Jak Żydzi kolaborowali z Niemcami (1) – Leszek Pietrzak

87a8be80dbf1dd9e03569b332c90d4e6——————————————————————————

„Już się wasza zasrana Polska skończyła”

Przekaz, że Polacy są wspólnikami Niemców, —  jest zabiegiem świadomym. Ma zasłonić obraz postaw samych Żydów wobec niemieckiego okupanta.

A   te,   jak  pokazują wyniki badań historycznych, nie były monolitem. Wielu Żydów, — zanim zostało ofiarami Zagłady,   — dopuściło się zbrodni największej: kolaboracji i współpracy z oprawcami.

W okupowanej przez Niemców Polsce Żydzi kolaborowali znacznie częściej niż Polacy. — Robili to nawet wtedy, gdy rozpoczął się Holokaust.

Dziś to Polacy nazywani są kolaborantami i wspólnikami Niemców w żydowskiej Zagładzie

Właśnie rozpoczynają się obchody Dnia Pamięci o Shoah, ustanowionego 12 kwietnia 1951 r. przez izraelski parlament. — Jak co roku tysiące młodych Izraelczyków   przejdą w Marszu Żywych przez teren byłego obozu Auschwitz–Birkenau. 

— Dla młodych Żydów Polska jest krajem, w którym dokonał się Holokaust ich przodków. — Są też przeświadczeni, że Polacy brali w nim udział, bo taki obraz serwowany jest im w szkołach.

Obraz Polaków jako wspólników Hitlera   — został w ostatnich latach utrwalony w literaturze, kinie, mediach i całej światowej przestrzeni informacyjnej.

Książki Jerzego Kosińskiego („Malowany ptak”) czy Benjamina Wilkomirskiego  — („Urywki. Z dzieciństwa 1939–1948„)  — udowodniły, że Polacy zajęli właśnie taką postawę w czasie wojny.

Beletrystyka Kosińskiego i Wilkomirskiego, — której znajomość obowiązuje uczniów izraelskich szkół,   — traktowana jest niczym historyczne dokumenty.

Podobne stereotypy utrwaliło kino.

— Od czasów dokumentalnego filmu „Shoah” Claude’a Lanzmana — przy temacie Holokaustu   —  X muza pokazuje Polaków jako wspólników Hitlera.

Obraz ten utrwalają też historycy.

Głośnym echem w ostatnich latach odbiła się książka profesora Harvardu Daniela Jonaha Goldhagena   — „Gorliwi kaci Hitlera„, — która stała się nawet czymś w rodzaju biblii „w wersji dla początkujących”.

Chyba  to właśnie sprawiło, — że w światowej przestrzeni informacyjnej, — gdy mowa o żydowskiej Zagładzie, — w tle pojawia się obraz Polaków jako narodu czynnie w nią zaangażowanego.

Co gorsze coraz częściej powielany jest on w Polsce.

Wystarczy wspomnieć o głośnej książce Jana Tomasza Grossa — „Sąsiedzi: Historia zagłady żydowskiego miasteczka„,  — opisującej żydowski pogrom w Jedwabnem, jakiego mieli dopuścić się tamtejsi mieszkańcy.

W szerokim nurcie rzekomej kolaboracji Polaków z Hitlerem   — utrzymany jest również ostatni film Agnieszki Holland „W ciemności”  — opowiadający jedną z historii,  jakie mogły wydarzyć się w czasach Zagłady.

Przekaz, że Polacy są wspólnikami Niemców, —  jest zabiegiem świadomym.

—  Ma zasłonić obraz postaw samych Żydów wobec niemieckiego okupanta.

A te, jak pokazują wyniki badań historycznych, nie były monolitem.

— Wielu Żydów, zanim zostało ofiarami Zagłady, dopuściło się zbrodni największej: kolaboracji i współpracy z oprawcami.

Entuzjazm dla okupantów

Już we wrześniu 1939 r.,  — gdy w Polsce toczyła się jeszcze kampania wojenna, — żydowscy mieszkańcy wielu polskich miast i miasteczek witali uroczyście wkraczające oddziały Wehrmachtu.

Tak było m.in. w Łodzi i Pabianicach,  — gdzie z inicjatywy miejscowych Żydów zbudowano nawet ukwiecone triumfalne bramy, — a delegacje witały niemieckich żołnierzy chlebem i solą.

Taka postawa nie była niczym zaskakującym.

Gdy zaczynała się wojna,  — spora część Żydów była przekonana, — że by odnaleźć się w nowej rzeczywistości, wystarczy jedynie respektować niemiecki porządek.

Przyjęcie takiego punktu widzenia w oczywisty sposób nakazywało potępienie tego, co było wcześniej – przedwojennego polskiego państwa, które w ich ocenie nie było nawet w stanie się obronić.

Wyrazy tego potępienia widać było jeszcze mocniej na Kresach Wschodnich, 17 września 1939 r. zajętych przez Sowietów.

— W wielu kresowych miasteczkach równie triumfalnie Żydzi witali okupantów sowieckich.

W ich zachowaniu była niejednokrotnie nie tylko radość z upadku polskiego państwa, — ale i drwina z samych Polaków.

Według relacji świadków mówili:

— „Już się wasza zasrana Polska skończyła”  — albo 

—  „chcieliście Polskę bez Żydów, a macie Żydów bez Polski”.

Ale na Kresach radość sporej części Żydów nie skończyła się tylko na powitaniu wkraczającej Armii Czerwonej.

Jesienią 1939 r. — setki kresowych Żydów zaangażowały się w kampanię propagandową przed zaplanowanymi na 22 października sowieckimi wyborami do Zgromadzeń Narodowych Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi,

— które miały zadecydować o przyłączeniu tych terenów do Związku Sowieckiego.

Zdecydowana większość ludności żydowskiej Kresów  — głosowała właśnie za ich przyłączeniem do Związku Sowieckiego.

— Porzucenie Polski i entuzjazm dla jej okupantów nie wyrażali jedynie komunizujący jeszcze przed wojną Żydzi.

Nową optykę przyjmowali nader często przedstawiciele przedwojennej żydowskiej elity.

Jakub Wygodski – w latach 1922–1930 poseł na Sejm RP i prezes gminy żydowskiej w Wilnie

– już w październiku 1939 r. poparł likwidację przez Niemców i Sowietów państwa polskiego.

Jasno wówczas deklarował, że

— „większość społeczeństwa żydowskiego wyraża zadowolenie, że do Wilna wkroczyli Litwini”.

Wygodski szybko stał się z własnego wyboru obywatelem Litwy Jokūbasem Vygodskism.

Podobne stanowisko zajął Icchak Giterman, pochodzący z Ukrainy, —  a w latach 1926–1939 dyrektor krajowego oddziału organizacji charytatywno-pomocowej American Joint Distribution Commitee (AJDC).

Gdy po kampanii wrześniowej znalazł się w Wilnie, — publicznie pochwalił zabór Wilna przez Litwinów i wystąpił o litewskie obywatelstwo.

— Jesienią 1939 r. co najmniej kilka tysięcy Żydów z Wileńszczyzny porzuciło Polskę, stając się obywatelami Litwy.

Ale Żydzi równie chętnie przyjmowali obywatelstwo sowieckie, — zostawali też funkcjonariuszami nowej sowieckiej administracji.

[…]  Jesienią 1939 r. takie postawy wśród Żydów były nader częste.

A był to dopiero początek wojny.

cdn

—————————————————
Za; http://www.uwazamrze.pl/artykul/995313/jak-zydzi-kolaborowali-z-niemcami

ZOBACZ!!!

Kardynał Koch pisze o odpowiedzialności Kościoła za antysemityzm… ze względu na „chrześcijańsko-teologiczny” antyjudaizm

Opublikowano Czerwiec 30, 2015 by emjot

Kardynał Kurt Koch – przewodniczący Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan – twierdzi,

— że ze względu na —  „chrześcijańsko-teologiczny” antyjudaizm — wyznawcy Chrystusa niewystarczająco zwalczali nazistów.

A przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech mówił o historycznej winie Kościoła.

We Frankfurcie odbyły się niemieckie uroczystości związane z 50. rocznicą przyjęcia deklaracji „Nostra aetate”. W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele niemieckiego Kościoła i organizacji żydowskich.

Przewodniczący Podkomisji ds. Stosunków z Judaizmem niemieckiego Episkopatu, bp Heinrich Mussinghoff, przestrzegł przed wzrostem antysemityzmu, wskazując, że walka z nienawiścią wobec żydów jest obowiązkiem wszystkich Niemców i chrześcijan.

Z kolei przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech,   Josef Schuster, wyraził wielkie uznanie dla deklaracji „Nostra aetate”.

Ocenił   ją  jako „obietnicę” złożoną przez Kościół żydom.

— „Już nigdy nie wolno pójść wstecz

– podkreślił Schuster.

Stwierdził, że Kościół katolicki poprzez soborową deklarację wyzwolił się

— „z antysemityzmu praktykowanego przez stulecia”.

Przewodniczący Centralnej Rady Żydów dodał także,  że w kwestii Holokaustu Kościół katolicki

— „bez wątpienia obciążył się winą”.

Przyznał jednak,   że nie brakowało  także odważnych chrześcijan ratujących żydów z narażeniem własnego życia. Schuster podkreślił, że żydzi o tym pamiętają.

Na spotkaniu odczytano też przemówienie nieobecnego osobiście kardynała Kurta Kocha – przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan.

Szwajcarski purpurat także wskazał na… historyczną winę chrześcijan względem żydów.

— „My, chrześcijanie, musimy nieskończenie żałować, że dopiero bezprzykładna zbrodnia Szoah umożliwiła prawdziwą zmianę stanowiska”

– napisał kardynał.

Kard. Koch dość oryginalnie przekonywał, że

— „opór chrześcijan wobec narodowo-socjalistycznego antysemityzmu był zbyt mały także dlatego,  — że szeroko rozpowszechnione antysemickie antypatie wobec Żydów były wspierane przez silny, obecny przez stulecia chrześcijańsko-teologiczny antyjudaizm”.

†††

[A   ja   nie   jestem  w stanie skomentować… wiem tylko, że dzisiaj w nocy nie będę spała… ciekawe, czy wystarczy im Pałac Apostolski  z całą dwutysiącletnią zawartością …  jako rekompensata ….. e tam…  ale + stanowisko papieża z majątkiem Kościoła na całym świecie… może…???  — emjot]

Źródło: katholisch.de
pach
2015-06-29
Za; http://www.bibula.com/?p=82290
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, HISTORIA EUROPY, HISTORIA POLSKI, Holokaust, II Wojna Światowa, JUDAIZM - ŻYDZI, Roszczenia żydowskie, Zbrodnie żydowskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.