Przywrócić Bogurodzicę – Jacek Kędzierski

Ryngraf z wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej, własność ppor. Lucjana Minkiewicza „Wiktora”. Emblemat ten był bardzo często noszony przez żołnierzy V i VI Brygady Wileńskiej AK.

W latach 1944-56 różnego typu ryngrafy, były chętnie używanym przez żołnierzy formacji antykomunistycznych, dodatkowym elementem ich umundurowania.*

Radosne święto 15 sierpnia – święto Wojska Polskiego i jednocześnie święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny — od kilku lat  nieoczekiwanie, za sprawą błędnej decyzji najwyższych czynników państwowych doznaje przykrego zakłócenia.

***

Tego roku minęła piąta rocznica wydania przez ministra   obrony narodowej  A.  Szczygło

— DECYZJI Nr  374/MON w   sprawie   ustanowienia     Pieśni  Reprezentacyjnej  Wojska.

Pieśnią tą ustanowiono  — „My, pierwsza brygada”.

Decyzja ta oznaczała jedno:

— Bogurodzica przestała być pieśnią reprezentacyjną Wojska Polskiego, którą była co najmniej od XV w.

Ten „ukaz”  detronizujący  Bogurodzicę  — wydany został dnia 15 sierpnia 2007 r. – w samo święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i święto Wojska Polskiego. 

Zastanawiając   się   nad   sensem   tej decyzji, do głowy przychodzi mi jedno: — komuś się tu w głowie pomieszało…

Bogurodzica.

rękopis Bogurodzicy z kodeksu C 423,_staropolska.plRękopis Bogurodzicy z kodeksu C 423, /staropolska.pl.JPG

Bogurodzica Dziewica, Bogiem sławiena Maryja,/ U twego Syna Gospodzina Matko zwolena, Maryja! / Zyszczy nam, spuści nam, /  Kyrie, eleison.
Twego dziela Krzciciela, Bożycze, / Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze. / Słysz modlitwe, jąż nosimy, /  a dać raczy, Jegoż prosimy; / A na świecie zbożny pobyt, / Po żywocie rajski przebyt. /  Kyrie, eleison.

Arcydzieło…  — w czasach Chrobrego przybyłe do Polski wraz ze św. Wojciechem i towarzyszącymi mu zakonnikami,   — by później stać się polskim Wyznaniem wiary.

— Znane  są głównie te dwie zwrotki, ale najstarsze źródła,  —  jak choćby Statuty Łaskiego   — podają szereg dalszych, które wskazują na taki właśnie charakter tej pieśni.

Carmen patrium   i   hymn koronacyjny Jagiellonów.

Z pokolenia na pokolenie przechodziło przekonanie, — że jest to Hymn Rycerstwa polskiego:

— „Wżdyć ten dawny a święty obyczaj chowają, że o Bogarodzicy przy bitwie śpiewają.

Jako to bywało w Polszcze po przyjęciu wiary, Mnie to jeszcze powiedał, pomnę, ojciec stary.”

–pisano w Polsce Wazów.

Zachwycał się nią Niemcewicz,   — a Słowacki jej parafrazą przywitał wybuch Powstania listopadowego.

Rozprawę o tej pieśni napisał Norwid,   — a na kartach Krzyżaków przypomniał Sienkiewicz,   — pisząc że rycerstwo pod Grunwaldem śpiewało te wzniosłe rymy,  

—  a echo od boru niosło:  —  „Kyrieleison”.

Wzorce czerpali z niego Baczyński (Modlitwa do Bogarodzicy) i Gajcy (Modlitwa żołnierska). 

Dla kompozytorów XX w. także była inspiracją, — włączali ją w dzieła upamiętniające   Millienium Chrztu i państwa polskiego,   — opracowywali tę pieśń na chór i orkiestrę.

Mijały epoki, stulecia i przyszedł wiek XXI.

I rycerstwu polskiemu powiedziano:    – Tej pieśni już nie śpiewajcie…

Śpiewajcie inną.

Śpiewajcie   — My, Pierwsza Brygada  —  (”Legiony to żołnierska nuta “).

Nie powiem, żeby pieśń ta nie była popularną,  —  a popularność zyskała „za komuny”,   — kiedy to wszelkie pozytywne myślenie o II RP było zakazane.

Śpiewało się ją na biwakach, przy ogniskach.

Razu pewnego byłem świadkiem zabawnego wydarzenia, kiedy to ktoś zaintonował   — „My…”   — a   ktoś  inny przejął pałeczkę i pociągną dalej „… ze spalonych wsi…” .

Ale skąd ta pieśń się wzięła, jaki jest jej rodowód?

Podają, że była pieśnią  I Brygady Legionów Polskich, dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego.

Swoje powstanie zawdzięcza przypadkowi.

Kiedy bowiem Legiony dotarły do Kielc, w których witały ich zamknięte okiennice,   — we wrześniu postanowił przystąpić do tej formacji miejscowy strażak ogniowy Andrzej Brzuchal – Sikorski, — jednocześnie kapelmistrz strażackiej orkiestry dętej…

W nutniku swoim  —  jako marsz nr 10. zapisał  —  marsz rosyjski „Przemarsz przez Morze Czerwone”,   — który zapewne wraz z innymi utworami marszowymi kielecka orkiestra strażacka wykonywała w parkach, na festynach i okazjonalnych koncertach.

I ten właśnie utwór   — wpierw ulubiony utwór kieleckiego strażaka ogniowego   — z wolna stał się ulubionym utworem Legionów.

Wspomnienia Zygmunta Pomarańskiego podają,—  że orkiestra miała zagrać ten utwór przed bitwą pod Łowczówkiem

— i   jej   dźwięki   tak  uskrzydliły legionistów, że zdołali pokonać przeważające siły Moskali.

Słowa Pierwszej Brygady, powstawały stopniowo, — a pierwsza podstawowa wersja tekstu powstała latem 1917 r.   — w pociągu wiozącym internowanych legionistów do Szczypiorna i w samym obozie.

W końcu lat trzydziestych, orzeczono,   — że autorem trzech pierwszych zwrotek jest literat, pułkownik Andrzej Hałaciński,   — a sześciu dalszych zwrotek – oficer legionów Tadeusz Biernacki.

My, Pierwsza Brygada w latach powojennych uważana była przez  stronników  Marszałka Piłsudskiego niemal za hymn państwowy, 

— a   kiedy w latach 1926-1927 rozpoczęła się dyskusja, którą ze znanych pieśni uznać za hymn państwowy,  —  m.in. proponowano, aby połączyć  Mazurka DąbrowskiegoPierwszą Brygadą.

Doprawdy trudno zrozumieć,  —  co kierowało urzędnikiem państwowym, który podjął decyzję o ustanowieniu „wybranych fragmentów” Marszu Pierwszej Brygady — Pieśnią Reprezentacyjną Wojska Polskiego,

— która ma być wykonywana w Święto Wojska Polskiego podczas oficjalnych uroczystości i innych okazji. 

Jest to decyzja niezrozumiała.

Pierwsza zwrotka i refren nie budzą zastrzeżeń,   — ale dalsza część niesie wrogość wobec pozostałych członków społeczeństwa. 

  Krzyczeli, żeśmy stumanieni,/ Nie wierząc nam, że chcieć — to móc! / Laliśmy krew osamotnieni,/ A z nami był nasz drogi Wódz! / Nie chcemy dziś od was uznania, Ni waszych mów ni waszych łez, / Już skończył się czas kołatania / Do waszych serc, do waszych kies!

Powstaje   pytanie   —   dlaczego   wybrano   akurat   te   słowa,   — przepełnione rozgoryczeniem,  — które świadczą,   — że było one własnością tylko jednej formacji wojskowej,

— przekształconą później w mniejszościową formację polityczną, która siłą obaliła prawny porządek konstytucyjny państwa polskiego.

Pominięto np. te słowa:

O, ile mąk, ile cierpienia, / O, ile krwi, wylanych łez, / Pomimo to nie ma zwątpienia, / Dodawał sił wędrówki kres.

Które pięknie oddają istotę i sens żołnierskiego trudu, sens prowadzonej walki zbrojnej.

Czy chociażby te:

Umieliśmy w ogień zapału / Młodzieńczych wiar rozniecić skry, / Nieść życie swe dla ideału / I swoją krew i marzeń sny.

Pominięto też bardziej drastyczne fragmenty przepojone nienawiścią do pozostałych formacji wojskowych i politycznych,   — nie otaczające dostateczną czcią „Wodza”

— być może dlatego,   —  że zdolne były do rzeczowej, merytorycznej oceny jego przymiotów.

Słowa zapowiadające odwet,   — pokwitowanie za przeszłość, — „krew za krew”.

Źle się stało, że piosenkę o legionach i legionistach, ukazującą ich prawdziwe oblicze i zamiary uczyniono Pieśnią Reprezentacyjną Wojska Polskiego.

Uczynili ją przedstawiciele formacji którą charakteryzuje również umiłowanie kultu wodzostwa i odwetowe traktowanie przeciwników.

Jest to postawa obca wojsku polskiemu, polskiemu orężu.

W zaistniałej sytuacji należy zgłosić żądanie przywrócenia Bogurodzicy jako Pieśni Reprezentacyjnej Wojska Polskiego.

Jacek Kędzierski

Za; http://sol.myslpolska.pl/2012/08/przywrocic-bogurodzice/

* Ryngraf: Za; http://podziemiezbrojne.blox.pl/2006/03/Dzialalnosc-V-i-VI-Brygady-Wilenskiej-AK-1944.html

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ANTYPOLONIZM, ATEIZM, HISTORIA WSPÓLCZESNA, POLITYKA, POLSKA, PROTESTY, WALKA Z WIARĄ KATOLICKĄ. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.