Masakra warszawskiej Woli – największa tragedia Powstania

Ciała polskich cywilów zamordowanych przez Niemców w trakcie „rzezi Woli”, dokonanej w pierwszych dniach powstania warszawskiego Domena publiczna

Masakra na warszawskiej Woli była najkrwawszym epizodem Powstania Warszawskiego.

Choć jej apogeum przypadło na 5 i 6 sierpnia 1944 r., zaczęła się tak naprawdę już w pierwszym dniu powstania. Według szacunków, w jej wyniku śmierć poniosło ponad 60 tysięcy mieszkańców, w przeważającej większości bezbronnych cywilów.

W ciągu kilku sierpniowych dni 1944 roku w Warszawie zamordowano więc niemal dwukrotnie więcej Polaków, niż w Katyniu, Miednoje i Charkowie.

Straszliwe mordy były realizacją rozkazu Adolfa Hitlera i Heinricha Himmlera, wydanego w odpowiedzi na wieść o wybuchu Powstania Warszawskiego, zgodnie z którym należało „nie brać żadnych jeńców” i zabić „każdego mieszkańca” zbuntowanego miasta bez względu na wiek i płeć. To właśnie na Wolę, obok Ochoty, w pierwszej kolejności zostało skierowane uderzenie sił niemieckich, którym towarzyszyli rosyjscy i ukraińscy kolaboranci.

Jak wspomina prof. Hans Thieme, który wówczas służył w Wehrmahcie, „rozstrzeliwano wszystko co polskie, bez względu na wiek i płeć”.

Na żadne względy nie mogli liczyć duchowni ani lekarze. Mordowano nawet dzieci z Sierocińca Prawosławnego, znajdującego się przy ul. Wolskiej 149.

Nie oszczędzano także kobiet w ciąży.

Wanda Felicja Lurie w czasie trwania rzezi miała 33 lata. Matka trójki dzieci, była w ostatnim miesiącu ciąży z kolejnym z nich.

„(…) kierujący egzekucją oficer kazał mnie dołączyć do grupy idącej na rozstrzelanie… Odepchnął mnie tak, że się przewróciłam. Widział, że jestem w ostatnim miesiącu ciąży.

Potem uderzył i popchnął mojego starszego synka wołając Prędzej ty polski bandyto!… Dzieci szły płacząc…

W pewnym momencie oprawca stojący za mną strzelił starszemu synkowi w tył głowy, następne strzały ugodziły młodsze dzieci.

Potem strzelano do mnie. Przewróciłam się na lewy bok. Kula trafiła w kark, przeszła przez dolną część czaszki, wychodząc przez prawy policzek. Dostałam krwotoku ciążowego, a wraz z kulą wyplułam kilka zębów”,

wspominała później Lurie, której udało się wydostać spod stosu trupów.

Mordowano także chorych przebywających w szpitalach i osoby szukające w nich schronienia.

Przykładowo w szpitalu na ul. Górczewskiej rozstrzelano 12 000 ludzi. W tym przypadku Niemcom pomagali kolaboranci ukraińscy (oraz gruzińscy).

Jak wspomina świadek wydarzeń, Jan Bęcwałek, przy Szpitalu Wolskim, w szopach znajdujących się w szpitalnym podwórzu, Niemcy trzymali zgromadzonych jeńców. Byli to mężczyźni i chłopcy, niekiedy w wieku 10-12 lat. Nakazano im wykopać dół o głębokości 5 metrów. Gdy wykonano rozkaz Niemców, do akcji przystąpili Ukraińcy strzelając w tył głowy. Ciała poległych wpadały do dołu.

Pod domem, w którym mieszkaliśmy na Woli przy ulicy Sowińskiego, pojawiła się grupa szturmowa żołnierzy w mundurach niemieckich obwieszonych taśmami amunicji i granatami.

Były to oddziały niemieckie i ich kolaboracyjni sprzymierzeńcy: Rosjanie i Ukraińcy.

Widok był przerażający. Strach paraliżował poruszanie się i zapierał dech. Kilkunastu żołnierzy wbiegło do budynku i plądrowało mieszkania, grabiąc, co się dało. Lęku, jaki nas ogarniał nie da się opisać.

Nagle padły strzały i dwujęzyczne okrzyki: raus, wychodzitie skorej, schnell. Wszyscy mieszkańcy naszej kamienicy rzucili się do wyjścia i tu znów padły komendy: hände hoch, ruki wierch, pod stienku”

– wspomina Jerzy Janowski, który podczas Powstania Warszawskiego miał 12 lat.

Sam Janowski miał wiele szczęścia, wskutek osobliwego splotu wydarzeń i błagań jednej z niemieckojęzycznych sąsiadek do egzekucji nie doszło. Takie przypadki nie należały jednak do częstych.

W szpitalu św. Łazarza śmierć poniosło 1200 osób. Byli wśród nich ranni, chorzy, personel a także dzieci szukające schronienia.

Ponieważ wśród rannych byli Niemcy, napastnicy po pewnym czasie zdecydowali się przewieźć ich do innego szpitala.

Podczas masakry zabito m.in. nastoletnie harcerki, a także zakonne i świeckie pielęgniarki. Miejsc takich masakr były dziesiątki.

Sytuacja na Woli nieco uspokoiła się 5 sierpnia 1944 r., gdy do dzielnicy dotarł gen. SS Erich von dem Bach-Zelewski kierujący walką z Powstańcami.

Nakazał on powstrzymanie się od mordowania kobiet i dzieci. Był to efekt zimnej kalkulacji, a nie współczucia – esesman stwierdził, że egzekucje cywilów stanowią marnotrawstwo energii i amunicji.

Ponadto ludność cywilna mogła jeszcze być przydatna do pracy przymusowej. Równocześnie nie zdecydowano się na rezygnację z mordów na mężczyznach, które nadal trwały.

5 lub 6 sierpnia doszło do spalenia ludności zamkniętej w jednym z domów.

„Pomiędzy godziną 23 a 24 usłyszałem straszne jęki, krzyki i strzały dochodzące z posesji Kosakiewicza. Wydawało mi się, iż strzały padają z posesji Lilpopa, położonej naprzeciwko nr 54.

Wyszedłem po cichu z domu, doczołgałem się do rowu po stronie toru kolejowego. Zobaczyłem wtedy, iż dom nr 54 stoi w płomieniach, a jednocześnie słyszałem dochodzące z płonącego domu straszne krzyki i przekleństwa rzucane na Niemców i wołanie dzieci: Mamo!.

Nikt z płonącego domu nie uciekł, z tej strony okna były zabite deskami, drzwi musiały być zamknięte. Od strony fabryki Lilpopa padały strzały seryjne, nie zorientowałem się, z jakiej broni. Zrozumiałem, iż płoną ludzie żywcem”

– wspomina Stefan Urilch.

640px-Warsaw_August_1944_-civilians_burned_by_German_Army_Ludzie spaleni na warszawskiej Woli w trakcie pacyfikacji Warszawy_upload.wikimedia.orgLudzie spaleni na warszawskiej Woli w trakcie pacyfikacji Warszawy – Ofiara pocisku rakietowego Nebelwerfer na ulicy Jasnej – środek sierpnia 1944/ http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Warszawy#mediaviewer/Plik:Warsaw_August_1944_-civilians_burned_by_German_Army.jpg

Dzień później, 6 czerwca, rozstrzelano załogę elektrowni kolejowej przy ul. Okopowej, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Powstania Warszawskiego.

Muzeum Powstania Warszawskiego_Super ExpresMuzeum Powstania Warszawskiego/Zdjęcie:Super Expres

Jak przypominają Janina Mańkowska, Jerzy Janowski i Maciej Janaszek-Seydlitz, morderstwa cywilów – w tym kobiet i dzieci – trwały, mimo rozkazu von dem Bacha do połowy sierpnia.

Jedna z ostatnich masowych egzekucji miała miejsce 15 sierpnia, gdy na cmentarzach katolickim i prawosławnych rozstrzelano ponad 2000 osób.

Gdy w drugiej dekadzie sierpnia cała Wola została zajęta przez Niemców, rozpoczęło się usuwanie śladów zbrodni.

W tym celu powołano nawet specjalny oddział – Verbrennugskommando Warschau. Jednostka ta zbierała ciała zamordowanych i formowała z nich stosy, które następnie podpalano.

Mimo tego, pamięci o zbrodni Niemców i ich kolaborantów, a także o bohaterstwie mieszkańców Warszawy, nie udało się zatrzeć.

Pomnik_ofiar_Rzezi_Woli_pl.wikipedia.org_Szczebrzeszynski - self-made photographPomnik Ofiar Rzezi Woli – strona wschodnia z wykutymi  dziesięcioma  nieregularnymi wgłębieniami kształtem przypominającymi sylwetki rozstrzeliwanych./pl.wikipedia.org_zdjęcie/Szczebrzeszynski

Pomnik Ofiar Rzezi Woli – pomnik upamiętniający masakrę ludności warszawskiej dzielnicy Wola, dokonaną przez Niemców w pierwszych dniach powstania warszawskiego. Znajduje się na skwerze przy rozwidleniu Alei „Solidarności” i ulicy Leszno.

Pomnik ofiar Rzezi Woli został odsłonięty 27 listopada 2004 w ramach obchodów sześćdziesiątej rocznicy powstania warszawskiego. Jego autorem jest rzeźbiarz Ryszard Stryjecki (przy współpracy architekta Olafa Chmielewskiego i rzeźbiarza Mieczysława Syposza). Pomnik powstał z inicjatywy komitetu, kierowanego przez Lechosława Olejnickiego i Krzysztofa Tadeusza Zwolińskiego.

Pomnik_ofiar_Rzezi_Woli_pl.wikipedia.org

Pomnik Ofiar Rzezi Woli – Tablica pamiątkowa /pl.wikipedia.org_zdjęcie/Szczebrzeszynski

Pomnik został wykonany z fińskiego granitu. U góry pomnika w zwieńczeniu umieszczono napisy: od strony zachodniej

„Mieszkańcy Woli zamordowani w 1944 roku podczas Powstania Warszawskiego”,

a od strony wschodniej

Pamięci 50 tysięcy mieszkańców Woli zamordowanych przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego 1944 r”.

640px-Pomnik_ofiar_Rzezi_Woli_03Pomnik ofiar Rzezi Woli – strona zachodnia z wykutą listą domów, z których pochodzili zamordowani i ich liczbę/pl.wikipedia.org_zdjęcie/Szczebrzeszynski

Od strony zachodniej na polerowanej powierzchni granitu wykuto listę domów, z których pochodzili zamordowani i ich liczbę. Od strony wschodniej na powierzchni granitu wykuto dziesięć nieregularnych wgłębień kształtem przypominających sylwetki rozstrzeliwanych. Obie strony łączą przekute na wylot otwory.

pomnik_rzez_woli 2_pl.wikipedia.orgPomnik Rzeź Woli- widoczne przekute na wylot otwory /pl.wikipedia.org_zdjęcie/Szczebrzeszynski

kat Woli Oskar Dirlewanger.

 ———————————————–

m.jasińska

źródła:

  1. Marcin Jendrzejczak na podst. Źródło: sppw1944.org: http://www.pch24. pl/masakra-warszawskiej-woli—najwieksza-tragedia-powstania, 24521 ,i.html- 2014-08-01
  2. Pomnik Ofiar Rzezi Woli: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_ Ofiar Rzezi Woli
  3. Historia Warszawy ;http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Warszawy
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, EDUKACJA, HISTORIA POLSKI, II Wojna Światowa, Miejsca Męczeństwa Polaków, Powstanie Warszawskie, Warszawa, Zbrodnie niemieckie w Polsce, Zbrodnie sowieckie, Zbrodnie ukraińskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.