ibidem s.40/”

Leon Łoś był przywieziony transportem w dniu 19 listopada z Białegostoku na

„Drugi brzeg Oki” Tak brzmi tytuł jego szczegółowej książki wydanej w Paryżu w 1989 roku.

Obóz Ostaszków – pod Zarządem obozu nr 45 MWD w ZSRR był jego pierwszym obozem położonym na dalekim przedmieściu tego miasta. Samo miasto portowe żeglugi rzecznej leżało przy linii kolejowej Bałagoje – Wielkie Łuki nad brzegiem jeziora Seliger.

Administracja obozu znajdowała się poza drutami. Leon Łoś pisze ………:

—  …”po wywiezieniu pierwszego transportu z Ostaszkowa do Riazania grupa cieśli remontowała barak piąty.

Trzeba było wymienić miejscami nadgniłe w dole ściany. Więc rozkopano grunt także pod nadgniłą podłogą, którą trzeba było wymienić.

—  Natrafiono   przy  tych robotach na znaczną ilość czapek stanowiących do 1939 roku część umundurowania polskiej policji i Korpusu Ochrony Pogranicza.

Cieśle dokonali tego odkrycia przypadkowo i do tego w porze obiadowej.

Więc gapiów było sporo. —  Zaczęły się komentarze i domysły.

Komendantura ściągnęła możliwie szybko żołnierzy ochrony.

—  Usunięto wszystkich i prace przerwano.   —  Do nocy żołnierze wywozili   czapki policjantów i kopistów poza teren obozu, —  gdzie rzekomo zostały spalone.

Szybkość i pośpiech w działaniu i nerwowość kadry pobudzały do szerokiej dyskusji i komentarzy.

Ludność miejscowa twierdziła,   —  że w 1940 roku na wiosnę jeńcy polscy na wyspie z pomieszczeń klasztornych zostali przeniesieni do tutejszego obozu gdyż zarząd obozu był ten sam.

—  Tu zostali przygotowani do dalszego przewozu….  —  przetransportowani   na   północ   —    a   następnie   zatopieni  w morzu w barkach.

To stwierdzenie powtarzało się jako stały element wszystkich wersji dotyczących losów wojennych polskich ofiar Ostaszkowa…  (……..)

Z   jeziora   Seliger   przez   rzekę   Soliżarowkę,   jezioro Onega, rzekę Swir i Białomorski kanał im. Stalina drogą wodną  —  było połączenie z Morzem Białym.

Częściowa ilość zidentyfikowanych żołnierzy z transportów z obozu nr 41  do Kalinina,   —  gdzie   zostali  brutalnie zamordowani bez winy, sądu   i   bez  wyroku   —   i  pogrzebani w Miednoje   —  wynosi około 6500 osób.

Więźniów   z   „Ostaszkowa”,   —  oficerowie wywiadu i kontrwywiadu, żandarmerii   Wojskowej NKWD

—  uważała za szczególnie obciążone wobec   ZSRS   i   niebezpieczne.

Wspomnieć trzeba o eksterminacji 1400 policjantów ze Śląska więzionych w tych obozach.

Na wolności Maria Stefanowicz opowiada:

—   ….”jeden z naszych więźniów pojechał do konsulatu w Moskwie i postanowił zobaczyć,   co pozostało z obozu.

—  Obozu   w   Ostaszkowie   już nie było.   —  Pozostała tylko elektrownia i siedziba komendantury.  —  Wokół woda i torfowiska.

Zostały tylko smutne wspomnienia  —   i żal po tych,   —  co tam zostali —  na zawsze……………”.

Nawet czapki nie zostały,   —  schowane ukryte,   —  i jednak zniszczone  

  jak nie spełnione nadzieje…..

Jedyne co zostało, —  to pamięć o tych niezwykłych postaciach, które z determinacją nie chciały by o Nich zapomnieć…  —  i o tej strasznej niepojętej zbrodni i jej katach……

Ofiary5Kawaleria Korpusu Ochrony Pogranicza

Patrz. Google:

Policja Państwowa, Korpus Ochrony Pogranicza.  Obóz NKWD Ostaszków …..zbrodnia na Morzu Białym, 1940

                            ——————————————————————————————————————–

Przedstawiła,

Halina Morhofer Wojcik

Dział Interwencji Historycznych

SPK – Hamburg, morhofer-wojcik@web.de

14 wrze 2015
Za; http://gazetawarszawska.com/historia/2192-czapki-ostaszkowskie
Ten wpis został opublikowany w kategorii 17 września 1939, ANTYPOLONIZM, ARMIA KRAJOWA, ARMIA POLSKA - II RP, HISTORIA POLSKI, II Wojna Światowa, III RP, JUDAIZACJA POLSKI, Kresy Wschodnie, LEGIONY POLSKIE, Miejsca Męczeństwa Polaków, Ostaszków, POLITYKA, POlska w likwidacji, ROCZNICE, TOTALITARYZM, UB-NKWD, WOJSKO POLSKIE, Zbrodnie komunistyczne, Zbrodnie sowieckie, Zbrodnie żydowskie, ZSRR. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.