Weiss contra Braun, czyli żyd żydowi oka nie wykole.

Zobacz: Grzegorz Braun vs Szewach Weiss: Stosunki Polsko – Żydowskie (09.07.2015) / RingTV odc.2 |POLECAM!

TV Ring czy o jakoś podobnie brzmiącej nazwie puściła na YT pojedynek pomiędzy dwoma żydami Weiss‘em i Braun`em nt. „problemów” polsko — żydowskich.  —  A  raczej, ściśle mówiąc, problemów polskich, jakie żydzi mają w Polsce z Polakami.

No bo Polacy problemów żydowskich już od dawana nie mają,  —   gdyż są już i wytresowani, i pozbawieni elementarnej godności do tego stopnia,

—  że zawsze zdążą żydowi ustąpić miejsca bez jakiegokolwiek szemrania, a więc problemu żyda nikt w Polsce nie ma.

To faktyczne wszechobecne polskie podcieranie żyda nie zaczęło się do Wojtyły, ale już przed dawnymi wiekami.

Papież Benedykt XIV (1751) —   przerażony upodleniem polskim w stosunku do żydów —  wydał wstrząsająca encyklikę: http://gazetawarszawska.com/kosciol-swiety/1733-benedykt-xiv-a-quo-primum

—  która jednak, jako antysemicka,   —  jest pomijana w większości polskich publikacji – a w tym takich jak np. historia Kościoła – wydana przez KUL w Lublinie.

Encyklika ta jest faktyczne tajna, a może i nawet zakazana jakimś nieoficjalnym dokumentem wydanym przez JPII, który to dał żydom w kościele posoborowym wszelkie pierwszeństwo,  —   i to nie tylko przed Polakami, ale i przed Panem Bogiem w Świętej Trójcy Jedynym.

Bo i w Katechizmie Wojtyły odrzucono Boga Trojjedynego, a zastąpiono Go bogiem muzułman, czyli bogiem żydowskim – bo to to samo.

Aby jeszcze bardziej ubarwić tło historyczne tego pojedynku żyd przeciw żydowi,   —  przypomnijmy rytualne kajanie się Jana Pawła II na dwutysiąclecie chrześcijaństwa,

—  kiedy to Wojtyła wyraził przeprosiny wobec żydów za dwa tysiące lat „prześladowań”,   —  gdzie w sposób typowy dla siebie wyrażał się krętacko, a nawet wydał wobec żydów przeprosiny carte blanche w imieniu innych osób i innych pokoleń.

Zapomniał jedynie o sobie, ale to też było sprytne, —  bo dzięki temu został wciągnięty na listę posoborowych świętych,

—   a co nie byłoby możliwe, gdyby tak siebie samego oskarżył o antysemityzm, a co pewnikiem zamknęłoby mu drogę do zbawienia.

W takim to głębszym tle religijno-systemowego poniżenia, faktycznie jakiejś oryginalnej polskiej formy syndromu sztokholmskiego,   —  dzielny bojówkarz i obrońca polskiej cnoty Braun  —   jawi się jako autentyczny twardziel, rottweiler, który skoczył żydowi Weiss´owi do gardła – brawo!

Aprobata i entuzjazm są wielkie, a co widać po wpisach na różnych forach, gdzie pospolity lud wypisuje Braun’owi liczne pochwały.

Przykro powiedzieć, —   ale to śmieszne bohaterstwo Brauna´a jest bardzo podobne  do bohaterstwa różnych prowodyrów robotniczych w PRL’u, a nawet i klerykalnych.

Gdzie —  jak się później okazało —  wszyscy prawie głośno krzyczący przeciw władzy ludowej byli nasłani przez UB,

—  a charakter tych agitacji żadnej krzywdy żydokomunie nie uczynił, —  ale za to agitator nierzadko osiadał później na dobrych synekurach —  jak np. nasz wielki „Lechu”.

Patriota Braun – historyk chyba – nie zauważył (nie przypomniał) Weiss`owi na dzień dobry

 —   tego, że ten jako izraelski dyplomata rozpoczął żydowski atak na Karmelitanki  w Oświęcimiu i to on sterował akacjami bojówkarzy żydowskich przeciw klasztorowi katolickiemu na Żwirowisku. http://gazetawarszawska.com/pugnae/718-kalkonoswiecimskiego

Zauważmy, że Braun – podobnie jak Jan Paweł Wielki – problemu żydowskiego nie poruszył wcale,  

—  nie mówiąc już o tym, —   że przed kamerami trzeba by było nazwać wiele rzeczy po imieniu, —  a czego oczywiście Braun nie uczynił.

A należało powiedzieć wprost,   —  że problem żydowski istnieje i w Polsce,

—  i to istnieje od tysiąca lat, a nie tylko od dnia narodzin świąt holokaustu.

[…]

Aby problem żydowski unaocznić i ustawić ew. przyszłe dyskusje na właściwych torach,  —  napiszmy parę słów kontekstu historyczno-teologicznego, jako niezbędnego do tychże ram dyskusyjnych.

Zacznijmy od tego, że Pan Bóg uczynił Naszą Piękną Ziemię domem Człowieka, potem podzielił tę ziemię na różne narody – tak, aby każdy mieszkał u siebie.

To mieszkanie u siebie zrodziło wielkie tradycje i konstrukcje prawne, które ugruntowały pojęcie „prawa ziemi”.

Prawo ziemi ma wiele swych rodzajów etyczno-prawych,  —  ale tu przywołajmy jedynie jeden z nich:

—  prawo pierwszeństwa lub wyłączność włodarstwa ziemi, na której się mieszka.

My Polacy, Lechici mieszkamy u siebie.

To w przeciwieństwie do „Amerykanów”, czy „Australijczyków”, którzy przybyli z zewnątrz i podbojem lub zasiedzeniem ograniczyli prawa prawdziwych włodarzy tych krain, —  co ma wielkie konsekwencje prawne, nawet w tak nieetycznym społeczeństwie jak amerykańskie.

To bardzo ważne, aby wiedzieć to,   —  że albo mieszka się u siebie, albo do spółki z kimś.

—  To mieszkanie do spółki z kimś, uprawnionym równorzędnym do zamieszkania, wymaga jakiegoś szerokiego konsensusu.

Mieszkający wspólnie dwa lub więcej narodów są na wspólnym terenie równorzędnymi sobie lub choćby partnerami o wymiennych parytetach,

—  a co w obliczu przeróżnych konfliktów czy sporów jest liczone do podobieństwa wymiany waluty jednej na drugą.

Tak jest np. w W.Brytanii,   —  gdzie razem mieszkają Szkoci, Anglicy i Walijczycy, którzy jako tacy mają swoje parytety i w ramach tego mają swoje prawa.

U nas w Polsce,   —  my Polacy jesteśmy w innej sytuacji,   —  jesteśmy tu u siebie.

My Polacy w Polsce, —  my Lechici, —  to MY jesteśmy u siebie.

Tu w Polsce jesteśmy od zawsze,   —  nie mamy nikogo, komu jesteśmy coś winni – nie mamy na sumieniu prawowitego włodarza, którego żeśmy wyniszczyli i zajęli jego krainy, jego pastwiska, jego trzodę, jego wody, że zburzyliśmy jego budowle, że spaliliśmy jego księgi.

To ważne, aby to wiedzieć i pamiętać!

I mierzyć tym wobec wszystkich innych,   —  którzy przyjechawszy do nas, chcą narzucić nam swoje porządki, a nawet wystawiają nam swoje kwity, które my mamy spłacać!

W tym więc ogólnym kontekście Bożego Prawa Narodu do Swojej Ziemi, my Polacy mamy czyste konto,

—   poza tym oczywiście, —  że jesteśmy zbyt tolerancyjni wobec różnych przybyszów, którzy bardzo często pukając do naszych bram, jako zbłądzeni wędrowcy są faktycznie zwykłymi rabusiami, mającymi krew na rękach naszych sąsiednich narodów, a na wozach zrabowane złoto.

Przybysze ci, aby nas upoić narcyzmem naszej gościnności, —  podają się za pokrzywdzonych pogorzelców, którym bardzo tęskno do własnej ojczyzny, do której chcą rychło odjechać dalej —  jak tylko odsapną trochę na naszych obfitych błoniach.

Oczywiście tak jest, że szybko podzielamy los innych narodów —  ofiar tych fałszywych pogorzelców z tą tylko różnicą, —  że tamte narody, obrabowane i skrwawione, potrafiły tych bandziorów jakoś wypędzić,

—  podczas kiedy my tego nie potrafiliśmy uczynić.

Skutkiem tego szybko staliśmy się włodarzami podnajmu naszej własnej Ojczyzny z rąk niedawnych pogorzelców, za który to podnajem płacimy przybyłym wędrowcom pogorzelcom sowite czynsze.

Ale i nierzadko również występujemy w interesie ich wszechświatowych rabunków, jako ich – pogorzelców —  własne już międzynarodowe mięso armatnie.

Bezczelnie oszukańcze skracanie „tematu” żydowskiego przez Braun`a i jemu podobnych do poziomu czy rozmiaru tego, że   —  „to nie my, ale Niemcy”, — lub że    — „myśmy już się rozliczyli”

—  jest bezczelnym i mało sprytnym sposobem zafałszowania kont „winien” i „ma”.

Ale jak widać jest to skuteczne, bo podniecenie w Internecie jest wielkie.

A przecież jest to odwrócenie uwagi od konieczności „jakościowego” zdefiniowania problemu — na korzyć „ilościowego” rozliczenia naszych „win” wobec żydów.

Jak powiedziano,   — sztuczka Braun`a jest prosta,   — ale to niczemu nie szkodzi, bo jak widać dla publiki mającej problem z przedwczesnym wytryskiem to wystarczy.

Nasz problem z żydami jest problemem „jakościowym”, a nie „ilościowym”.

A polega to na tym,   — że to my jesteśmy u siebie, że to nasza Ziemia, nasza Etyka, nasza Moralność.

Nasza wiara i etyka są tu nadrzędne.

Ale i nie tylko!

Te sprawy – jako zbudowane na nauce Zbawiciela — są nie do dyskusji z obcymi.

— Wiara jest zbudowana nie na filozofii czy intelekcie, — ale na Objawieniu, tradycji i posłuszeństwu wobec tychże.

Spraw tych nie można dyskutować z nikim obcym, tym bardziej z żydami.

Żydzi nie mają nic wspólnego ani z Objawieniem, ani z naszą chrześcijańską tradycją,   — jak więc można ich wpuszczać do naszych serc i umysłów bez popadnięcia w bluźnierstwo?

Żydzi są nie tylko mordercami Chrystusa, — ale są tymi, którzy Go nadal nienawidzą  —  dziś bardziej niż dwa tysiące lat temu.

Nienawidzą Go świadomie i deklaratywnie,   — są nieporównywalnie gorszymi od tamtych,   — którzy na Golgocie bili Go po Obliczu!

[Zobacz: Były łaciński patriarcha Jerozolimy Michel Sabbah: Izrael toleruje żydowskie ataki na chrześcijan]

Żydzi nie są dla nas ani partnerem socjalnym jak np. Niemiec czy Czech, a „wymiaru”  teologicznego też nie mają.

Żydzi w ogóle nie są dla nas jakąkolwiek stroną,  — a ich pobyt w Polsce jest nielegalny,   — bo jest oparty na przestępstwie.

Jak zatem my — naród ochrzczony,   — kierujący się sercem Zbawiciela, możemy mieć jakieś zobowiązania wobec tych, którzy – pomijając wszystko inne — miliony razy dziennie przeklinają Jego Święte Imię?

My dyskutując z nimi ugody, spłaty holokaustu, czy krzywdy teologiczne

— jesteśmy w oczach Zbawiciela skrzyżowaniem głupoty i plugastwa.

Nasza ugodowa, ustępliwa postawa wobec żydów woła o pomstę do nieba.

I w tym świetle nasze straszne losy nie są przypadkowe,   — a są odbiciem gniewu Boga Ojca.

O którym to Ojcostwie wobec krzywd Ukrzyżowanego Syna — jakoś się nie mówi,   — ale to się czuje,   — my to czujemy — na naszych wybatożonych plecach.

Tym samym, co wobec Pana Boga,  —  jesteśmy w oczach rodziny narodów, które lepiej i jaśniej niż my znają zbrodniczość żydowską i losy rodziny Ulmów wywołują u innych słuszne obrzydzenie wobec nas.

— To nawet u merkantylnych Szwedów, którzy za 6 milionów złotych budują w Polsce muzeum tego polskiego zbrodniarza, idioty Ulma.

To muzeum muszą wybudować Szwedzi,   — bo Polacy są zbyt mało koszerni na to, aby coś takiego budować,

— Polacy odejmą od ust emerytom, a za muzeum zapłacą.

Polacy są dobrzy od tego, aby płacić, — aby poświęcić własną żonę w ciąży z własnym dzieckiem żywcem zakopanym w brzuchu zabitej matki.

W tym, to my jesteśmy dobrzy, bo nikt inny być takim nie potrafi!

Nie   ma   na świecie takiego drugiego głupawego i bluźnierczego narodu,

— który własne nienarodzone dziecko poświęca za świadomego dorosłego żyda,

— który jako dorosły żyd przy liczeniu lichwy potrafi być odpowiedzialny za swoje dobra i za pół grosza umie wyciągnąć umierającemu dłużnikowi zaszczany materac. „… bo czy bóg nie ustanowił prawa do własności???

Umawianie się Barun´a z Weiss´em nt. odszkodowań,   — to zbrodnicze spłycenie problemu.

To wyrugowanie wręcz olbrzymiego jakościowego problemu żydowskiego w Polsce,   — który musi być najpierw ustalony,   — jako problem jakościowy – tzn. naszego jedynego niepodzielnego włodarstwa na naszej ziemi, w naszej wielowymiarowej przestrzeni,

— a dopiero później rozliczenie żydów z tej zaszłości – czyli uregulowanie problemu ilościowego.

A nie o 5 lat okupacji chodzi, — lecz o 1000 lat ich pasożytnictwa na Polsce,

— co musi być rozliczone, a to proporcja 1 do 200 licząc w latach, no i te odsetki za lichwę, niewolnictwo i sabotaże.

I nie mogą być to rozmowy równego z równym,   — ale gospodarza włości z wędrowcem, który musi zapłacić za pobyt, pokryć szkody i oddalić się czym prędzej,

— a jeśli rachunki tak mówią,   — to nie z sakiewką pełną złota, ale w skarpetkach, o ile i z głową na karku, a nie pod pachą.

Tysiąc lat żydów w Polsce to tysiąc lat zbrodni żydowskich przeciwko Polakom, Polsce i Kościołowi.

Żydzi przyszli do nas jako handlarze niewolników, gdzie za pomocą wynajętych zbrodniczych pachołków z Germanii, Danii i Holandii łowili naszych młodych mężczyzn i kobiety.

— Mężczyzn kastrowano i sprzedawano do Hiszpanii, jako tragarzy, a kobiety wysłano do krajów muzułmańskich do burdeli.

Taki proceder trwał aż do Rozbiorów!

Dumna Rzeczpospolita, broniąca Europy, a nie potrafiąca obronić własnych poddanych przed strasznym jarzmem niewolnictwa u żydów czy muzułman

– to nasza wizytówka.

To dopiero Rozbiory przerwały proceder masowego żydowskiego handlu Polakiem: — ale który nigdy nie został przerwany, lecz skutkiem zmiany okoliczności zmienił swój charakter.

Np. przed pierwszą wojną światową w Argentynie i Brazylii słowo „Polka” oznaczało to samo co kurwa, bo żydowski handel żywym towarem 

—  kobietami z Polski tak wpłynął na kształtowanie się znaczeń w tamtych językach.

Ten proceder trwa do dzisiaj, a instytucja Rzecznika Praw Dziecka to nic innego, jak rozszerzenie handlu ludźmi na handel dziećmi, naszymi małymi Polakami, ukradzionymi – zrabowanymi – rodzicom.

Handel żywym towarem, szpiegostwo żydów na rzecz króla szwedzkiego, któremu żydzi pomogli w potopie, szpiegostwo na rzecz sułtanów, szpiegostwo Bismarckowi i wysługiwanie się carom, witanie Wehrmachtu w 1939 roku, mordownie naszej inteligencji powojennej i obracanie w popiół ciał naszych Niezłomnych, ściśle udowodnione mordy rytualne, powojenna aborcja 25 milionów Polaków,

— to pozycje „jakościowe” naszych kwitów pod adresem żydów, za co oni muszą nam zapłacić.

I sparafrazujemy tu Szewacha Weiss´a,   — że nie chodzi tu pieniądze jako pieniądze,   — nie chodzi tu 25 milionów aborcji, — bo nawet jedna aborcja to rzecz straszna:

 — chodzi tu o pieniądze nie jako złoto, ale jako o moralną zasadę!

Żydzi muszą zapłacić Polakom za swe zbrodnie — i to zapłacić złotem, plus odsetki.

Żydzi muszą zapłaci Polakom, przeprosić,   — a potem się oddalić, oddalić się chybcikiem. Polacy ich tu nie chcą.

In Christo

Krzysztof Cierpisz

10-VII-2015
Za; http://gazetawarszawska.com/pugnae/1785-weiss-contra-braun-czyli-zyd-zydowi-oka-nie-wykole
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, ARCHIWUM 25-LECIA 1989-2014, Holokaust, III RP, Jan Paweł II, JUDAIZACJA POLSKI, JUDAIZM - ŻYDZI, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, WALKA Z WIARĄ KATOLICKĄ. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.