Draństwo za pieniądze

Każde draństwo-świństwo ma swój trop finansowy. Film “Pokłosie” też go ma. Kto wyłożył pieniądze na to przedsięwzięcie? – PISF (Polski Instytut Sztuki Filmowej, ciągle jeszcze chyba pod batutą pani Odorkiewicz – w kwocie 3 mln zł). Ale film kosztował co najmniej 15 mln. Forsę tę wyłożyła rzekomo rosyjska fundacja popierania kultury filmowej, czy jakoś tak nazwana instytucja. Przy czym nie ma wątpliwości, że jest ona tak samo rosyjska, jak publicystka Nowodworskaja, która już nazajutrz, 11 kwietnia 2010 rokuj ogłosiła publicznie, że wie wszystko o katastrofie smoleńskiej i jest to antypolska sprawa szyto-kryta… Putina.

Do “Pokłosia” ktoś napisał scenariusz, ten scenariusz był przedkładany tu i ówdzie, różni “mądrzy” musieli go uznać za interesujący, ktoś w Polsce musiał palcem pokazać Pasikowskiemu – bez wątpienia choremu na sukces za każdą cenę, do tego stopnia choremu, że nie cofnął się przed ewidentnym oszczerstwem wobec własnego narodu – gdzie ma szukać pieniędzy.

Już można mu darować, że autentyczne wydarzenia przedstawił odwrotnie, bo akurat ten, który zbierał macewy, Zbigniew Romaniuk, nie został ukrzyżowany na wrotach stodoły, ale wygrał wybory w swoim mieście Brańsku i został przewodniczącym rady miasta.

Brańsk

Nie można mu jednak, jako człowiekowi wykształconemu, a reżyser przecież powinien być wykształcony, darować że nie wiedział o żydowskich bramach triumfalnych dla wkraczającej w granice Polski w 1939 roku Armii Czerwonej, o spontanicznie powstającej w kresowych miastach i miasteczkach podczas sowieckiej inwazji, żydowskiej milicji, która rozstrzeliwała bez pardonu wziętych do niewoli polskich jeńców wojennych, że były przypadki topienia trupów, tych polskich jeńców, w kloakach, że żydowscy młodzi wojujący wolnomyśliciele tworzyli lotne ekipy obalające chrześcijańskie kapliczki i przydrożne krzyże, że synowie Jankiela, jako znający miejscowe drogi, siedzieli w sowieckich czołgach jako przewodnicy, że z profanowanych kościołów wyrzucano szaty liturgiczne i ubierano w nie zwierzęta, które prowadzano po ulicach dla ośmieszenia polskiego duchowieństwa i wiary chrześcijańskiej.

Normalny człowiek, Polak, znający te fakty (a odnotowano ich co najmniej paręset), pierwszy by odsunął od siebie z obrzydzeniem scenariusz “Pokłosia”. Pasikowski poszedł utartym antypolskim, oszczerczym śladem Grosa (“Sąsiedzi”) i Kosińskiego (“Malowany ptak”).

Dlaczego?

Dla rozgłosu, dla wwazelinowania się komuś. Czy z głupoty tylko? To właśnie taka, być może, sterowana głupota rodzi antysemityzm. A więc szkodzi nie tylko nam, ale – może nawet bardziej – Żydom. Za taką głupotę powinien “tfu!-rca” filmu zapłacić, przynajmniej infamią i wzgardą.

Przypomniałabym inne jeszcze, też niepiękne, usiłowania innego reżysera, Chochlewa, który nie wiadomo za czyje pieniądze, usiłował nakręcić “demaskatorski” film “Westerplatte”, też zdaje się korzystając z zasobów zagranicznych koneserów sztuki filmowej, tym razem chyba zza zachodniej granicy…

I jeszcze jeden drobiazg. Już w końcowym stadium znajdowała się produkcja filmu o naszym “bohaterze”, co to przeskoczył przez płot i obalił komunizm, Lechu Wałęsie.

Film powstawał pod ręką mistrza Wajdy. Tu też sprawa pękła, gdy okazało się, że pieniądze na ten film wyłożyła instytucja dobroczynna Amber Gold. Podobno Wajda miał zwrócić zainkasowane pieniądze, szybko umywając, czy raczej wycierając ręce zbrukane tym “bursztynowym złotem”, bo tak to się chyba tłumaczy to Amber Gold.

I popatrzcie ludzie, komu to dzisiaj patronuje ta słynna niegdyś Dziesiąta Muza.

Cecylia Zagroza
Za; http://marucha.wordpress.com/2012/11/17/dranstwo-za-pieniadze/#more-27534
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, JUDAIZM - ŻYDZI. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.