50 lat temu 21 października 1963 r. zginął ostatni niezłomny żołnierz Józef Franczak ps. „Lalek” – „Żołnierz wyklęty”

Sierż. Józef Franczak ps. „Lalek” (zdjęcie przedwojenne)./podziemiezbrojne.blox.pl

21 października 1963 r. w Majdanie Kozic Górnych na Lubelszczyźnie od kul ZOMO zginął Józef Franczak ps. „Lalek”, sierżant WP, żołnierz ZWZ-AK.  Działał 24 lata w konspiracji i jako ostatni żołnierz wyklęty poległ z bronią w ręku.

Podziemie  antykomunistyczne  nie  zrezygnowało  z walki o niepodległe pań- stwo, nawet po nastaniu w 1956 r. tzw. odwilży gomułkowskiej.

Wśród żołnierzy podziemia antykomunistycznego i niepodległościowego  był Józef Franczak.

„Wierzył, że doczeka wolnej Polski. Takich jak on, ukrywających się, by- ło wtedy w Polsce kilkunastu. Ich schwytanie zajęło komunistom kolejne kilka lat” – pisze o Franczaku Joanna Wieliczka-Szarkowa w książce „Żoł- nierze Wyklęci”.

Nazywany  „Lalkiem”  lub  „Lalusiem”,  ze  względu  na nienaganną prezencję, Franczak urodził się 25 maja 1918 r. w  Kozicach Górnych na  Lubelszczyźnie. Przed  wojną  ukończył  Szkołę  Podoficerską  Żandarmerii  w Grudziądzu,  po czym przeszedł do służby w Plutonie Żandarmerii w Równem na Wołyniu.

W Wojsku Polskim Franczak dosłużył się stopnia sierżanta. Po ataku ZSRS na Polskę 17 września 1939 r.  nie  złożył broni i walczył z najeźdźcą ze Wschodu. Dostał  się  do sowieckiej niewoli,  z której udało mu się zbiec po kilku dniach. Od tego momentu,  aż  do  śmierci w 1963 r., prowadził konspiracyjną działal- ność na rzecz wolnej Polski.

Jako żołnierz polskiego  podziemia niepodległościowego  działał  w  obwodzie lubelskim ZWZ.  Po  raz  pierwszy  padł ofiarą denuncjacji w 1941 r., kiedy do- niósł na niego do Gestapo jeden z mieszkańców Piask pod Lublinem.

W sierpniu 1944 r.  Lubelszczyznę  zajęła  Armia Czerwona, a Franczak został wcielony  do 2.  Armii Wojska Polskiego,  stacjonującej  w rejonie Kąkolewnicy koło Radzynia Podlaskiego.

Tam  też  był  świadkiem  mordów  na  żołnierzach podziemia,  dokonywa- nych przez komunistów na uroczysku Baran, zwanym niekiedy Małym Ka- tyniem.

W  obawie  o  swój  los  Franczak  zdezerterował z ludowego Wojska Polskiego. Ukrywał  się  w  Łodzi  i  w Sopocie, po czym powrócił w rodzinne strony, gdzie zaangażował się w działalność podziemną.

W czerwcu 1946 r.  „Lalek”  i  jego  współtowarzysze zostali aresztowani przez bezpiekę.  Udało  im  się  jednak uciec z transportu do więzienia i powrócić do podlubelskich lasów.

W 1947 r. Franczak stanął na czele kilkuosobowego patrolu w oddziale  WiN dowodzonym  przez kpt. Zdzisława Brońskiego „Uskoka”.

W następnym roku patrol „Lalka” wpadł w zasadzkę UB – z życiem uszedł jedynie Franczak.

Jeszcze w tym samym roku wdał się on w strzelaninę z milicjantami, w wy niku której został ranny w brzuch.

Wymierzone w komunistów akcje bojowe partyzantki poakowskiej na Lubelsz czyźnie wyraźnie osłabły po śmierci przełożonego Franczaka – „Uskoka”, któ- ry zginął w obławie UB 21 maja 1949 r. we wsi Nowogród w pobliżu Łęcznej.

Cztery lata później w Piaskach ofiarą komunistycznych oprawców padł Stani sław Kuchcewicz  „Wiktor”,  ostatni z najbliższych  współpracowników  Broń- skiego.

Od lewej: Walenty Waśkiewicz „Strzała”, Stanisław Kuchcewicz „Wiktor”, Józef Franczak „Lalek”, Julian Kowalczyk „Cichy” / ipn.gov.pl

Rok 1953 był istotną cezurą w działalności Franczaka – jako jeden z ostatnich partyzantów  ograniczył  zbrojny  udział  w  zwalczaniu nowej władzy i rozpo- czął samotną walkę o przetrwanie.

Ukrywał  się  na  prowincji dzięki pomocy zwykłych ludzi,  choć groziły za nią wysokie kary. Według źródeł SB, z „Lalkiem” współpracowało ok. 200 osób.

We wrześniu 1961 r., w ramach akcji rozpracowywania partyzanta objętej kry ptonimem „Pożar”, władze komunistyczne rozesłały za Franczakiem list goń- czy (opublikowano go wraz ze zdjęciem „Lalka” w „Kurierze Lubelskim”  z 8 września 1961 r.),  w którym uznano go za  „bandytę  stanowiącego  postrach dla  mieszkańców  podlubelskich  wsi”.

Według raportów bezpieki, Franczak brał udział w zamachach na życia człon ków partii komunistycznej, funkcjonariuszy  UB i MO,  prowadził  działalność terrorystyczną i rabunkową.

Komuniści głosili, że poszukiwany osobiście zamordował 5 osób. Za jego schwytanie wyznaczono wysoką nagrodę pieniężną.

„Wzrost ok. 175 cm, ciemny blond, włosy szpakowate, lekko łysy. Czesze się do góry, oczy niebieskie, czoło wysokie, nos średni,  lekko pochylony do przodu,  twarz  owalna,  koścista, śniada.  Uszy  duże odstające,  usta duże wypukłe.  Posiada 5 zębów sztucznych,  trzy srebrne w szczęce gór- nej, a dwa złote w szczęce dolnej. Głowa grubsza, typowo męska.

Jest  dobrze  zbudowany,  barczysty,  pierś  wysunięta  do  przodu,  chód ciężki,  stopy  nóg  są  duże,  lekko  kuleje na prawą nogę po postrzale. Na prawym ręku pomiędzy palcami: kciukiem a wskazującym, posiada bliz nę z postrzelenia.

W wypadku osobistego kontaktu zachować ostrożność, ponieważ poszu-kiwany osobnik nosi broń krótką, dwa pistolety i trzy granaty”

podano w rysopisie poszukiwanego.

Na bezpośredni trop Franczaka bezpieka wpadła w roku 1963.  Było to  możli- we dzięki nawiązaniu przez SB współpracy ze Stanisławem Mazurem (pseudo nim operacyjny  „Michał”),  mieszkańcem  wsi  Wygnanowice,  który  przyznał się do kontaktów z „Lalkiem”.

Za wydanie partyzanta miał otrzymać 5 tys. złotych.

SB wiedziała, że Franczak darzył Mazura zaufaniem,  był  on  bowiem bratan- kiem ojca narzeczonej „Lalka”  –  Danuty Mazur.

Towarzysz  „Michał”  szybko  nawiązał  kontakt  z  nieprzeczuwającym zdrady Franczakiem. Informacje przekazane bezpiece przez konfidenta pozwoliły na dotarcie do miejsca ukrywania się „Lalka”  –  wytropiono go na podstawie  nu- meru rejestracyjnego motoru, którym Franczak przyjechał na spotkanie z Ma zurem.

Trop prowadził  do gospodarstwa  Wacława Becia   z  Majdanu Kozic Gór- nych.

21 października 1963 r.  gospodarstwo  zostało  otoczone  przez funkcjonariu- szy  SB  i  ZOMO,  łącznie 37 ludzi. Widząc zagrożenie, „Lalek” oddał w kierun ku komunistów kilka strzałów.

„W tej sytuacji grupa likwidacyjna ZOMO przystąpiła do likwidacji.

Franczak mimo wzywania go do zdania się podjął obronę i  wykorzystu- jąc słabe punkty obstawy, pod osłoną zabudowań wycofał się około 300 m od meliny, gdzie podczas wymiany strzałów został śmiertelnie ranny i po kilku minutach zmarł” – napisano w raporcie po obławie.

Foto/solidarni.waw.pl

Foto/solidarni.waw.pl

Sekcja zwłok Franczaka wykazała,  że  jego  zgon nastąpił  w wyniku postrzału serca.

W chwili śmierci ostatni polski partyzant miał 45 lat.

Ciało Franczaka w tajemnicy przed rodziną złożono w anonimowej mogile na jednym z lubelskim cmentarzy.

Dopiero po 20 latach szczątki „Lalka” za sprawą jego siostry Czesławy Kasprzak zostały przeniesione na cmentarz parafialny w Piaskach.

Grób Józefa Franczaka.

Grób Józefa Franczaka. (fot. Stefs / Wikipedia)

„Poświęcił życie za wolność Ojczyzny, której nie doczekał”

– brzmi napis umieszczony na grobie partyzanta.

W 2007 r. w Piaskach wzniesiono poświęcony mu pomnik.

Miniaturka

W dniu 17 marca 2006 r. w Piaskach oraz Lublinie odbyły się uroczystości upamiętniające sierż. Józefa Franczaka „Lalusia”, „Lalka”, ostatniego żołnierza polskiego podziemia niepodległościowego, zabitego przez Grupę Operacyjną SB-ZOMO 21 października 1963 r. we wsi Majdan Kozic Górnych.
W uroczystościach wzięli udział: Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Małgorzata Bochenek, ostatni Prezydent na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka, przedstawiciele władz wojewódzkich, samorządowych, wojskowych, młodzieży szkolnej, organizacji harcerskich i lokalnej społeczności.//ipn.gov.pl

Miniaturka

W dniu 11 maja 2007 r. w miejscowości Piaski pow. Świdnik odsłonięto pomnik ostatniego partyzanta RP – Józefa Franczaka ps. Lalek. Józef Franczak zginął z rąk UB i ZOMO 18 lat po zakończeniu wojny – 21 października 1963 roku. Pomnik ku jego czci powstał z inicjatywy Zarządu Obszaru Wschodniego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” w Lublinie. //ipn.gov.pl

W 2008 r., w uznaniu zasług Franczaka w walce o niepodległą Polskę, prezydent Lech Kaczyński odznaczył go pośmiertnie Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Plik:Lech Kaczyński i syn Józefa Franczaka - Marek.jpg

Prezydent RP Lech Kaczyński przekazuje Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, nadanego pośmiertnie Józefowi Franciszkowi „Lalkowi”, na ręce syna Marka Franczaka, Lublin 2008 r.//pl.wikipedia.org

___________________________

Człowiek,   który  wydał   ostatniego  polskiego  żołnierza  wyklętego,   do   swej śmierci w 1996 r. wiódł spokojne życie  (za  zdrajcę  uznawano  Becia,  choć w 1964 r.  Sąd Wojewódzki  w  Lublinie skazał go na 5 lat więzienia).

Współpraca Mazura z SB wyszła na jaw dopiero w 2005 r. dzięki bada- niom Stanisława Poleszaka, historyka z lubelskiego oddziału IPN.

MM, PAP
Zdjęcia dod. emjot
Tekst za; http://naszdziennik.pl –  20 października 2013
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, EDUKACJA, HISTORIA POLSKI, UB-NKWD, Zbrodnie komunistyczne, Żołnierze Wyklęci. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.