Żyd ukradł Polsce Lwów! – Marian Kałuski

POL Lwów COA.svg Panorama XVIII w. Lwowa POL Lwów COA.svg
Lwów – miasto na Ukrainie, bliskie Polakom, gdyż przez szereg stuleci związane było ściśle z historią Polski. Miasto o interesującej historii, niebanalnej i różnorodnej architekturze, wspaniałych mieszkańcach./ pl.wikipedia.org

Przez sir Namiera i Stalina straciliśmy Lwów w 1945 roku . — Powróćmy jeszcze do tematu dlaczego Polska utraciła Lwów w 1945 roku  (Kresy w życiu Polski Nr 23).

Podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku Wielka Brytania zaproponowała stronom walczącym linię demarkacyjną, która  na  odcinku  Galicji  Wschodniej (Małopolski Wschodniej),  — zgodnie z aktualnym stanem militarnym,  — przebiegała na wschód od Lwowa, tym samym pozostawiając to arcypolskie miasto po stronie polskiej.

Plik:Latin cathedral lemberg old.png Katedra w 1898 /pl.wikipedia.org

Było to zgodne z porozumieniem zawartym w Spa (Belgia) w lipcu 1920 roku przez przedstawicieli Polski, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch.

Co więcej, — historyk brytyjski Norman Davies w swej książce o Powstaniu Warszawskim pt. „Powstanie 44” (2004) pisze,

— że we wszystkich czterech memorandach brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych na temat wschodniej granicy Polski z 19 i 22 listopada 1943 roku oraz z 12 lutego i 25 lipca 1944 roku — Brytyjczycy uważali, że Lwów powinien pozostać przy Polsce.

Również prof. Oskar Halecki w swej „Historii Polski” (Londyn 1958, s. 299) pisał,   — że także prezydent USA F. Roosevelt  —  chciał ratować Lwów dla Polski.

636px-M._ŁaskawaObraz Matki Bożej Łaskawej w katedrze we Lwowie/pl.wikipedia.org

Tak się jednak nie stało.  

Lwów, w którym Matka Boska została ogłoszoną w 1656 roku Królową Polski, —  wyrwano  brutalnie z polskiej Macierzy.

A stało się tak nie tylko dlatego, że Stalin chciał Lwów koniecznie przyłączyć do Związku Sowieckiego,

— ale dlatego, że w tym swoim postanowieniu mógł wykorzystać mapę „brytyjską” ze sfałszowaną Linią Curzona.

I na ten fakt,  —  jak i na to,  że rzekomo także sam rząd polski akceptował oderwanie Lwowa od Polski w 1920 roku,   — Stalin się powoływał i sprawę przez to uważał za zamkniętą.

800px-Lwow-KatedraLacinska-PrezbiteriumWielki ołtarz /pl.wikipedia.org

Kto sfałszował tę mapę?

Sfałszował  ją historyk, pracownik brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych  —  Lewis Namier (1886-1960).

— Był to Żyd z Polski,   — który uprzednio nazywał się Ludwik Bernstajn-Znamierowski.

Jak każdy nacjonalista żydowski   — był źle ustosunkowany do odradzającego się w latach 1918-19 państwa polskiego i dlatego  to  zrobił; 

— nie  wyklucza  się,   — że   był jeszcze jednym agentem sowieckim w Londynie   –   jednym z pierwszych.

Potem,  — czyli po 1945 roku, — bezwstydnie się chwalił,

— że to on, a nie lord Curzon  —  jest „autorem linii Curzona” — (Jerzy Węgierski   „Nieznana   prawda   o   tzw.   Linii   Curzona”   „Lwów  i Kresy” Nr 97, Czerwiec 2005).

Niestety   Churchillowi   i  Rooseveltowi, którym akurat w tym czasie bardzo za leżało na dobrych stosunkach ze Stalinem/Związkiem Sowieckim (zbliżający się upadek Niemiec i wojna z Japonią),   — nie podjęli próby odparcia fałszywych argumentów Stalina i w ostateczności zatwierdzili jego zabór Lwowa.

Lwowianin ojcem balneologii polskiej

Za ojca balneologii polskiej uchodzi aptekarz i chemik lwowski Teodor Torosiewicz (1789-1876).

W swej aptece we Lwowie przeprowadził po raz pierwszy szereg analiz źródeł i wód mineralnych w Galicji,   — w czasach, kiedy dział ten leżał jeszcze zupełnie odłogiem, oddając tym samym balneologii polskiej niezapomniane zasługi.

— Torosiewicz opublikował ok. 100 prac i artykułów na ten temat w języku polskim i niemieckim.

https://i0.wp.com/www.lwow.com.pl/stare/2.jpg Kościół Bernardynów, przed nim na kolumnie postać św. Jana z Dukli /lwow.com.pl

Lwowski Okręg Szkolny w 1937/38 roku

W okresie międzywojennym Polska była podzielona na okręgi szkole.

Jednym z nich był Lwowski Okręg Szkolny, — który obejmował swym zasięgiem województwa: lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie.

W okręgu tym w roku szkolnym 1937/38  — czynnych było 3782 szkoły podstawowe: 1368 polskich, 452 ukraińskie i 1962 polsko-ukraińskie (w zasadzie polskie, z niektórymi przedmiotami wykładanymi po ukraińsku; — wykładany w nich język ukraiński był obowiązkowy również dla polskich uczniów), — oraz 120 polskich szkół średnich, 21 ukraińskich, 2 polsko-ukraińskie, 2 polsko-żydowskie i 1 niemiecka.

Biskup żmudzki Kasper Cyrtowt o unii polsko-litewskiej

Biskup żmudzki w latach 1910-13 Kasper Felicjan Cytrowt (1841 – 1913) urodził się na litewskiej Żmudzi, w rodzinie spolonizowanych Żmudzinów.

Był Litwinem, ale także Polakiem.

W   całym   swoim  dorosłym życiu miał kontakt z Polakami, językiem  polskim  i polską kulturą, — najpierw w seminarium duchownym w Worniach na Żmudzi i katolickiej Akademii Duchownej w Petersburgu,

— gdzie najpierw był studentem, — a potem długie lata profesorem (większość jej studentów stanowili Polacy),

— a na koniec w seminarium duchownym w Kownie na Litwie (tam wówczas także królował język polski), gdzie był również profesorem.

W 1897 roku został biskupem sufraganem żmudzkim, w latach 1908-10 był wikariuszem kapitulnym, a od 1910 roku biskupem ordynariuszem żmudzkim.

Kiedy w 1897 roku został biskupem żmudzkim — zaczął rodzić się separatystyczny ruch narodowy litewski.

Bp Cyrtowt w swej posłudze biskupiej służył jednakowo tak Polakom na Litwie   (Żmudzi)   jak   i   Litwinom.

Był jednak przeciwny zrywaniu unii polsko-litewskiej,   — wyznając zasadę, którą nieraz powtarzał:

—  „Co Bóg połączył,   — tego niech człowiek nie rozłącza”.

Nie był przez to lubiany przez szowinistów litewskich, którzy kilka lat po jego śmierci opanowali kurię biskupią żmudzką i seminarium duchowne w Kownie,   — przepędzając z nich duchownych polskich i wyrzucając z wykładów i administracji diecezji język polski.

Katolik   litewski stał się wilkiem (dosłownie!) dla katolika polskiego na Litwie Kowieńskiej (1918-40).

Pierwsza polska stacja hydrobiologiczna w Drozdowicach k. Lwowa

Józef Nusbaum-Hilarowicz (1859 Warszawa – 1917 Lwów) był wybitnym pols kim zoologiem, w latach 1894-1906 profesorem polskiej Akademii Medycyny Weterynaryjnej we Lwowie, a następnie profesorem także polskiego Uniwersy tetu Lwowskiego.

  • Jako profesor Uniwersytetu Lwowskiego podjął myśl założenia pierwszej na ziemiach polskich, konkretnie w okupowanej przez Austrię Galicji, nad jakimś większym zbiornikiem wodnym, stacji naukowej, która mogłaby słu żyć do możliwie wszechstronnego badania  flory i  fauny wód  polskich nie tylko pod względem systematycznym, lecz także biologicznym.

https://i0.wp.com/www.lwow.com.pl/stare/7.jpg Widok z Wałów Hetmańskich na plac św. Ducha.
Po lewej kościół oo. Jezuitów pw. św. Piotra i Pawła, zaś na tle kościoła widoczny pomnik hetmana Stanisława Jabłonowskiego, od którego wzięła nazwę ulica Hetmańska/lwow.com.pl

Projekt ten został zrealizowany w latach 1913-14. We wsi polsko-ukraińskiej Drozdowice nad jeziorem Drozdowickiem (Gródeckim) pod Gródkiem Jagiel lońskim (woj. lwowskie, ob. Ukraina) prof. Nusbaum-Hilarowicz wraz z dr Janem Grochmalickim, a pod auspicjami polskiego Towarzystwa im. Koperni ka we Lwowie założyli pierwszą polską naukową Stację Hydrobiologiczną.

  • Na cel założenia stacji Galicyjski Wydział Krajowy we Lwowie przeznaczył z funduszów tak zw. rybackich 11000 koron; E. Romer ofiarował 2000 kor.; dr. Wietrzykowski, z otrzymanego z kasy Mianowskiego w Warszawie funduszu na badania naukowo – hydrobiologiczne, przeznaczył 1500 kor.; pan Kolischer 100 kor., a inne osoby ofiarowały jeszcze pewne mniejsze kwoty.
  • Prócz tego hrabia Franciszek Zamojski, właściciel majątku ziemskiego w Drozdowicach, ofiarował parcelę nad samym brzegiem jeziora Gródec kiego, gdzie za zebrane fundusze stanęła niebawem na wzgórzu stacja – murowany jednopiętrowy budynek, której budowę przeprowadził bezinte resownie architekt z Gródka, pan T. Krzyworączka.

Na parterze mieściły się dwie obszerne i widne pracownie, pokój administra cyjny, mieszkanie dozorcy, na piętrze zaś były schludne miłe pokoiki gościn ne dla kilku osób, zajętych przez dłuższy czas badaniami naukowymi w sta cji;

  • została także zbudowana kryta przystań nad jeziorem.

Wyposażeniem stacji w odpowiednie rzeczy i przyrządy (jak np. łódki, w róż ne sieci do połowu ryb, akwaria, baseny, lupy i mikroskopy) kierował dr Jan Grochmalicki.

Zamknij okno Lwow-Opera/.top.turystyka.pl

Jak wspomina prof. Nusbaum-Hilarowicz w swoich Pamiętnikach przyrodni ka (Lwów 1916), podczas wiosny w 1914 roku przez  tę  stację  przewinęło się szereg jego uczniów, którzy prowadzili tu badania naukowe: pp. A. Jakubski, W. Wietrzykowski, B. Fuliński, J. Grochmalicki, Majewski, Krasuski, P.W. Słonimski, E. Schechtel i inni.

Wynikiem tej z entuzjazmem prowadzonej pracy naukowej było szereg prac, jak np. Fulińskiego  Materjały do fauny wirków ziem polskich w lwowskich Rozprawach Muzeum im. Dzieduszyckich za r. 1914; Wietrzykowskiego  „O nowym gatunku wymoczka Discophrya Coperniciana”  nazwanym  tak  na cześć Tow. im. Kopernika, w Kosmosie 1915; wreszcie Schechtla „O oddycha niu wodopójek w Kosmosie 1915), opracowanie obszernych materiałów przez Jakubskiego, dotyczących fauny wirków gródeckich i ogłoszony spis wymocz ków, znalezionych przez Wietrzykowskiego.

https://i1.wp.com/www.lwow.com.pl/stare/14.jpg Widok z placu Mariackiego na ulicę Akademicką. Po prawej hotel George /lwow.com.pl

Niestety, w sierpniu 1914 roku wybuchła I wojna światowa, która nie tylko przerwała działalność stacji, ale doprowadziła do  jej  ruiny;  okradły  ją  i zniszczyły wojska rosyjskie.

Prof. Nusbaum-Hilarowicz we wspomnianych już jego Pamiętnikach przyrod nika tak zakończył ustęp dotyczący stacji hydrobiologicznej w Drozdowicach:

„Może, po skończeniu wojny, stacja znów zostanie odbudowaną i powo łaną do życia, jako instytucja tak potrzebna nauce polskiej”.

Stację odnowił – odbudował i urządził w 1932 roku uczeń prof. Nusbaum-Hila rowicza, także znany polski zoolog polski Jan Hirschler (1883 – 1951), od 1918 profesor polskiego Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie oraz dzia łacz i prezes Towarzystwa im. Kopernika we Lwowie, którego własnością stac ja ponownie została.

  • Służyła ona ponownie celom  naukowo-badawczym  jako  Słodkowodna Stacja im. Zamoyskich w Drozdowicach, w której prowadzona była pra cownia biologiczna, kierowana przez profesora Jana Hirschlera. Do 1939 roku wyszkoliło się w niej szereg polskich hydrobiologów.

Serce i mózg marsz. Józefa Piłsudskiego w Wilnie

https://i0.wp.com/www.lwow.com.pl/stare/20.jpg Uroczystości wojskowe pod kolumną Mickiewicza /lwow.com.pl

12 maja 1935 roku zmarł w Warszawie marszałek Józef Piłsudski. Zwłoki, uro dzonego w Zułowie koło Wilna w 1867 roku, Marszałka zostały złożone w kryp cie „Srebrnych Dzwonów” w Katedrze Wawelskiej w Krakowie. Natomiast ser ce Marszałka zostało umieszczone w srebrnej urnie i 30 maja 1935 roku uro czyście przewiezione do ukochanego przez Marszałka miasta – Wilna i prowi zorycznie umieszczone w niszy kościoła św. Teresy.

  • Urnę tę w pierwszą rocznicę śmierci Marszałka złożono uroczyście wraz ze sprowadzonymi z Litwy Kowieńskiej szczątkami matki Marszałka, Marii Piłsudskiej, do krypty na cmentarzu na Rossie w Wilnie, na której po dziś dzień wyryte są słowa: „Matka i serce syna” i widać zawsze wiązanki świe żych kwiatów.

Po upadku Związku Sowieckiego w 1991 roku i jednoczesnym odrodzeniu się państwa litewskiego, do którego z daru Stalina weszło i polskie Wilno, przed tym grobem w dnie polskich świąt państwowych zbierają się Polacy mieszka jący w Wilnie, odwiedzają go dostojnicy polscy przybywający z wizytą do Wil na oraz każdego roku tysiące turystów z Polski.

Natomiast mózg marsz. Piłsudskiego, zgodnie z jego życzeniem, został w ur nie przekazany polskiemu Uniwersytetowi Stefana Batorego w Wilnie, który Marszałek wskrzesił w 1919 roku po zamknięciu go przez carat w 1832 roku.

Wileńskie lata Joachima Lelewela

Urodzony w Warszawie w 1786 roku i zmarły w Paryżu w 1861 roku Joachim Lelewel był wybitnym polskim historykiem, uczonym i działaczem patriotycz nym, związanym m.in. z Wilnem.

  • Był pierwszym w Polsce historykiem świadomym metod i celów historii; zainicjowana przez niego tzw. Szkoła lelewelowska (badająca procesy hi storyczne w ich całości) miała istotny wpływ na rozwój polskiej historio grafii.

W latach 1819-21 Lelewel był zastępcą profesora bibliografii na Uniwersyte cie Warszawskim, w 1828 roku został wybrany posłem na Sejm i przewodni czącym sejmowej Komisji Praw Organicznych i Administracyjnych.

Podczas Powstania Listopadowego 1830-31 był członkiem kierowanej przez księcia Adama Czartoryskiego Rady Administracyjnej i Rządu Narodowego oraz Towarzystwa Patriotycznego, dążącego do wprowadzenia fundamental nych reform społecznych.

  • Jest prawdopodobnie autorem hasła Za wolność naszą i waszą, które wypisywano na sztandarach powstańczych.

Po powstaniu emigrował z kraju; na emigracji był działaczem, a potem przy wódcą Młodej Polski w szwajcarskim Bernie, związanej z Młodą Europą Giu seppe Mazziniego.

  • W 1837 roku założył i kierował Zjednoczeniem Emigracji Polskiej, które dążyło do politycznego zjednoczenia całej polskiej emigracji.

Początek związku Joachima Lelewela z Wilnem nastąpił w 1804 roku, w któ rym został studentem Uniwersytetu Wileńskiego (do 1808), i w którym w la tach 1815-18 był zastępcą profesora historii.

  • W 1815 roku założył i redagował do 1818 roku „Tygodnik Wileński” – czaso pismo o charakterze naukowo-literackim, na łamach którego debiutował m.in. Adam Mickiewicz (czasopismo ukazywało się do 1822 r.) oraz J. Ko rzeniowski, A. Chodźko, A.E. Odyniec.

W latach 1819-21 Lelewel był pracownikiem Uniwersytetu Warszawskiego, by w 1821 roku powrócić do Wilna na katedrę historii powszechnej na Uniwersy tecie Wileńskim (powracającemu do Wilna Lelewelowi poświęcił wiersz Adam Mickiewicz).

Cieszył się ogromnym autorytetem i sympatią studentów wileńskich.

  • Został usunięty z uniwersytetu w 1824 roku w związku z procesem człon ków patriotycznego związku młodzieży wileńskiej – filaretów, z nakazem powrotu do Królestwa Polskiego  „dla  przecięcia  szkodliwego  wpływu”, który wywierał na młodzież.  Do  Wilna  Lelewel  już  więcej  nie  wrócił  z przyczyn od siebie niezależnych.

Joachim Lelewel tak bardzo polubił Wilno  –  polskie Wilno   (bo  litewskiego Wilna wówczas w ogóle nie było!), że w testamencie zapisał swój wyjątkowo bogaty i cenny księgozbiór w przyszłości odrodzonemu POLSKIEMU Uniwersy tetowi Wileńskiemu, w co wierzył, że nastąpi, bo miasto było od kilku wieków polskie „z krwi i kości” i trudno było jeszcze na początku 1939 roku przewi dzieć, że za kilka lat – w 1945 roku – miasto zostanie oderwane od Polski i że nastąpi w dużym stopniu jego depolonizacja.

Polski uniwersytet w Wilnie odrodził się w 1919 roku, a lelewelowski księgoz biór został przesłany z Biblioteki w Kórniku koło Poznania, w której był prze chowywany, do Biblioteki Uniwersyteckiej w Wilnie w 1929 roku.

  • Niestety, po 1945 roku został przywłaszczony przez Sowiecką Litwę, a po 1991 roku przez odrodzone państwo litewskie, które tę arcypolską pamiąt kę i księgozbiór uważa za swoją własność.

To że księgozbiór został skradziony narodowi polskiemu przez Stalina wcale ich nie martwi! Rządom „polskim”  ( polskim z nazwy ale nie z ducha!)  po 1989 roku nawet nie była w głowie myśl starania się o zwrot tego POLSKIEGO dziedzictwa narodowego.

https://i0.wp.com/www.lwow.com.pl/stare/35.jpg Ulica Legionów/lwow.com.pl

27 Wołyńska Dywizja AK w walce z Niemcami i Ukraińcami

W związku ze zbliżaniem się do przedwojennych wschodnich granic Polski i w celu obrony ludności polskiej na Wołyniu przed ich masowym mordowa- niem przez bandy nacjonalistyczno-faszystowskiej Ukraińskiej Powstańczej Armii, w ramach akcji „Burza

  • 15 stycznia 1944 roku została sformowana z sił Okręgu Wołyń Armii Kra jowej wielka jednostka piechoty Armii Krajowej – 27 Wołyńska Dywizja Piechoty Armii Krajowej (27 DP AK).

W marcu 1944 roku liczyła około 6000 żołnierzy. Wkrótce weszła do walki z Niemcami. W czasie całej serii tych tych walk, 2 kwietnia 1944 pod Lubom lem, Zamłyniem i Czmykosem na zachodnim Wołyniu, hitlerowcy ponieśli duże straty: ponad 180 zabitych, wielu rannych;

  • AK-owcy zdobyli także dużo broni.

Oczyszczono także teren z band Ukraińskiej Powstańczej Armii, które często współpracowały z Niemcami przeciw Polakom. Kiedy 27 Dywizji AK przeszła na Lubelszczyznę, bandy UPA 30 sierpnia 1943 roku mszcząc się i realizując swoją zbrodniczą politykę „oczyszczania” Wołynia z Polaków, zaatakowały wieś Zamłynie, która przed II wojną światową wieś była zamieszkana w więk szości przez Polaków.

  • Zostało zamordowanych ponad 20 mieszkańców wsi.

Polscy olimpijczycy pochodzący z Łotwy

Część południowo-wschodnia Łotwy zwana Inflantami Polskimi, z głównym miastem Dyneburgiem, od 1561 roku należała do przedrozbiorowej Polski i duży odsetek jej ludności spolonizował się dobrowolnie.

  • Przeprowadzony na Łotwie w 1930 roku państwowy powszechny spis lud ności wykazał 59 374 Polaków,  którzy  przed  I wojną  światową  tworzyli integralną część narodu polskiego na ziemiach zaboru rosyjskiego.

Stąd wśród znanych Polaków pochodzących z Łotwy nie zabrakło także i pols kich sportowców, w tym olimpijczyków. Było ich dwóch:

  • Leon Jucewicz (1902 Szweknie – 1984 Porto Alegre, Brazylia), łyżwiarz – pierwszy polski olimpijczyk: Zimowe Igrzyska Olimpijskie Chamonix 1924 – wielobój 8 miejsce;
  • Józef Jan Andrzej Joachim Plater (Broel-Plater) (1890 Kombul koło Kras ławia – 1941 Dachau), bobsleista: Zimowe Igrzyska Olimpijskie St. Morotz 1928.

Katolicka diecezja pińska 1925-1991 na terytorium Polski

W wyniku ustalenia w 1921 roku (traktat ryski)  nowej  granicy  polsko-rosyjs kiej, w granicach Polski znalazła się tylko południowo-zachodnia część diece zji mińskiej i to bez stolicy biskupiej w Mińsku.

  • Część polską diecezji zamieszkiwało 102 809 katolików, a na jej obszarze było 9 dekanatów: baranowicki, lachowicki, łuniniecki, nieświeski, nowo gródzki, piński, rakowski, stołowicki i stołpecki oraz 49 parafii, w których pracowało 95 księży.

Z powodu przyłączenia Mińska do Rosji Sowieckiej (wówczas jeszcze nie było Republiki Białoruskiej) biskup miński Zygmunt Łoziński wraz z kurią bisku pią i seminarium duchownym przenieśli się do Nowogródka, leżącego w gra nicach Polski.

W ramach reorganizacji Kościoła katolickiego w odrodzonym w 1918 roku państwie polskim, 28 X 1925 roku papież Pius XI bullą „Vixdum Poloniae unitas” z tej części diecezji mińskiej, która znalazła się w granicach Polski i części diecezji wileńskiej (nadbużańskie Podlasie i zach. Polesie), na którą złożyło się 6 dekanatów:

  • bielski, brzeski, drohiczyński z województwa biało stockiego, kobryński, brański i prużański z województwa poleskiego oraz kilka parafii z dekana tów słonimskiego i wiszniewskiego,

utworzył nową diecezję – diecezję pińską, ze stolicą biskupią w Pińsku na Pole siu, którą włączył do nowo powstałej polskiej metropolii wileńskiej.

Nowo powstała diecezja pińska była drugą największą obszarowo w Polsce (po archidiecezji wileńskiej) – jej powierzchnia wynosiła 50 424 km kw.;

  • zamieszkiwało ją w 1925 roku 289 370 katolików (prawie wszyscy Polacy), a w 1939 roku około 350 000 katolików.
  • Pierwszym biskupem ordynariuszem pińskim został dotychczasowy bis kup miński (od 1918 r.) Zygmunt Łoziński (zm. 1932).
  • Jego następcą w 1932 roku został bp Kazimierz Bukraba (zm. 1946);
  • w 1933 roku biskupem pomocniczym pińskim został Karol Niemira (do 1965 r.).
  • Diecezja weszła w skład metropolii wileńskiej.

W 1938 roku diecezja pińska pod względem administracyjnym podzielona by ła na 17 dekanatów:

  • baranowicki, bielski, brański, brzeski, ciechanowiecki, drohiczyński, iwie niecki, kobryński, kosowski, lachowicki, łuniniecki, nieświeski, nowogród zki, piński, prużański, stołowicki i stołpecki,
  • w skład których wchodziło 200 kościołów (172 w 1928 r.), w tym 137 kościo łów parafialnych (128 w 1934 r.) i 52 filialnych i 11 obrządku wschodniego (neounia).

W 1938 roku w duszpasterstwie pracowało 200 księży (182 w 1927 r.).

  • W Wyższym Seminarium Duchownym w Pińsku było w 1937 roku 44 alum nów, a w seminariach niższych 162 alumnów.
  • Na terenie diecezji było w 1937 roku 7 domów zakonnych męskich ze 142 zakonnikami (19 ojców, 78 kleryków i 45 braci) oraz 21 domów zakonnych żeńskich ze 193 siostrami zakonnymi.
  • Zakonnicy (jezuici) prowadzili dwa gimnazja – w Pińsku (123 uczniów) i Drohiczynie nad Bugiem (67 uczniów), a siostry zakonne 7 przedszkoli (305 dzieci), 6 szkół powszechnych (266 uczniów) i 2 szkoły zawodowe (126 uczniów).

W Pińsku, który był stolicą biskupa (katedra p.w. Wniebowzięcia NMP), mia ła również siedzibę Kapituła Katedralna, Kuria Diecezjalna, Sąd Biskupi, Die cezjalna Rada Gospodarcza, Instytut Wyższej Kultury Religijnej, Instytut Ak cji Katolickiej i Wyższe Seminarium Duchowne (ostatni rektor bp Karol Nie mira);

  • Niższe Seminarium Duchowne diecezji pińskiej miało swoją siedzibę w Drohiczynie nad Bugiem.

Prasę katolicką na terenie diecezji pińskiej reprezentowały czasopisma:

  • Chrześcijański Kalendarz” (Baranowicze 1937),
  • Dobra Nowina Bractwa Nauki Chrześcijańskiej” (Pińsk 1935-36),
  • Elenchus Ecclesiarum et Cleri Dioecesis Pinskensis Pro Anno Domini…”
  • i od 1933 roku „Spis Kościołów i Duchowieństwa Diecezji Pińskiej w roku Pańskim…” (Pińsk 1927-39),
  • Miesięcznik Diecezji Pińskiej” (Pińsk 1926-35),
  • Okólnik Związku Młodzieży Polskiej Diecezji Pińskiej” (Pińsk 1931-33),
  • „Wiadomości Parafialne” (Pińsk 1931).

We wrześniu 1939 roku Niemcy i Związek Sowiecki napadły na Polskę, której obszarem podzielili się po połowie. Diecezja pińska przypadła Związkowi So wieckiemu.

  • W wyniku działań wojennych i zmiany granic polskich
  • oraz prześladowań Kościoła katolickiego ze strony władzy sowieckiej (m.in. już w 1939 roku zdewastowano katedrę w Pińsku),
  • biskup piński Kazimierz Bukraba musiał opuścić stolicę diecezji;
  • rezydował we Lwowie 1939-42, Warszawie 1942-44 i aż do śmierci w Łodzi 1944-46.

W tych warunkach bp Bukraba mianował wikariuszem generalnym diecezji pińskiej ks. Witolda Iwickiego, proboszcza parafii Podwyższenia Krzyża w Brześciu nad Bugiem, którego rozstrzelali Niemcy 22 stycznia 1943 roku w Janowie Poleskim.

Ogółem podczas sowieckiej (wrzesień 1939-41) i następnie niemieckiej oku pacji Polesia w diecezji pińskiej (czerwiec 1941-44) zginęło

  • 50 księży diecezjalnych,
  • tysiące Polaków-katolików zostało zamordowanych lub wywiezionych przez Sowiety na Sybir,
  • a przez Niemców na przymusowe roboty do Niemiec,
  • wiele parafii i kościołów oraz domów zakonnych uległo likwidacji.

W lutym 1945 roku na konferencji w Jałcie Stalin, Roosevelt i Churchill zade cydowali o oderwaniu Ziem Wschodnich od Polski i przyłączeniu ich do Zwią zku Sowieckiego.

Przy Polsce pozostał jedynie mały skrawek diecezji pińskiej o obszarze 4744 km kw. z 35 parafiami z dekanatów bielskiego, brańskiego, ciechanowieckie go i drohiczyńskiego, na którym mieszkało

  • 94 187 katolików (w 1971 r.) i pracowało ok. 50 księży (w 1958 r. na terenie polskiej części diecezji pińskiej pracowało 66 księży).

Z terenu sowieckiej części diecezji pińskiej władze sowieckie w latach 1945-46 wysiedliły do stworzonej przez Józefa Stalina tzw. Polski Ludowej w jej no wych granicach 109 276 Polaków – w zdecydowanej większości katolików

  • (z okręgów repatriacyjnych: Baranowicze – 33 828 osób,
  • Bereza Kartuska – 13 305 osób,
  • Brześć nad Bugiem – 27 743 osoby,
  • Nowogródek – 6582 osoby,
  • Pińsk – 19 050 osób i
  • Prużana – 8768 osób), w tym większość księży i wszystkich zakonników i sióstr zakonnych.

Większość tamtejszych kościołów została zamknięta i  zniszczona  (np.  koś ciół jezuicki św. Karola Boremeusza w Pińsku). Np. benedyktynki z Nieświe ża przeniosły się ostatecznie do Drohiczyna nad Bugiem.

  • Niemniej na terenie sowieckiej części diecezji pińskiej pozostała nadal spo ra liczba Polaków i grupa księży i dlatego szereg kościołów (m.in. katedra w Pińsku, w Brześciu, Baranowiczach, Różanie) było otwartych aż do upadku Związku Sowieckiego w 1991 roku.
  • W związku z odpadnięciem od Polski stolicy biskupiej w Pińsku, bp Kazi mierz Bukraba zarządził przeniesienie z Pińska siedziby diecezji do Biel ska Podlaskiego, a w 1950 roku apostolski administrator diecezji pińskiej z siedzibą w Polsce (reżym komunistyczny zabronił używania nazwy „diecezja pińska”, zmuszając Kościół do używania określenia „kuria diecezjalna w Drohiczynie” lub diecezja w Drohiczynie), ks. inf. Michał Krzywicki przeniósł ją do Drohiczyna nad Bugiem.

Prokatedrą został kościół Trójcy Świętej (pierwszy z 1386 r., obecny baroko wy bazylikowy z 1709 r.).

  • Tutaj też została przeniesiona Kuria Diecezjalna, Archiwum Diecezjalne oraz Wyższe Seminarium Duchowne.
  • Siedzibą administratorów i biskupów pińskich w Drohiczynie były gmachy dawnego zespołu pojezuickiego (XVII-XVIII w.).
  • Wyższe Seminarium Duchowne diecezji pińskiej zostało reaktywowane przez administratora apostolskiego, ks. inf. M. Krzywickiego w Drohiczy nie w 1951 roku z kursem filozofii, a w 1957 roku również teologii, którą na mocy umowy administratora diecezji z biskupem siedleckim studiowali alumni 1952-57 w Siedlcach.
  • Apostolskimi administratorami diecezji pińskiej w Drohiczynie byli: prepozyt Kapituły Katedralnej w Pińsku, ks. prał. Henryk Humnicki (1946-50), były członek Kurii Diecezjalnej w Pińsku, ks. inf. Michał Krzywicki (1950-67) i ostatnim – w latach 1967-91 – były kapelan bpa Kazimierza Bukraby – bp Władysław Jędruszuk, który 23 maja 1963 roku konsekrowany jako biskup pomocniczy (mianowany 19 XI 1962) diecezji pińskiej.

W 1987 roku w diecezji pińskiej na terenie Polski było

  • 93 500 katolików,
  • 4 dekanaty: Bielsk Podlaski, Brańsk, Ciechanowiec, Drohiczyn,
  • 74 kościoły,
  • 40 parafii,
  • 120 księży,
  • 138 punktów katechetycznych i
  • 10 domów zakonnych żeńskich z 49 siostrami zakonnymi.

Reorganizując na wielką skalę strukturę organizacyjno-terytorialną Kościoła polskiego, dnia 5 czerwca 1991 roku papież Jan Paweł II w miejsce polskiej części diecezji pińskiej utworzył diecezję drohiczyńską, do której włączył

  • trzy dekanaty z diecezji siedleckiej: węgrowski, sokołowski, sterdyński
  • oraz część dekanatów: liwskiego, łosickiego i janowskiego (obszar 8000 km kw., 209 000 katolików, 11 dekanatów, 97 parafii i 212 księży)
  • i przyłączył w 1992 roku do nowo utworzonej metropolii białostockiej.
  • Pierwszym biskupem nowo utworzonej diecezji drohiczyńskiej papież mia nował dotychczasowego administratora apostolskiego diecezji pińskiej, bpa Władysława Jędruszuka.

Jednocześnie po upadku Związku Sowieckiego w 1991 roku odrodziła się ad ministracja kościelna w białoruskiej części diecezji pińskiej.

  • Pińsk ponownie stał się siedzibą biskupa.

13 kwietnia 1991 roku został mianowany biskupem ks. Kazimierz Świątek (od 26.11.1994 r. kardynał), jako arcybiskup metropolita mińsko-mohylewski i administrator diecezji pińskiej (obejmuje obwody brzeski i homelski),

  • która obecnie ma 50 000 wiernych, 60 kościołów i 43 księży.

Watykan, jeszcze za „polskiego” papieża Jana Pawła II, postawił na depolonizację tamtejszych Polaków – katoli ków

  • w celu utworzenia etnicznie białorusko-rosyjskiego Kościoła katolickiego, aby mógł on pozyskiwać Białorusinów i Rosjan innych religii chrześcijańs kich, głównie z dominującego wyznania prawosławnego.
  • Przykre czy wręcz oburzające jest to, że w tej akcji depolonizacyjnej biorą udział księża polscy przybyli do pracy duszpasterskiej na Białorusi.

Najcenniejszy polonik w Rosji z kresowymi koneksjami

W 2000 roku przez 2,5 miesiąca podróżowałem po Europie z trzema córkami: Krysią, Elą i Iwonką. Była to ich pierwsza podróż po Starym Kontynencie – wszystkie urodziły się bowiem w Australii.

  • Byliśmy w Anglii, we Włoszech, w Niemczech i Austrii, na Węgrzech i Słowacji, w Czechach no i oczywiście w Polsce.

W Polsce, a jak już wspomniałem była to ich pierwsza podróż po kraju rodzin nym ich ojca, chciałem pokazać im jak najwięcej najważniejszych miejsc, a więc oprócz Warszawy,

  • Żelazową Wolę,
  • Łowicz (było akurat Boże Ciało i oglądaliśmy łowicką procesję),
  • Częstochowę,
  • Kraków, Zakopane,
  • Łańcut,
  • Gdańsk, Malbork, Chełmno nad Wisłą, Toruń, Poznań, Wrocław,
  • Karpacz w Karkonoszach,
  • Puławy, Kazimierz Dolny i pałac w Kozłówce.

Byliśmy również w Płocku, zwiedzając m.in. starą, zabytkową katedrę, pełną dzieł sztuki.

  • Mnie, jak również córki, zainteresowały wielkie brązowe drzwi w portalu katedry.

Interesując się sztuką, a przede wszystkim tym co jest cennego ze sztuki w Pol sce, wiedziałem, że to tzw. romańskie Drzwi Płockie. Nie myślałem wówczas, że kiedykolwiek zobaczę na własne oczy oryginalne Drzwi Płockie, gdyż Rosja długo nie była na naszej liście krajów do odwiedzenia.

  • Drzwi te znajdują się bowiem dzisiaj w zachodnim portalu Soboru Sofijskiego (św. Zofii) w Nowogrodzie Wielkim. Zatrzymaliśmy się m.in. tam z żoną w drodze z Petersburga do Moskwy, aby zwiedzić ten stary ruski gród, no i oczywiście zobaczyć Drzwi Płockie.

Drzwi te zostały odlane w Magdeburgu w połowie XII wieku na zamówienie ówczesnego biskupa płockiego Aleksandra z Malonne, budowniczego romań skiej katedy w Płocku, i przeznaczone były do głównego wejścia do katedry.

  • Składają się z brązowych 24 kwater kwadratowych i 2 prostokątnych (kwa tery o podwójnej szerokości wieńczące oba skrzydła drzwi), odlanych od dzielnie i zamocowanych na drewnianych dębowych ramach.
  • Poszczególne kwatery są oddzielone wypukłymi listwami, ozdobionymi ornamentem roślinnym, który w górnej części pionowej listwy zastępują zbrojne postacie triumfujące nad bestiami.
  • Reliefy przedstawiają cykl zbawienia: od sceny zbawienia pierwszego czło wieka, po Chrystusa tronującego jako Sędzia w otoczeniu symboli ewan gelistów. Szereg kwater odnosi się do dzieciństwa Zbawiciela i jego pasji. Pośród reliefów drzwi są również reminiscencje innych cyklów. Np. scena z prorokiem Eliaszem w wozie ognistym jest przypomnieniem równoległych wydarzeń Starego i Nowego Testamentu. W tym kontekście wóz Eliasza jest prefiguracją Wniebowstąpienia.
  • Inskrypcja na kwaterze z dwiema postaciami ciężkozbrojnych wojowni ków, u których stóp leżą pokonani wrogowie także odziani w zbroje okreś la ją jako Ubóstwo, co należy odczytywać jako personifikację triumfu cnót nad przywarami, co stanowi nawiązanie do „Psychomachii”.
  • Do tej samej tematyki odnoszą się figurki rycerzy na obramieniu prawego skrzydła, walczący z bestiami. Występują też przedstawienia nawiązujące do Składu Apostolskiego i wśród nich znajdują się m.in. Maiestas Domini (współgra z motywem zwycięstwa nad złem), gdzie Chrystus depcze bestie i nawet towarzyszący mu anioł ma pod stopami skrzydlatego potwora, co jest dość niezwyczajnym rysem ikonograficznym.
  • Jedna z kwater przedstawia fundatora drzwi – biskupa płockiego Aleksan dra w szatach liturgicznych.
  • Natomiast kołatki osadzone w połowie wysokości skrzydeł przy wewnętrz nej krawędzi, mają formę uchylonych lwich paszcz, z których wystają głów ki ludzkie (wikipedia.pl).

Jest to bardzo cenne romańskie dzieło sztuki, które może nawet przez ok. 250 lat było chlubą płockiej katedry.

  • Dzisiaj, od ok. 600 lat są one ozdobą soboru św. Sofii (Mądrości Bożej) naj pierw ruskiego, a dzisiaj rosyjskiego Nowogrodu Wielkiego.

Niestety, nie wiemy nic o tym jak się to stało: jak doszło do tego, że któryś z biskupów płockich – może Henryk (1391-92), Jakub z Korzkwi (1396-1425) czy Ścibor z Gościeńczyc (1463-71) oddał, jak się to mówi „bez bicia”, dumę katedry i biskupów płockich.

  • Ale dlaczego i w jakich okolicznościach drzwi te opuściły Płock? Tego prawdopodobnie nigdy się tego nie dowiemy.

Jest kilka hipotez.

  • Jedna z nich mówi, że Drzwi Płockie mogły trafić do Nowogrodu już w 1170 roku (Historia sztuki polskiej, t.I: Sztuka średniowieczna, Kraków 1965, s. 105-6).
  • Inna utrzymuje, że zrabowali je w XIII wieku Litwini podczas ich wypraw łupieżczych na Mazowsze.
  • Trzecia hipoteza utrzymuje, że drzwi zostały przekazane jako dar ducho-wieństwa polskiego bądź książąt płockich dla księcia nowogrodzkiego, Szy mona Lingwena, brata Władysława Jagiełły (wikipedia.pl).
  • Przyjmuje się jednak, że drzwi trafiły do Nowogrodu Wielkiego raczej w 1. poł. XV w. (Teresa Mroczko Polska sztuka przedromańska i romańska Warszawa 1988, s. 142).

Trudno sobie uzmysłowić w jaki sposób Drzwi Płockie mogłyby się znaleźć w Nowogrodzie Wielkim już w 1170 roku. Hipoteza ta jest najmniej prawdopo dobna.

Druga hipoteza – utrzymująca, że zrabowali je Litwini podczas łupieżczych najazdów na Mazowsze prowadzonych w latach 1255-1306 jest według mnie bardziej prawdopodobna.

  • Rzeczywiście, Litwini podczas tych najazdów dwukrotnie opanowali Płock – w 1262 roku pod wodzą Mendoga oraz w 1286 roku.
  • Tak w 1262 jak i w 1286 roku spalili zamek i miasto.
  • Ograbiali i spalili także katedrę.
  • Trudno uwierzyć w to, aby ograbiając świątynię nie próbowali – i to dwu krotnie – zniszczyć czy wywieźć drzwi, chociaż ważą one 2 tony.
  • Litwini byli wówczas ciągle poganami.
  • Ale jak dowiadujemy się z historii Płocka (np. Multimedialna historia Płocka) w najazdach Litwinów na to miasto brali udział również Rusini.
  • A ci byli chrześcijanami (prawosławnymi). To oni za zgodą Mendoga czy Litwinów mogli zabrać ze sobą na ruską Litwę Drzwi Płockie, a następnie sprzedać je ruskiej Rusi Nowogrodzkiej.

Jednakże najbardziej prawdopodobną, ale dopiero po poprawkach i uzupeł nieniach, jest według mnie trzecia hipoteza, która utrzymuje, że drzwi zostały przekazane jako dar duchowieństwa polskiego bądź książąt płockich dla księcia nowogrodzkiego, Szymona Lingwena, brata Władysława Jagiełły.

  • Uważam, że z góry należy wykluczyć możliwość przekazania drzwi Nowo grodzianom jako daru od duchowieństwa polskiego.

Możliwość taką wykluczy zapewne każdy historyk Kościoła polskiego. Kościół polski nigdy nie był i nie jest w stanie sprezentować komuś – i to w dodatku innemu narodowi i to niekatolickiemu czegoś tak cennego z jakieś katedry.

  • Mógłby to uczynić jedynie biskup danej diecezji.

Taka możliwość mogła by zaistnieć jedynie w przypadku biskupa płockiego Henryka (ok. 1366-1393).

Był księciem mazowieckim, synem Ziemowita III, m.in. księcia płockiego od 1370 roku. Ziemowit III utrzymywał przyjazne stosunki z Litwą (Kiej stutem). Jego następcą, także w Płocku, został Ziemowit IV, który w 1387 roku ożenił się z siostrą już wówczas króla polskiego Władysława Jagiełły – Aleksandrą (zm. 1434). Książę Henryk był bratem Ziemowita IV, a jako książę „bez tronu” został w marcu 1391 roku biskupem płockim.

I on był związany z Litwinami. W 1392 roku wystąpił jako mediator mię dzy Władysławem Jagiełłą a księciem litewskim Witoldem, którzy kłócili się o władzę na Litwie. Będąc na dworze Witolda zakochał się w jego sios trze Ryngalle i zawarł z nią małżeństwo, tracąc tym samym urząd biskupa płockiego.

Trudno uwierzyć w to, aby jakiś biskup naprawdę troszczący się o swoją die cezję i katedrę pozbywał się jako daru tak cennych głównych drzwi katedral nych.

Henryk nie był osobą duchowną z powołania. Był w życiu prywatnym oso bą świecką i w dodatku hulaką potrzebującym pieniędzy; nie przyjął na wet święceń biskupich!

A jako taki mógł Drzwi Płockie albo sprzedać, albo zgodził się na sugestię Ziemowita IV, a może i samej księżnej Aleksandry, aby drzwi sprezento wać litewskim prawosławnym Rusinom, aby tym gestem uzyskać ich przy chylność. Wszak chodziło o brata księżnej Aleksandry.

Wiadomym jest bowiem, że od 2. poł. XIV w. trzy ośrodki aspirowały do roli centrów integracji ziem ruskich – właśnie litewskie Wilno oraz dwa silne – ruskie: Moskwa i Twer.

Po unii polsko-litewskiej (1385-86), w styczniu 1388 roku Władysław Jagiełło zażądał od Nowogrodu Wielkiego wybrania na swego namiestnika księcia li tewskiego Lingwena Semena Olgierdowicza.

Nowogrodzianie, doceniając rolę geopolityczną nowopowstałego państwa polsko-litewskiego, chętnie na to przystali. 25 kwietnia 1389 roku Lingwen złożył w Sandomierzu hołd lenny Koronie Królestwa Polskiego z Nowogrodu i tych ziem ruskich, które w przyszłości podbije.

  • Nowogród został więc lennem Korony Polskiej.

Na skutek zdrady księcia litewskiego Witolda, który występował przeciwko panowaniu Władysława Jagiełły na Litwie, wchodząc w układy z Krzyżakami i Moskwą, w 1392 roku Lingwen musiał uchodzić z Nowogrodu przed Moskwą.

  • W latach 1407-1412 był ponownie namiestnikiem Nowogrodu. W 1410 ro ku wojska nowogrodzkie brały udział w bitwie pod Grunwaldem, wspoma gając rycerstwo polskie.

Hipoteza ta, obok tej, że Litwini wywieźli Drzwi Płockie jako łup w XIII w., jest według mnie najbardziej prawdopodobna z wszystkich możliwych.

Widzę jeszcze jedną możliwość.

Otóż Nowogród Wielki czując się coraz bardziej zagrożony ekspansją Księst wa Moskiewskiego w 1470 roku zawarł z królem polskim Kazimierzem Jagiel lończykiem, czyli z Polską, traktat, który respektując tradycyjny układ sił w Nowogrodzie Wielkim, miał mu zapewnić obronę przed Moskwą, za co Nowo gród płacił królowi 100 000 złotych rubli rocznie.

  • Król wysłał do Nowogrodu Wielkiego swego namiestnika w osobie kniazia Michała Olelkowicza.

Tę unię Nowogrodu Wielkiego z Polską można było upamiętnić sprezentowa niem dla Nowogrodzian Drzwi Płockich. Jednak jest to mało prawdopodobne. Przypuszczam, że pozostał by jakiś dokument lub chociażby relacja po stro nie polskiej czy ruskiej dotycząca tego gestu.

Niestety, król Kazimierz Jagiellończyk nie uratował Nowogrodu Wielkiego przed wchłonięciem go przez Moskwę, która już w następnym roku (1471) pobiła wojska Nowogrodzian.

  • Dzielni Nowogrodzianie pod przewodnictwem wdowy po ich posadniku, Marty Boreckiej, stawili Moskalom zbrojny opór i obronili miasto.

Podczas konfliktu i obrony miasta udali się o pomoc do króla polskiego.

  • Jednak Kazimierz Jagiellończyk zajęty był właśnie – w latach 1471-78 – walką między Maciejem Korwinem, królem węgierskim a swoim synem Władysławem Jagiellończykiem o tron czeski i walka o ten tron dla jego syna była dla niego ważniejsza od ratowania Nowogrodu.

Ratowaniem miasta nie był zainteresowany również sam kniaź Olelkowicz, który wolał przez te wszystkie lata (1471-78) knuć przeciw królowi i trosz czyć się jedynie o swe dobra w Wielkim Księstwie Litewskim.

  • No i stało się. W 1478 roku Moskwa (książę Iwan III Srogi) zajęła Nowo gród Wielki, niszcząc tym samym tę bogatą republikę kupiecką, co bardzo osłabiało pozycję Polski na wschodzie.

Niestety, każdy kto zna historię Polski zgodzi się ze mną, że do większości na szych królów nie mieliśmy szczęścia.

Książę moskiewski Iwan III Srogi krwawo rozprawił się z propolskimi miesz czanami Nowogrodu Wielkiego.

  • Wielu z nich poszło pod topór,
  • a 8000 ludzi zostało wywiezionych w głąb państwa moskiewskiego (Rosji) – aż po rzekę Ob na Syberii (A. Lewicki).
  • Niszczono wszystko co było polskie i co mówiło o współpracy polsko-no wogrodzkiej.
  • Jednak Drzwi Płockie nie zostały ani zniszczone, ani wywiezione do Mos kwy.
  • Pozostały w nowogrodzkim Soborze Sofijskim.

Możliwe, że dzisiaj są one jedyną pamiątką polską w tym mieście, ale za to są bodajże najcenniejszym polonikiem na terenie Rosji poza Moskwą i Petersbur giem, a kto wie czy nie w całej Rosji.

W okresie międzywojennym, czyli po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku, ważne autorytety naukowe postulowały, aby rząd polski wykupił od ateistycznych i walczących z religią władz Związku Sowieckiego tę cenną polską i katolicką pamiątkę.

  • Niestety, nie doszło do tego.

Po wojnie, w 1962 roku prof. Aleksander Gieysztor zgłosił postulat wykonania z brązu kopii Drzwi Płockich.

Komunistyczne władze Polski nie okazywały specjalnego zainteresowania tą sprawą.

  • Zainteresował się nią natomiast Kościół polski z okazji zbliżającej się rocznicy 1000-lecia chrztu Polski (966-1966).
  • Kopia została wykonana z kompozycji żywicy epoksydowej.

W latach 70. XX w. władze Płocka postanowiły, że wykonana zostanie kopia drzwi z brązu, która powróci na stałe do katedry płockiej.

  • Prace nad wierną kopią, ważącą dwie tony, trwały trzy lata.
  • Po prawie 600 latach, a może i więcej, została ona umieszczona w portalu katedry płockiej 23 listopada 1981 roku.
  • Jej uroczystego poświęcenia dokonał 28 lutego 1982 roku prymas Polski, ks. kard. Józef Glemp.

Polacy podróżują dziś dużo po świecie. Chociaż głównie przyciąga nas Euro pa Zachodnia i Południowa, przypuszczam, że również wielu rodaków wybie ra się na wschód.

Nie tylko na nasze dawne Kresy, ale także do Rosji.

Jest to nie tylko wielkie obszarowo państwo, ale również kraj wielu atrakcji turystycznych. Kraj, którego wiele miejscowości jest związanych z dziejami narodu polskiego. Takich właśnie jak np. Nowogród Wielki, który zrobił na mnie duże i po zytywne wrażenie.

  • Oprócz Drzwi Płockich i Soboru Sofijskiego z XI w. są tu inne stare i cie kawe cerkwie oraz dobrze zachowany kreml.
  • Oryginalny jest również monumentalny pomnik 1000-lecia Rosji (raczej Rusi Kijowskiej) z XIX w.

W rejonie Nowogrodu Wielkiego jest nie tylko pełen poloników

  • Petersburg,
  • ale także Psków,
  • Wielkie Łuki,
  • Siebież
  • czy Jam Zapolski – miejscowości ściśle związane z historią Polski.

Kto dzisiaj wie, że od XIX wieku w tych miastach mieszkali dość licznie Pola cy w dużym odsetku pochodzący z Kresów, że w Pskowie przed rewolucją bol szewicką był nawet polski kościół katolicki, że urodziło się tu (poza Peters burgiem) nawet wielu znanych czy zasłużonych później Polaków, jak np.:

  • Maria Jędrzejewska,  Waleria Jędrzejewska,  Witold Rudziński,  Wacław Szyszkowski, Kazimierz Tarwid, Zenon Wiłun, Władysław Wincze (to tyl ko nazwiska, które akurat przyszły mi do głowy).

Historia Polaków i poloników w Rosji to bardzo bogata i ciekawa. Szczególnie na ziemiach kresowych Rzeczypospolitej należących dzisiaj do Rosji.

Marian Kałuski

kworum.pl

LwówLwów na przedwojennej fotografii/lwowiak.republika.pl

Za; http://radio.radiopomost.com/z-polski/1757-zyd-ukradl-polsce-lwow – 17, czerwiec 2013
  • Zdjęcia dod. emjot

_____________________________________________

Najważniejsze wydarzenia z historii Lwowa:

Herb województwa ruskiego

Śluby lwowskie Jana Kazimierza, fragment obrazu Jana Matejki

Order Virtuti Militari

Zabytki edytuj

Stare Miasto, widok z wieży ratuszowej

Lwów jest jednym z najbogatszych w zabytki miast świata. W 1998 r. lwowskie Stare Miasto zostało zapisane na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Najważniejsze zabytki:

Ten wpis został opublikowany w kategorii EDUKACJA, HISTORIA EUROPY, HISTORIA POLSKI, Jan Paweł II, KOŚCIÓŁ KATOLICKI W POLSCE, Kresy Wschodnie, Lwów, WALKA Z WIARĄ KATOLICKĄ. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.