KOSHER ALBO ŚMIERĆ versus NIEKOSZER I POLSKOŚĆ.

Żydowskie groźby i szantaż wymierzone w Polskę.

Odrzucenie przez Sejm prawa do uboju rytualnego wywołało falę żydowskiej agresji wymierzonej w Polskę i Polaków. Najbardziej agresywnym, dwuznacz nym i nienawistnym czy neurotycznym atakiem, jaki okazał się do tej pory, jest art.  Miriam Gonczarskiej opublikowany na stronach Salon 24.

Atak  Goczarskiej  jest  oczywistą  zapowiedzią  tego,  że w ramach zemsty doj- dzie do jakiejś kontrakcji. Nauczeni prostym doświadczeniem  możemy przy- puszczać, że może dojść do żydowskiego zamachu terrorystycznego wymierzo nego np. w Sejm lub w polskie dzieci, bo autorka wymienia je w sposób bardzo wieloznaczny.

Słowa powyższe nie są ani przesadą ani czymś bezpodstawnym, żydzi posłu- gują się terrorem, jako środkiem do osiągnięcia celów, a ten przypadek to za- równo „pryncypia” jak i wielki interes, wiec dlaczego mielibyśmy oczekiwać naiwnie tego, że oni będą siedzieć z założonymi rękami?

Podczas kiedy Polska na nowo wchodzi na ścieżkę nazistowską zaś słowo „dzieci” musi być zauważane i brane pod uwagę, bo padło w tuż obok gró- źb pod adresem winnych złej ustawy, czyli np. Sejmu. (Art. Gonczarskiej przytaczamy we fragmentach nieco poniżej.)

Pojęcie „koszer” nie ma nic wspólnego ani z religią, ani z rozsądkiem, czy ja- kąś wiedzą, która ma prowadzić żydów według jakiejś racjonalnie zweryfiko wanej tradycji. Koszer to nic innego jak  żydowskie  narzędzie  rugowania  z przestrzeni społecznej wszystkich innych tradycji, praw czy chwilowych zwy czajów różnych od tych żydowskich.

Idzie to w parze z tym, że istotą żydostwa jest brak własnej ziemi, że  żyd  nie żyje na swoim terytorium, ale koczuje na cudzym. Aby jednak czuć się  „jak u siebie”, żyd wprowadza koszer jako narzędzie do fizycznego zakreślenia gra- nic swego posiadania z tendencją do jego bezustannego poszerzania. Nie doty czy to jedynie pokarmów, ale wszystkiego tego,  co  nas otacza.  Żyd  tak  musi, tak po prostu!

A my nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jakaś zmiana dni wolnych  od pracy lub symbolu na karetce pogotowia  jest  wymogiem  koszeru,  który  żyd dyskretnie wprowadza, a co nas – krok po kroku – eliminuje z naszego włas- nego środowiska. 

I tak właśnie, krok po kroku, każdy element naszej własnej przestrzeni staje się dopasowany do żydowskiej koszerności:

  • estetyka muzyka, jarmułki na głowach i chałaty na grzbiecie, modlitwy (w świątyniach katolickich), wszechobecne menory czy gwiazdy dawidowe, no i „kamienice i ulice”, etc., etc. – popularnie to wszystko nazywa się to zażydzeniem.

Najlepszym przykładem tego stanu jest sytuacja w kościele (pseudo) katolic- kim, gdzie w ciągu 50 lat żydzi zniszczyli to, co katolicy budowali tam przez lat dwa tysiące, w którym:

– Boga w Trójcy Przenajświętszej zastąpiono wymysłem teozofów.

– Syna Bożego Pana Jezusa Chrystusa zastąpiono żydem Jezusem.

– Przenajświętszy Sakrament zastąpiono licznymi bluźnierstwami nadużyć,

– Świętą Liturgię zastąpiono cyrkiem.

– Tabernakulum wywalono do bocznej nawy.

– Krzyż Święty zasłonięto menorą, lub koszmarem pastorału Wojtyły.

– Łacinę wymieniono na jidysz.

– Anielskie Laudetur Iesus Christus zakrzyczano bezczelnym shalom.

– Moralność katolicką wymieniono na „róbta co chceta”.

Papieża zastąpiono wulgarnym prostackim błaznem profanującym Tradycje Wielkiego Czwartku i w trakcie Jego Liturgii  bluźnierczo  całującym  muzuł- manki po nogach, a równocześnie odmawiającym uklęknięcia przed Najświęt szym Sakramentem w szczytnej celebracji Święta Bożego Ciała.

Jak widać powyżej żydzi są 40 razy lepsi niż katolicy, a w stosunku do Pola- ków proporcja ta jest znacznie bardziej drastyczna, bo:

– Rabinistyczna jurysdykcja prawna była i jest stosowana wobec Polaków w ich własnym kraju,

– Lichwa,

– Polskie podcieranie żydów w szabas, które zaczęło się w wiekach  śred- nich wśród pospólstwa, a w dniu dzisiejszym podcieranie weszło na  sa- lony i polski inteligent się tego nie wstydzi, zapala  ogieniek  żydowi  lub włącza mu światło.

No i to ostanie – nierozliczone zbrodnie  ludobójstwa  żydowskiego  na  Pola- kach, które rozpoczęły się 17 września 1939 i trwały aż do przerwania prawa do masowej aborcji na polskich dzieciach,  a  które  to  zbrodnie zamieniono, zakrzyczano oszustwem w Jedwabnem.

Mówiąc krótko wygląda to tak, jakby w Polsce to  żydzi byli  u siebie,  a  Polacy stali się kandydatami do eksterminacji lub do wyjazdu…

  • Gdzie tam im zatem stanowić prawa dla żydów?!

Należy podkreślić, że utrzymanie granic przez żydowską koszerność  już  raz zdobytych, jest arcyważną sprawą dla żydostwa, a jest logicznie pojętą ekono mią expansji – nigdy się nie cofać, bo to marnotrawienie osiągnięć

  • Np. tzw. “przywileje kaliskie” Bolesława Idioty są dla żydów wiecznym dobrem, bez którego żyd nie może egzystować.

Zamach na te dobra z XIII wieku, to to samo, co zamach na życie żyda roku 2013.

Więc to, co stało się w Sejmie w sprawie koszeru, to nie była jakaś błędna regu lacja prawna, nawet nie akt „antysemityzmu”, ale akt podcięcia korzeni żydo wskiej egzystencji w Polsce, a w hucpiarskiej retoryce może i szerzej: otwarcie do zagłady żydów w całym świecie.

  • Bo antysemityzm nie śpi i inne krają pójdą z przykładem Polski, a wówczas żyd będzie zagłodzony na śmierć, bo to, co jest niekoszerne, tego on nie ru- szy!

Zatem pozostawienie sprawy tak, jak to zadecydował Sejm, byłoby holocau stem w Polsce 2013.

  • Czy więc zatem żydzi, te resztki niedobitków w Polsce i te troskliwe liczne diaspory na Zachodzie, chociaż daleko od Oświęcimia, to głęboko – nie do powetowania – zranione wydarzeniami II WŚ, mogą na to pozwolić?
  • Czy światowe żydostwo, dbające o to, aby w Polsce „upiory” nie obudziły się na nowo, może zgodzić się na następny shoah, shoah 2013?
  • W Polsce – kraju, gdzie żyd bardziej bał się Polaka niż gestapowca!?
  • Gdzie chłopi od bata i furmanki, na wsiach zabitych deskami, w tych nie- prawdopodobnych warunkach – spod ziemi  wygrzebywali jakoś tę sławną benzynę Jedwabne Premium i to po to jedynie, aby mieli czym palić żyw- cem żydów?

Czy w takim kraju, w takiej sytuacji, po takiej traumie, można na coś takiego pozwolić?

– Nigdy! Nikt, kto człowiek, na zakaz koszeru w Polsce się nie zgodzi!

I rzeczywiście, odezwały się już żydowskie głosy koszernego oburzenia, prze- wodzi w tym gmina w Warszawie, ADL w USA, prasa i MSZ w Izraelu.

  • Właśnie w tej chwili, do piszącego te słowa doszły informacje z Izraela: MSZ żydów w Izraelu stwierdził, że decyzja Sejmu „jest nie do przyjęcia”.

Tak więc Izrael chce decydować o tym, co uchwala Sejm. Jakie to plunięcie w twarz polskiemu bydlakowi! 

A pomyśleć, że w czasach Solidarności, my młodzi, buntowaliśmy się przeciw temu, że to ZSRR decydował o tym, jak polscy posłowie mieli wybierać, poświęciliśmy nasze życiowe losy temu, aby to wszystko zmienić.

Co typowe – większość tych żydowskich głosów oburzenia i gróźb jest w pełni anonimowa. Z niektórych ujawnionych z nazwiska żydowskich głosów mamy właśnie wyżej wspomnianą Miriam Gonczarską.

Gonczarska w tekście opublikowanym na Salon 24 przedstawiła się jako uw- szechstronniona idiotka – autentyczna lub pozorowana, a co bez znaczenia, bo u żydów typowe jest posługiwanie takimi straszydłami w sprawach, gdzie chcą oni coś postawić na ostrzu noża, a nie mają pewności co do tego, jak im to wyjdzie.

Wybiera się więc taką osobę ni przypiął ni przyłatał, którą w razie czego moż- na oddalić, na nawet przerobić na ofiarę antysemityzmu, np. dźgniętą nożem przez kibica Legi. Co gorsza można domniemywać,  że  Miriam Gonczarska  to żydówka, a nie żyd, a to oznacza, że należy liczyć się z opcją krwawego rozwią zania problemu, bo włączenie do konfliktu żydówek właśnie to najczęściej oz- nacza.

Gonczarska wymieszawszy wszystko dokumentnie przemyca jednak dość jed noznacznie pianę żydowskiej nienawiści do nieżydów i mówi o nieszczęściach i niegodziwościach, zdradzie i okrążeniu przez wrogów, czym rozwija motywa cje dla żydowskiego prawa do odwetu i zemsty za niewinnie doznane krzyw- dy.

Gonczarska przyznaje, że tu nie chodzi o

„prawo do ubijania zwierząt” ale o „szacunek” oraz o „podstawowe poczucie bezpieczeństwa”.

Dalej płaczka Gonczarska rozpacza i narzeka na „dobrych”:

Chodzi też o jakość polityki i o to, że społeczność żydowska nie ma wys- tarczającego poparcia wśród ludzi uczciwych czy “dobrych” i zbyt dużo wrogów, by mieć szanse na normalny rozwój.                                           Kolejny raz milczenie “dobrych” ludzi przeważa na niekorzyść społecz- ności żydowskiej.”

Nagle, jak to u żydów bywa mamy radość z odsieczy Yahwe:

Odczuwam ulgę: B-g odsłania znów swoje oblicze.

Tak jak za czasów Jeremiasza i Ezekjela, czyli ostrzega nas. Oto policja tego kraju, jego sądy i administracja stoją teraz na straży i pilnują, aby nasze tradycje religijne nie mogły być tu na tej ziemi przestrzegane.

Jaki ślepy jest ten Faraon: przecież wie, że ofiara z baranka przyniesio na w pustyni, poza granicami jego państwa, sprowadzi nieszczęście na kraj!”

Upadła Babilonia, Grecja, Rzym, jednak Żydzi trwali i podtrzymywali na swych ramionach historię narodów.”

Gonczarska  nie podjęła samodzielnie tej inicjatywy, to oczywiste,  ani też nie spreparowała samodzielnie tamtych haseł, bredni, pogróżek, czy stygmaty- zacji celów terroru.

  • Takimi sprawami zajmują się żydzi, którzy nie występują publicznie – autentyczni animatorzy zdarzeń.

Gonczarska to jedynie marionetka, a w dodatku ona sama jest niekoszerna.

Czytając  zaś ten art. nieco bardziej przenikliwie można wysnuć przypuszcze- nie, że jest to jakieś dosłowne tłumaczenie z hebrajskiego na polski – bo stylis tycznie żydzi w Izraelu tak właśnie piszą – i tekst ten Gonczarska dostała ma ilem od MSZ w Izraelu z poleceniem puszczenia go na popularnym portalu ce lem narobienia krzyku.

O groźbie akcji terrorystycznej przeciw Polsce i Polakom można było łatwo wy ciągnąć wnioski jedynie tylko z pobieżnego już przeczytania tekstu Gonczars- kiej, to po to ten tekst został opublikowany w  takiej  histeryczno – idiotycznej formie i szeroko rozpowszechniony przez salon 24.

To nadzwyczaj jasny przekaz:

żydowski szantaż wobec Polski z perspektywą terroru, o ile Polska nie wycofa się z zakazu, były głównym celem publikacji tego artykułu!

15 lipca, w 48 godzin po Gonczarskiej – tak samo – została wyartykułowana już prosta groźba MSZ Izraela pod adresem Polski.

MSZ Izraela ogłosił oficjalnie to samo, co Gonczarska po blogersku, ale krót- ko i dosadnie:

sytuacja zakazu uboju rytualnego w Polsce „jest nie do przyjęcia”.

Jest nie do przyjęcia” okazuje się być dokładnie prawie takim samym sfor- mułowaniem, jak słowa ambasadora Izraela w Szwecji Zvi Mazel skierowane pod adresem szwedzkiej minister MSZ Anny Lindh, które brzmiały:

tego nie można tolerować”.

Słowa takie, 11 lat temu, wystosował izraelski ambasador w Szwecji Zvi  Maz- el, wobec Anny Lindh z powodu jej postawy obrony Palestyńczyków przed ży- dami, gdzie określiła ona postępowanie Izraela jako ludobójstwo.

Około roku po tych słowach ambasadora Zvi Mazel:

tego nie można tolerować”,

Anna Lindh zastała zraniona nożem przez nieznanego napastnika, miało to miejsce w domu towarowym NK.

Natychmiast pilnie przewieziono ją do szpitala, gdzie podczas operacji stwierdzono rany wewnętrzne na tętnicy, które nie mogły pochodzić od zwykłego ukłucia, bo były podcięte od wewnątrz, czyli Lindh została dor żnięta w karetce pogotowia, która była na miejscu zdarzenia w 1 minutę po ataku.

Ranna Lind została wniesiona do tego ambulansu, a razem z nią, do środ ka wskoczył jej domniemany przyjaciel z zawodu lekarz, a z wyszkolenia wojskowego płetwonurek, a po trzecie zatrudniony jako urzędnik w MSZ, dla którego to miałaby ona podjąć separację ze swoim dotychczasowym mężem.

Kilka godzin po przybyciu do szpitala Anna Lindh wykrwawiła się i umarła.

Trochę o koszerności tej śmierci:

– Właścicielem domu towarowego NK – miejsce zranienia – był żyd.

– Właścicielami firmy ochroniarskiej w NK, która odpowiadała za kamery video, byli żydzi.

– Przyjaciółka, która krytycznego dnia namówiła A. Lindh do pójścia na zakupy do NK, była żydówką

– Domniemany przyjaciel, który wskoczył za nią do ambulansu był żydem.

– Szefem szwedzkiej policji państwowej na dzień mordu był żyd.

– Jedynym nieżydem, który się znalazł w tym towarzystwie był muzułma nin Mijailo Mijailovic ( fałszywy zabójca), czyli faktycznie też koszer.

Co ciekawe,

  • nikt nie wie jak to się stało, że ambulans znalazł się przy wejściu do NK w jedną minutę po skaleczeniu Anny Lindh (alarmie),
  • nikt nie wie, jak to się stało, że nagle pojawił się tam i przyjaciel Anny Lindh (w 50 sekund, a droga biegiem od miejsca jego pracy wynosiła 3 minuty), a który zdążył wskoczyć do tego ambulansu z ranną Lindh.
  • Nikt nie wie, dlaczego na miejsce zamachu policja przybyła dopiero 10 minut po alarmie, skoro patrole policyjne jeździły wkoło tego budynku bezustannie, bo to miejsce budynków rządowych w centrum miasta.

Anna Lindh konała długo, dopiero po 4 godzinach wezwano do kliniki dwóch lekarzy specjalistów, którzy byli ekspertami od takich przypadków, przybyli jednak zbyt późno (obaj dziwnie nie mieli dyżuru kiedy przywieziono Lindh) i Anny Lindh nie dało się uratować.

Najciekawsze jest na końcu:

były ambasador Izraela w Szwecji Zvi Mazel, był obecny – jako dyplomata – przy zamachu w Mozambiku, przy zamachu na prezydenta Sadata, przy zamachu na prezydenta Ceausescu, no i podczas zamachu na Anne Lindh. 

Po tym sztokholmskim zamachu wsławił się jeszcze akcją wrzucenia kabli elektrycznych pod napięciem do basenu z wodą w sztokholmskim muze- um – bo nie miał upodobania w pewnej tam ekspozycji.

Zaraz potem wrócił do Jerozolimy i przeszedł na emeryturę. Obecnie jest czynnym doradcą w Izraelskim MSZ, które wystawiło wyżej cytowany tekst: „Jest nie do przyjęcia”.

Z tego całego sfingowanego blogowania idiotki Miriam i polskich frajerów, bio rących to wszystko, co ona tam wybredzała, na poważnie  i  piszących  do  niej jakieś  durne  komentarze,  zapewniające  o  tym, że  oni  nie są antysemitami, oraz z deklaracji dzisiejszego MSZ Izraela wynika jasno i prosto to, że art. Mi- riam był planowaną forpocztą oświadczenia MSZ.

A samo oświadczenie zostało wydane wg. zasad, jakie obowiązują w środowis ku Zvi Mazela;

czyli koszer albo śmierć.

Polacy mają zrozumieć to, że albo ustąpią żydom, albo narażą się na terror.

Terror trudny do wykrycia, który będzie pochodził od ośrodków zainstalowa- nych w Polsce i który wśliźnie się ze swoimi bombami, kiedy  chce  i  jak  chce.

Ale Polacy muszą zrozumieć też i to, że Polska i Polacy staczają się po równi pochyłej i to w dużym tempie, że prawie wszystko już stracili na korzyść żydów i proces ustępstw oraz tolerancji wobec żydów musi być zatrzymany, a tendencje muszą być odwrócone,

o ile Polacy chcą przeżyć jako ludzie, a nie bydło we własnym kraju – bydło mordowane bez jakichkolwiek reguł.

Czyli Polacy muszą zrozumieć: niekoszer albo śmierć!

Niekoszer i Polskość!

Niech Chrystus Pan ma nas w opiece.

(-) Krzysztof Cierpisz

20130715
Za; http://gazetawarszawska.com/2013/07/16/kosher-albo-smierc-versus-niekoszer-i-walka/
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, APELE - KOMUNIKATY, EDUKACJA, HISTORIA POLSKI, HISTORIA WSPÓLCZESNA, IZRAEL, JUDAIZACJA POLSKI, JUDAIZM - ŻYDZI, NOWY PORZĄDEK ŚWIATA, POLITYKA, POLSKA, POLSKOŚĆ, Roszczenia żydowskie, SPOŁECZNO-POLITYCZNE, TOTALITARYZM, UB-NKWD, Ubój rytualny, WALKA Z WIARĄ KATOLICKĄ, Zbrodnie żydowskie, ŁAMANIE PRAWA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.