Ile kosztują euroPOsłowie – kilka liczb z polskiego podwórka.

„Fakt”  przeanalizował  najnowsze  oświadczenia  majątkowe europosłów. Nie jest tajemnicą,  że  polscy  politycy zarabiają w Parlamencie Europejskim kro- cie. Średnio miesięcznie dostają na rękę 50 tys. zł.  [Plus  zwrot  za przejazdy, darmowe wyżywienie, 300 euro diety za  dzień  pobytu (pracy)  w Brukseli – w sumie ok. 70 tys. zł. miesięcznie – emjot]

Ile zarobili polscy europosłowie?

Danuta Hübner  zarobiła 6 mln zł.  Ma na koncie odłożone 3 mln euro i dodat- kowo 167 tys. zł.

Jarosław Wałęsa zarobił 2,2 mln zł. Na koncie ma odłożone 70 tys. zł, a dodat kowo ma dwa mieszkania warte w sumie 1,3 mln zł.

Sławomir Nitras zarobił 1,6 mln zł.  Ma  dom  warty 1,3 mln  i Audi A6 za 110 tys. zł.

Elżbieta Łukacijewska zarobiła 2,2 mln zł. Na kontach, w obligacjach i papie- rach wartościowych zgromadziła 979 tys. zł.

Wojciech Olejniczak zarobił 1,7 mln zł. Spłacił 100 tys. zł kredytu, kupił dział kę za 200 tys. zł i jeździ wartym 150 tys. zł BMW X5.

Marek Migalski zarobił 3,9 mln zł.Na koncie ma 1,4 mln zł, a dodatkowo czte- ry mieszkania warte 1,6 mln zł.

Adam Bielan zarobił 2,4 mln zł. Na  koncie  ma 1,2 mln zł  oszczędności  i dwa mieszkania o łącznej wartości 1,1 mln zł.

Ryszard Czarnecki zarobił 5,5 mln zł. Na koncie ma odłożone 1,3 mln zł.

Michał Kamiński zarobił 2,1 mln zł. Ma także wartą 1,4 mln zł willę o powierz chni 267 metrów kw.

Ministrowie – 18 mln zł, radni gmin – 1 mld zł,  radni powiatów – 180 mln zł, urzędnicy administracji centralnej – 1 mld zł.

A to tylko część urzędniczych pensji.  Ich łączny  koszt to ok. 3,5 mld zł rocz- nie!

A przecież nie policzyliśmy wszystkiego:  delegacji, kosztów ich przywilejów czy siedzib.

Urzędnicza armia w Polsce nie mieści się w głowie, a jej zarobki – w żadnym okienku prostego kalkulatora. Szczerze mówiąc, trudno dokładnie policzyć jej wielkość i koszty, jakie generuje.

Fakt podjął się  tegozadania i wyniki przeszły nasze najśmielsze oczekiwania.

Urzędników  administracji  centralnej,  samorządowej,  radnych  i  ministrów  jest w Polsce ok. pół miliona.  Same  ich  pensje  kosztują  podatników  ok. 3,5 mld zł rocznie!

Trudno w to uwierzyć,  ale  taka  jest  prawda.  Biurokratyczna machina – za- miast uszczuplać swe szeregi i robić oszczędności – nadal się rozrasta.

[Temu przecież miała służyć tzw. „ustaw(k)a samorządowa – emjot]

Urzędnicze pensje to jedno, a drugie to utrzymanie przywilejów tego szerokie go  grona  na garnuszku podatników.  Siedziby, delegacje, trzynastki, przejaz- dy, przeloty, biura, mieszkania i inne przywileje kosztują Polaków kolejne mi liardy złotych, na które ciężko pracują.

Jako przykład niech posłuży marszałek województwa wielkopolskiego  Marek Woźniak,  który  stawia sobie i podwładnym nowiutki pałac.  12-piętrowy, no- woczesny budynek ze szkła i stali pochłonie 175 mln zł. Kwota zapiera dech w piersi, jednak kogo to obchodzi, przecież płacą podatnicy.

Tyle kosztuje nas władza:

  • Ministrowie – 18 252 000 zł. Tyle kosztują nas rocznie pensje 117 minist- rów i wiceministrów rządu.  Średnio otrzymują ok. 13 tys. zł miesięcznie
  • Radni w Polsce ogółem – ok. 1 200 000 000 zł.  Tyle  mogą kosztować nas łącznie średniej wielkości diety ok. 45 tys. radnych w Polsce – w tym rad nych gmin, powiatów i sejmików
  • Radni gmin – 998 738 400 zł.  Niemal 38 tys.  radnych w gminach kosztuje nas prawie miliard złotych rocznie.Średnia dieta radnego gminnego może wynosić 2,2 tys. zł
  • Radni powiatów – 180 979 200 zł. Radnych powiatów w Polsce jest ok. 6,5 tys. Średnia wysokość diety może sięgnąć 2,4 tys. zł. To ponad 180 mln zł
  • Radni sejmików wojewódzkich – 18 176 400 zł. Tyle rocznie mogą koszto- wać nas średnie diety radnych sejmików wojewódzkich
  • Urzędnicy administracji centralnej – 1 000 000 000 zł. Średnia pensja 185 tys.  urzędników administracji centralnej  to niemal 4,2 tys. zł.  Ich pensje kosztują podatników miliard rocznie
  • Urzędnicy administracji samorządowej – 1 163 448 010 zł.  Niemal  250 tys. urzędników samorządowych kosztuje nas około 1,2 mld zł. Ich średnia pen sja sięga blisko 4 tys. zł

Jak poszczególne rządy prywatyzowały naszą gospodarkę.

  • Rząd Mazowieckiego UW od 12.09.1989r. rządził 16 m-cy. Przygotował us- tawę o restrukturyzacji i prywatyzacji .
  • Rząd Bieleckiego KLD od 12.01.1991 rządził 11 m-cy i 11dni. Sprzedał 1208 zakładów.
  • Rząd Olszewskiego ROP od 23.XII.1991 rządził 6 miesięcy i 18 dni.  Sprze- dał 1 zakład. Zatrzymał prywatyzację.
  • Rząd Suchockiej UD od 11.07.1993 rządził 15 m-cy i 14 dni.  Sprzedał  ob- cym 21 zakładów.
  • Rząd Pawlaka PSL od 26X.1993r rządził 16 m-cy i 12 dni. Sprzedał obcym 2269 zakładów.
  • Rząd Oleksego SLD od 7.03.1995r. rządził 14 miesięcy. Sprzedał 598 zakła dów.
  • Rząd Cimoszewicza SLD 7II.96 rządził 20 m-cy,18 dni. Sprzedał 992 zakła dów.
  • Rząd Buzka AWS od 31.X.1997 rządził 47 m-cy 19 dni. Sprzedał 1311 zakła dów.
  • Rząd Milera SLD od 19X.2001r. rządził 30 m-cy 15 dni. Sprzedał 548 zakła dów.
  • Rząd Belki SLD od 2 V 2004r. rządził 17 m-cy 29 dni. Sprzedał obcym 477 zakładów.
  • Rząd Marcinkiewicza PIS 31X05r rządził 8 m-cy 15 dni. Sprzedał 271 zakła dów.
  • Rząd Kaczyńskiego PIS od 14 07 2006 rządził 15 m-cy 24 dni. Sprzedał 18 zakładów.
  • Rząd Tuska PO rządzi od 7.XI.2007r. Sprzedał 724 zakłady do 31.12.2010.

Niewiele  zostało  do  sprzedania,  jeśli  chodzi o tzw. strategiczne zakłady jest ich  raptem  16  głównie z branży chemicznej (LOTOS) i energetycznej (ENEA, PGE i Tauron ).

Sprzedaż tych zakładów,  udziałów w ich spółkach pozbawi rząd kontroli nad energetyką krajową. Będzie to jednorazowy strzał,  który być może zasypie bu dżetową dziurę jednak zyski jak zwykle popłyną w obce ręce.

Pracujemy coraz wydajniej,  Polska jest w światowej czołówce wzrostu wydaj- ności pracy a ciągle zarabiamy… tak samo. Czyli mało.

Dlaczego?

Jedną z głównych przyczyn niskich płac są niestabilne podatki dla  przedsię- biorców i w związku z tym jest brak inwestycji powodujących rozwój firm. 

Poza tym udział płac w PKB należy do najniższych w Unii Europejskiej i nadal pogarsza się.

Według OECD od 1993 roku wydajność polskich  pracowników  wzrosła  blisko 2,5-krotnie. To światowa czołówka.  A  jest co gonić, bo wciąż jesteśmy o poło- wę mniej wydajni niż unijna średnia.

Główne powody niskich plac w Polsce to:

1. Koszty płacy, czyli przede wszystkim podatki od pracy.  W ostatniej deka- dzie ich udział w ogólnych kosztach pracy wynosił od 20 do 24 proc. To nie- mal unijna średnia.

Problem jednak jest w tym, że poza latami 2002-2007 obciążenia podatko we przedsiębiorców rosły. A nawet niewielki wzrost opodatkowania rujnu je wcześniejsze kalkulacje przedsiębiorcy.  Przez  co pogarsza się sytuacja finansowa  firm,  co  z  kolei  ogranicza  możliwość podnoszenia wynagro- dzeń.

2. Niski poziom inwestycji w firmach, który uniemożliwia zwiększenie produ- ktywności. Wysokość inwestycji w relacji do PKB należą do najniższych w Eu- ropie.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat stanowiły one średnio niewiele  ponad 10 proc. jego wartości. Więcej inwestują przedsiębiorstwa czeskie, słowackie, estońskie, słoweńskie, węgierskie, a nawet rumuńskie.

3. Chęć  utrzymania  cenowej  konkurencyjności  przez  firmy przy maksymal- nych oszczędnościach. Bardzo często przynosi to odwrotne skutki bo mamy w efekcie końcowym pogorszenie jakości produkowanych wyrobów.

Zatem kto jest winien temu że mamy w Polsce tak niskie zarobki?

Pracodawcy, bo ciułają zamiast inwestować w ludzi czy państwo, które prowa dzi  grabieżczą  politykę  wobec firm poprzez częste podwyżki podatków i sto- sując niejasne przepisy podatkowe.

Zastanawiające jest to,  że ten sam pracownik wykonując  takie same prace w Polsce  i  Niemczech otrzymuje tak bardzo rożne wynagrodzenie.  Pomimo, że Niemiecka gospodarka była w głębokim kryzysie, rozwija się kilkakrotnie wol niej od naszej, to bezrobocie u nich gwałtownie spadało zaś niemieccy obywa tele żyją kilkakrotnej lepiej jak Polacy.

W ciągu 10 lat naszej obecności w strukturach Unii Europejskiej, Polacy zaro bili w sumie ponad 885 mld złotych (w latach 2004-2014).

Na wyjazd do pracy za granicą zazwyczaj decydują się mężczyźni, a kraje, któ re wybierane są najczęściej to: Wielka Brytania, Niemcy i Holandia.

To  wyniki najnowszego raportu na temat emigracji Polaków,  przeprowadzo- nego przez firmę Euro-Tax.pl.

Same korzyści z tego że jesteśmy w Unii.

  • Ponad 1.4 biliona złotych zostało przelanych z kasy unijnej.
  • Dzięki otwarciu granic Polacy zarobili w UE 885 miliardów złotych.

No to dlaczego jest tak źle że płakać już nie ma siły.

Przemysł  zniszczony,  rolnictwo  dogorywa,  bezrobocie  szaleje  podobnie jak wszechobecna  drożyzna  a  zadłużenie  Polski  wynosi ponad jeden bilion zło- tych.

Jedynie  sprawujący  władzę  wyszli  bardzo dobrze na tym że Polska wstąpiła do Unii. 

Oni dziś mają wszystko ba dla swoich dzieci, wnuków, już zabezpieczyli przy- szłość.

A tak żyje przeciętna normalna polska rodzina.

Powyższe cytaty pochodzą z bloga sklave.manifo.com/.
Pozdrawiam.
http://adnovum.neon24.pl

Rodzina na powyższym obrazku może uważać się za szczęśliwą.  Mają dach nad głową i starego Fiata 126p. Wiele osób mieszka tak:

Admin

Za; http://marucha.wordpress.com/2014/05/24/a-teraz-kilka-liczb-z-polskiego-podworka/
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, Bieda, Emigracja, III RP, POLSKA, POlska w likwidacji, SPOŁECZNO-POLITYCZNE, UNIA EUROPEJSKA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.