Ukraiński Majdan finansuje George Soros.

Ukraiński Majdan finansuje George Soros.  Ten sam, który razem z Kuroniem, Geremkiem i Michnikiem „wykombinowali” transformację Polski, no i… Balce rowicza!  Ten sam Soros, który założył i utrzymuje Fundację Batorego oraz jej szefa Smolara, czołowego ideologa środowiska KPP.

Jeśli do tego dodamy,  że  środowisko  Fundacji  Batorego to zaplecze naszych rodzimych trockistów, rodzime stronnictwo trockistowskie, w dużej części po tomkowie osób, które kiedyś przywędrowały z NKWD, zmieniły (tak, jak Nula- nd)  nazwiska  i  wprowadziły  w  Polsce stalinowski terror, to w tej układance wszystko układa się samo.  

Zimna Wojna, antagonizm Zachodu  i bloku sowieckiego zaciemniały spojrze- nie na kraje, które w PRL nazywano „kapitalistycznymi”. Oczywistym wydawa ło się, że skoro Wschód jest lewicowy, to Zachód musi był prawicowy. Nic bar- dziej mylnego.

Współczesne podziały ideologiczne świata są bardziej złożone  i  lewica, rów- nież w wydaniu komunistycznym, zawsze była w nich obecna. 

Na  Zachodzie Europy rządzi Pokolenie ‘68 , wzmocnione marcowymi emigra- ntami z  Polski ; swoisty „premier unijnego rządu” José Manuel Barroso to by ły maoista ( postać  ideologii  jeszcze  bardziej radykalnej niż poglądy Lenina  i Trockiego razem wzięte). W uzupełnieniu jego sylwetki dodajmy, że jest tak że portugalskim Żydem.

Dużo w tym aspekcie napisano też o Margaret Ashton.

Przed II wojną światową żydowscy emigranci  z  Europy Wschodniej  skutecz- nie opanowali amerykańskie uczelnie. Wszyscy byli marksistami.

Wśród nich bardzo łatwo wyłowić liczne „polskie ślady”.

Udostępnione archiwa KGB, zdrada Rosenbergów, pamiętniki  szpiegów fron- tu zimnej wojny, zapisy obrad Komisji McCarthy’ego – wszystko to razem uzu pełnia naszą wiedzę nt. infiltracji USA  przez NKWD/KGB, kształtowania elit amerykańskich i wynikających z tego konsekwencji.

Szpiegami  sowieckimi  w  USA  okazali  się  prof. Oskar Lange, później główny ekonomista PRL, Stefan Arski (właściwie: Artur Salman), red. nacz. „Trybuny Ludu” oraz Bolesław Gebert (ojciec Dawida Warszawskiego).

Rzecz  znamienna,  że  spektakularne sukcesy werbownicze,  jakie odnosił wy- wiad sowiecki  (i gen. Wacław Komar vel Mendel Kossoj,  szef Informacji Woj- skowej), dotyczyły Żydów pochodzących z Europy Wschodniej, głównie z  Pol- ski.

Do kogo dziś fizycznie należy ręka pociągająca za sznurki marionetek,  agen- tów wpływu?

Można domniemywać,  że  część  z  nich  przejęła  FSB i to na polecenie FSB w  mediach amerykańskich wywołują i podgrzewają tematy: antysemityzm Pola- ków, nieuleczalną antyrosyjskość.

Sprawa to jednak tak rozległa i skomplikowana w swym łajdactwie,  że wyma- ga odrębnego omówienia.

Rabinicznie i po chazarsku

Victoria Nuland  – ta od „Fuck the EU”, nie przypadkiem pogardliwie wyraża się o Europie, a ściślej o tej jej części, w której żyjemy.

Pochodzi z polskich Kresów.  Gdy jej dziadek,  litewski Żyd,  przywędrował do USA, nazywał się Nudelman.  Jej urodzony już w nowojorskim Bronksie ojciec utrzymuje, że ma problemy z określeniem swej przynależności etnicznej, jest agnostykiem,  ale  uczęszcza do synagogi, a córki wychował w tradycji żydow- skiej.

Nuland jest żoną Roberta Kagana,  współtwórcy  niezwykle  wpływowej  grupy lobbingowej, która w latach 90.  intensywnie promowała agendę nowego świa- towego porządku.

Kagan i jego klan zakładali, że ich teorie będą trudne w implementacji bez ja- kiegoś katastroficznego wydarzenia rangi Pearl Harbor.

Atak terrorystyczny na WTC w Nowym Jorku był tu dla nich (i kontrolowanej przez nich administracji Busha) wymarzonym i od dawna poszukiwanym pre tekstem.

Żeby było weselej, także siostra inkryminowanej, Ellen Kagan stoi na czele in- nej,  faworyzującej  agresywną  politykę  zagraniczną agencji  – Instytutu Stu- diów Wojennych.

Krótko mówiąc, Nuland jest członkiem klanu pospolitych handlarzy śmiercią

Mimo ścisłych związków z republikanami i diabelskiej roli odegranej w  inwa- zji na Irak, klan Kaganów otorbia administrację Obamy, wraca do władzy. Nie od  rzeczy  będzie  przypomnieć, że sam Obama politycznie sformatowany zo- stał w kręgach chicagowskich marksistów.

Do Żydów z Europy Wschodniej nie jest  też daleko jego ministrowi od zagrani cy.

A propos nazwisk, Nuland nie używa ani swego rodowego, ani nazwiska męża. Wstydzi się obu, usiłuje coś ukryć?

Pierwsze z nich znaczy w jidysz tyle, co wyrabiacz klusków; Kagan  brzmi bar- dziej rabinicznie. To tytuł wodzowski Chazarów,  który  swojsko brzmi w  kon- tekście Łazara Kaganowicza,  drobnego  żydowskiego handlarza bydłem,  jed- nego z najbliższych współpracowników Stalina,  architekta Wielkiego Głodu na Ukrainie, współodpowiedzialnego (obok Berii, Stalina i Kalinina) za zbro- dnię katyńską.

Czym w USA zajmują się potomkowie Kaganów?  Nigdy dość przypominania.

Żyją  i  działają  w  establishmencie,  zasiadają  w  Kongresie, są właścicielami wielkich banków, uczą studentów, pisują eseje politologiczne dla tamtejszych „gazet wyborczych”.

Wielu pracuje  w  dyplomacji  i  bryluje na dyplomatycznych salonach. Takim swego rodzaju bastionem Kaganów, pełnym potomków kurierów Kominternu, jest Departament Stanu.

Wszyscy przy tym odziedziczyli po przodkach ambicje „robienia porządków” w krajach (lub raczej z krajami)  swego pochodzenia,  tj. Polsce, Rosji, Ukrai- nie.

Była  szefowa  Nuland,  sekretarz  stanu  w administracji Clintona M. Albright „dowiedziała się”, że troje z jej dziadków było pochodzenia żydowskiego.

Dzisiejszy przełożony Nuland,  sekretarz Stanu John Kerry,  irlandzki prakty- kujący katolik z Massachusetts okazał się Johnem Kohn, prawnukiem urodzo nego w śląskiej Białej k. Prudnika chmielarza w miejscowej warzelni piwa.

Ostatnia wizyta Kerry’ego w Warszawie przypominała wizytę w krainie  Zulu- sów.

Były trockista i pacyfista, który po powrocie  z  Wietnamu opluwał amerykań- skich żołnierzy,  powielając kremlowską propagandę, wysłannik syna komuni stki  i  emigranta z Afryki, lewaka wychowanego przez sowieckiego szpiega, w  pierwszym  rzędzie  złożył  wizytę  na  grobie  postępowego  katolika z zaciągu Luny Brystygierowej,  omijając  szerokim  łukiem  tablicę poświęconą ofiarom tragedii smoleńskiej.

W tym kontekście sporo mówią pohukiwania eksperta  PiS  do gościa zza oce- anu,  że 

przedłużanie resetu z Rosją nie może odbywać się kosztem naszych in- teresów bezpieczeństwa”.

Pominąwszy  jego  wątpliwe  kompetencje  do  rozumienia naszych interesów, a co dopiero interesu USA,  nie trzeba być znawcą polityki amerykańskiej, że- by wiedzieć, jak Kerry zareagował na te słowa – parsknięciem śmiechem.

Bo czyż nie zamach smoleński był ostateczną „chwilą prawdy” i ujawnił całko wite, kompletne wyczerpanie się koncepcji eksperta PiS,  aby to Kerry, Nudel- man i Kagan upomnieli się o zwrot wraku tupolewa?

Worek KPP rozpruwa się

Ocena działalności partii ruskiej,  czy  partii  pruskiej w Polsce, nie nastręcza większych problemów intelektualnych.

Kłopot w tym, że po stronie niepodległościowej, nominalnie prawicowej i  kon serwatywnej opozycji też dominuje postawa klientelizmu;  dogmat,  że Polskę można wygrać, wyłącznie pozostając wiernym sojusznikiem USA i urojenie, że droga do Waszyngtonu prowadzi przez Tel Awiw.

Problem w tym, że tamtejsza elita polityczna to plutokracja żydowska pocho- dząca  z  Europy Wschodniej,  hołdująca silnym antypolskim resentymentom, której  cała  polityka  wobec Polski to nachalne, momentami wręcz agresywne żądania zwrotu mienia pożydowskiego.

Elity nad Wisłą, te lewicowe, jak i prawicowe, uwierzyły we własną bezsilność, w to, że Polska jest karłowatym państwem i nic sama nie może.

Jaką rolę odgrywa Warszawa w polityce Waszyngtonu?

Żadną. Pamięta o niej tylko wtedy,  kiedy chce,  aby  żyrowała  kolejną  amery- kańską awanturę wojenną. Wysłać Wojsko Polskie do Ziemi Świętej dla zapew nienia bezpieczeństwa granic Izraela – nawołuje inny analityk PiS.

Pilnowanie granic Izraela  w  zamian za łaskawą zgodę na przyjęcie miliardo- wych odszkodowań i stwarzanie okazji politykom do westchnień,  że czują się w Izraelu jak w domu, to dla teatrologa z wykształcenia wystarczający powód dla eksportu polskiego żołnierza.

Do Ziemi Świętej – pisze przy tym tak, jakby chodziło o nową wyprawę krzyżo wą.

PiS ma wielomilionowy katolicki elektorat, który z jednej strony widzi w  reto ryce  partii  częste  odniesienia  do  wartości chrześcijańskich,  do nauczania Jana Pawła II  [i  to  prawdziwe  nieszczęście  dla Polski  i korzeń wszelkiego zła!!! – emjot],  jest z drugiej – ich brak w praktyce politycznej.

Na  arenie  międzynarodowej  jego  zaangażowanie  na  rzecz chrześcijaństwa jest zerowe. Popiera budowę nowego światowego porządku na Bliskim Wscho dzie, lansowanego przez byłych trockistów (w tym „irlandzkiego katolika Ke- rry’ego”).

W całostronicowym potoku słów cytowanego wcześniej eksperta Waszczykow skiego na łamach „Naszego Dziennika” (sic!)  poświęconym Syrii nie pada ani jedno słowo na temat prześladowań chrześcijan.

Dużo za to nawoływań do zaangażowania Polski po stronie tych sił w  konflik- cie, które dozbrajają rebeliantów i wyniszczają chrześcijaństwo.

Również w polityce historycznej partia stosuje podwójne standardy.

Jak  w  przypadku  ofiar  ludobójstwa  dokonanego  przez  sowieckie  NKWD  i przez nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA.

W narracji historycznej PiS istnieje wyłącznie Katyń, bo dokonany przez Ros- jan (chociaż i to nie jest całkiem prawdziwe).

Rzeź  wołyńska  pozostaje tematem tabu  – zgodnie z wyznawaną przez partię doktryną, że w polskim interesie narodowym jest budowa wielkiej Ukrainy.

To  ta  właśnie  doktryna  była – oprócz  motywacji  antyrosyjskiej – inspiracją wystąpienia  prezesa  PiS  na  kijowskim  Majdanie  u boku wodza ukraińskich nazistów, co było szokiem nawet dla przywykłych do podwójnych standardów najwierniejszych zwolenników PiS.

W Stanach Zjednoczonych  od  lat kilkudziesięciu funkcjonuje sobie formacja polityczna,  w  czasach  administracji  Busha  nadająca  niepodzielnie  ton   w  światowej  polityce,  przez  siebie  przewrotnie  zwana  neokonserwatywną,   a  przez  prawdziwych  konserwatystów  –  neotrockistowską, która na początku lat 90. dokonała wrogiego przejęcia amerykańskiego konserwatyzmu i  konser watywnych instytucji.

Różnica między nimi  a  trockistami  jest taka, że ci ostatni dążyli do rozpale- nia światowej rewolucji,  oni  natomiast  dążą  do narzucania światu wzorców ideologicznych przy pomocy najemnych żołnierzy.

Jest to grupa znakomicie zorganizowanych  i  mających  jasno  sprecyzowane, dalekosiężne  cele  skrajnie proizraelskich  polityków żydowskiego pochodze- nia, w przeszłości wyznawców trockizmu, o korzeniach rodzinnych ze Wscho dniej Europy, najczęściej potomków członków KP USA.

Ich doktryna polityczna streszcza się w hasłach:

„co 10 lat Stany Zjednoczone powinny rzucić o ścianę byle jakim, gów- nianym państewkiem, żeby wiedziano, kto rządzi”.

Nuland i Kagan związani są z American Enterprise Institute (AEI), placówką stanowiącą zaplecze tej grupy.  Do jej najbardziej prominentnych przedstawi- cieli, obok Kaganów, należy Paul Wolfowitz, b. z-ca sekretarza Obrony.

Inne, związane  z  AIE  znaczące  indywidua to: Nathan Glazer, Leon Kass, Ri- chard Perle,  Douglas Feith,  no  i Radosław Sikorski, który pracował w nim w  przerwach, kiedy nie był ministrem w Polsce (zresztą razem z A. Applebaum, swoją żoną).

Znawca talibów i opium

Anne Applebaum  wydała książkę „Żelazna kurtyna”,  w  której  opisuje  okres stalinowski w Polsce i Europie Wschodniej.

Odnosi  się  w  niej  do  roli Żydów w montowaniu komunizmu i ich późniejszej emigracji do USA i Izraela, a przy okazji fałszuje historię, wybielając ich zbro dniczą rolę w mordowaniu polskich patriotów.

Wieczór promocyjny tej książki odbył się właśnie w AEI w Waszyngtonie.

Przyjęcie promocyjne wydał także ambasador Ryszard Schnepf, ceniony i  na- gradzany przez środowisko neokonserwatystów  za wszechstronną pomoc, ja- kiej udzielał i udziela  w odzyskiwaniu mienia żydowskiego w Polsce,  a  także za założenie żydowskiej loży – B’nai B’rith.

Ale  to  i  tak  drobnostka w porównaniu z faktem,  że  żona polskiego ministra jest  urzędującym dyrektorem politycznym Instytutu Legatum,  prywatnej in- stytucji  inwestycyjnej  (a  faktycznie  instytucji  szpiegostwa  gospodarczego), której  dyrekcja  wywodzi  się  wyłącznie  z  amerykańskich  środowisk żydow- skich.

Prezesem Legatum jest Jeffrey Gedmin, wcześniej tzw. rezydent i wykładowca w  AEI  i  (tak, jak Sikorski) dyrektor wykonawczy the New Atlantic Initiative.

Jego zastępcy,  o swojsko brzmiących nazwiskach, to: Julian Knapp, Zach Cou rser  i  Alanna Bałaban.

Ta ostatnia była doradcą politycznym ds. europejskich w Sekretariacie Obro- ny za czasów sławetnego Wolfowitza, gorącego zwolennika ekstremalnie pro- izraelskiego nastawienia polityki USA, jednego z głównych architektów wojny w Iraku, b. prezesa Banku Światowego; a którego dziadek  w 1920 r . przywęd- rował do USA z dalekiej Polski.

Dziś  Obama  rewiduje  politykę  poprzedników,  zamyka  fronty, wyprowadza wojska z Afganistanu,  zmęczenie  Amerykanów wojnami było jednym  z  czyn- ników, które wyniosło go do władzy. Sikorski do nowych czasów nie przystaje.

I nie pomogą mu w zmianie wizerunku nawoływania do przejęcia przez Niem cy roli Führera Europy ani wypowiedzi,  że nie miałby nic przeciwko członko- stwu Rosji w NATO.

To wszystko brzmi nieszczerze. Pamięta mu się jego opowieści o Afganistanie, że trzeba walczyć do końca, do ostatniego żołnierza. A jego bajdurzenia o  tali bach tworzyły obraz, jakby znał się wyłącznie na opium.

Środowisko myślące i działające „michnikiem” cechuje sporo arogancji  i  po- gardy  dla  „polskiego  motłochu”  (stąd  „Polska  chory  człowiek  Europy”   i  „brzydka panna”).

W  jego  myśleniu  nie  ma  miejsca  dla narodowych interesów i suwerenności państwa, zaś  uległość  wobec Rosji na wschodzie  i  Niemiec na zachodzie jest naturalnym odruchem.

Czy  prawica musi jednak szukać remedium na polskie bolączki,  rywalizując z Sikorskim i jego żoną o względy amerykańskich trockistów?

Czy  musi  małpować uległością wobec innego państwa na zachodzie i jeszcze innego na wschodzie (tym prawdziwym)?

W  ocenie  dylematów  polityki  zagranicznej ze strony ekspertów PiS ogarnię- tych chorobliwą megalomanią i urojeniami dostajemy zawsze porcję mętnych frazesów, zawsze przy tym wygłaszanych z ogromną pewnością siebie.

Politycy tej partii

Z  jednej  strony  są  –  trzeba przyznać – do  bólu  pragmatyczni,  gdy mowa o  „operetkowej armii polskiej”,  którą  z  łatwością można pomieścić na Stadio- nie Legii lub o chaosie finansowym kraju.

Z drugiej – niebotycznie  przeceniają  możliwości  oddziaływania państwa na świat zewnętrzny, megalomańsko  nawołując  do  zwiększenia kontyngentu w  Afganistanie, do udziału w siłach NATO w Palestynie, pacyfikowania zwaśnio nych murzyńskich plemion.

A megalomania szkodzi. Jest też śmieszna. A Polsce wcale nie do śmiechu.

Eksperci PiS przestają myśleć,  gdy  przychodzi  do  relacji z Rosją.  Wystarczy im zamachać czerwoną płachtą.

W dodatku krytyka takiej postawy naraża na zarzut antyamerykanizmu, prze jaw rusofilstwa, uwstecznienia, zaściankowości, a nawet – zrównanie ze  zwo- lennikami Łukaszenki.

Towarzyszy temu teza, że poza PiS nie ma prawdziwych patriotów.

Wpływów  rosyjskich,  zwłaszcza  tych agenturalnych,  oczywiście  lekceważyć nie można,  ale  jeśli  nasz  kraj stanowi dziś kondominium (by odwołać się do nośnej medialnie myśli Jarosław Kaczyński),  to  raczej  jest  to kondominium niemiecko-amerykańskie.

Bowiem to Waszyngton przejął  w 1989 r. od Moskwy, przy pomocy rodzimych trockistów z KOR, kontrolę nad Polską.

A jak się układają jego stosunki z kanclerzycą, protektorką Tuska,  to  już  od- rębna sprawa (podobnie zresztą, jak relacje obu państw z Putinem). Ale nad Wisłą  zarówno  jedni,  jak  i  drudzy, skutecznie zabezpieczyli swoje interesy, wykorzystując  do  tego  tubylczy  establishment poszukujący protektorów na Zachodzie za pośrednictwem Michnika.

Józef Mackiewicz zauważył kiedyś:  —  „Niemcy robią z Polaków bohaterów. Podczas gdy Sowieci – gówno”.

Okazuje się, że nie tylko Sowieci. Inni też potrafią.

Wulgarna wypowiedź Nuland o Ukrainie i jej sąsiadach (bo przecież nie o  UE ) obnaża przy okazji intelektualną nędzę elity dyplomatycznej III RP, ale tak że doradców prezesa PiS.

Zapowiada kolejne klęski na arenie międzynarodowej.

Potwierdza w oczach Polaków, że nie mają im nic do powiedzenia, a na wszel- kie pytania, problemy, wątpliwości – tylko jedną odpowiedź: bij Moskala.

I tylko jeden cel: osłabić Rosję.

A że przy okazji Rosję wzmacniają, a Polskę osłabiają, to już mały, nic niezna- czący detal.

Eksperci PiS gardłując  o  Ukrainie  w  UE i namawiając do przebicia stawki w  licytacji z Putinem  o  jej  zbankrutowaną  gospodarkę i o jej pomniki Lenina i  Bandery, nie pytają, ile Polska może na tym zyskać, a ile stracić.

Nie wyciągają wniosków z przeszłości. Popełniają wciąż te same błędy.

9 lat temu poparli bezkrytycznie tzw. Pomarańczową Rewolucję, swego rodza ju ukraińską Magdalenkę, a jej beneficjenci wkrótce napluli im w twarz.

Nie zastanawia ich, dlaczego Michnik tak rozczulił się nad rolą Jarosława Ka czyńskiego na Majdanie i uznał, że zachował się jak prawdziwy polski patrio- ta?  [Autor tekstu też ciągle wierzy, że Kaczyńskiego coś różni od Michnika? Co jeszcze musi się zdarzyć,  żeby  wszyscy przejrzeli na oczy i zobaczyli, że scenariusz jest rozpisany i każdy gra swoją rolę? W tym przypadku „prawi cy? – emjot]

Czy w sytuacji przyjmowania porad i pochwał ferowanych przez jawnie anty- polską  i  antykatolicką  formację  może  być mowa o uprawianiu suwerennej polityki zagranicznej.

Tymczasem Nuland, już  bez porad Michnika, przystąpiła do akcji  instalowa- nia nowych tubylczych władz z bokserem Kliczko (synem oficera armii sowiec kiej  i obywatelem Niemiec),  Arsenijem Jaceniukiem  (ministrem  gospodarki i dyplomacji w rządzie odsiadującej wyrok za korupcję Julii Tymoszenko, spo krewnionym jeśli nie z Nuland,  to  z  Kaganowiczem)  oraz nazistą Tiahnybo- kiem.

Przy czym Nudelman  wcale  tu nie przeszkadza, że dwóch członków  Izby Re- prezentantów  ze  stanu Nowy Jork  w skierowanym do niej przesłaniu ideolo- gię  partii  tego ostatniego określiło  jako „zbliżoną do neonazistowskiej”  i  że w 2012 r. został zamieszczony przez Centrum Szymona Wiesenthala na liście 10 najbardziej zaciekłych antysemitów świata.

Hołubiąc faszyzującą opozycję, Nuland musiała  się  przy  tym nieźle napocić, gdy pod oknami ambasady i pomnikami Bandery wyśpiewywali:  „Smert mos- kowsko-żidiwskij komunie”.

Czy wyczyny Nuland leżą w polskim interesie?

Pytania takiego nikt nie zadaje,  bo  ważniejsza  jest  fascynacja tym, że gdzieś trwa rewolucyjna ruchawka.

Czy w polskim interesie leży wykrojenie kolejnego państewka w Mitteleuropie ze stolicą w Przemyślu, który wcześniej odbierze nam Tiahnybok?

Albo przyjęcie tysięcy uchodźców ukraińskich,  którzy  wcześniej  lub  później zasilą elektorat Mirona Sycza (tego od „wychowany byłem przez ojca w  nie- nawiści do Polaków”)?

Nie ulega wątpliwości, że państewko takie będzie, przy milczącej zgodzie Mos kwy, pod wpływami Niemiec.

W przypadku demontażu Jugosławii  Berlin  posłużył  się potomkami kolabo- rantów z czasów II wojny,  chorwackimi  ustaszami  oraz synami bądź wnuka- mi członków albańskiej dywizji SS Skanderbeg, a dziś, zupełnie przypadkowo, na Ukrainie aktywizują się spadkobiercy dywizji SS Galizien.

Ukraiński Majdan finansuje George Soros.  Ten sam, który razem z Kuroniem, Geremkiem i Michnikiem „wykombinowali” transformację Polski, no i… Balce rowicza!

Ten  sam  Soros,  który  założył  i  utrzymuje  Fundację Batorego  oraz jej szefa Smolara, czołowego ideologa środowiska KPP.

Jeśli do tego dodamy,  że środowisko Fundacji Batorego  to  zaplecze  naszych rodzimych trockistów, rodzime stronnictwo trockistowskie, w dużej części po tomkowie osób, które kiedyś przywędrowały z NKWD, zmieniły (tak, jak Nula- nd)  nazwiska  i  wprowadziły  w  Polsce stalinowski terror, to w tej układance wszystko układa się samo.

Tekturowe pudło z dolarami

„Rzekome więzienia CIA to fakty prasowe.  Nie mamy podstaw,  aby są- dzić, że takie w Polsce były […] amerykańskie samoloty lądowały także na Litwie czy w Rumunii. Tam wszyscy stoją murem za władzą” – mówi w  rozmowie  z  „Polska the Times”  b. wiceminister  SZ  i  b. wiceszef BBN Witold Waszczykowski.

Dużo  do  myślenia  dała  informacja,  że  agenci  CIA  dostarczyli  bezpiece  w  dwóch  tekturowych  pudłach  15  milionów  dolarów  w  gotówce  za stanie na wachcie w czasie, gdy torturowali tam swoje ofiary.

Informacji towarzyszył prymitywny bon mot Millera podchwycony przez me- dia:  —   „Wywiad dostał jakieś pieniądze? To super!”.

Tymczasem prawdziwym problemem nie są dolary w pudłach.

Prawdziwym problemem jest Miller  i w ogóle uległość naszych  elit  wobec oś- rodków zewnętrznych, ich chęć zajęcia miejsca zaufanego partnera USA.

Jeśli z tych względów podeptali polską Konstytucję, jeśli zgodzili się na proce der, który sprowadził nasz kraj do poziomu państwa afrykańskiego, jeśli udo- stępnili  Kiejkuty  za  pieniądze,  a  nie  w  przekonaniu,  że robią to w słusznej sprawie, to jeszcze gorzej.

I za to właśnie należałoby podłączyć Millerowi prąd do genitaliów!

Donos opublikował „Washington Post”, czyli gazetowe zaplecze neokonserwa tystów.

Przypomnijmy, że w gazecie publikuje Nuland i Kagan, tekst sporządził Adam Goldman, a żona Sikorskiego jest członkiem jej kolegium redakcyjnego.

I nie ma co mówić „ciszej nad tą trumną”.  Afera się rozkręci.

Do doniesienia wkrótce dojdzie raport Kongresu, UE – i będzie głośno.

Do „polskich obozów” dojdą „polskie kazamaty”.

Gdy  w przyszłości  Waszczykowski  będzie negocjował  z  Nuland  udział  pol- skich żołnierzy w inwazji na Iran, spotka się z reakcją: Negocjować?

Co i po co?

Najlepiej,  po  prostu  i  od  razu,  wyłożyć  „polaczkom”  [pseudo- Polakom] * na stół tekturowe pudło z dolarami.

————————————-

Krzysztof Baliński 

* – emjot

„Warszawska Gazeta”.
czwartek, 20 marca 2014
Za:  PRAWICOWA TROCKISTKA  i  IRLANDZKI KATOLIK; http://www.usopal.pl/publicystyka/3101-prawicowa-trockistka-i-irlandzki-katolik
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, ARCHIWUM 25-LECIA 1989-2014, Bilderberg Klub, FINANSJERA ŚWIATOWA, HISTORIA EUROPY, HISTORIA POLSKI, HISTORIA WSPÓLCZESNA, III RP, IZRAEL, JUDAIZACJA POLSKI, JUDAIZM - ŻYDZI, Kresy Wschodnie, PiS - Prawo i Sprawiedliwość, PO, POLITYKA, POLSKA, POlska w likwidacji, REWOLUCJE, Roszczenia wobec Polski, Roszczenia żydowskie, SLD, Ukraina, USA, Zbrodnie żydowskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.