Mistrzowie manipulacji – światem rządzą psychopaci (2)

Poprzednia część: Mistrzowie manipulacji – światem rządzą psychopaci (1)

 Lista  skandali  ciągle  rośnie.  Tymczasem  Obama  defensywnie chowa się po kątach,  kiedy  ostatnio  otworzyła  się  kolejna puszka  Pandory.

Otóż okazało się, że administracje szpitali dla weteranów wojennych w całym kraju  najwyraźniej  manipulowały  danymi  w  celu zatuszowania bezprawnej zwłoki w podjęciu leczenia weteranów, z których wielu zmarło w oczekiwaniu na otrzymanie pomocy.

Szpital  dla  weteranów  w  Phoenix (Phoenix VA hospital) może być odpowie-dzialny  za  co  najmniej  40  zgonów  wśród weteranów czekających na wizyty, które nigdy doszły do skutku, a jest to tylko wierzchołek góry lodowej upadłe- go  systemu  opieki  zdrowotnej, albowiem VA (Veterans Affairs) to następna instytucja próbująca ukryć przed społeczeństwem nieładną prawdę.

Pęknięcia  powstałe  w  mocnej ścianie zaporowej VA powodują ujawnienie się w  ten  Dzień Pamięci setek, jeśli nie tysięcy weteranów, którzy stali się ofiara- mi przeciążonego, źle zarządzanego systemu opieki VA.

Ameryka  uczy  się  na  własnej  skórze,  że horror wysyłania młodych ludzi w mundurach, aby walczyli i umierali w niezliczonych wojnach Imperium, stwo rzył  niekontrolowalnego potwornego Frankensteina – epidemię niezdolności do  objęcia  prawidłową  opieką  rosnącej  ilości poważnie cierpiących wetera- nów.

Tkwienie  przez  rok  lub  dłużej  na liście oczekujących, żeby otrzymać pomoc po powrocie z wojny, tylko w wyniku samobójstwa zabija 22 weteranów dzien- nie.

VA znalazło się pod obstrzałem za wykorzystywanie Przemysłu Farmaceutycz nego  do  zatuszowywania  symptomów zespołu stresu pourazowego (PTSD) u weteranów  i faszerowanie ich wysokimi dawkami leków, zamiast zagwaranto wać  im prawdziwą opiekę z udziałem intensywnej terapii i trwałych grup ws- parcia.

Były  senator i członek Komisji ds. Weteranów złożył śmiałe obietnice, zapew- niając, że wdzięczny naród zawsze będzie się troszczyć o tych, którzy dzielnie służyli  swojemu krajowi. Wygląda to na kolejną złamaną obietnicę prezyden- ta, który co innego mówi, a co innego robi.

Problem  ten  wykracza  daleko  poza prezydenta Obamę czy sekretarza spraw weteranów, generała Shinseki.

Problemem jest rozrośnięte ponad miarę, skorumpowane i bezwzględne impe rium  amerykańskie,  mordujące  miliony ludzi na całym świecie (w tym, swo- ich  własnych  obywateli)  na  krok przed swoim upadkiem, w ostatnim zrywie potęgi  na  geopolitycznej  szachownicy  umierającego i rozkładającego się su- permocarstwa – podobnie  jak  było  z  Imperium  Rzymskim  ponad tysiąc lat temu.

Fundamentalną  przyczyną  takiego stanu rzeczy jest nie tyle psychopata taki jak  Obama – despotyczny  terrorysta i kryminalista wojenny – co z gruntu zły psychopatyczny system, który go wyprodukował i przygotował.

Tak  jak  leki są tylko doraźną pomocą, tak obwiniając psychopatycznego pre- zydenta  pomija  się  główną przyczynę, leżącą w systemie.

Jeśli  nie  zmieni  się  struktura  władzy  globalnej  oligarchii, monumentalna, bezprecedensowa  grabież, śmierć i zniszczenie naszej jedynej planety będzie trwało aż do tragicznego końca.

W tym psychopatycznym świecie korporacji jest po prostu zbyt wielu CEO (dy rektorów  generalnych),  aby  można było coś zdziałać, zajmując się każdym z nich z osobna.

Wystarczy  powiedzieć,  że  swój  ciągnie  do swego – Obama postarał się, żeby żaden  z  urzędników  Wall Street, banksterów i kryminalistów nie poszedł do więzienia  po skandalicznym pęknięciu bańki spekulacyjnej kredytów hipote- cznych  w  2009 roku,  która  pogrążyła Amerykę w głębokiej recesji, a miliony oszukanych ludzi straciło dom.

Jednak  kiedy  cała  ta maskarada spekulacyjna już się ujawniła, chwiejące się finansowo,  naciągnięte społeczeństwo Ameryki zostało zmuszone przez Oba- mę  i  innych  do ratowania  największych amerykańskich korporacji i banków (zbyt duże, by upaść).

Następnie,  sypiąc  sól  na  świeże  jeszcze  rany,  szefowie  wielkich korporacji przyznawali  sobie wielomilionowe premie, pogrążając zmagającą się z finan- sowymi problemami, znikającą klasę średnią.

Dla  wielu  skrzywdzonych Amerykanów, walczących o zachowanie dachu nad głową  i  zapewnienie  jedzenia  rodzinie,  to  wsparcie  finansowe  banksterów przez  Obamę  z  kieszeni  narodu  było  nieprzyzwoitym,  ohydnym  i zbrodni- czym zabiegiem, na jaki stać jedynie bezdusznego psychopatę.

Jedno  z  niedawno przeprowadzonych badań wykazało, że 10% przedsiębior- ców z Wall Street z branży usług finansowych to finansowi psychopaci, którzy dość łatwo mogą być postrzegani jako

”doskonali  kandydaci o wszechstronnych zdolnościach, CEO, menadże-rowie, współpracownicy i członkowie zespołu, ponieważ ich destrukcyj- ne cechy są praktycznie niewidoczne”.

Osoby  te rozkwitają w przedsiębiorstwach, gdzie panuje duże tempo i wysoka konkurencyjność, są ekspertami w pełnym wykorzystywaniu systemów korpo- racyjnych, jak i wykorzystywaniu słabości komunikacyjnych u innych.

Mają  skłonności  do podżegania interpersonalnych konfliktów, prowoko-wanych  w  celu wywarcia dobrego wrażenia na szefie i upokorzenia prze- ciwników.

Jak wszyscy psychopaci, psychopaci korporacyjni wykazują brak empatii i za interesowania  tym,  co  myślą  i czują inni.

Wykazują  dużo  charyzmy  i  uroku, jak również inteligencji i kwalifikacji oraz  niezwykłe zdolności do kłamstwa, fabrykacji, zaciekłej manipulacji i kompulsywnego dążenia do dreszczu emocji, do podejmowania wysokiego ryzyka i do hazardu.

Jako  absolwent West Point i były oficer armii spotkałem się ze sporym odset- kiem psychopatów wśród oficerów wojskowych.

Wspólną cechą charakterystyczną dzieloną z ich korporacyjnymi i polity- cznymi  odpowiednikami  jest pęd do ”wygrania za wszelką cenę”, niena- sycone pragnienie władzy i kontroli nad innymi,

ciągła troska o wizerunek, sprawianie dobrego wrażenia na przełożonych i  przyprawiający o mdłości pokaz lizusostwa w celu zdobycia względów u wyższych rangą przełożonych.

Chociaż  kadeci West Point mają kodeks honorowy, który zabrania kłamstwa, oszustwa, kradzieży lub też tolerowania tych, którzy tak postępują, osobiście widziałem, jak wielu oficerów kłamie w żywe oczy wiedząc, że wyższe miejsce w hierarchii po prostu pozwoli im ujść bezkarnie – to znaczy tak było, dopóki ja się nie pojawiłem.

Byłem w West Point odszczepieńcem, nie wierzyłem w nieludzki i niesprawie- dliwy system, który o wiele za długo produkował bezmyślne maszyny jako tok sycznych   psychopatycznych   przywódców,  którzy  wielokrotnie   kosztownie przegrywali  przeciągające  się  i  nieuzasadnione  imperialistyczne  wojny, od Wietnamu po Irak i Afganistan.

W  pojedynkę  zmusiłem  tę  niezbyt  szacowną instytucję po 170 latach do nieoperowania dłużej  ponad prawem, stając się pierwszym kadetem, któ- ry wyzwał i pokonał w sądzie system West Point.

Moje przełomowe orzeczenie z 1972 roku wprowadziło do wcześniej nieprzeni kalnego  granitowego  sytemu West Point konstytucyjne prawo do sprawiedli- wego procesu.

Ponieważ  walczyłem  z  psychopatami  z  West Point, którzy próbowali bawić  się  w  Boga

– poprzez  zmowę  dowództwa  i  działania mające wrobić mnie  w  przewi nienia na podstawie serii fałszywych oskarżeń i usunąć z Akademii

– z pierwszej ręki zyskałem wiedzę o tym, co czai się za wojskowym psychopa-tycznym umysłem.

Jestem  dumny  z  mojego  osiągnięcia, postawienia się w pojedynkę wobec ich kłamstw  i niesprawiedliwości, żeby podjąć walkę z psychopatami z West Poi- nt i pokonać ich.

Podczas pierwszego roku studiów na akademii wojskowej jednym z moich ws- półlokatorów  był  najdłużej  dowodzący (od 2003 do 2007 roku) w wojnach w Iraku i Afganistanie, generał John Abizaid.

To podczas jego kadencji wybuchł karygodny skandal z więzieniem Abu Ghraib.

Świeżo  po  tym  skandalu, w tym samym okresie, były gwiazdor NFL (Narodo- wej Ligi Futbolowej)  Pat  Tillman zginął zastrzelony przez swoich, co później próbowano zatuszować.

[Pat Tillman  odrzucił  kontrakt  wart  3,6 mln. dolarów, żeby wstąpić do Armii Rangersów  i  bronić wolności  w Afganistanie.  Początkowo śmierć Pata Tillmana była przypisywana jego bohaterskiej akcji pod ostrzałem wroga.

Potem  wyszło  na  jaw, że  Tillman  był  ofiarą ”friendly  fire” – własnego ostrzału.  Wielu  doszło  do  wniosku,  że  został zamordowany, ponieważ rząd  nie  chciał,  żeby bohaterowie sportu wypowiadali się głośno na te- mat wojny – przyp. tłum].

Abizaid,  zapytany  przez  Kongres, od kiedy wiedział, że Tillman zginął z ręki własnych  żołnierzy, odpowiedział, że dowiedział się dopiero kilka tygodni po tragedii.

Jednak generał Stanley McChristal wysłał wiadomość do generała Abizai- da,  do  jego siedziby Dowództwa Centralnego w Katarze zaraz po tym wy- padku.

Kiedy ci wysoko postawieni byli absolwenci West Point, siedząc kilka lat póź- niej  obok Sekretarza Obrony Donalda Rumsfelda, kłamali na temat tego, kie- dy  dowiedzieli  się o okolicznościach śmierci, i zostało udowodnione, że Abi- zaid nie był tam, gdzie twierdził, że był, tzn. w Iraku,

ponieważ  tego  dnia,  kiedy  McChrystal  zawiadomił  go,  Abizaid  wziął udział w konferencji prasowej w Katarze, co zostało uwiecznione na taś mie.

Wiem, że mój były współlokator John Abizaid, w przeciwieństwie do wielu in- nych  generałów, nie jest psychopatą w pełnym tego słowa znaczeniu. W koń- cu  sam  poczuł  się  umęczony zarówno  skandalem  jak  i  wojną,  choć mimo wszystko kłamał przed Kongresem, aby ratować własny tyłek.

CYA (cover your ass, chronić swój tyłek) jest standardową normą na wyż- szych szczeblach władzy.

W  czasie  kiedy  dzieliłem  mieszkanie  z  przyszłym dowódcą Abizaidem, mój drugi  ówczesny  współlokator,  późniejszy  generał, Karl Eikenberry, dzień po przejściu  na  emeryturę  został zaprzysiężony przez Obamę na ambasadora w Afganistanie.

Ci dwaj współlokatorzy są obecnie członkami Rady Stosunków Zagranicz- nych.

Generał David Petraeus

Inni  notable,  którzy  ukończyli  West Point zaraz po mnie i zostali następnie wyniesieni na wysokie pozycje, to niesławny generał David Petraeus, do ostat- niego  miesiąca  również  niesławny dyrektor NSA (National Security Admini-stration)  generał  Keith Alexander i najwyższy rangą generał w całych Siłach Zbrojnych USA i Przewodniczący Kolegium Połączonych Sztabów, podległego Pentagonowi, generał Martin Dempsey.

Po  otrzymaniu dokładnie takiego samego wyższego wykształcenia i szkolenia dla przywódców co ci najbardziej wpływowi wojskowi w Ameryce, jako insider West Point i demaskator (whistleblower) poświęciłem się ujawnianiu prawdy kryjącej  się  za  hipokryzją, korupcją i nieludzkim, do gruntu zepsutym syste- mem,  który  przeprowadza  pranie  mózgu,  kształtuje i wypuszcza psychopa- tów, którzy następnie zostają liderami amerykańskiego imperium

– tych samych, którzy pracowicie spychają ludzkość w otchłań zagłady.

Namierzanie i zabijanie tysięcy ludzi, wliczając w to tak zwane ”collateral da mage” czyli straty wśród ludności cywilnej na skutek działań wojennych

– niewinne rodziny, matki i dzieci postrzegane jako podludzki wróg

– nie  powoduje nieprzespanych nocy ani cienia poczucia winy u tych stward-niałych, zimnokrwistych psychopatycznych generałów.

Bestialstwo  wojennego  okrucieństwa  i zbrodnie przeciwko ludzkości zawsze nieodłącznie wiązały się z prowadzeniem wojen.

Podejmowanie  ryzyka,  emocje  i  gwałtowny napływ adrenaliny towarzyszące walce, ekscytacja wynikająca z absolutnej władzy nad życiem i śmiercią i kon troli nad milionami innych ludzkich istnień – wszystko to w imię bezpieczeń stwa narodowego.

Imperium produkuje psychopatów do długotrwałej kariery podżegaczy wojen nych i wiecznej walki z terrorem.

Tyle  tylko,  że  ci  terroryści  na najbardziej globalną skalę to nie islamscy ekstremiści, tylko  amerykańscy  psychopaci, którzy wciągają nas w wojny z  zamiarem  destabilizacji  i  ciągłych  zmian  reżimu na całym świecie za pomocą  wszelkich  dostępnych środków, co niezmiennie oznacza niekoń-czączące się wojny i klątwę przeciw całej ludzkości.

Ostatnie  szaleńcze  tempo  bębnienia  marszu  wojennego  i   akompaniament grzechoczących  szabli,  którym  towarzyszy  bombardowanie  starą   znajomą propagandą,  demonizującą  inne  narody i ludzi, którzy ośmielają się opierać istniejącemu agresorowi

– nadmuchanemu do granic wytrzymałości Imperium Amerykańskiemu

– jest  psychopatycznym  łabędzim  śpiewem  i  nieuchronnie doprowadzi nas ostatecznie do zniszczenia.

Jeśli  chodzi o bardziej szczegółowe informacje, niż podane w tej krótkiej pre- zentacji,  to  cały  rozdział mojego manuskryptu o West Point jest poświęcony okazowemu przykładowi toksycznego przywództwa, samemu Davidowi Petra eusowi.

Nie ma w West Point nikogo, kto bardziej niż zdrajca narodu Petraeus kwalifi kowałby się i stanowił ucieleśnienie wojskowego psychopaty.

Chodziłem z nim do szkoły w tym samym Pierwszym Pułku podczas moich ostatnich  trzech  lat  w Akademii. Faktem jest, że przegrany w mojej spra- wie  sądowej  generał  Knowlton, ówczesny nadinspektor w Akademii Woj- skowej, był teściem generała Petraeusa.

Psychopaci  są  znani  z  wykorzystywania  innych dla własnych korzyści, a jak kadet  może  łatwiej  zrobić  karierę,  niż  ożenić  się z córką generała zaraz po ukończeniu West Point?

Podobnie jak te  dwie ”gwiazdy” z mojego pokoju,tak i Petraeus w rankin- gu  akademickim  plasował  się  w  pierwszych  5%  w  swojej klasie w West Point,  zrobił  także  doktorat  na  uczelni  powiązanej  z  Ivy League [Liga Bluszczowa

– stowarzyszenie ośmiu elitarnych i najbardziej prestiżowych uniwersyte- tów amerykańskich] (moi współlokatorzy ukończyli Harvard podczas gdy Petraeus ukończył Princeton).

Tematem rozprawy doktorancka Petraeusa były wnioski wyciągniętych z woj- ny wietnamskiej, ale on sam zawiódł we wprowadzeniu tych wniosków w czyn jako dowódca w wojnach w Iraku i Afganistanie.

Tym,  co  jasno przebija z jego pisarstwa, jest imperialistyczne i etnocentrycz- ne  lekceważenie  cierpienia oraz krzywd wyrządzonych rodzimym mieszkań- com terenów okupowanych przez USA.

Nie ma u niego zrozumienia ani współczucia dla tego, co  jego antyparty- zanckie  wojny zrobiły tym, których, jak twierdzi, ”serca i umysły” chciał pozyskać.

Chociaż  sam był dosłownie autorem instrukcji dla armii amerykańskiej w za- kresie  prowadzenia  wojny  antypartyzanckiej  (tzw.  instrukcja  COIN),   jego zbrodnicza  agresja  wojenna, w czasie której zginęły setki tysięcy ludzi (pod- czas dziesięcioletniej okupacji Iraku Stany Zjednoczone zamordowały półto ra miliona ludzi), zakończyła się kompletnym fiaskiem, jeśli chodzi o podbi- cie serc i umysłów

– nie licząc oczywiście serc i umysłów jego neokonserwatywnych szefów z administracji Busha i Obamy.

Zdesperowani,  aby  zniekształcić  prawdę w celu zachowania twarzy w Iraku, zarówno  Waszyngton  jaki  i  pochlebcza prasa głównego nurtu ukoronowały swoje złote dziecko tytułem zbawcy za strategię Surge w 2008 roku

(polegającej  na  istotnym  zwiększeniu  liczebności  wojsk amerykańskich w Iraku)

i  rzekomą  poprawę  tak  bardzo  potrzebnego bezpieczeństwa w Iraku (czego rzeczywistość nie potwierdziła).

W  żadnej  z  wojen  prowadzonych  przez Amerykę nie da się nikogo namaścić na bohatera wojennego z racji nieustannych porażek.

Dopiero dogodne przekręcenie prawdy pozwoliło przyznać taki status Pe- traeusowi i niezasłużenie na tyle podniosło jego cenzus, że sugerowano go jako kolejnego republikańskiego prezydenta po Bushu.

W latach 2004-2005 generał Petraeus był odpowiedzialny za szkolenie koman dosów  z  irackich  szwadronów śmierci, którzy łapali, torturowali i zamordo- wali  wielu  irackich  obywateli,  przetrzymując  ich w setkach sekretnych wię- zień podobnych do Abu Ghraib.

W ubiegłym roku The Guardian opublikował wyniki swojego dochodzenia, wy kazujące  bezpośredni udział Petraeusa w łamaniu prawa międzynarodowego oraz bezprawnym przetrzymywaniu, torturowaniu i mordowaniu ludzi.

Ale właśnie tak, według generała Petraeusa, należy prowadzić wojnę anty- partyzancką.

A  jednak  mimo wszystkich tych krzywd i destrukcji wynikłych z jego działań, brak  jest jakichkolwiek informacji wywiadowczych zdobytych dzięki jego me- todom i zbrodniom wojennym.

Kiedy rok temu wypłynęła ta historia, rzecznik Petraeusa stwierdził, że Petra eus na bieżąco informował o wszystkich tajnych operacjach zarówno przywód ców irackich, jak i swoich szefów – Busha, Cheneya i Rumsfelda.

Odpowiedź  Petraeusa  to kolejne typowe zachowanie, wskazujące na jego psychopatyczną skłonność do naciąganego obwiniania innych w sytuacji, kiedy zostaje złapany na nadużyciach.

W  grudniu  2009  roku Generał Petraeus zarządził atak z wykorzystaniem ra- kiet Tomahawk  z  nuklearnej  łodzi podwodnej u wybrzeży Jemenu, w wyniku którego  śmierć  poniosło czterdzieści jeden osób z małej rolniczej wioski; po- za trzema osobami były to kobiety i dzieci.

Zaraz  potem  jego  psychopatyczny  kolega  Obama  naciskał marionetkowego prezydenta  Jemenu  do fałszywego potwierdzenia, że rakiety zostały wystrze- lone z Jemenu. Dopiero później wyszło na jaw, że były to amerykańskie rakie- ty.

W  międzyczasie  Petraeus  kłamał,  że wśród ofiar była ”tylko jedna kobieta i dwoje dzieci”, a pozostali to członkowie Al-Kaidy.

To by było tyle na temat jego kodeksu honorowego rodem z West Point.

Ale w końcu psychopaci wykorzystują swoje nieograniczone zdolności kłama- nia do uniknięcia odpowiedzialności i ratowania swojej kariery.

Kiedy reporter z Jemenu, który odkrył prawdę o amerykańskim ataku rakieto wym,  miał  zostać zwolniony z więzienia przez prezydenta Jemenu, ten mści- wy psychopata pozbawiony jakiegokolwiek sumienia, Obama, ponownie skon taktował  się ze swoją marionetką w Jemenie domagając się,

żeby  niesłusznie uwięziony za mówienie prawdy reporter pozostał w wię- zieniu. Po trzech latach bezprawnego uwięzienia, w lipcu ubiegłego roku dziennikarz został wreszcie wypuszczony na wolność.

Po artykule Michaela Hastingsa w Rolling Stone [tu można przeczytać w języ- ku polskim o okolicznościach śmierci Hastingsa], który doprowadził do przy- musowej  rezygnacji  dowódcy  wojny  w  Afganistanie,  generała  McChrystala, raz jeszcze kolejny prezydent USA, Obama,

wezwał  zbawiciela  z wojny w Iraku do przeprowadzenia swojej magicznej strategii Surge jako zamiennik McChrystala w Afganistanie.

Ale tym razem Petraeus wyraźnie zawiódł, kiedy siły amerykańskie znala- zły się w opałach w obliczu odrodzonych sił Talibów.

Więcej psychopatycznego zachowania można zaobserwować u Pertaeusa, kie dy  ten psychopatyczny kłamca stanął przed Kongresem kłamliwie twierdząc, że został osiągnięty ”znaczący postęp”.

Generał kłamał także w kwestii upraw służących produkcji heroiny, które jakoby  zostały znacznie zmniejszone, podczas gdy w rzeczywistości był to rekordowy wzrost od chwili rozpoczęcia wojny.

Zbyt  dużo  amerykańskich  pieniędzy  zarobiono  na   międzynarodowym przemycie i handlu heroiną, żeby móc powiedzieć prawdę.

Michael Hastings  zginął  prawie  rok temu, prawdopodobnie w wyniku zama- chu,  bo  zbyt dużo wiedział o niecnych poczynaniach agencji wywiadowczych USA – raju dla psychopatów.

Przed śmiercią Hastings napisał kolejny niepochlebny artykuł, tym razem o  fiasku strategii generała Petraeusa w Afganistanie.

Artykuł ukazał się w tym samym czasie, kiedy pewien doradca podpułkow nika  Daniela  Davisa  publicznie  ujawnił  ponurą  prawdę,  że Ameryka w rzeczywistości  przegrywa  w kolejnym długotrwałym konflikcie zbrojnym na drugim końcu świata.

Zamiast  pociągnąć  psychopatów  do odpowiedzialności za ich niekompeten- cję  i  porażki,  w tym psychopatycznym systemie psychopata Obama promuje innego psychopatę, Petraeusa, na stanowisko dyrektora CIA.

Pokonany  dowódca  wojskowy  skorzystał z okazji na porzucenie po 36 la- tach swojej sypiącej się misji wojskowej i przereklamowanej kariery.

W tymże czasie uwikłany był w pozamałżeński związek z major Paulą Bro- adwell,  także  absolwentką  West Point,  która grała podwójną rolę – jego kochanki i biografa.

Petraeus,  bardziej  niż  jakikolwiek  inny  przywódca  wojskowy,  był odpowie-dzialny za angażowanie w amerykańskie wojny na Bliskim Wschodzie zewnęt rznych firm

– namnażających  się w zawrotnym tempie skorumpowanych prywatnych kontraktorów  Departamentu Obrony,  takich jak Blackwater  i  DynCorp.

W rzeczywistości, w drugiej połowie tych wojen Stany Zjednoczone miały wię- cej  cywilów zaangażowanych w działania wojenne niż faktycznego personelu wojskowego.

Jako  dyrektor  CIA,  Petraeus był postrzegany przez agencję jako osoba z zew- nątrz, pracowicie odtwarzająca proces outsourcingu w szeregach CIA.

Jego aroganckie i lekceważące deptanie po odciskach długoletnim praco- wnikom CIA ostatecznie zaszkodziło mu bardziej niż cudzołóstwo.

Psychopatyczny generał został wykorzystany do pełnienia roli despotycznego szefa,  mającego  pełną kontrolę i dzierżącego nieograniczoną królewską wła- dzę nad podległymi mu wojskami.

Wiele  lat  ochoczego  podejmowania  ekscytującego ryzyka w otoczeniu zgod- nych  pochlebców produkuje pompatyczne poczucie wszechmocy, utytułowa- nia i bezkarności, co w przypadku Petraeusa ostatecznie obróciło się przeciw niemu i kopnęło go w jego arogancki tyłek.

—————————————-

Niezadowoleni  pracownicy  CIA  przekazali  sprawę jego romansu FBI i dzień po  reelekcji Obamy w 2012 roku zmusili psychopatycznego dyrektora CIA do odejścia w  niesławie – nota bene w samą porę, żeby jakże dogodnie zniknął z widoku, kiedy toczyło się śledztwo w sprawie Bengazi.

Obama,  jako naczelny dowódca, jedzie w środę wygłosić przemówienie z oka- zji rozdania dyplomów w Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych.

Daje to  Amerykanom  w ten weekend Pamięci Narodowej okazję do reflek- sji nad globalnym zniszczeniem i wojną przeciwko ludzkości, prowadzoną obecnie przez Imperium USA – psychopatyczną maszynę do zabijania.

Jest to zarówno niepokojące, jak i tragiczne, że ten oligarchiczny system pro- dukuje przywództwo tak obfitujące w psychopatów.

Ale jest także obowiązkiem obywateli tego świata nazywać rzeczy po imieniu i uświadomić sobie, że obecne ”status quo” w strukturach władzy ogranicza do stęp  do  tej  gry  w  grabież i destrukcję i dopuszcza tylko graczy, którzy też są psychopatami.

Każda jednostka w tym moralnie zgniłym i złamanym systemie, która jest ucz ciwa  i  posiada sumienie, empatię i współczucie dla innych, jest pogrążona w wewnętrznym  konflikcie  i  musi regularnie doświadczać dysonansu poznaw-czego.

Nie  może  więc  cieszyć  się odgrywaniem swojej roli w tej ponurej grze. W końcu  albo  sama odejdzie, albo zostanie usunięta przez insiderów mniej ograniczonych zasadami – członków tego psychopatycznego klubu.

Podczas  mojego  pobytu  w  armii  borykałem  się  z dokładnie takimi samymi problemami.

Psychopaci na samym szczycie tej piramidy władzy dopuszczają tylko podob- nie myślących psychopatów do swojego wewnętrznego kręgu i sanktuarium.

Ta  moralna zdrada popełniana przez dzierżących na ziemi większość władzy i sprawujących kontrolę musi się skończyć.

Ponieważ  są  oni zbyt chorzy w swojej wykolejonej patologii, żeby sami zmie- nili swoją diabelską drogę,to nam – kierującym się moralnym kompasem

– pozostaje  pociągnięcie  psychopatów do odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przeciwko ludzkości.

Można  to  osiągnąć  jedynie  dzięki  wyraźnej przewadze – 1% całej populacji, psychopatów  i  oligarchów,

liczebnie druzgocąco przewyższa pozostałe 99% ludzi, którzy są oddani robieniu tego, co  jest  słuszne  i  służy dokonaniu pozytywnej zmiany na ziemi, zanim wszystko będzie stracone.

Komentarz SOTT.net:  Bogactwo istotnych informacji na temat psychopatii i wynikającej z niej ponerologii można znaleźć w:

Joachim Hagopian, Global Research
Za Masters of Manipulation: Psychopaths rule the world
Tłumaczenie: PRACowniA
http://pracownia4.wordpress.com
Za; http://marucha.wordpress.com/2014/07/03/mistrzowie-manipulacji-swiatem-rzadza-psychopaci-2/
Ten wpis został opublikowany w kategorii HISTORIA WSPÓLCZESNA, III Wojna Światowa?, NATO, NOWY PORZĄDEK ŚWIATA, POLITYKA, Psychomanipulacja, SPOŁECZNO-POLITYCZNE, TOTALITARYZM, USA, Wojna informacyjna - dezinformacja, ŁAMANIE PRAWA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.