Opowieść o zdradzie – cz. 1 – Stuart Littlewood [Palestyna – Izrael]

A Story of Betrayal – 1 – Stuart Littlewood;   http://mycatbirdseat.com/2012/09/32573stuart-littlewood-a-story-of-betrayal-1/
tłumaczenie Ola Gordon

Od redakcji: Ten artykuł, drugi w serii siedmiu, dedykujemy wszystkim skwapliwym narzędziom syjonizmu w Waszyngtonie, Westminsterze i Brukseli, którzy zniekształcają przekaz biblijny miłości i pokoju, wspierają bezprawną okupację izraelską, skazują chrześcijan i muzułmanów na Ziemi Świętej na nieustanną niesprawiedliwość, i wywołują ciągłą wojnę na Bliskim Wschodzie. . . i nie tylko.

“Amerykanie nie są odosobnieni w swojej ignorancji. Brytyjczycy również w większości wydają się nie wiedzieć  jaką tragedię sprowadzono na Palestyńczyków, i jak wcześniej spokojna prowincja Imperium Otomańskiego, znana ze starożytnych zabytków i kultury stała się terenem naznaczonym bliznami konfliktu. . .”

17-letnia dziewczyna trzęsąc się z żalu i wściekłości opowiedziała mi o tym, że na własne oczy widziała jak jej nastoletniego kuzyna postrzelili w głowę izraelscy żołnierze. Szli razem do szkoły i żołnierze wyśmiewali się z niego. W odpowiedzi podniósł kamień. Oskarżała mnie i wszystkich Amerykanów o to, że wiemy o codziennych nadużyciach wobec Palestyńczyków, ale nas to nie obchodzi. Usiłowałem powiedzieć jej, że większość Amerykanów nie wie o tych tragediach, i o tym, że nigdy nie wspieralibyśmy ich sprawców.

Ale jej opinia w to, że przeciętny Amerykanin rozumie politykę międzynarodową, była tak silna jak naiwna. “Oczywiście Amerykanie wiedzą że my tu cierpimy” – odpowiedziała. “Jesteście najpotężniejszym krajem na świecie. I każdy ma telewizor. Wiem, że o tym wiecie”.

Te słowa pochodzą ze wspaniałej książki Davida Hazarda “Blood Brothers” [Bracia krwi], która opisuje życie o. Eliasa Chacour, niezwykłego palestyńskiego chrześcijanina, który wychował się nad M Galilejskim i widział jak jego piękny świat zniszczyła izraelska okupacja.

Jak wielu innych, stał się uchodźcą we własnym kraju.  

Piękne wybrzeże M Galilejskiego: kraina mleka i miodu, teraz o gorzkim smaku (photo: Stuart Littlewood).

Amerykanie nie są odosobnieni w swojej ignorancji. Brytyjczycy również w większości wydają się nie wiedzieć  jaką tragedię  sprowadzono na Palestyńczyków, i jak wcześniej spokojna prowincja Imperium Otomańskiego, znana ze starożytnych zabytków i kultury stała się terenem naznaczonym bliznami konfliktu, gdzie codzienne poniżanie podsyca ogień nienawiści. Nie można ani dostać się ani opuścić tego miejsca, ani po nim się poruszać, bez ryzykownego natknięcia się na izraelskich celników, przeszukiwaczy bagaży, blokad drogowych i posterunków z pełnymi pogardy żołnierzami w okularach słonecznych. Nawet w odległych wioskach natkniesz się na 700 posterunków z uzbrojonymi żołnierzami.

Młodzi strzelcy: mają zadanie wywłaszczenia Palestyńczyków i powiększania żydowskiego państwa. . . izraelscy żołnierze: sami nazywają się “najbardziej moralną armią świata”.

Izraelskie Siły Zbrojne w większości składają się z poborowych mężczyzn i kobiet – nastolatków przeszkolonych w użyciu śmiertelnej broni. Mają reputację wesołych cyngli. Ale nie wszyscy chcą być “okrutni”, czy niekoniecznie zgadzają się z rozkazami. Dwaj na tym zdjęciu byli przyjemni i nawet uśmiechali się do kamery. Ale cały czas wiedziałem o trzecim strażniku nieopodal z karabinem wycelowanym w moje plecy.

Prawda o Palestynie nie pasuje do Brytanii z rozpadającą się jej reputacją o czystej grze. Nazwę Palestyna wymazano z map i usunięto, jak jakiś brudny wyraz, z leksykonów dyplomatycznych. Nawet teraz temat ten jest byle jak nauczany w naszych szkołach. Starsze pokolenie jak moje, nigdy nie miało tego w programie.

W celu zrozumienia tego problemu, trzeba zanurzyć czubek palca w skomplikowanej historii ostatnich 90 lat. Żeby pomóc w tym czytelnikom, przedstawię tę pigułkową wersję. Przynajmniej wyjaśnię, dlaczego złapałem kamerę i udałem się do Palestyny by zobaczyć to na własne oczy.

Przez wieki nasza ziemia zniewolona

przez tureckich królów z ostrymi ostrzami.

Modliliśmy się o koniec klątwy sułtana

przyszli Brytyjczycy i wypowiedzieli słowa

“Trwa I wojna światowa, jeśli zgodzicie się

walczyć po naszej stronie, damy wam wolność”.

W wojnie walczyliśmy po stronie brytyjskiej

przelewaliśmy naszą krew z arabską dumą.

W wojnie pokonanymi byli Turcy

a naszą jedyną korzyścią były brytyjskie kłamstwa.

Tym prostym wersetom Stephena Ostrandera udaje się przebić przez górę retoryki i dotrzeć do przyczyny konfliktu arabsko-izraelskiego.

Na Ziemi Świętej było żydowskie państwo około 3.000 lat temu, ale Kananejczycy i Filistyni byli tam pierwsi. Żydzi, jedna z kilku atakujących grup, opuszczała to miejsce i powracała kilka razy, i wypędzono ich podczas rzymskiej okupacji w 70 AD i ponownie w 135 AD. Od VII wieku Palestyna była głównie arabska. Podczas I wojny światowej kraj został “wyzwolony” spod władzy tureckiej, kiedy potęgi sojusznicze w korespondencji między sir Henrym McMahonem i Sharifem Hussein ibn Ali z Mekki w 1915 roku, obiecał niezależność arabskim liderom w zamian za ich pomoc w pokonaniu sojusznika Niemiec.

Ale nowy żydowski ruch polityczny zwany syjonizmem zdobywał sympatię wśród rządzącej elity w Londynie,, i rząd brytyjski dał się przekonać głównemu rzecznikowi syjonistów, Chaimowi Weizmanowi, żeby dać im Palestynę jako ich nową żydowską ojczyznę. Wydaje się, że nawet nie pomyślano wtedy o wcześniej danej Arabom obietnicy, do których te tereny należały przez 1.500 lat – dłużej, jak mówią niektórzy badacze, niż należały do Żydów.

Arthur Balfour (po lewej) i Lord Rotszyld zorganizowali spisek zdrady brytyjskich gwarancji danych Arabom, którzy walczyli po naszej stronie w I wojnie światowej.

Syjoniści, napędzani wymysłem, że stare proroctwo biblijne dawało im prawo własności, postanowili wypchnąć Arabów poprzez zaludnianie terenu milionami Żydów ze wschodniej Europy. I już organizowali społeczności rolnicze i założyli nowe miasto, Tel Awiw, ale w roku 1914 Żydów było tylko 85.000, a Arabów 615.000. Niesławna Deklaracja Balfoura  z 1917 roku – faktycznie list brytyjskiego ministra spraw zagranicznych, lorda Balfoura, do najważniejszego Żyda w Anglii, lorda Rotszylda – ofiarował pomoc w żydowskiej sprawie z wyraźnym lekceważeniem konsekwencji dla tubylczej większości. Nazywając się “deklaracją sympatii z żydowskimi aspiracjami syjonistycznymi”, oświadczyła:

“Rząd Jego Królewskiej Mości jest przychylny ustanowieniu w Palestynie narodowej ojczyzny żydowskiego narodu, i dołoży wszelkich starań by ułatwić realizację tego celu, z wyraźnym zrozumieniem, że nic nie zostanie zrobione, co mogłoby naruszać prawa obywatelskie i religijne istniejących i nie-żydowskich społeczności. . .”

Ale żydowski przechrzta, Balfour, napisał później:

“Nie proponujemy nawet by w Palestynie w żadnej formie konsultować życzenia obecnych mieszkańców kraju. Cztery potęgi są przychylne syjonizmowi i syjonistom, czy jest to słuszne czy nie, dobre czy złe, to pochodzi z długiej tradycji, z obecnych potrzeb, z przyszłych oczekiwań, ma dużo większe znaczenie niż pragnienia i uprzedzenia 700.000 Arabów, którzy teraz zamieszkują te ziemie”.

Charles Poulett Thomson, pierwszy baron Sydenham

Oczywiście to spotkało się z opozycją. Lord Sydenham ostrzegał: “Krzywda wyrządzona wrzuceniem obcej populacji na kraj arabski może nigdy nie zostać naprawiona. To co zrobiliśmy, poprzez koncesje nie dla żydowskiego narodu a skrajnej sekcji syjonistycznej, to zadaliśmy niegojącą się ranę dla Wschodu, i nikt nie może powiedzieć jak wielka będzie ta rana”.

Amerykańska Komisja King-Crane z roku 1919 uważała to za wielkie pogwałcenie zasad.

“Żaden z brytyjskich oficerów z którymi komisja się konsultowała, nie wierzył żeby program syjonistyczny mógł być realizowany bez użycia siły. Samo to jest dowodem na mocne poczucie niesprawiedliwości programu syjonistycznego”.

Były również inne powody dlaczego Brytyjczycy wręcz zabiegali o katastrofę. W 1916 roku Francja i Brytania, w konsultacji z Rosją, podpisały tajny układ zwany Porozumieniem Sykes-Picot, dotyczący wprowadzenia zmian na mapie Bliskiego Wschodu na obszarach przejętych od Turcji. Brytania miała przejąć Jordan, Irak i Haifę. Obszar obecnie nazywany Palestyną uznano za strefę międzynarodową. Porozumienie to, a także Deklaracja Balfoura, i wcześniej złożone obietnice w listach McMahon-Hussein, wszystkie były ze sobą sprzeczne. Wydaje się, że był to przypadek kiedy w zamęcie wojny prawa ręka nie wiedziała co robi lewa.

Po rosyjskiej rewolucji w roku 1917 Lenin ujawnił opinii publicznej treść tajnego porozumienia Sykes-Picot, siejąc nieufność wśród Arabów. W ten sposób pokazująca się historia miała wszystkie zadatki poważnej tragedii.

Późniejsze zbrodnie – po obu stronach – wypływają z tego potrójnego oszustwa. Organizacja syjonistyczna poprosiła Paryską Konferencję Pokojową w 1919 roku o złożenie propozycji dotyczącej Palestyny, wykorzystując brytyjską prośbę o udzielenie mandatu nad Palestyną w celu realizacji Deklaracji Balfoura. W przypadku syjonistów było twierdzenie, że “sama ziemia wymaga odzyskania. W większości jest wyludniona. Jej obecny stan jest stały, bez zarzutu. Do jej odzyskania konieczne są dwie rzeczy – stabilny i mądry rząd, i dodatek do obecnej populacji który będzie energiczny, inteligentny, oddany krajowi, i wspierany przez duże zasoby finansowe niezbędne dla jego rozwoju. Taką populację mogą zapewnić jedynie Żydzi”.

Prominentni amerykańscy Żydzi przeciwni temu wręczyli prezydentowi Woodrow Wilsonowi kontr-oświadczenie sprzeciwiające się planowi syjonistów, i poprosili go o przedstawienie go na konferencji pokojowej. W oświadczeniu było o tym, że plan reorganizacji Żydów w jednostkę narodową z suwerennością terytorialną w Palestynie

“nie tylko zakłamuje trend historii Żydów, którzy przestali być narodem 2.000 lat temu, ale wiąże się z ograniczeniem i ewentualnym unieważnieniem większych roszczeń Żydów o pełne obywatelstwo i prawa człowieka we wszystkich krajach, w których prawa te nie są jeszcze zagwarantowane. Ze względu na to, że celem nowej ery w którą wkracza świat jest ustanowienie rządu wszędzie na zasadach prawdziwej demokracji, odrzucamy syjonistyczny projekt narodowej ojczyzny dla żydowskiego narodu w Palestynie”.

Ci nastoletni rewolwerowcy czasem są przyjaźni, czasem nie. (photo: Stuart Littlewood).

Przewidując przyszłość z niezwykłą precyzją, dalej mówi:

“Cieszymy się z ujawnionej propozycji Kongresu Pokojowego, by wprowadzić do praktycznego zastosowania podstawowe zasady demokracji.

Te zasady, które zapewniają równe prawa człowieka wszystkim obywatelom państwa, niezależnie od religii i pochodzenia etnicznego, powinny być wprowadzone w taki sposób, by wykluczyć wszelkiego rodzaju segregację, nacjonalistyczną czy każdą inną. Taka segregacja nieuchronnie doprowadzi do powstania różnic między sektorami społeczeństwa tego kraju. Każdy taki plan segregacji musi być w swojej tendencji reakcyjny, niedemokratyczny w duchu i całkowicie sprzeczny z praktykami wolnego rządu, zwłaszcza jeśli przykładem tego jest nasz własny kraj”.

To oświadczenie zacytował sir George Adam Smith, znany badacz biblijny i uznany ekspert w kwestii regionu, który powiedział:

“Nie jest prawdą iż Palestyna jest narodową ojczyzną żydowskiego narodu i żadnego innego narodu. . . Nie jest poprawne nazywanie nie-żydowskich mieszkańców ‘Arabami’, czy mówienie, że nie pozostał po nich żaden obraz ich ducha i nie wpłynęli na historię z wyjątkiem Wielkiego Meczetu. . . Nie możemy też pomijać faktu, że społeczności chrześcijańskie były [tam] tak długo jak Żydzi. . . Takie są uzasadnione pytania powstałe w wyniku roszczeń syjonizmu, ale syjoniści jeszcze się z nimi w pełni nie zmierzyli”.

Ameryka, Anglia, Francja, Włochy, Szwajcaria i wszystkie prawie najbardziej rozwinięte kraje świata, składają się z przedstawicieli wielu ras i religii. Ich chlubą jest wolność sumienia i religii,  swoboda myśli i zwyczaje, które łączą wyznawców wielu religii i różnych cywilizacji wspólnymi więzami unii politycznej.

“Państwo żydowskie wiąże się z ograniczeniami w kwestii rasy i religii, w przeciwnym wypadku określenie “żydowskie” nic nie znaczy. Jedność kościoła i państwa, w jakiejkolwiek formie, zgodnie według starej żydowskiej hierarchii, będzie skokiem w tył o 2.000 lat.

Organizacja Hamas ma zadanie obrony palestyńskiej ojczyzny przed nielegalną okupacją przez brutalnego i uzbrojonego agresora – Izraelem. Jej członkowie są demonizowani przez Zachód i nazywani “terrorystami”. Nieprzyjaźni, kiedy sprowokowani, ale tutaj można się z nimi pośmiać. (photo: Stuart Littlewood).

“Prosimy o to by Palestynę ustanowiono, jako wolne i niezależne państwo, rządzone przez demokratyczny rząd nieuznający różnic religijnych i etnicznych, i z adekwatna siłą w celu ochrony kraju przed wszelkiego rodzaju opresją. Nie chcemy widzieć Palestyny, ani teraz, ani nigdy w przyszłości, zorganizowanej jako państwo żydowskie”.

Ale oczywiście Wilson nie przedstawił Konferencji tego dokumentu.

W 1922 roku Liga Narodów umieściła Palestynę pod mandatem brytyjskim, który uwzględniał zasady Deklaracji Balfoura. Żydowska emigracja będzie ułatwiona “odpowiednimi warunkami”, a prawo narodowościowe pozwoli Żydom na stały pobyt i nabycie obywatelstwa palestyńskiego (w przeciwieństwie do prawa tylko dla Żydów, jakie obowiązuje w Izraelu obecnie).

Ale wysoki komisarz wkrótce zalecał powstrzymanie żydowskiej imigracji z obawy, że stworzy ona klasę pozbawionych ziemi Arabów. W tym samym roku brytyjski rząd, wiedząc o niepokoju Arabów, że Deklarację Balfoura syjoniści i ich zwolennicy interpretowali w sposób “przesadzony”, wydał białą księgę wyjaśniającą sytuację.

“Warunki zawarte w Deklaracji” mówił, “nie przewidują, żeby z całej Palestyny uczynić żydowską ojczyznę narodową, ale że taka ojczyzna powinna zostać założona ‘w Palestynie’.

W związku z tym zauważono z zadowoleniem, że na Kongresie Syjonistycznym, najwyższym organie zarządzającym Organizacji Syjonistycznej, we wrześniu 1921 roku, uchwalono rezolucję wyrażającą jako oficjalne oświadczenie syjonistyczne cele determinacji żydowskiego narodu by żyć z arabskim narodem na warunkach jedności i wzajemnego szacunku, i razem z nim we wspólnym domu stworzyć kwitnącą społeczność, zbudowanie której może zapewnić każdemu z narodów niezakłócony rozwój kraju. . .

“Konieczne jest by zauważyć, że Komisja Syjonistyczna w Palestynie, teraz nazywana Palestyńską Egzekutywą Syjonistyczną, nie pragnie posiadać, i nie posiada, żadnego udziału w ogólnej administracji kraju. Ani specjalna pozycja przypisana Organizacji Syjonistycznej w Art. IV Projektu Mandatu dla Palestyny nie oznacza żadnych takich funkcji. Ta specjalna pozycja odnosi się do środków, jakie należy podjąć w Palestynie wpływających na ludność żydowską, i przewiduje, że organizacja może pomóc w ogólnym rozwoju kraju, ale nie upoważnia jej to do udziału w żadnym stopniu w jego rządzie.

“Ponadto, rozważa się by status wszystkich obywateli Palestyny zgodnie z prawem był palestyński, i nigdy nie zamierza by oni, ani żadna ich część, posiadała inny status prawny.

“Konieczne jest”, mówiła Biała Księga z mistrzowską dwuznacznością, “żeby społeczność żydowska w Palestynie mogła zwiększać swoją liczebność poprzez imigrację. Imigracja ta nie może być tak duża liczbowo by przekroczyć potencjał gospodarczy kraju w chwili absorpcji nowoprzybyłych. Konieczna jest gwarancja, żeby imigranci nie byli ciężarem dla mieszkańców Palestyny, jako całości, i żeby żadna ich obecna część nie była pozbawiona zatrudnienia”.

Ale biała księga zaprzeczała jakoby złożono obietnice Arabom przed Deklaracją Balfoura.

“Tu nie chodzi o to, jak przedstawiała arabska delegacja, że podczas wojny rząd Jego Królewskiej Mości zapewniał, że w Palestynie natychmiast zostanie ustanowiony niezależny rząd narodowy. Ta delegacja opiera się głównie na liście z 24 października 1915 roku sir Henry’ego McMahona, ówczesnego wysokiego komisarza brytyjskiego w Egipcie, do Sharifa w Mekce, teraz króla Husajna Królestwa Hejaz. Ten list cytowany jest jako przekazanie obietnicy Sharifowi z Mekki żeby uznał i wspierał niezależność Arabom na proponowanych przez niego terytoriach.

Ale ta obietnica dana była z zastrzeżeniem uwzględnionym w tym samym liście, które wyłączało, między innymi, części Syrii leżące na zachód od regionu Damaszku. To zastrzeżenie rząd Jego Królewskiej Mości zawsze uważał za obejmujące prowincję (vilayet) Bejrutu i niezależnego sandżaku (sanjak) Jerozolimy. W ten sposób obietnica sir Henry McMahona wyłączała całą Palestynę na zachód od Jordanu.

“Niemniej jednak, zamiarem rządu Jego Królewskiej Mosci jest wspieranie ustanowienia w pełnym wymiarze samorządu w Palestynie. Ale oni są zdania, że w szczególnych okolicznościach tego kraju, to powinno być dokonane następującymi po sobie etapami. . .”

Od tego czasu sytuacja stawała się coraz gorsza.

c.d.n.

______________________

Za; http://gazetawarszawska.com/2012/11/17/opowiesc-o-zdradzie-cz-1/
Ten wpis został opublikowany w kategorii ISLAM, IZRAEL, JUDAIZM - ŻYDZI, PALESTYNA, ŚWIAT. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.